Podbijmy cyfrowy świat

Pewnie wielu z Państwa stało się ofiarami wejścia w życie unijnych przepisów ochrony danych osobowych RODO. Podpisujemy sterty oświadczeń, przechodzimy szkolenia, musimy podporządkować się dziwnym przepisom. To efekt rozrostu świata informacji, w którym wszystkiego można się o nas dowiedzieć, nie pytając nas o zdanie. Zdecydowana większość danych znajduje się w internecie lub przynajmniej w zapisach elektronicznych. Wielkie koncerny wiedzą, gdzie lubimy jeździć na wczasy, jakie kupujemy buty i co jemy. Znają nasze poglądy polityczne i religijne. Mają dostęp do wiedzy o sferze intymnej. Przepisy unijne, chociaż bardzo uciążliwe, są efektem próby obrony przed dziką penetracją naszego
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: