Mowa miłości, mowa nienawiści

Ktoś, kto wymyślił termin „mowa nienawiści”, był nieprawdopodobnym cwaniakiem. Stworzył bowiem zupełnie nowy rodzaj cenzury, niezwykle użyteczny w rozwoju światowego soft-totalitaryzmu. Teoretycznie miało służyć to ochronie słabszych i uniemożliwiać terror większości nad mniejszością, z czasem stało się odwrotnie. W wielu krajach za szerzenie tzw. mowy nienawiści można trafić za karty. We Francji werbalne zwalczanie aborcji jest karalne, w Szwecji można oberwać wyrok, jeśli krytykuje się politykę imigracyjną rządu.

W dodatku „mowa nienawiści” jest pojęciem niezwykle pojemnym, rozciągliwym i subiektywnym. W Polsce nasza strona wyraża się wprawdzie ostro, ale z
[pozostało do przeczytania 53% tekstu]
Dostęp do artykułów: