Nr 26 z 28 czerwca 2017

Wojciech Kamiński
To rzadki przypadek w kraju tak mocno dotkniętym przez okrutne dzieje. Świat, po którym pragnę Państwa oprowadzić, wciąż istnieje. To świat ceglanych kościołów ziemi chełmińskiej. Wchodzi się do niego przez wytarte kamienne progi, kroczy po wyszlifowanych stopami wiernych posadzkach, opiera o chłodne ściany, z których spoglądają biblijni bohaterowie i święci. Ziemia chełmińska (woj. kujawsko-pomorskie) ze swoimi ceglanymi kościołami to wyjątek nie tylko na skalę polską, ale także europejską. Trudno znaleźć drugie takie miejsce, w którym na tak niewielkim obszarze powstało i przetrwało tyle wyjątkowych zabytków architektury. Prof. Marian Arszyński z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu pisał („Diecezja toruńska. Historia i teraźniejszość”), że liczba murowanych kościołów wiejskich...
To jedno z najbardziej wartościowych warzyw, pełne witamin i minerałów. Teraz – wczesnym latem – ma ich najwięcej. Ze względu na to, że kapusta świetnie daje się przechowywać, jest jedzona cały rok. Ale to ta pierwsza, młoda jest najpyszniejsza. Doskonale smakuje zarówno w surówkach, jak i w postaci soku. Świeże, poszatkowane liście można dodać do zup jarzynowych. Tradycyjnie przygotowuje się ją z koperkiem i młodą cebulką, ale wystarczy odrobina fantazji, by znany przysmak wystąpił w nowej odsłonie. Obecność kapusty w naszej kuchni zawdzięczamy Hunom i Mongołom. To oni sprowadzili do Europy to warzywo, które szybko zyskało uznanie mieszkańców starożytnej Grecji i Włoch. Kapusta uważana była tam za roślinę leczniczą. Rzymianie przypisywali jej właściwości uodparniające organizm na...
Wojciech Kamiński
Przed nami całe lato, oby słoneczne. Uważajmy jednak, aby nie przesadzić z opalaniem. Oparzenia to tylko drobny kłopot, prawdziwym problemem może być czerniak. Gorący piasek, szum fal i słońce. Każdy o tym marzy. Z pewnością wielu z nas już wykupiło wczasy, zarezerwowało miejsca w hotelach, pensjonatach i w kwaterach prywatnych. Pamiętajmy jednak, że nadmiar dobrego – w tym wypadku słońca – może być szkodliwy. Co prawda ostrzeżenie to bardziej dotyczy osób, które pojadą nad ciepłe morza, niż tych, którzy rozłożą się na leżakach i kocach nad Bałtykiem czy polskimi jeziorami. Niemiej jednak warto pamiętać, żeby nie przesadzać z opalaniem. Nadmierna dawka promieni ultrafioletowych może być przyczyną bardzo groźnej choroby nowotworowej – czerniaka. Co do tego specjaliści nie mają żadnych...
Jan Przemyłski
Dubaj to pionier we wprowadzaniu futurystycznych technologii. Po wieżowcach z drukarki 3D, latających taksówkach i superszybkich kolejkach teraz czas na… policjanta-robota. Ci, którzy odwiedzą Zjednoczone Emiraty Arabskie, a konkretnie Dubaj, i zdarzy się tak, że popełnią drobne wykroczenie, mogą być mocno zszokowani wyglądem stróża prawa przybyłego na miejsce zdarzenia. Od końca maja ulice tego nowoczesnego i bogatego miasta patroluje autonomiczny policjant. Robot o nazwie nomen omen Robocop to kolejny przykład coraz większego udziału sztucznej inteligencji w różnych dziedzinach życia i profesjach. Zaprojektowany został przez policję z Dubaju przy współpracy z Google oraz IBM Watson. Maszyna ma 170 centymetrów wzrostu, waży 100 kilogramów, a jej zewnętrzna powłoka kolorystycznie...
To był gorący wieczór. Zwłaszcza dla laureatów nagrody II edycji konkursu „Polski Przedsiębiorca 2016 >>Gazety Polskiej Codziennie<<”. – Chcemy pokazać, że Polska jest silnym państwem – powiedział Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Codziennej” i „Gazety Polskiej”. W urokliwej scenerii, przy śpiewie zespołu In Love rozdano nagrody „Polski Przedsiębiorca 2016 >>Gazety Polskiej Codziennie<<”. – Obecny wzrost gospodarczy nie jest przypadkowy – podkreślił Tomasz Sakiewicz podczas uroczystej gali. Do tej kwestii odnieśli się również uczestnicy debaty „Polska innowacyjna. Idea czy rzeczywistość”, zorganizowanej w trakcie ceremonii. – Jeżeli w ciągu paru najbliższych lat nie dojdzie na świecie do jakichś poważnych zachwiań, do 2019 r. przewidujemy wzrost PKB o 5 pkt...
Koniec roku szkolnego, początek wakacji. Ruszyły już rodzinne kawalkady nad morze, jeziora, wielu rodziców odwiozło dzieci do dziadków na działki. Ja też ruszyłem w ostatni weekend w Polskę, ale do pracy. Wraz z żoną prowadzimy po raz kolejny trasę koncertową „Lata z radiem”. Muszę powiedzieć, że żałuję, iż w czasie tych wojaży nie będziemy przemierzali kraju samochodem, który właśnie testowałem. Poczułem się w nim jak pilot samolotu. Siadając na miejscu kierowcy i dotykając dźwigni zmiany biegów wyglądającej jak wolant, ma się ochotę powiedzieć niczym kapitan statku powietrznego: „Włączyła się sygnalizacja, zapiąć pasy, za chwilę będziemy startować, wszystkie systemy sprawdzone”. A jest ich na pokładzie co niemiara. System kół skrętnych 4 Control powoduje większą zwrotność renault....
Robert Tekieli
Kobieta wychodzi z supermarketu z zakupami na parking. W samochodzie, który zostawiła zamknięty, czterech śniadych. Żądają, żeby ich zawieźć. Daleko. Kobieta się waha. Zakupy, pusty parking, nieprzyjaźni faceci. Dzwoni na policję. Policjanci informują ją, że nie przyjadą. Że powinna być agresorom przychylna. Że powinna włamywaczy zawieźć, gdzie potrzebują. Pointą opowieści jest stwierdzenie, że gdyby tej napaści dokonali Polacy, trafiliby na kilka lat do więzienia. Londyn. Kiedy znajomi dowiadywali się, że lecę, mówili: „Uważaj na siebie”. Po raz pierwszy mój żołądek musnął lęk. Balham. Na ulicy jeszcze większość białych rasy kaukaskiej. Samochody jeżdżą dalej w złą stronę. Kamieniczki ściśnięte jedna obok drugiej w dalszym ciągu przypominają bardziej domki dla lalek niż dla ludzi....
Tomasz Łysiak
Najwyraźniej coś odbija francuskiej głowie państwa. Być może takie efekty przynosi zbyt dużo francuskiego szampana, zbyt wiele żabich udek, sera pleśniowego i śpiewania Marsylianki na święto okrutnej Rewolucji Francuskiej. Robi się mieszanka wybuchowa i mąci umysł Macrona. Szkoda, że monsieur le président upomina w skandaliczny sposób Polskę i Węgry, sam zaś ma najwyraźniej kłopoty z pamiętaniem historii własnego kraju. Można by mu przypomnieć choćby, w jaki sposób jego rodacy wcielali w życie ideały Wielkiej Rewolucji. Choć słowa „w życie” nie do końca tu pasują. Lepiej by było – „wcielali w śmierć”, zgodnie z pełnym, acz wymazywanym pracowicie ze świadomości hasłem „Wolność, Równość, Braterstwo lub Śmierć!”. To w trakcie tej rewolucji uczono mieszkańców Wandei, w jaki sposób należy...
Marcin Wolski
Słuch historyczny się przydaje. Pozwala zawczasu dojrzeć to, czego większość nie zauważa, a co już wkrótce zdeterminuje im życie. Słuch potrafi być zawodny, z oddali można pomylić wiatr historii z tętentem koni Apokalipsy. Żyjemy w okresie przejściowym. Wiele wskazuje, że może być on końcem świata, który do tej pory utożsamialiśmy z cywilizacją Zachodu, jego wartościami, chrześcijaństwem, a przede wszystkim z dumą i odpowiedzialnością za „brzemię białego człowieka”. Na naszych oczach to wszystko ginie. Wielu sięga po analogie z historią starożytnego Rzymu, który upadł wskutek własnej dekadencji i napływu barbarzyńców. Jednak warto przypomnieć, że upadła jedynie jego część zachodnia. Wschodnia – Bizancjum – przetrwała koleje dziesięć wieków. Paryże, Londyny czy Rzym stały się...
Katarzyna Gójska
Komisja śledcza badająca aferę Amber Gold przesłuchała syna byłego premiera (a właściwie część składu komisji, bo polityczni przyjaciele seniora zdawali się odgrywać wcześniej ustalone ze świadkiem lub jego pełnomocnikiem role). Po spotkaniu młodego Tuska z posłami jeszcze trudniej zrozumieć, na czym polegała jego praca dla aferzystów. Syn dzisiejszego przewodniczącego Rady Europejskiej nie miał zlecanych żadnych zadań, nie współpracował z innymi pracownikami, a jego przełożeni nie byli zainteresowani jego doradztwem. Wygląda na to, że wystarczyło im samo bycie młodego Tuska na liście płac. Czy syn ówczesnego szefa rządu został złapany przez aferzystów, którzy wykorzystali zarówno jego naiwność, jak i fakt, że państwo zarządzane przez jego papę było wyłącznie teoretyczne? Być może tak...
Michał Rachoń
„Walczyć z nami to jak zapasy ze świnią. Po pierwsze, ubrudzisz się, to wiesz na pewno, po drugie – świni sprawia to przyjemność” – śpiewał parę lat temu Maciej Kożuszek ze składem Rozumu Bękart. Raper z Trójmiasta, a dziś szef dodatku pomorskiego „GPC” i szef działu świat „GP”, parafrazował w ten sposób zdanie zamieszczone ponad 40 lat temu przez guru amerykańskiego konserwatyzmu Dinesha D’Souzę w książce „Listy do młodego konserwatysty”. D’Souza w ten sposób zwracał się w latach 80. do zwalczających go władz uczelni, na której wydawany był jedyny konserwatywny magazyn uczelniany w USA „The Darmouth Review”, którym D’Souza kierował. W zdominowanych przez lewicę środowiskach intelektualnych USA na początku lat 80. konserwatywne pismo było szokiem. Wściekłe ataki ze strony władz uczelni...

Pages