Ani to, ani to

Felieton [Walka o dusze]

Etyka Kalego, myślenie stadne i wymuszana poprawność polityczna (wcale nie tylko lewicowa, ale dokładnie tak samo prawicowa) to choroby, które coraz mocniej trapią polską debatę polityczną i publicystyczną. A doskonale widać to przy okazji dyskusji wokół zamieszek w Stanach Zjednoczonych, która odbywa się – choć to tak daleko – w duchu klasycznych plemiennych połajanek, w których jedna ze stron przytacza cały zestaw rasistowskich argumentów za tym, że w istocie zamordowanemu George’owi Floydowi należało się to, co go spotkało, a policjant – biedaczyna – nie miał innego wyjścia, a druga strona usprawiedliwia niszczenie cudzej własności, zamieszki i kradzieże, bo są one wyrazem słusznego gniewu i rewolucyjnego momentu. A przecież można powiedzieć, że przyczyną zamieszek jest wielowiekowy rasizm, wciąż obecny nie tylko w amerykańskiej codzienności, frustracja wywoływana biedą i wykluczeniem (także białych Amerykanów, często biednych, pozbawionych perspektyw i nigdy
     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze