Nr 6 z 5 lutego 2020

Przełom lat czterdziestych i pięćdziesiątych XX w. w Polsce był okresem potocznie określanym mianem stalinowskiego, w którym główną rolę – obok aktywistów PPR – odegrali funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. To im powierzono fizyczną eliminację przeciwników ustroju komunistycznego, a w szczególności zbrojnego podziemia niepodległościowego. W teorii mieli to być ludzie ideologicznie pewni, najlepiej członkowie organizacji komunistycznych z okresu międzywojennego lub tacy, którzy podczas okupacji brali aktywny udział w „czerwonej konspiracji”. W praktyce do bezpieki bardzo często zgłaszali się ludzie nieuświadomieni politycznie, legitymujący się kilkoma klasami szkoły powszechnej. Służba była dla nich życiowym awansem, za który gotowi byli oddać życie. Ponadto permanentna...
Stefan Czerniecki
Być południkiem, od którego zaczyna się świat? Od którego zaczynają liczyć? Być pierwszym? Brzmi pięknie. Przez stulecia dyplomatyczna walka o ustalenie punktu, przez który będzie przebiegać „bazowy” południk zerowy, nie mogła osiągnąć konsensusu. Kiedyś przyjmowano, że długość geograficzną całego świata będziemy liczyć według południka przebiegającego przez hiszpańską wyspę El Hierro (zwaną „Wyspą Południkową”). Tam miał być początek. Dopiero w 1884 roku na międzynarodowej konferencji ustalono, że jedynym „południkiem 0” będzie umowna linia przechodząca przez środek lunety Królewskiego Obserwatorium w Greenwich w Londynie. – Przykro mi, ale tutaj nie ma przejścia – brytyjski policjant łagodnie, ale stanowczo wystawia rękę, blokując nam dalszą drogę. – Jak to nie ma przejścia?...
Jacek Liziniewicz
Koronawirus – to hasło od kilkunastu dni jest powtarzane we wszystkich miejscach na świecie. Część komentatorów sieje grozę i zapowiada armagedon. Druga część uspokaja i wskazuje na niską śmiertelność wirusa. „Wiedział bowiem to, czego nie wiedział ten radosny tłum i co można przeczytać w książkach: że bakcyl dżumy nigdy nie umiera i nie znika, że może przez dziesiątki lat pozostać uśpiony w meblach i bieliźnie, że czeka cierpliwie w pokojach, w piwnicach, w kufrach, w chustkach i w papierach, i że nadejdzie być może dzień, kiedy na nieszczęście ludzi i dla ich nauki dżuma obudzi swe szczury i pośle je, by umierały w szczęśliwym mieście” – pisał Albert Camus w „Dżumie”. Dziś na początku 2020 roku widać, że świadomość ludzi w dziedzinie pandemii jest duża. A może to tylko genetyczny...
Oscypek i kwaśnica to najbardziej znane tradycyjne specjały kuchni góralskiej. Mało kto zdaje sobie sprawę, że tradycyjna kuchnia góralska ma niewiele wspólnego z tym, co serwują dziś karczmy na Krupówkach.  Chociaż śniegu tej zimy jak na lekarstwo, w górach jak zwykle tłumy. Jedni tylko spacerują, inni szusują na narciarskich trasach, ale wszyscy tłumnie odwiedzają tutejsze karczmy i restauracje. Góralska kuchnia regionalna, znana z wielu pysznych i sycących potraw, jest prawdziwą atrakcją zimowych wyjazdów. Podhalańskie restauracje prześcigają się w wymyślnych daniach. Znajdziemy w nich pysznego pstrąga smażonego z oscypkiem czy karczek jagnięcy z purée ziemniaczanym, smażonym borowikiem z dodatkiem kolendry i piklowanym fenkułem. Wszystko pięknie podane i bardzo smaczne, ale z...
Brytyjczycy lubią się wyróżniać. Mają specyficzne, inteligentne poczucie humoru. Ogólnie są niezbyt urodziwi, przeważnie opalają się na różowo i mają krzywe zęby. Ich gwiazdy telewizyjne są błyskotliwe, lecz niezbyt wyględne w przeciwieństwie do prezenterów telewizyjnych z innych krajów. Kreują nowe trendy w muzyce. Większość muzyki popularnej XX wieku to ich pomysły: The Beatles, The Rolling Stones, Elton John, Sex Pistols…  Wymyślili nawet brexit, żeby wyróżnić się spośród krajów Unii Europejskiej. Jeśli chodzi o motoryzację, to także są odszczepieńcami. Jeżdżą po innej stronie jezdni. I mimo że obecnie praktycznie ich przemysł motoryzacyjny nie istnieje, to marki brytyjskie, przejęte głównie przez Niemców i trochę przez Hindusów, wciąż działają na wyobraźnię milionów miłośników...
Robert Tekieli
Można być żywym trupem i mieć pięknie pomalowane paznokcie albo błysk zdobywcy w oku. Widuję pod sklepem żywe trupy śmierdzące brudem i wychodzące ze sklepów w centrum żywe trupy w markowych garniturach i butach za 5 tysięcy.  Kim jesteś? Co robi twe serce, gdy nikt nie widzi? Powiedz, co robisz, gdy tracisz kontrolę nad sobą? Do kogo piszesz SMS-y po pijaku, jakie żywisz fantazje, o czym marzysz śpiąc-nie-śpiąc nad ranem? Twoje serce mówi wtedy o wewnętrznej prawdzie. Ona wyjdzie na jaw prędzej czy później. Komu oddasz wszystko za ciepło, uwagę, szacunek? Ile razy się na tym przejechałeś? Nie chcesz czytać o tym, jaki jesteś? Boisz się nawet zajrzeć do środka? Bez wyjścia z lęku nic w życiu nie zmienisz. Im bardziej go przed sobą ukrywasz. Ucieczka w zamykanie oczu na...
Piotr Lisiewicz
Dziś po raz pierwszy nagrodą w naszej krzyżówce jest filmowa superprodukcja „Legiony” na płycie DVD! Film o młodych Polakach z tamtego pokolenia, którzy wywalczyli niepodległość. Na zachętę pytanie historyczno-współczesne: „Rzeka we Francji słynna z bitwy w czasie I wojny światowej, albo jakość koniaków, na którą narzekał Grodzki”. A może wiedzą też Państwo, kim jest „jedyny kandydat na prezydenta, który występował w „Tańcu z gwiazdami” w TVN”? Hasło dziś niełatwe do odgadnięcia, bo czterowyrazowe. Hasło krzyżówki sienkiewiczowskiej sprzed tygodnia to BAR WZIĘTY, nagrody za tydzień. Dziś przyznaję nagrody za krzyżówkę antykorupcyjną sprzed dwóch tygodni z hasłem MARSZAŁEK. Nagrodę główną, czyli płytę z filmem „Bóg w Krakowie”, otrzymują Jolanta Brzustowska z Lublina oraz Mikołaj...
Tomasz Łysiak
Za Chiny Ludowe – mówiliśmy w szkole, gdy się czegoś nie chciało zrobić. Teraz Chińczykom udało się coś zrobić – wstrząsnąć całym światem. Za pomocą wirusa, który wedle wielu oficjalnych wypowiedzi ma nie być wcale taki straszny, jak go malują. Że niby tylko dwa procent śmiertelności etc. Taka bardziej niebezpieczna grypa, no, może zapalonko płuc.  Powstaje oczywiście pytanie natury logicznej – jeśli tak jest w istocie, to dlaczego w Chinach odizolowano od świata kilkadziesiąt milionów ludzi, zamknięto całe miasta, buduje się specjalne szpitale w dziesięć dni? Czy rzeczywiście nikt nie powinien się niepokoić i wszystko jest pod kontrolą? Właśnie w takich chwilach przydają się, często krytykowane, media społecznościowe. Można się bowiem z nich dowiedzieć, choćby od Chińczyków...
Marcin Wolski
Nie ulega wątpliwości, że ostatni król Polski, Stanisław August, popełnił wiele błędów, przestępstw, zdrad, ale prawdziwą zbrodnią był jego czyn ostatni – abdykacja. Mimo poniesionych klęsk miał jeszcze wyjście – mógł polec na polu walki, wybrać samobójstwo jak braciszek prymas lub uciec na bezpieczną emigrację. I czekać, jako król na wychodźstwie. W lepszym klimacie mógłby przeżyć carycę, a nawet doczekać Napoleona. I Polska wróciłaby do gry jako byt państwowy, choć chwilowo bez terytorium.  Legalizm jest fundamentem dyplomacji i ładu międzynarodowego. Po upadku Pierwszego Cesarstwa mnóstwo groteskowych władców przepędzonych ze swoich domen powróciło na trony. Bonaparte dobrze o tym wiedział i dlatego abdykował wprawdzie, ale na rzecz syna... Czyn Poniatowskiego przypominał...
Katarzyna Gójska
Marszałek Senatu obwieścił opinii publicznej, iż spotka się z prezydentem Francji. Uczynił to z wrodzoną sobie gracją: „Odwiedzi mnie prezydent Francji (...). Będę musiał go przekonać, żebyśmy dali jeszcze Polsce szansę”. W tej sytuacji pozostaje postawić pytanie, czy ta „Polska” jest zainteresowana usługami z zakresu polityki zagranicznej, które dość nachalnie oferuje jej marszałek ze Szczecina? Do tej pory bowiem jego samozwańcza aktywność dyplomatyczna przyniosła dość żałosne rezultaty. Zaczęło się od przyjęcia ambasadora Federacji Rosyjskiej.  Grodzki z przyklejonym uśmiechem ściskał z nim dłoń na potrzeby senackiego biura prasowego. Ale też rozmawiał, by poprawić kontakty między Warszawą a Moskwą, a potem opowiadał, że spotkanie przebiegło w bardzo dobrej atmosferze. Wyborny...
Michał Rachoń
Długa praktyka próśb o interwencję w Polsce kierowanych przez polskich polityków do polityków innych państw rozwija się w najlepsze. Właśnie kolejny rozdział dopisuje Radek Sikorski, który zorganizował w Parlamencie Europejskim naradę na temat tego, jak zagraniczni politycy mogą pomóc w zmianie władzy w Polsce.  Problem postawiony przed eurodeputowanymi z nowego składu Parlamentu Europejskiego jednak zdaje się ich przerastać. Jak bowiem wynika z opublikowanej dzięki obecności kamery TVP na sali wypowiedzi hiszpańskiego europosła z Wysp Kanaryjskich Juana Fernando Lopeza Aguilara, wśród adresatów próśb o pomoc panuje lekkie zniecierpliwienie. „Co jeszcze może zrobić unijny parlament? Czego jeszcze można od niego oczekiwać, bo my zrobiliśmy w obecnej sytuacji wszystko, co było...

Pages