Nr 11 z 16 marca 2011

Rafał Kotomski
To prawda, był taki zapis w rządowym projekcie. Ale na szczęście przeszły moje poprawki znoszące możliwość odmowy rejestracji i zostały przegłosowane. Taką możliwość wykreśliliśmy z ustawy. Politycy PO i przedstawiciele rządu mówią o porządkowaniu Internetu. Czy nie chodzi jednak czasem o podporządkowanie i kontrolowanie tej przestrzeni medialnej? Też mam takie obawy. Trudność polega na tym, iż rzeczywiście mieliśmy obowiązek dostosowania ustawy do unijnej dyrektywy audiowizualnej. Szczerze przyznam, że nie do końca rozumiem intencje tej dyrektywy. Szczególnie iż regulacje nie dotyczą funkcjonujących podmiotów internetowych spoza Unii Europejskiej, np. serwisu youtube. Cała dyrektywa może wywoływać podejrzenia lobbingu tradycyjnych nadawców telewizyjnych na Komisję Europejską....
Marcin Wolski
Jedną z największych zagadek naszych czasów jest powód, dla którego najgorszy rząd w historii III RP, wyłoniony przez najbardziej bezideową partię naszej sceny, mimo licznych raf, na jakie natrafił, pozostaje niezatapialny, a poparcie w sondażach, mimo że ostatnio nieco spada, utrzymuje się na zaskakująco wysokim poziomie. Gdyby powodował to wyłącznie strach przed PiS-em, elektorat w obliczu kolejnych kompromitacji winien by szukać sobie jakichś nowych ulubieńców – przepływać w stronę SLD (przepływa, ale w niewielkim stopniu), PSL czy PJN. Nic takiego jednak się nie dzieje. A wszelkie afery, zaniechania i powody (takie jak odpowiedzialność za katastrofę smoleńską i śledztwo w tej sprawie) mogące w normalnym kraju unicestwić tuzin gabinetów, spływają po rządzie jak woda po kaczce....
Rafał Ziemkiewicz
Piszę ten felieton w czasie, kiedy w Brukseli szefowie unijnych krajów przyjmują tzw. pakt o konkurencyjności. Z pozoru wydawałoby się nic szczególnego – mało to już razy zjeżdżali się unijni przywódcy i przyjmowali różne deklaracje czy pakty? Samych takich, które miały zwiększyć konkurencyjność europejskich gospodarek albo ustabilizować wspólną walutę mogę z pamięci wymienić kilka. A jednak rację mają ci komentatorzy, którzy zwracają uwagę, że teraz to coś innego. Tym razem projekt nowego unijnego prawa powstał nie w żadnym wspólnotowym ciele, nie w Brukseli czy Strasburgu, ale w Niemczech. I tym razem nie podlega on dyskusjom. To znaczy zakulisowo już się takie dyskusje odbyły i Francja zdecydowała się bezwarunkowo Niemców poprzeć. W związku z tym, cała strefa euro musi przedstawione...
Teresa Wójcik
Chile – reforma w warunkach ograniczonej demokracji Reforma systemu emerytalnego w Chile miała być wzorcowa dla podobnych reform w krajach tzw. rynków wschodzących. Stało się inaczej. W Chile – jak to określił Milton Friedman – „wprowadzono ją w warunkach ograniczonej wolności politycznej i przy technokratycznych rządach współczesnego oświeconego absolutyzmu”. W raporcie OECD stwierdzono, że właśnie z uwagi na te uwarunkowania „trudno jest ocenić, czy strategia przyjęta w Chile, w celu sfinansowania budżetowych kosztów reformy emerytalnej (czyli przejścia do nowego systemu emerytalnego), byłaby w ogóle przydatna w innych krajach”. Strategia polegała bowiem na tym, że aby uniknąć nadmiernego zadłużenia państwa, obciążono kosztami reformy emerytalnej w zasadzie jedno pokolenie, osoby...
Konrad Kostrzewa
Powodem przeprowadzenia wywiadu z Bartoszewskim przez Gerharda Gnauck’a było ukazanie się w Niemczech antypolskiej książki „Złote żniwa” J.T. Grossa, w której autor oskarża Polaków o to, że byli największymi ekonomicznymi beneficjentami holocaustu. Proszony o wyrażenie swej opinii w tej sprawie Władysław Bartoszewski podważał początkowo warsztat autora i uogólnienia, jakich się dopuszcza. Potem jednak pytany o własne doświadczenia w ratowaniu Żydów i o swoich polskich sąsiadów powiedział słynne już dziś słowa: „Jak ktoś się bał, to nie Niemców. Gdy Niemiecki oficer widział mnie na ulicy i nie miał rozkazu aresztowania mnie, niczego nie musiałem się obawiać. Ale gdy sąsiad-Polak zauważył, że kupiłem więcej chleba niż zwykle, wtedy musiałem się bać”. Słowa te zostały następnie...
Marek Nowakowski
Gęsta jucha, coś w tym było, bo przecież tak gładko udawała mu się kanada, nigdy nawet nie drasnęła go kulka bahnschutza. A zachowywał się tak wyzywająco. To właśnie on postraszył w uliczce pod cegielnią aspiranta policji granatowej, psa na kiciarzy. Postraszył spluwą, skarcił za gorliwość, aspirant klęczał i błagał o życie; Najstarszy przegnał go kopniakiem. Długo o tym rozprawiano, co strachliwsi policjanci kłaniali mu się z uniżeniem. Skończyła się wojna. Przy szczęśliwickiej wagonowni powieszono konfidenta, na parowozach powiewały biało-czerwone chorągiewki, kaliskimi innymi torami nadal przejeżdżały transporty, teraz radzieckie i polskie z okupowanych Niemiec. Najstarszy nie wycofał się z kolejowej roboty, idą transporty, mówił, trzeba je pruć. Ryzyko teraz dużo większe, milicja i...
Marcin Wolski
Wspomniana nominacja ma same plusy – po pierwsze, wielki bratni naród przyjąłby to z satysfakcja. I ulgą! Po drugie, Ruch Olimpijski zyskałby fachowca, który zna się na rzeczy. Sam trenował na macie (niektórzy twierdzą, że nawet na Macie Hari), szczerze kocha sportowców i sportsmenki. Jedna mistrzyni olimpijska w gimnastyce, a przy okazji deputowana do Dumy – Anna Kabajewa zaszła nawet z tego uwielbienia w ciążę, w dodatku za pomocą niepokalanego poczęcia. Przy okazji można by poszerzyć liczbę dyscyplin olimpijskich o wiele nowych, ciekawych sportów obronnych, popularnych w ojczyźnie ewentualnego prezesa, jak strzelanie do wyrzutków, wysadzanie bloków (startowych), trucie na odległość, rzut głowicą, wyścig we mgle na dochodzenie czy manipulowanie kurkiem (gazowym). Pozwoliłoby to...
Rafał Kotomski
Nie mieszajmy pojęć. Akurat Marek Kondrat w moim przekonaniu jest bardzo dobrym aktorem, ale nie aktorem wybitnym. Sądzę, że jednak nie takie osobowości wyznaczają wzorce do naśladowania. Pan Marek Kondrat był przez całe swoje życie zawodowe tylko i aż aktorem świetnym. Pan ma jakieś wzorce aktorskie do naśladowania? Nie mam. A kogo mogliby w takim razie naśladować młodzi, szukający wzorców ludzie spośród postaci z Pańskiego środowiska? Jeżeli kategoriami byłyby rzemiosło mistrzowskie i talent, oczywiście podam nie wszystkie nazwiska: Gajos, Fronczewski, Stuhr, Trela, Radziwiłowicz, Nowicki, Pszoniak, Olbrychski, Seweryn, Janda, Dymna, Komorowska, Szczepkowska... Ta lista jest dużo dłuższa, jest tych brylantów ze dwie garście. Majątek! Czy aktorzy mają prawo zabierać głos w...

Pages