Airbus na rzece Hudson

15stycznia 2009 r. doszło do awaryjnego lądowania airbusa na rzece Hudson. Tuż po starcie, w wyniku zderzenia ze stadem ptaków, padły oba silniki i ratunkiem pozostawał lot szybowy. Pilot Chesley Sullenberg uznał, że najbliższe lotniska są poza zasięgiem opadającej maszyny i wodował na rzece Hudson. Zniszczył samolot, ale ocalił pasażerów i załogę, nie czyniąc krzywdy miastu. Eastwood rekonstruuje tę sytuację.

Ewakuacja była mistrzowska, tak pokazuje ją reżyser. Na ekranie zimowa rzeka, woda wdzierającą się do maszyny, oglądamy miejsce kraksy z lotu ptaka i skaczących w dół płetwonurków. Mamy ruszające z nadbrzeży ekipy ratunkowe i desperackie próby jednostek
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: