Ad ACTA

Ostatnio parokrotnie wyrywano mnie do odpowiedzi w sprawie kontrowersyjnych decyzji PE dotyczących Acta II. Osobiście mam do sprawy stosunek ambiwalentny. Z jednej strony ogarnia mnie wściekłość na codzienną grabież własności intelektualnej dokonywaną przy pomocy internetu. Choćby mój przykład.
 
Większość mej twórczości jest obficie reprezentowana w Chomikach czy innych YouTube’ach. Można tam znaleźć setki moich niepowtarzanych (ze względu na koszty naliczane przez ZAIKS) słuchowisk radiowych, mnóstwo telewizyjnych szopek i „Polskiego zoo”. Za wszystko to otrzymuję 0 (słownie: zero) złotych. Oczywiście mógłbym to złodziejstwo tropić, skarżyć, tylko wtedy
[pozostało do przeczytania 56% tekstu]
Dostęp do artykułów: