Nr 9 z 27 lutego 2019

Tadeusz Płużański
1 marca 1951 roku komunistyczne władze zamordowały w więzieniu mokotowskim w Warszawie członków IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, na czele z prezesem ppłk. Łukaszem Cieplińskim. Przez komunistów został wyklęty, ale dziś wraca w chwale. Bo jego walka i walka innych Żołnierzy Niezłomnych miała sens. 38-letni Łukasz Ciepliński wiedział, że nie będzie miał pogrzebu, tylko zostanie wrzucony w tajemnicy do jakiegoś bezimiennego dołu. Dlatego tuż przed śmiercią połknął medalik z Matką Boską. To jak dotąd nie wystarczyło do identyfikacji jego szczątków wydobytych na „Łączce” Powązek Wojskowych w Warszawie. Szczątków ostatniego komendanta WiN, ale i de facto Armii Krajowej. Bo 1 marca 1951 roku to symboliczny, tragiczny koniec największej polskiej organizacji zbrojnej XX wieku,...
Jacek Liziniewicz
„To sytuacja podobna do tej w Puszczy Białowieskiej” – stwierdzili w ubiegłym tygodniu aktywiści ekologiczni i zapowiedzieli walkę z przekopem Mierzei Wiślanej. Po tym, gdy bronili sztucznie posadzonego i martwego świerka w Białowieży, teraz rozdzierają szaty nad 25 ha lasu sosnowego zasadzonego przez leśników 70 lat temu. Czy w tym wszystkim naprawdę chodzi o dobro przyrody? Za nami pierwszy etap prac przy przekopie Mierzei Wiślanej. Wyciągając wnioski z wcześniejszych awantur z ekologami, tym razem państwo postanowiło zadziałać ekstremalnie szybko – tak, aby osiągnąć maksymalny efekt i jednocześnie wykorzystać luki w działaniu Komisji Europejskiej. Zgodę na wycinkę 25 ha lasu wydano w piątek i jeszcze tego samego dnia ruszono z działaniami. Teren ogrodzono i zabroniono wstępu do lasu...
Ludowe przysłowie mówi, że gdy w tłusty czwartek człek w jedzeniu pofolguje, łaskawy Pan Bóg grzech obżarstwa daruje. Chociaż w modzie kolejne diety i zdrowy tryb życia, nic nie jest w stanie zmienić tego, że w tłusty czwartek pod cukierniami co roku od rana ustawiają się długie kolejki. Właściwie przez cały dzień wszystko kręci się wokół pączków i jest to niestety jedyny żywy element z bogatej niegdyś w naszym kraju zapustowej tradycji. Ale tłusty czwartek to nie tylko polska tradycja. Wiele narodów na całym świecie spędza jeden z ostatnich dni karnawału na objadaniu się słodkościami. We Francji w tłusty wtorek – ostatni dzień przed środą popielcową – tak jak u nas królują pączki i faworki, choć sięga się również po gofry i tradycyjne crepes suzette, czyli naleśniki z sosem...
Jan Przemyłski
To historyczny sukces polskich inżynierów z branży kosmicznej! Skonstruowane przez nich urządzenie HP3, potocznie zwane kretem, już za kilka dni rozpocznie penetrowanie powierzchni Marsa w ramach misji sondy InSight. Jego zadaniem jest zbadanie temperatury panującej pod powierzchnią planety. InSight to pierwsza w historii misja poświęcona badaniom wnętrza innej planety niż Ziemia. Jej koszt to blisko miliard dolarów. Naukowcy z NASA zdecydowali się ją przeprowadzić, aby dowiedzieć się, jak funkcjonuje wnętrze Czerwonej Planety, zbadać jego współczesną aktywność geologiczną, a także zrozumieć, w jaki sposób formują się skaliste ciała niebieskie. Sonda InSight osiadła na powierzchni Marsa 26 listopada 2018 roku. Od tamtej pory trwały przygotowania do wykonania odwiertu, który ma mieć...
Firmy motoryzacyjne z pewnością zbyt mało uwagi poświęcają nazwom samochodów. Być może wynika to z braku fantazji. No bo każdy chyba przyzna, że Audi z nazwami A1, A4 czy A6, BMW z seriami 3, 6 czy 7, albo Mercedes klasy C, E lub S nie są wzorem kreatywności, jeśli chodzi o nazewnictwo. Można by oczywiście zastanawiać się, czy brak polotu to cecha Niemców, bo przecież Volskwagen z Polo czy Golfem też nie prezentuje się odkrywczo, gdyby nie to, że wytwory firm francuskich też nie powalają swoimi nazwami na kolana. No bo czy C3 Citroena albo 3008 Peugeota chwytają za serce? Dlatego naprawdę cieszę się, gdy na rynku pojawia się samochód z nazwą, która doskonale do niego pasuje. Kia strzeliła w dziesiątkę, nazywając swoje Gran Tourismo mianem Stinger, bo samochód potrafi naprawdę użądlić...
Robert Tekieli
Jako mieszkaniec Warszawy pytam prezydenta Rafała Trzaskowskiego, dlaczego chce próbować wprowadzić do szkół lekcje wychowania seksualnego zgodnego z Deklaracją LGBT+, która jest oparta na standardach Światowej Organizacji Zdrowia? WHO propaguje treści propedofilskie. Organizacja ta zaleca na przykład, by dziecko od szóstego do dziewiątego roku życia rozumiało pojęcie „akceptowalne współżycie, akceptowalny seks, czyli odbywany za zgodą obu osób, dobrowolny, równy, stosowny do wieku, kontekstu, zapewniający szacunek do samego siebie”. Dla dziecka sześcioletniego, podobnie dziewięcioletniego, sfera seksualna nie istnieje. Ono nie ma wpływu na to, jak spędza swój czas, bo objęte jest obowiązkiem szkolnym, nie może decydować o tym, jak ma być leczone, nie może kupować alkoholu, nie...
Piotr Lisiewicz
Dziś w krzyżówce dużo tematyki historycznej, a to przy okazji przywrócenia przez PO do spółki ze skansenem komunistycznym z NSA owego skansenu w nazwach ulic w Warszawie. A także w związku z konfliktem z Izraelem, w którym prawda historyczna jest naszą najsilniejszą bronią. Nagroda też historii dotyczy – jest nią płyta z filmem „Katyń – ostatni świadek”. Hasło krzyżówki sprzed tygodnia to KOALICJA DINOZAURÓW, nagrody za tydzień. A za krzyżówkę sprzed dwóch tygodni nagrody otrzymuje mieszanka osób co tydzień rozwiązujących naszą krzyżówkę oraz absolutnych debiutantów. Nagrody główne, czyli książki prof. Bohdana Huda pod tytułem „Ukraińcy i Polacy”, otrzymują Artur Adamski z Wrocławia i Rafał Ciebień z Zamościa. Nagrody niespodzianki trafiają do Sławomira Antczaka z Jarocina, Małgorzaty...
Marcin Wolski
Dziwne rzeczy dzieją się w Gdańsku. Bojówki obalają pomnik, stoczniowcy go odbudowują, a wszystko dzieje się w trakcie narastającej kampanii antykościelnej i antychrześcijańskiej, gdzie hasło „pedofilia” jest jedynie próbą wyłomu, aby zniszczyć całość. Tak zwanym autorytetom nie przeszkadza, że były proboszcz świętej Brygidy nie był nigdy skazany, a nawet oskarżony za życia o podnoszone dziś przestępstwa. Skądinąd zastanawiam się, czy poważne grzechy w sferze prywatnej mają prowadzić do dyskredytacji całokształtu dorobku? Zostawiając casus Polańskiego, mamy choćby kwestię Jana Chrystiana Andersena, Lewisa Carrolla, a nawet naszego Julka Słowackiego (o którego predylekcji do młodych chłopców krążyły ciekawe plotki). Genialny Oscar Wilde poszedł nawet do więzienia za uwiedzenie młodego...
Tomasz Łysiak
„Il Giornale” to centroprawicowy dziennik włoski, wydawany od lat przez grupę medialną rodziny Berlusconich, a będący własnością brata Il Cavaliere – Paolo. Gazeta, poza treściami konserwatywnymi, serwuje też często dziennikarskie propagandówki wspierające Forza Italia albo samego Silvio. W stylu: oto Berlusconi ma urodziny – i… bum, w „Il Giornale” mamy wywiad i kilka szerszych tekstów. Gdy trzeba, dziennik wspiera Salviniego, a gdy z szefem ministerstwa spraw wewnętrznych mu nie po drodze, to wali w niego jak w bęben. Otworzyłem wydanie z 19 lutego tego roku i dosłownie ręce mi opadły. Oto w artykule poświęconym kryzysowi polsko-izarelskiemu, a pisanym ręką Fiammy Nirenstein, znajduję zdanie, które na polski można przetłumaczyć tak: „Za Polską ciągnie się wstydliwa sprawa ludobójstwa...
Katarzyna Gójska
Przyznam szczerze, że nie jestem już w stanie słuchać wypowiedzi przeróżnych mędrców instruujących, jak teraz Polska powinna zachowywać się wobec Izraela – że bez miłości, bez przyjaźni, bez podlizywania się itp. Jednym słowem, przez trzy ostatnie dekady budowaliśmy nasze relacje z tym ważnym krajem, opierając je na wyobrażeniach przedszkolaka – skoro takie porady dziś królują. A jak powinno być? Beznamiętnie. W oparciu o nasz interes i konsekwentne jego egzekwowanie. Czy w Izraelu buzuje antypolonizm? Byłam tam wiele razy i nigdy go nie doświadczyłam w najmniejszym wymiarze. Jest jednak na pewno przyzwolenie na połajanie Polski. Trudno słuchać także niedorzeczności o tym, iż tam nie można wygrać wyborów bez antypolskich haseł. Jest zupełnie inaczej – przez nie się nie przegrywa, nie...
Michał Rachoń
Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk udzielił wywiadu zaprzyjaźnionej stacji, żeby jak zwykle wygłosić kilka insynuacji pod adresem swojego głównego konkurenta politycznego Jarosława Kaczyńskiego oraz – jak przystało na polityka u progu kampanii wyborczej – zmobilizować swoich wyborców. Kiedy słuchałem słów Donalda Tuska, nie mogłem oprzeć się zestawieniu ich ze słowami, jakie wygłosił w pewnej debacie przed 30 laty w Radiu Gdańsk. W jej trakcie wypowiedział się szeroko na temat swojego sposobu rozumienia etyki w polityce. Późniejszy premier, a w czasie wypowiadania tych słów jeden z liderów Kongresu Liberalno-Demokratycznego, powiedział: „Myślę, że polityka jako próba uzyskania efektu wobec polityka, wobec przeciwnika konkurenta – czy to na skalę międzynarodową, czy w obrębie...

Pages