Udusił Agnieszkę, bo z niego zakpiła. Wpadł, gdy wrócił ze Szwecji

Jakub regularnie bywał w mieszkaniu Agnieszki. Znali się od dawna, lubili, choć nic intymnego ich nie łączyło. Tamtego dnia emocje jednak wzięły górę. Mężczyzna wpadł w szał, udusił kobietę, a ciało wyniósł w walizce i zawiózł do swojego domu. Wpadł po dwóch tygodniach.


Dramat rozegrał się w Konstancinie-Jeziornie przed rokiem, ale tragiczna historia miała początek cztery lata wcześniej. W podwarszawskich Jankach, w tamtejszym centrum handlowym, 27-letni Jakub K. prowadził sklep akwarystyczny. Mężczyzna wiódł spokojne życie, nikomu nie wchodził w drogę, nigdy nie złamał prawa, po prostu uczciwie pracował. Wśród jego stałych klientów była (od 2012 r.)
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: