Jacek Liziniewicz

Felieton [Pan Jacek dla Ciebie]

– Nie pogodzę się nigdy z tym, że zagłosowałam w ten sposób za tą ustawą. Gdybym mogła cofnąć czas, to bym to zrobiła. Rozumiem, będą osoby wśród moich wyborców, także wśród moich sympatyków, z którymi utrzymuję kontakt przez internet, które nigdy mi tego nie zapomną i nie wybaczą – powiedziała szczerze w Radiu Tok FM Izabela Leszczyna, posłanka Koalicji Obywatelskiej. Odnosiła się oczywiście do sprawy podwyżek dla najważniejszych osób w kraju, na które najpierw opozycja się zgodziła, a które potem zaczęła krytykować, gdy się okazało, że nie zgadza się na nie duża część Polaków. Cała sytuacja wiele mówi o prawdomówności polityków Platformy, którzy nie tylko zmieniają zdanie z miesiąca na miesiąc, ale mogą to zrobić nawet z godziny na godzinę. Za miesiąc Izabela Leszczyna będzie mówiła, że to PO bohatersko zatrzymała ustawę przygotowaną przez PiS. Jak to się ma do powtarzanego przez Borysa Budkę i spółkę sloganu „Nic, co zostało dane, nie zostanie zabrane”? To proste.
     
58%
pozostało do przeczytania: 42%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze