Wojciech Mucha

Wojciech Mucha
Według amerykańskich naukowców (ci nigdy się nie mylą) wchłaniamy dziennie 34 gigabajty danych – to odpowiednik 100 tysięcy słów. Sprawia to, że nie sposób zajmować się wszystkim. Siłą rzeczy trzeba selekcjonować sobie źródła informacji oraz sprawy, które nas dotyczą. Nie można być jednocześnie ekspertem od globalnego ocieplenia, polityki historycznej, sądów konstytucyjnych i przyszłości eksploatacji zasobów naturalnych w dalekowschodniej części Federacji Rosyjskiej. No nie da się. Oczywiście można – wzorem części publicystów-reporterów – snuć w swoich tekstach każdą możliwą teorię – polityczną, społeczną, cywilizacyjną, modową i kulinarną. Przewidywać upadki i powstania, budować scenariusze, a gdy któryś się potwierdzi, z triumfem w głosie powiedzieć: „A nie mówiłem?”. To dość częsty...
Wojciech Mucha
Dziś coś z lokalnego podwórka, a konkretnie z okolic totalnej opozycji. Tuż po tym, jak okazało się, że w rządzie premiera Mateusza Morawieckiego swoje stanowiska zachowają wszyscy ministrowie (może to się oczywiście zmienić), w sieci zaczęła krążyć fantastyczna teoria o tym, że odwołani i powołani na nowo ministrowie otrzymają z tytułu zwolnienia trzymiesięczne odprawy. Rzecz oburzała internautów, tym bardziej że piłeczkę podbijali ważni politycy Platformy Obywatelskiej. I tak Sławomir Neumann napisał na Twitterze: „Jako że weszliśmy w okres świąteczno-noworoczny, PiS zafundował Polakom szopkę i żłóbek jednocześnie. Szopka nazywana potocznie rekonstrukcją rządu. Żłóbek, a właściwie żłób, bo odwołani/powołani ministrowie dostaną dodatkowo 3-miesięczne odprawy!”. Mało parlamentarny wpis...
Wojciech Mucha
Szlag mnie niemal trafił. Proszę wybaczyć słownictwo. I tak nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów, które mogłyby dostatecznie obelżywie określić postępowanie dziczy spod znaku „Obywateli RP” (bardziej pasuje UB), która rzuciła się pod Sejmem na reporterkę TVP Info. Jeśli Państwo widzieli film, na którym wielki jak tur, przebrany jak ochroniarz z supermarketu i schowany za gęsta brodą i okularami przeciwsłonecznymi osiłek rzuca w twarz drobnej dziennikarce, że „ma do niej mniej szacunku niż do kurwy spod latarni” – rozumiecie doskonale moją złość. Drobniutka kobieta była lżona i przeganiana ku uciesze garstki koderskich gapiów. Tur nie jest byle kim – w Internecie chwali się, że był w najbliższej ochronie Bronisława Komorowskiego. Znamy i obserwujemy od miesięcy kolejne podrygi...
Jacek Liziniewicz
Pół tysiąca osób z klubów „Gazety Polskiej” z całej Polski i zagranicy pojawiło się na spotkaniu z Antonim Macierewiczem. Po raz kolejny klubowicze pokazali, że stoją murem za ministrem obrony narodowej. To już trzecie spotkanie w Spale w tym roku. I tym razem klubowicze nie zawiedli i pojawili się w sile pół tysiąca osób. Zjechały kluby „Gazety Polskiej” nie tylko z całego kraju, m.in. z Wejherowa, Gdańska, Gdyni, Starogardu Gdańskiego, Raciborza, Bochni, Gliwic, Opoczna, lecz także z zagranicy, m.in. z Los Angeles. W spotkaniu uczestniczyła liczna grupa Strzelców Rzeczypospolitej z siedmiu jednostek. Jak zwykle nad wszystkim czuwali organizatorzy, w tym oczywiście Beata Dróżdż z klubu „GP” w Piotrkowie Trybunalskim. Wszystkich przybyłych przywitali Ryszard Kapuściński, prezes klubów...
Wojciech Mucha
Pół tysiąca osób z klubów „Gazety Polskiej” z całej Polski i zagranicy pojawiło się na spotkaniu z Antonim Macierewiczem. Po raz kolejny klubowicze pokazali, że stoją murem za ministrem obrony narodowej. To już trzecie spotkanie w Spale w tym roku. I tym razem klubowicze nie zawiedli i pojawili się w sile pół tysiąca osób. Zjechały kluby „Gazety Polskiej” nie tylko z całego kraju, m.in. z Wejherowa, Gdańska, Gdyni, Starogardu Gdańskiego, Raciborza, Bochni, Gliwic, Opoczna, lecz także z zagranicy, m.in. z Los Angeles. W spotkaniu uczestniczyła liczna grupa Strzelców Rzeczypospolitej z siedmiu jednostek. Jak zwykle nad wszystkim czuwali organizatorzy, w tym oczywiście Beata Dróżdż z klubu „GP” w Piotrkowie Trybunalskim. Wszystkich przybyłych przywitali Ryszard Kapuściński, prezes klubów...
Jacek Liziniewicz
Dochody budżetowe na wielomilionowym minusie, zwierzęce odpady do produkcji karmy zwożone z całej Europy, a nawet z krajów Trzeciego Świata. Do tego propaganda, zrównująca produkcję futer ze spożywczą i głosząca, że „bez futra nie ma Polski”. Tak przedstawiają się fakty, na temat których nie chcą rozmawiać przedstawiciele branży hodowców zwierząt futerkowych. W ubiegłym tygodniu opisaliśmy dyskusję, która toczy się w Polsce przy okazji projektu ustawy likwidującej hodowlę zwierząt futerkowych. Opisaliśmy, jak hodowcy pod pozorem hodowli królików wprowadzają na fermy mięsożerne norki. Pokazaliśmy bierność urzędów i sobiepaństwo hodowców. Dziś bierzemy pod lupę kolejne dwa mity: rzekome oszczędności na utylizacji odpadów poubojowych oraz „gigantyczne” zyski, które mają płynąć do budżetu...
Wojciech Mucha
Ciekawe informacje na temat fake newsów płyną z konferencji Marketing & Media Summit 2017. Wzięli w niej udział przedstawiciele środowiska naukowego, dziennikarskiego oraz biznesowego. Nic dziwnego – sprawa manipulacji i dezinformacji dotyczy nie tylko mediów. – Człowiek nie jest stworzony do dociekania prawdy, lecz do tego, by po prostu dobrze żyć – wyjaśnia cytowany przez branżowy serwis ceo.com.pl profesor Maciej Mrozowski, wykładowca Uniwersytetu SWPS. Zdaniem naukowca „popularność fejków wynika z ludzkiego usposobienia do błyskawicznego zaspokajania ciekawości, które sprawia, że istotniejsze staje się pozyskanie informacji niż sprawdzenie jej wiarygodności”. Mrozowski przytacza antropologiczne aspekty, dzieląc mózg człowieka na systemy. Pierwszy jest charakterystyczny dla...
Wojciech Mucha
„W tej sprawie już nie chodzi tylko o norki, lecz o sposób działania, który wydawało się, że minął razem z latami dziewięćdziesiątymi. Straszenie, kupowanie przychylności i nowa forma: zmasowany atak hejterów” – tak Paweł Bobołowicz, kijowski korespondent Radia Wnet, skomentował słowa, jakie rzucił do mnie jeden z przedstawicieli branży hodowców zwierząt futerkowych, którego pytałem o kwestie dotyczące działalności jego fermy. Futrzasty bonzo nie powiedział niby nic takiego. Spojrzał mi jedynie głęboko w oczy i spytał: „A co tam w Krakowie?”. Pytanie jak każde inne – powie ktoś. No tak, jednak kontekst i miejsce naszej rozmowy nijak nie wskazywały na to, że zejdzie ona na walory turystyczne grodu Kraka czy rozmowę o ewentualnych wspólnych znajomych. Rzecz działa się na Woronicza, po...
Wojciech Mucha
W Polsce trwa dyskusja wokół postulowanego przez Prawo i Sprawiedliwość zakazu hodowli zwierząt futerkowych. Gdyby dać wiarę jedynie hodowcom, to można by odnieść wrażenie, że są oni podporą polskiego rolnictwa. Gdy jednak przyjrzeć się bliżej, okazuje się, że krwawa branża poza doskonałym PR-em (godnym odrębnej analizy naukowej) i krociowymi zyskami hodowców nie niesie zbyt wielkiej wartości dodanej. Studium przypadku Historia fermy norek w wielkopolskiej wsi Kotowskie zaczyna się w październiku 2014 r. Wówczas to starosta ostrzeszowski udzielił pozwolenia na budowę „40 wiat inwentarskich do hodowli królików z infrastrukturą, płyty obornikowej i zbiornika na gnojowicę”. Inwestorem był zamieszkały w pobliskich Przygodzicach Przemysław G. Projekt zakładał, że na fermie znajdzie...
Wojciech Mucha
Okazuje się, że poglądy polityczne mają wpływ nie tylko na częstotliwość powielania „fejków” w sieci, lecz także na to, jakiego typu informacje są rozpowszechniane. Jak dowodzą analitycy z think tanku Warsaw Institute, „dezinformacja jako element wojny informacyjnej dysponuje szeregiem narzędzi, wykorzystujących powszechne błędy poznawcze i specyfikę współczesnego środowiska informacyjnego. Techniki używane w poszczególnych przypadkach będą się od siebie różniły w zależności od grupy docelowej i kanału dystrybucji. Należy nadmienić także, że wiedza rosyjskich służb na temat sposobu działania danego państwa, znajomość kwestii ważnych dla jego obywateli, kultury, funkcjonujących stereotypów i wewnętrznych podziałów jest niezwykle rozległa”. By zrozumieć to od strony użytkowania, warto...
Wojciech Mucha
Nie tak dawno uczestniczyłem w ciekawej konferencji, podczas której roztrząsano, co takiego musi się stać, by zakończyła się wojna na Ukrainie połączona z okupacją Donbasu przez Rosję. Wnioski były następujące: albo musi upaść system putinowski (co nie jest tożsame z odejściem Putina i jest mało realne ze względu na wszechwładzę FSB), albo musi nastąpić dozbrojenie Ukrainy i ofensywa w celu odbicia Donbasu. Wreszcie – do władzy na Ukrainie dojść musi prorosyjski polityk, który za cenę rezygnacji z aspiracji europejskich i po ponownym zbliżeniu do Rosji uzyska stabilizację i być może uda mu się przywrócić kontrolę nad okupowanymi terytoriami Donbasu (o Krymie proponuję zapomnieć, jego strategiczne i propagandowe znaczenie jest dla Rosji zbyt duże). Takie podchody trwają. Z tych trzech...
Wojciech Mucha
Polska znów jest na celowniku zachodnich polityków i tamtejszych mediów. Wszystko z powodu kontrowersji wokół niektórych uczestników Marszu Niepodległości. Najważniejszy zarzut jest jednak „fake newsem”. 11 listopada w mediach pojawiła się informacja, jakoby dominującym hasłem Marszu Niepodległości była „Modlitwa o islamski holokaust” (ang: Pray for islamic holocaust). Tyle że takie hasło nie padło, nie było także eksponowane. Skąd więc ta dezinformacja? By to wyjaśnić, musimy cofnąć się w czasie o dwa lata. Wówczas na jednym z poznańskich wiaduktów istotnie zawisło płótno z napisem „Pray for islamic holocaust” wraz z wizerunkiem używanego przez skinheadów krzyża celtyckiego. Rzecz przeszła w zasadzie bez echa, aby tym roku w Święto Niepodległości zyskać drugie życie. Po raz...
Wojciech Mucha
Felieton miał być zupełnie o czymś innym. Chciałem napisać coś lekkiego, łatwego i przyjemnego. Coś, co każdego publicystę odrywa od bieżączki – poszukać cytatów w literaturze, poprzykładać je do zaobserwowanej sytuacji, gdzieś tam zauważyć jakąś drobnostkę i przez jej pryzmat opisać szerszy problem, spuentować żarcikiem lub kąśliwą uwagą. Cóż jednak zrobić, jeśli po całym tygodniu użerania się z fałszywymi doniesieniami o „60 tysiącach nazistów w Warszawie”, człowiek dowiaduje się, że wszystko jak krew w piach? Oto tuż przed oddaniem do druku niniejszego numeru „Gazety Polskiej” przeczytałem, że Jan Tomasz Gross, człowiek, który z opluwania Rzeczpospolitej uczynił sobie sposób na życie, postanowił wypróżnić się na nasz temat na łamach „New York Times”. Niczym niewzruszony polakożerca...
Wojciech Mucha
Ukraina jest naszym sąsiadem i musimy mieć w miarę dobre relacje. Nie porozumiemy się w sprawie Wołynia, ale są kwestie, w których możemy się spotkać – mówi dr Jarosław Szarek. Kto w Polsce prowadzi politykę historyczną na arenie międzynarodowej? Utożsamiana jest w znacznym stopniu z działalnością IPN. Przez lata zajmowały się tym różne instytucje i nie ma jednego ośrodka, który pełniłby tę funkcję. Oczywiście robi to także IPN. Pytam, bo widzę tę „teoretyczność państwa”, o jakiej w czasach słusznie minionych mówił minister Sienkiewicz – każdy robi po swojemu, bez koordynacji. IPN robi jedno, MSZ drugie, prezydent trzecie, minister kultury i dziedzictwa narodowego jeszcze coś innego. Jak ostatnio w przypadku relacji polsko-ukraińskich. To jest ocena pana redaktora. Mogę odpowiadać...
Wojciech Mucha
Poprzedni tydzień obfitował w wiele wydarzeń o szczególnym znaczeniu. Niewątpliwie dwa z nich zasługują na wyjątkową uwagę. Mowa o wstąpieniu w szeregi Platformy Obywatelskiej b. szefa BOR, generała Mariana Janickiego oraz zapowiadana przez Grzegorza Schetynę „rekonstrukcja gabinetu cieni”. Mówiąc (nie)poważnie, gdybym nie wiedział, że oba te fakty są prawdziwe, pomyślałbym, że wyciekł scenariusz do kolejnego odcinka „Ucha prezesa” lub że któryś z młodych reżyserów pozazdrościł fantazji Stanisławowi Barei i zabiera się do kręcenia komedii absurdów. Jednak nie. Wielokrotnie skompromitowany i skazywany na polityczny niebyt mało lotny generał Janicki musi być niewątpliwie wielkim wsparciem dla Platformy, bo w Krakowie jego „wstąpienie w szeregi” zapowiadał z poważną miną Tomasz Siemoniak...
Wojciech Mucha
Jak poinformował na swoim profilu na Facebooku znany aktor Cezary Pazura, w internetowej encyklopedii Wikipedia wyedytowano wpis na jego temat, zamieszczając informację o śmierci artysty. Według kłamliwego wpisu aktor „zmarł 27 października 2017 roku w Warszawie”. ‒ Przedwczoraj mnie uśmiercili... chyba „niechcący”? Spoko, spoko, już jest dobrze. Swoją drogą ‒ duch czasów? Każdy może moderować twoje życie! Sprawdzaj codziennie, bo jak ZUS się dowie, to nie odkręcisz, człowieku... Wujek Czarek. Nowonarodzony – skomentował Pazura. Fake news na temat aktora pojawił się niemal równocześnie z jego zaangażowaniem się w promocję akcji „Różaniec do granic”. Pazura jeszcze przed samą spektakularną modlitwą udostępnił w mediach społecznościowych filmik, w którym tłumaczył znaczenie modlitwy...
Wojciech Mucha
Relacje Warszawy z Kijowem od dłuższego czasu koncentrują się wokół kryzysu dotyczącego polityki historycznej. Tu niewątpliwie swoje za uszami ma Ukraina, która oddała ten odcinek Wołodymyrowi Wjatrowyczowi, niezmiennie zafiksowanemu wokół UPA prezesowi tamtejszego IPN. Władze w Kijowie widzą w tym szaleństwie metodę, zdając sobie sprawę, że umiejętne podgrzewanie dyskusji odwraca uwagę Polski od innych problemów, których nie brakuje. Ale i w Polsce „kwestia ukraińska” jest przedstawiana wyłącznie przez pryzmat ludobójstwa na Wołyniu, a ton dyskusji nadają ludzie, którzy w kraju za naszą wschodnią granicą widzą nie sąsiada i partnera, lecz jedynie „polski Lwów”, wołyńskie mogiły i kilometry stepów zamieszkane przez rezerwuar siły roboczej oraz ludzi, z którymi próżno szukać dialogu....
Wojciech Mucha
Paryż śmiało może bić się z Wiecznym Miastem o palmę pierwszeństwa. Każdy Europejczyk, świadom tego, skąd przybywa i kim jest, powinien się tu czuć spokojny. A tak nie jest. Francja ze swą polityką „państwa laickiego” zmienia się w semantyczny pustostan, który treścią wypełniają obcy pochodzeniem i tożsamością, nieliczący się z nikim przybysze i odszczepieńcy. Od gotyckiej Notre Dame poprzez bazylikę Sacré-Coeur na wzgórzach Montmartre, kościół Sorbony czy kościół Saint Germain l’Auxerrois. Wymieniać można przez cały tekst. Kościół, krzyż, a przecież nawet ustawiona na rozstaju dróg przydrożna figurka ze strapionym Chrystusem i tlącą się obok świeczką – to drogowskazy i kamienie milowe. Pokazują nam miejsce, w którym się znajdujemy, odwołują się do określonego porządku ziemskiego i...
Wojciech Mucha
Zadzwonił Pan Rafał, Czytelnik. Tak się czasem zdarza, że Czytelnikom uda się przebić przez zasieki sekretariatu lub sekcję „kontaktu”. Zasieki muszą istnieć, bo choć lubię te telefony, to gdyby człowiek chciał ze wszystkimi rozmawiać, to nie starczyłoby czasu na pisanie. No ale Panu się udało, więc pogadaliśmy a w zasadzie dostałem ochrzan. Bura dotyczyła mojego tekstu z „Codziennej”, w którym opisałem rosyjskie wojaże Leszka Millera i jego śpiew w propagandowym chórze Putina (wspominamy o tym także w tym numerze „Gazety Polskiej”). Pan Rafał w żołnierskich słowach wytknął mi, że nie dość stanowczo opisałem byłego premiera, a wcześniej wysokiego funkcjonariusza komunistycznego reżimu, którym Miller był do 1989 r., a jak pokazuje jego sympatia do wschodniego reżimu, mentalnie pozostaje...
Wojciech Mucha
Leszek Miller gościł w Rosji z okazji 14. spotkania Klubu Wałdajskiego. To w założeniu elitarne forum ekspertów, którzy pochylają się wspólnie nad polityką wewnętrzną i zagraniczną FR. Miller był tam już w 2010 r., kiedy spotkał się z Władimirem Putinem w jego letniej rezydencji w Soczi. Wówczas Polskę „reprezentowali” także Adam Michnik i Andrzej Rozenek. Teraz Miller udzielił wywiadu propagandowemu portalowi Sputnik, gdzie rozmawiał z wydalonym z Polski pod zarzutem szpiegostwa dziennikarzem Leonidem Swirydowem. Napisał również autorski tekst, który ukazał się w Sputniku, o tym, że w Polsce „rusofobia stała się oficjalną doktryną państwową”. Nie wspomina w tym kontekście jednak ani o katastrofie smoleńskiej, ani o rosyjskiej agresji na Gruzję, ani o późniejszej agresji na Ukrainę,...
Wojciech Mucha
Do walki z fake newsami ruszył już nawet Kościół. W Watykanie ogłoszono temat przyszłorocznego Światowego Dnia Środków Społecznego Przekazu. Będzie nim zagadnienie dezinformacji – „Fake news a dziennikarstwo pokoju”. Watykański Sekretariat ds. Komunikacji tłumaczy, że chodzi tu o sytuację, w której celowo szerzy się dezinformację, w ten sposób wprowadza podziały społeczne oraz rozbija wspólnotę i relacje międzyludzkie. Zza spiżowej bramy płynie jasny komunikat. „Kościół chce wnieść swój wkład do refleksji nad przyczynami, logiką i konsekwencjami dezinformacji w mediach, a zarazem promować dziennikarstwo profesjonalne, dążące zawsze do prawdy, a tym samym do wzajemnego zrozumienia” – czytamy w komunikacie Radia Watykańskiego. Nie sposób przy tym nie wspomnieć, że księża, Kościół, a...
Wojciech Mucha
W redakcji „Codziennej” gościła duńska telewizja publiczna. Dziennikarze chcieli dowiedzieć się, jak przedstawia się „polska sprawa” i „co się tu dzieje”. Odniosłem wrażenie, że rozmawialiśmy konkretnie. Kilkakrotnie pytano mnie o rzekomy spór Polski z Unią Europejską. Odpowiedziałem, że Polska jest pełnoprawnym członkiem UE, a spór jest częścią dialogu. Mówiłem, że jesteśmy częścią UE i chcemy nią pozostać, jednak UE potrzebuje reform. Wskazałem. że jesteśmy w Europie od 1000 lat z okładem i nigdzie się nie wybieramy. Pytany o reformę mediów, zapoznałem gości ze strukturą właścicielską mediów w Polsce. Duńczycy, którzy poruszali temat wolności słowa, zobaczyli film, na którym do siedziby „Wprost” wkracza Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Z kolei, na dwóch równocześnie włączonych...
Wojciech Mucha
Minister obrony narodowej zapowiedział, że w Polsce powstanie nowy rodzaj wojsk. – Podjęliśmy decyzję o utworzeniu wojsk cybernetycznych i zwiększeniu zadań Narodowego Centrum Kryptologii – oświadczył Antoni Macierewicz. Szef MON ogłosił swoją decyzję podczas III Europejskiego Forum Cyberbezpieczeństwa CYBERSEC w Krakowie. Podczas swojego wystąpienia Macierewicz przekonywał o konieczności walki z manipulacją i dezinformacją. – Poprzez fake newsy można manipulować całymi społeczeństwami. Nasz główny przeciwnik uczynił z informacji właśnie jedną ze swoich najważniejszych broni i każdego dnia próbuje kształtować nasze umysły i postawy według własnych potrzeb – mówił szef MON. Minister wyliczał, że w ostatnich latach dochodziło do wielu ataków, których celem padały elementy...
Wojciech Mucha
Postkomuniści użyją każdego narzędzia, aby uderzyć w znienawidzony przez siebie IPN. Nawet, jeśli narzędziem ma być pamięć o zagładzie Żydów i Polakach, ryzykujących wszystko, by im pomóc. 22 września na łamach „Gazety Polskiej” ukazał się tekst „Świat patrzy i milczy”, w którym prof. Tomasz Panfil przedstawił formy pomocy, jaką w okupowanej Polsce nieśli prześladowanym Żydom ich polscy sąsiedzi. Autor opisał przybieranie na sile niemieckiego okrucieństwa wobec polskich obywateli. Systematyczne i równoległe narastanie bestialstwa, które w przypadku Żydów przerodziło się w Holocaust – zagładę niemal wszystkich żydowskich obywateli Rzeczypospolitej (a także tych, których Niemcy postanowili zamordować w swoich obozach, rozsianych po okupowanych ziemiach RP). Profesor Panfil opisał...
Wojciech Mucha
Kreatorzy dezinformacji prześcigają się w konstruowaniu coraz nowszych metod oszukiwania odbiorców. Po „fejkach” przyszedł czas na tworzenie „podróbek” stron internetowych szanowanych mediów i publikowanie ich w sieciach społecznościowych. Jak podał „Guardian”, chodzi o liczne publikacje zaprojektowane tak, by wyglądały jak m.in. artykuły z belgijskiego „Le Soir” i właśnie brytyjskiego „Guardiana”. Ich twórcy zadali sobie sporo trudu, by wykreować taką formę, która do złudzenia przypomina oryginalne media. Teksty najpierw opublikowano na stronach, których adresy internetowe przypominały oryginał, a następnie z tego poziomu udostępniano je w serwisach Facebook i Twitter oraz w ich rosyjskich odpowiednikach. Tak przygotowana treść była następnie multiplikowana przez trolli, boty i...
Wojciech Mucha
Pokojowa Nagroda Nobla była już przyznawana z powodów jawnie ideologicznych i humorystycznych (Al Gore za wieszczenie, że w 2014 r. dojdzie do roztopienia lodowców) i „na zachętę” (Barack Obama). Zresztą zarówno pokojowe, jak i literackie Noble są od dawna bardziej przejawem ideologicznego młotkowania niż doceniania realnych zasług. Stąd z niewielkim zainteresowaniem przypatrywałem się tegorocznym nominacjom. I nie pomyliłem się. Oto Pokojowa Nagroda Nobla została przyznana Międzynarodowej Kampanii na rzecz Zniesienia Broni Nuklearnej. Jak czytamy: „Kampania jest jedną z głównych organizacji światowych działających na rzecz likwidacji broni nuklearnej, a jej działania mają realny wpływ na politykę w tym zakresie”. Cóż, okazuje się, że Kampania ma na koncie takie „sukcesy”, jak „...
Wojciech Mucha
Internauci coraz bardziej boją się zalewu fałszywych informacji. Co ciekawe, nie życzą sobie jednocześnie, by to państwa i ich instytucje regulowały treści publikowane w Internecie. O „fejk newsach” napisano sporo. W zasadzie każda ujawniona fałszywa informacja doczekuje się co najmniej jednego opracowania, sprostowania. W związku z tym dość powszechne jest przekonanie, że otacza nas „postprawda” – nie wiadomo, co jest kłamstwem serwowanym nam rozmyślnie z jakiegoś powodu, a co nim nie jest. Jak podaje BBC, w ankiecie przeprowadzonej wśród korzystających z Internetu mieszkańców 18 krajów, 79 proc. respondentów zadeklarowało, że „czują niepokój i zmartwienie w związku z narastającą trudnością w rozróżnianiu prawdziwych treści w Internecie od fałszywych”. To alarmujące dane, biorąc...
Jacek Liziniewicz
Trzeci Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” Europy Zachodniej już za nami. Po raz kolejny spotkanie środowisk patriotycznych ze Starego Kontynentu odbyło się w podparyskim La Ferté-sous-Jouarre. W tym roku w tym pięknym zakątku Francji pojawili się przedstawiciele klubów z Amsterdamu, Essen, Hamburga, Genewy, Brukseli, Sztokholmu i oczywiście silna grupa gospodarzy z Paryża. – To kolejny udany zjazd, który potwierdza, że klubowicze z Europy Zachodniej są żywo zainteresowani sprawami Polski i Polaków. Główne pytanie, które postawiliśmy sobie podczas kilkudniowych dyskusji, brzmi: jakie warunki muszą być spełnione, by umożliwić komunikację i integrację środowiska, a także zapewnić możliwość powrotu Polaków z emigracji? – mówi Ryszard Kapuściński, prezes klubów „GP”. Konstruktywne rozmowy...
Wojciech Mucha
Trzeci Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” Europy Zachodniej już za nami. Po raz kolejny spotkanie środowisk patriotycznych ze Starego Kontynentu odbyło się w podparyskim La Ferté-sous-Jouarre. W tym roku w tym pięknym zakątku Francji pojawili się przedstawiciele klubów z Amsterdamu, Essen, Hamburga, Genewy, Brukseli, Sztokholmu i oczywiście silna grupa gospodarzy z Paryża. – To kolejny udany zjazd, który potwierdza, że klubowicze z Europy Zachodniej są żywo zainteresowani sprawami Polski i Polaków. Główne pytanie, które postawiliśmy sobie podczas kilkudniowych dyskusji, brzmi: jakie warunki muszą być spełnione, by umożliwić komunikację i integrację środowiska, a także zapewnić możliwość powrotu Polaków z emigracji? – mówi Ryszard Kapuściński, prezes klubów „GP”. Konstruktywne rozmowy...
Wojciech Mucha
Nie można od Kurdów oczekiwać, że będą jedynym skutecznym oporem w walce z terroryzmem i sami powstrzymają tzw. Państwo Islamskie, a swoje aspiracje będą ciągle odkładać na później, i przy tym milczeć – mówi Ziyad Raoof, pełnomocnik Rządu Regionalnego Kurdystanu w Polsce. Jest Pan zadowolony z wyników referendum w irackim Kurdystanie? 92 proc. biorących w nim udział opowiedziało się za niepodległością irackiego Kurdystanu. Jestem jak najbardziej zadowolony. Z kilku powodów. Po pierwsze, wynik. Po drugie, wszystko odbyło się bez zakłóceń. Po trzecie, reakcja sąsiadów i opinii międzynarodowej jest o wiele łagodniejsza, niż można się było spodziewać. Do tego dojdziemy. Póki co proszę powiedzieć, czy w najbliższym czasie planowane jest ogłoszenie niepodległości irackiego...
Wojciech Mucha
Derusyfikacja edukacji i osłabienie dominacji języka rosyjskiego w przestrzeni publicznej – to główne cele wprowadzanej właśnie na Ukrainie ustawy oświatowej. I choć w obliczu trwającej agresji Moskwy, okupacji Krymu i Donbasu sprawa wydaje się oczywista, to jednak budzi spore kontrowersje. Wszystko za sprawą kompleksowego charakteru ustawy, która uderza w pozostałe mniejszości – najbardziej w Węgrów i Rumunów. Zakłada ona wydłużenie nauki w szkole z 11 do 12 lat (trzy etapy edukacji: 4-letni początkowy, 5-letni średni i 3-letni specjalistyczny/zawodowy). Największe kontrowersje budzą jednak zmiany w funkcjonowaniu szkolnictwa mniejszości narodowych. Kijów chce bowiem, by zajęcia w językach mniejszości odbywały się jedynie na początkowym etapie edukacji. Na kolejnych etapach...
Wojciech Mucha
Znany hiszpański powieściopisarz i dziennikarz Arturo Pérez-Reverte opisał przed laty (przełom wieku, rzecz przeczytana w zbiorze felietonów z lat 1998‒2001), jak to w ekspresie do Mediolanu runął mu mit tajemniczej damy z pociągu. Zagadkowa Włoszka, z którą podróżował w przedziale, okazała się rozwiać w pył cały swój czar, nie wypowiadając nawet słowa do iberyjskiego publicysty. Wypowiedziała za to setki (a może i tysiące) słów do telefonu, przez który, jak ubolewał Pérez-Reverte, rozmawiała przez całą podróż. Tajemnice i zagadki, których doszukiwał się w oczach Włoszki, ustępowały miejsca zażenowaniu i irytacji poziomem rozmowy i bezczelnością, z którą ignorowała fakt, że nie jest sama w przedziale. To było w czasach, gdy o smartfonach nikt nie słyszał, a telefony komórkowe były dużo...
Wojciech Mucha
Będzie lokalnie, ale temat dotyczy Polski. Jest sobie w Krakowie plac, który od lat pełni rolę parkingu. Plac to może za dużo powiedziane – to niezagospodarowany teren w centrum miasta, przy ulicy Karmelickiej, tuż obok historycznego centrum. No i na tym terenie, pomiędzy Wojewódzką Biblioteką Publiczną a kilkoma wcale nie najpiękniejszymi kamienicami, na szerokim pasie betonu, od lat parkują samochody. Miasto owszem, miało szereg pomysłów, by pas zagospodarować, jednak sprowadzały się one do wlania w historyczną zabudowę potężnej ilości betonu. Po uprzednim sprzedaniu go deweloperom, zapewne. W ten sposób miasto dorobiłoby się w sąsiedztwie Plant, kościoła Karmelitów i Teatru Bagatela, przy jednej z głównych prowadzących do rynku ulic, parku. Bowiem w nowomowie deweloperów „parkiem”...
Wojciech Mucha
„Patogen informacyjny”. Cóż to takiego? Choć sama nazwa brzmi jak określenie z pogranicza medycyny i prasoznawstwa, jest niezwykle ciekawą teorią na temat rozprzestrzeniania się dezinformacji. Teorię tę przedstawił podczas warszawskiej Konferencji Security Case Study – „Dezinformacja w dobie mediów społecznościowych (SCS 2017)” – płk Remigiusz Żuchowski. Jak czytamy w serwisie cyberdefence24.pl, ten patogen to specjalnie modyfikowana informacja, która ma na celu zmuszenie odbiorcy do określonego zachowania. Na tym jednak nie koniec. Zmodyfikowany w ten sposób przekaz sam w sobie posiada zdolność kreowania rzeczywistości. Brzmi skomplikowanie? W praktyce chodzi o taką (dez)informację, która skłania jej odbiorcę do podania newsa dalej, wywołuje określone emocje lub zmusza do zajęcia...
Wojciech Mucha
Piszę o Tobie tekst – mówię do Jonny’ego. – O, znakomicie! Jaki będzie miał tytuł? – pyta. – „Od Mossadu do prezesa Kaczyńskiego. Historia Jonny’ego Danielsa” – śmieję się. – Skąd pomysł, że jestem z Mossadu? – pyta. – Podobno każdy obywatel Izraela jest – przekomarzam się. – Oj nie, nie każdy – odpowiada z czarującym uśmiechem Daniels. Czy jest z Mossadu? Tego nie wiemy i zapewne trudno byłoby się dowiedzieć. Kim jest ten ujmujący stylem bycia i łatwością nawiązywania kontaktów 31-latek, który przebojem podbija polskie media i o którego względy starają się politycy? Z Jonnym Danielsem spotykamy się w Zgromadzeniu Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi. Wita mnie serdecznie (jak zawsze wszystkich). Czuję się jednak wyróżniony – Daniels zaprosił mnie, bym pomógł mu w dokumentacji wywiadów...
Wojciech Mucha
Rosyjsko-białoruskie manewry Zapad-17 są oprócz operacji wojskowo-politycznej także potężnym narzędziem dezinformacji. Narzędziem, które w długofalowej strategii ma pokazać Europie i światu Rosję jako kraj nieobliczalny i niebezpieczny. Samym Rosjanom – potęgę Władimira Putina. W rosyjskim kanale dezinformacyjnym Sputnik manewry Zapad-17 przedstawiane są jako „normalne ćwiczenia”. Odnajdujemy tam tekst o intrygującym tytule: „Zapad-17: Polska może spać spokojnie”, w którym czytamy, że „polskie media aktywnie sieją niepokój, a nawet rzec można panikę”. Co jednak da się wyczytać między wierszami? „Być może kogoś zastraszyła nazwa ćwiczeń Zapad 2017, ale Ministerstwo Obrony Rosji już złożyło wyjaśnienia: ma się na myśli, że manewry odbywają się w zachodnim regionie Rosji i tyle”. Tyle i...
Jakub Augustyn Maciejewski
Rosyjsko-białoruskie manewry Zapad-17 są oprócz operacji wojskowo-politycznej także potężnym narzędziem dezinformacji. Narzędziem, które w długofalowej strategii ma pokazać Europie i światu Rosję jako kraj nieobliczalny i niebezpieczny. Samym Rosjanom – potęgę Władimira Putina. W rosyjskim kanale dezinformacyjnym Sputnik manewry Zapad-17 przedstawiane są jako „normalne ćwiczenia”. Odnajdujemy tam tekst o intrygującym tytule: „Zapad-17: Polska może spać spokojnie”, w którym czytamy, że „polskie media aktywnie sieją niepokój, a nawet rzec można panikę”. Co jednak da się wyczytać między wierszami? „Być może kogoś zastraszyła nazwa ćwiczeń Zapad 2017, ale Ministerstwo Obrony Rosji już złożyło wyjaśnienia: ma się na myśli, że manewry odbywają się w zachodnim regionie Rosji i tyle”. Tyle i...
Wojciech Mucha
Wstyd się przyznać, ale nie mam zbyt dużych zdolności manualnych. Kończą się one na wykręceniu kilku śrub, bo jeśli trzeba je wkręcić z powrotem, to robi się problem. Na szczęście w pracy dziennikarza nie jest to jakoś niezbędne. Ale nie zawsze nim byłem, ongiś pracowałem „tymi ręcami” inaczej, niż klikając w klawisze. Wiązało się to z tym, że swego czasu przewierciłem sobie palec wiertarką, a innym razem poszarpałem dłoń pneumatyczną nitownicą. Było to w czasach, gdy za godzinę płacono mniej więcej od 3 do 4 zł, a o umowie (nawet śmieciowej) nie marzył nikt. Pracowałem wówczas na montowni. Dość powiedzieć, że mnie podobnych było tam w różnych „firmach-krzakach” całe tuziny. Bez papierów, umów, świadczeń. Gdy coś się stało, pracodawca bardziej niż o nas drżał o to, by w zamroczeniu...
Wojciech Mucha
Decyzja rządu USA o usunięciu z komputerów instytucji rządowych oprogramowania antywirusowego rosyjskiej firmy Kaspersky Lab to przestroga dla wszystkich użytkowników tych popularnych programów. Zdaniem Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego Stanów Zjednoczonych istnieją poważne obawy, że programowanie rosyjskiej firmy może być wykorzystywane „niekoniecznie do tych celów, do których zostało stworzone”. Rządowe agencje w ciągu miesiąca mają sprawdzić, gdzie i od kiedy zainstalowane jest oprogramowanie Kaspersky’ego, a w ciągu trzech miesięcy całkowicie się go pozbyć. „Istnieje ryzyko, że rosyjski rząd, działając samodzielnie lub we współpracy z firmą Kaspersky, mógłby mieć wgląd do udostępnianych przez produkty Kaspersky informacji z federalnych systemów informacyjnych, a więc...
Wojciech Mucha
Tylko naiwni mogą myśleć, że historia powtarza się jako farsa, chyba że za farsę uznamy choćby projekt budowy gazociągu Nord Stream 2 lub zapowiedzi szefa MSZ Niemiec, Sigmara Gabriela, o konieczności poluzowania sankcji wobec Rosji niezależnie od realizacji porozumienia z Mińska. To nic nowego pod słońcem – powie ktoś – silni mogą więcej. Cóż, my też możemy wzruszyć ramionami. Od tego typu poruszeń nic jednak nam w dziejach nie przychodziło. Podobnie jak od koncepcji, aby stać się szeregowym chórzystą dyrygowanej przez mocarzy orkiestry. Zawsze kończyliśmy tak samo – miażdżeni przez obcęgi. Przekonywania o bezalternatywności, „konieczności zrozumienia sytuacji” (morda w kubeł) i „szerszego pogłębienie integracji unijnej” (róbcie, co każemy) są powtórzeniem śpiewki, którą przez wieki...
Wojciech Mucha
Wiele osób chciałoby pełnić funkcje inne niż przypisane im w porządku ustrojowym państwa – mówi prof. Krzysztof Szczerski. O czym rozmawiali podczas spotkania w Belwederze pan prezydent i prezes PiS Jarosław Kaczyński? To była dobra rozmowa o najważniejszych problemach Polski, w tym oczywiście o reformie wymiaru sprawiedliwości. Cieszę się, że do niej doszło, i myślę, że dobrze to rokuje na przyszłość w różnych obszarach polityki. Nie ma różnic w postrzeganiu potrzeby zmian w systemie sądownictwa. Ważne, że dzięki działaniom prezydenta jesteśmy dziś bliżej znalezienia takiego rozwiązania, które połączy jakość i skuteczność tej reformy. Rozmowa była długa i, zapewniam, owocna. Dlaczego prezydent spotkał się z szefem partii rządzącej, a nie z panią premier? Czy to nawiązanie do...
Wojciech Mucha
Dziś w rubryce niecodzienna, smutna wiadomość. Pięć osób zginęło w wypadku samochodowym na Ukrainie. Wracały z Warszawy, gdzie wzięły udział w konferencji poświęconej współpracy państw Międzymorza w warunkach wojny hybrydowej. Tragicznie zmarli to politolodzy: dr Olexander Maslak, Oleksiy Kuriiny i Oleksander Nikonorow oraz dziennikarz Wołodymyr Karagian i działacz społeczny Sergij Popow. Według portalu 24tv.ua samochód, którym jechali, zjechał na przeciwległy pas i zderzył się z nadjeżdżającym samochodem ciężarowym. Wszyscy byli specjalistami w swoich dziedzinach i zwolennikami zbliżenia między Polską a Ukrainą. Na wspomnianej konferencji w Warszawie dyskutowali o tym, jak porozumiewać się między naszymi krajami bez uprzedzeń i ponad podziałami. Oleksander Nikonorow i Sergiej Popov...
Jacek Liziniewicz
Jest dalszy ciąg historii wokół gmachu dawnego Banku Landaua, którą ujawniliśmy w połowie lipca. Opisana przez nas sprawa „Pałacu za 5 zł” wywołała poruszenie wśród ludzi Hanny Gronkiewicz-Waltz. Park Miniatur straci siedzibę. Przypomnijmy, w lipcu na łamach „Gazety Polskiej” opisaliśmy skandal będący odpryskiem warszawskiej afery reprywatyzacyjnej. Wtedy to ujawniliśmy, że dawny Bank Landaua, secesyjny pałac, jedna z ocalałych pereł przedwojennej Warszawy, jest wynajmowany przez podległą stołecznemu ratuszowi jednostkę za równowartość 2 zł za metr kwadratowy. To ułamek kwoty rynkowej i obraz patologii, do jakiej dochodzi pod okiem prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Luksus za grosze Od 2015 r. na Senatorskiej 38 mieści się siedziba Parku Miniatur Województwa Mazowieckiego. „Gazeta...
Wojciech Mucha
Jest dalszy ciąg historii wokół gmachu dawnego Banku Landaua, którą ujawniliśmy w połowie lipca. Opisana przez nas sprawa „Pałacu za 5 zł” wywołała poruszenie wśród ludzi Hanny Gronkiewicz-Waltz. Park Miniatur straci siedzibę. Przypomnijmy, w lipcu na łamach „Gazety Polskiej” opisaliśmy skandal będący odpryskiem warszawskiej afery reprywatyzacyjnej. Wtedy to ujawniliśmy, że dawny Bank Landaua, secesyjny pałac, jedna z ocalałych pereł przedwojennej Warszawy, jest wynajmowany przez podległą stołecznemu ratuszowi jednostkę za równowartość 2 zł za metr kwadratowy. To ułamek kwoty rynkowej i obraz patologii, do jakiej dochodzi pod okiem prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Luksus za grosze Od 2015 r. na Senatorskiej 38 mieści się siedziba Parku Miniatur Województwa Mazowieckiego. „Gazeta...
Wojciech Mucha
Wyskoczyłem z Paderewskiego i spotkałem Lenina. Tak było i niech Państwo nie myślą, że najadłem się dopalaczy albo że pozazdrościłem Marcinowi Wolskiemu powieści o alternatywnych rzeczywistościach. Na zaproszenie Piotrka „Lenina” Lisiewicza gościłem bowiem w Poznaniu, do którego zawiózł mnie pociąg TLK „Paderewski”. Lenin zadzwonił, że potrzebuje na cito gościa do swojej słynnej audycji „Wywiad z chuliganem”. Stwierdził, że się doskonale nadaję, bo pierwszą rzeczą, z której zasłynąłem podczas pracy w „Codziennej”, była bójka z rosyjskimi kibicami podczas Euro 2012. Ugościł mnie alkoholem w krzakach i porozmawialiśmy poważnie, jak na starych chuliganów przystało. Efekty można zobaczyć w TV Republika i na YouTube. Po tej rozmowie naszła mnie jedna refleksja. Pomyślałem o wszystkich...

Pages