Nr 21 z 25 maja 2011

Tomasz Sakiewicz
Zatem wczesną wiosną ubiegłego roku obóz władzy rzeczywiście nie miał pewności co do zwycięstwa w wyborach prezydenckich. I to jest argument za wystawieniem Komorowskiego, którego można było w kampanii zaprezentować jako kandydata również godnego uwagi środowisk patriotycznych. Na zasadzie wielkiego nieporozumienia, ale jednak. Czy potrafi Pan odpowiedzieć na pytanie, jakie są motywy polityki zagranicznej rządu Tuska czy szerzej – całego obozu władzy? Co chce osiągnąć? Do czego zmierza? Odpowiadając na te pytania, muszę cofnąć się do początku lat 90. Donald Tusk był wtedy bardzo aktywny, aktywny był Kongres Liberalno-Demokratyczny. Ich ówczesne pomysły to federalizacja kraju (landyzacja), sfera szczególnej współpracy z Niemcami na zachodzie Polski, z ZSRR (jeszcze istniał) na...
Jacek Kwieciński
Pewną ciekawostkę stanowi fakt, że na szczyt szefów państw Europy Środkowo-Wschodniej z inicjatywy władz RP zaproszono prezydenta Niemiec (ale Miedwiediewa nie). Może symbolem wizyty będzie też pogawędka Obamy o demokracji z Wałęsą? Ale oczywiście naprawdę chciałbym, by mój sceptycyzm był nieuzasadniony. Ale np. przemówienie Obamy w sprawie Bliskiego Wschodu pełne było banałów nt. „szerzenia demokracji” itd. Oferował Egiptowi miliardy (i skasowanie długów), nie zważając zupełnie na to, co się tam dzieje. W Libii jest natomiast po staremu, a naprawdę stanowczemu stanowisku wobec Syrii sprzeciwia się w ONZ Moskwa. Premier Izraela – chcący rozmów z Palestyńczykami bez warunków wstępnych, za wyjątkiem jednego: uznania raz na zawsze prawa państwa żydowskiego do istnienia – otrzymał cios....

Pages