Z pamiętnika młodego lekarza

Będąc młodym lekarzem, postanowiłem nie obsługiwać pacjentów z PiS. A to z tego względu, że mnie się pisiory nie podobają. Ogólnie uważam, że powinna być tolerancja i wszelakie dobro na świecie, ale z wyłączeniem niektórych. Bo ja rozumiem, jak czarnych segregowali kiedyś – był to skandal. Więcej, jak gejów, transy, lesbijki znieważają, nie tolerują, to ja jestem pierwszy, żeby protestować. Ale jeśli chodzi o to, żeby być za PiS-em… O, to już nie! Dlatego w gabinecie nie przyjmę. Bo pisiory nie dają na Owsiaka. Chodzi mię o znak, symbol – to serduszko. Czyli znak miłości. I ja sobie myślę, że pisior nie zasługuje na serduszko.

Ja w ogóle myślę „primum non nocere
[pozostało do przeczytania 52% tekstu]
Dostęp do artykułów: