Wszystko tylko nie to

Felieton [Wrzutka]

Dynamika zdarzeń jest taka, że niekoniecznie to, co zostało napisane w sobotę, będzie aktualne w środę. Nie ma jednak wątpliwości, że zupa się wylała i nawet jeśli zebrać ją ścierką, pysznego posiłku już nie będzie. Teoretycznie w zasięgu ręki leży kilka propozycji, a wszystkie nie najlepsze. Rząd mniejszościowy, nowa koalicja czy ponowny kompromis – tyle że mocno zgniły. Opcją ze wszystkich najgorszą są przedterminowe wybory. Abstrahując, że wcale nie łatwo byłoby do nich doprowadzić. Nie jest to ani interes zdezorganizowanej opozycji, ani tym bardziej „przystawek”. Pozostają więc metody długie i w sensie wizerunkowym dla partii rządowej zabójcze, trwała niemożność powołania rządu, nieuchwalenie budżetu – co wymagałoby aktywnej pomocy ze strony prezydenta. Skądinąd wcale nie jest pewne, czy Andrzej Duda okaże się aż tak wielkim fanem zwierzątek, że nie zawetuje ustawy. Poza tym istnieje mnóstwo niewiadomych. Gdyby wybory miały odbyć się jutro – wynik można
     
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze