Nr 10 z 9 marca 2011

Krzysztof Wyszkowski
I nagle, bez słowa wytłumaczenia, porzuca mit o swej wyjątkowości i przedstawia się jako pierwszy lepszy chłystek: „Wszyscy podpisywali i ja podpisałem” (scenariusz spowiedzi nie przewidywał odpowiedzi na pytanie o donoszenie na kolegów za pieniądze). To oczywiście nieprawda, bo jego koledzy byli bici, katowani, szantażowani, represjonowani na tysiąc komunistycznych sposobów i odmawiali donoszenia. Ale Wałęsa powie teraz wszystko, aby tylko szybko się wtopić w swoje okrągłostołowe tło, w całą rzeszę konfidentów komunistycznej bezpieki, którzy udając naiwnych „pożytecznych idiotów”, czekali na wyznaczone im zadanie – w chwili upadku komunizmu zawrzeć w imieniu „Solidarności” zdradziecki „kontrakt” o współrządzeniu z nomenklaturą. Ale dlaczego? Sumienie go ruszyło? Uznał, że winien jest...
Rafał Kotomski
Przede wszystkim popiera to grupa parlamentarna Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, której ważną częścią są politycy PiS. Nie dalej jak wczoraj postawiliśmy tę sprawę na forum obrad szefów wszystkich grup europarlamentu. Z tego co wiem, stanowisko grupy EKiR zostało zaakceptowane. Teraz oczekuję sformułowania oficjalnego wniosku do Komisji Europejskiej o możliwości powołania międzynarodowego ciała. Rozumiem potrzebę powołania takiej komisji i w pełni to popieram. Zdaję sobie sprawę, że wokół Smoleńska narosło zbyt wiele niejasności, które trzeba rozwiać. W dodatku postępowanie rosyjskiej prokuratury i MAK trudno nazwać rzetelnym i doskonale wiem, że wielu Polaków nie może tego po prostu zaakceptować. Czy takie oficjalne poparcie może pomóc w osiągnięciu celu? Obawiam się, by...

Pages