Znowu Zjednoczona Prawica. To elektorat sprowadził na ziemię liderów

KRAJ [PiS, Solidarna Polska, Porozumienie]

Szybkie zażegnanie kryzysu Zjednoczonej Prawicy pokazało, że w Polsce nie ma i nie będzie w najbliższych latach miejsca na nowe ugrupowanie po prawej stronie, bo nie chcą tego wyborcy. Co może nawet ważniejsze – nie ma zapotrzebowania nie tylko na nowe przywództwo, lecz także na jakąkolwiek myśl programową, konkurencyjną wobec tej, której zręby stworzył w latach 90. Jarosław Kaczyński. I tym żelaznym faktom liderzy będą musieli podporządkowywać swoje personalne ambicje. W czasie kryzysu doszło do kilku zabawnych wydarzeń. Groteskowo wyglądała ekscytacja mediów faktem, że w czasie narady PiS w Krakowie w okolicy pojawił się mieszkający w grodzie Kraka Marian Banaś. – Co to oznacza? – wróżono z fusów. Kompletnie nieprawdziwy okazał się też news o tym, że PiS żąda od Solidarnej Polski dymisji Prokuratora Krajowego Bogdana Święczkowskiego.Kaczyński panował nad przekazem… wrogich mediów Ale były też obserwacje o wiele ważniejsze. Bardziej niż podczas
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze