Nr 10 z 7 marca 2012

Piotr Lisiewicz
Jednak jest sprawiedliwość na tym świecie! Dariusz Karłowicz, założyciel i redaktor „Teologii Politycznej”, niepodległościowiec pełną gębą, był brzydko szkalowany przez różnych publicystycznych meneli, w tym niżej podpisanego. Pluli na niego za szlachetne słowa, dające odpór oszołomom od „drugiego obiegu”: „celem konserwatysty i republikanina jest budowanie jedności, a nie pogłębianie przepaści, której nie da się już przekroczyć”. No i doczekał się Karłowicz sprawiedliwości. Wsparł go najwyższy autorytet. Napisał: „Esej Karłowicza zasługuje na uznanie” oraz „W obozie prawicowych patriotów pojawił się głos rozsądku, który warto odnotować”. Kto taki? Oczywiście najwybitniejszy felietonista według pisma „Press”, przyjaciel Jerzego Urbana – Daniel Passent z „Polityki”! Gratulujemy, panie...
Andrzej Zybertowicz
Gdyby faktycznie Paweł Wroński chciał naszą polską sytuację zrozumieć, mógłby rozumować np. tak: materiały Stratforu odsłaniają część technologii politycznej Kremla stosowanej wobec krajów, które Rosja traktuje jako znajdujące się w jej strefie wpływów. To zaś dotyczy i Polski. Zwłaszcza za rządów PO–PSL. Dlatego naturalne jest pytanie: jakimi instrumentami Rosja posługuje się wobec naszego kraju i jak różnią się one od tych stosowanych wobec Ukrainy? Co więcej, gdyby Wrońskiego faktycznie interesował problem oddziaływania państw obcych na bieg spraw polskich, to powtórzyłby takie rozumowanie w odniesieniu do Niemiec. Naciski były Dzień później sobotnia „GW” (3 marca br.) daje P. Wrońskiemu kolejne porcje materiału do przemyśleń. Nieprawomocnym wyrokiem został skazany b. szef UOP...
Piotr Lisiewicz
Joanna Senyszyn z SLD wołała z trybuny sejmowej: „Wyspecjalizowali się w prowokacjach, aresztowaniach o szóstej rano, wydobywczych aresztach, ingerowaniu w pracę prokuratury i sądowe wyroki. Zastraszali i poniżali”. Jacek Żakowski pisał, że polska demokracja jest „dotknięta plagą antywolnościowego, antymodernizacyjnego i autorytarnego populizmu”. Jako obrońca wolności słowa przedstawiał się sam lider opozycji Donald Tusk, który głosił: „Nadużywanie wolności słowa jest mniej szkodliwe niż jej ograniczanie”, wyjaśniając, iż „więcej szkód człowiekowi i społeczności przynoszą zakazy administracyjne niż nawet liczne przypadki nadużywania wolności”. Bloger w areszcie Z tamtych wolnościowych zapewnień PO nie zostało dziś nic. W ostatnich tygodniach na ulice polskich miast wyszły setki...
Dorota Kania
Najpierw kontrakt, później firma TVP podpisała umowę z Tomaszem Lisem w 2008 r. za czasów prezesury Andrzeja Urbańskiego. W środowisku dziennikarzy krążyła wówczas anegdota, jak Urbański tłumaczył się kolegom z „prawej strony”: – Pytany, dlaczego to zrobił, Andrzej miał mówić „Wiecie, Tomek ma kredyt, bo kupił dom w Konstancinie i jeszcze płaci alimenty” – opowiada jeden ze znajomych Andrzeja Urbańskiego. Ze strony telewizji publicznej umowę z Tomaszem Lisem podpisał Wojciech Pawlak, dyrektor Programu 2 TVP. Z dokumentów, do których dotarliśmy, wynika, że umowa pomiędzy TVP a Tomaszem Lisem została podpisana 3 stycznia 2008 r. Tymczasem działalność gospodarcza firmy Deadline Productions została zarejestrowana 4 stycznia, dzień po podpisaniu umowy z TVP. Kontrolerzy, którzy badali...
Maciej Marosz
Najpierw kontrakt, później firma TVP podpisała umowę z Tomaszem Lisem w 2008 r. za czasów prezesury Andrzeja Urbańskiego. W środowisku dziennikarzy krążyła wówczas anegdota, jak Urbański tłumaczył się kolegom z „prawej strony”: – Pytany, dlaczego to zrobił, Andrzej miał mówić „Wiecie, Tomek ma kredyt, bo kupił dom w Konstancinie i jeszcze płaci alimenty” – opowiada jeden ze znajomych Andrzeja Urbańskiego. Ze strony telewizji publicznej umowę z Tomaszem Lisem podpisał Wojciech Pawlak, dyrektor Programu 2 TVP. Z dokumentów, do których dotarliśmy, wynika, że umowa pomiędzy TVP a Tomaszem Lisem została podpisana 3 stycznia 2008 r. Tymczasem działalność gospodarcza firmy Deadline Productions została zarejestrowana 4 stycznia, dzień po podpisaniu umowy z TVP. Kontrolerzy, którzy badali...

Pages