3 czerwca 2014

Przed najbliższymi wyborami zamierzam powołać nową partię prawicową. W programie wpiszę sobie nie tylko bicie dzieci oraz żon – jak mdły ugodowiec Korwin – ale także rodziców i dziadków. Oraz – co najważniejsze – teściowych. I żądam od Moniki Olejnik, by zaprosiła mnie jako ważnego przedstawiciela prawicy na 20 minut do swojego programu. Każda jej przerażona mina i oburzenie kipiące – na oczach milionów – będzie dla mnie na wagę złota. Domagam się też, żebym był jak najsurowiej potępiany przez wiele dni w „Faktach” TVN. Liczę, że dzięki temu jako antysystemowiec ostrzejszy od Korwina zgarnę przynajmniej 10 proc. Pomożecie?!

Z okazji Dnia Dziecka, jako osobnik o
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: