Boję się ich. Naprawdę

Niby wszystko to zabawne. Bo jak ich traktować poważnie? Klauny przemycające bojówkarzy w bagażnikach. Idioci bazgrolący sprejem po elewacji Sejmu, akty wandalizmu na jego terenie. Wyliczać dalej? Groteskowe posłanki czy (wybaczcie szczerość) ewidentnie pijani bądź naćpani posłowie odmieniający przez wszystkie przypadki słowa: „nazizm”, „faszyzm”, „konstytucja”.

Nie można nie wspomnieć o morderczym toi toiu, który dokonał nieudanego zamachu terrorystycznego na posła Brejzę, oraz o naszej ekspertce od historii, a zwłaszcza od konstytucji – to prawdziwy mózg ostateczny totalnej opozycji – czyli Kindze Gajewskiej. Zresztą widzieliśmy to już wcześniej, podczas
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: