Droga do wojny – reportaż ze wschodniej Ukrainy

Szturm, doświadczony sotnik, dobry przyjaciel i jeden z najważniejszych ludzi Samoobrony Majdanu, zgodził się zabrać nas wraz z konwojem pomocy humanitarnej do Słowiańska.
Konwój to dwie rozklekotane osobówki i zardzewiały, rozpadający się busik. Szturm z dumą poklepuje malowniczą rysę biegnącą przez całą przednią szybę pojazdu i stwierdza: „Jeśli jakimś cudem dojedziemy do Słowiańska, to z samochodu robimy barykadę i w nim zamieszkamy”. Będziemy jechać przez terytoria, na których grasują rosyjscy terroryści.


Pomoc humanitarna okazuje się być kamizelkami kuloodpornymi i lekami. Szturm uśmiecha się: „Wiem, że miało być inaczej, ale jest, jak jest”.
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: