Polskie diabły kontra Armia Czerwona. Kto to wie? Kto doceni?

Felieton [Widziane z Brukseli]

W wojnie z czerwoną Rosją w 1920 roku w polskiej armii walczyli nasi rodacy z USA i Francji, i to w pokaźnej liczbie, co świadczyło o patriotyzmie rodaków-emigrantów (a czasem już nawet dzieci polskich emigrantów). Wśród nich było kilku Polaków-Mulatów, owoców miłości ich polskich ojców do, jak byśmy to dziś powiedzieli, Afroamerykanek. Przed stu laty to były jeszcze Murzynki...   Niemal wszyscy nasi krajanie o nieco ciemniejszej karnacji niż reszta Błękitnej Armii dostali się do sowieckiej niewoli. W szeregach Armii Czerwonej wzbudzili popłoch. Komunizm komunizmem, ateizm ateizmem, ale czerwonoarmiejcy hołdowali burżuazyjno-religianckim zabobonom: polskich Mulatów uznali za... diabłów. Gdy wieść o tym rozniosła się w Wojsku Polskim, wielu naszych żołnierzy uznało, że warto zdemoralizować wroga i... „robili się” na Murzynów. Metoda była ponoć prosta. Używać do tego miano specjalnych świec, które zostawiały trudno ścieralny, ciemny osad. Było to dużo lepsze od sadzy,
     
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze