Sędziowie ostoją postkomuny

Tak zwany spór o Trybunał Konstytucyjny w rzeczy samej jest czymś znacznie poważniejszym. Sędziowie TK ze swoim prezesem na czele nie są grupą samotnych buntowników czy wręcz szaleńców. Ich wystąpienie, które ma charakter wyłącznie polityczny (argumenty prawne używane są jedynie jako dekoracja mająca zamaskować prawdziwy obraz sytuacji), wspiera cała elita środowiska sędziowskiego.

W gruncie rzeczy po raz pierwszy – tak wyraźnie – widać zaangażowanie góry wymiaru sprawiedliwości w trwanie w Polsce określonego układu politycznego. Trudno dziś przewidzieć, w jakim kierunku podryfuje akcja, w której Trybunał został obsadzony w głównej roli, jednak nietrudno
[pozostało do przeczytania 61% tekstu]
Dostęp do artykułów: