Nr 10 z 9 marca 2011

Ryszard Czarnecki
Sikorski i pomniejsi ujadacze z PO ze srogą miną, wypinając bojowo wątłe piersi, tupiąc butami (z których skądinąd słoma wychodzi), gromko i solennie deklarują Urbi et orbi, że Łukaszenko to świnia, brzydki dyktator i że jeszcze z ust mu jedzie. Zapominają wołki zbożowe, jak tenże Sikorski ściskał łapę Łukaszenki ledwie parę miesięcy temu i ze słowiańskim oddaniem pił mądrości z modrych (?) oczu pana Alaksandra. Czasem dziwnie zapominalskie jest też milczenie. W czasach katastrofy służby zdrowia, przy akompaniamencie uśmiechów wiecznie z siebie zadowolonej minister Ewy Kopacz, Platforma milczy o ofiarach śmiertelnych, o ludziach, którzy umarli tylko dlatego, że PO robi z ochroną zdrowia to, co robi. Ale za rządów PiS-u wół z PO był platformerskim cielęciem i grzmiał, hałasował, ryczał...
Krystyna Grzybowska
Sondaż prawdę ci powie. Zależy jaki. A jest ich mnóstwo. I w większości bez sensu i znaczenia. Można np. zapytać czytelników albo internautów: kto jest ładniejszy, Hillary Clinton czy Angela Merkel? Wielu respondentów będzie miało problem z odpowiedzią. Bo jak Clinton, to możemy urazić Merkel, która jest ważniejsza, bo europejska, czyli bliższa naszym interesom. Jak Merkel, to znowu policzek dla Clinton, bo ona jest od Obamy, a Obama zaprosił Komorowskiego. Wierzcie lub nie, ale wynik sondaży nie tylko zależy od preferencji poszczególnych osób, ale również od politycznych i egzystencjalnych kalkulacji, zarówno pytających, jak i odpowiadających na pytania. Pytający, w naszym pseudodemokratycznym kraju, wolą dmuchać na zimne i nie narażać się władzy, bo władza może zawsze znaleźć haka na...

Pages