I po co nam to było?

Przełożenie wyborów okazało się nie mieć żadnego znaczenia z perspektywy zwykłego Polaka. Kampania wyborcza nie zmądrzała, a jedynie wydłużyła się. Nic nie wskazuje na to, żeby przeniosła się na tory merytoryczne. Przybiera za to fala personalnych ataków, kłamstwa, obrzucania się błotem i złośliwości. Gdyby w Polsce były detektory hipokryzji, to nie dawałyby nam one spać i cały czas ogłaszały stany alarmowe.

Rafał Trzaskowski, którego ludzie zbierają podpisy łamiąc prawo, przyłapany na gorącym uczynku, mówi, że się nic nie stało i że jest to wynik wielkiej energii. Na to oczywiście oburza się PiS, które z kolei nadrukowało pakietów wyborczych, działając „na gębę”, w reakcji na obietnicę wyborów. Ten fakt z kolei oburza opozycję, która uważa jednak to, że wybory się nie odbyły (a więc tym samym karty i koperty okazały się niepotrzebne), za swój największy sukces. A, i bym zapomniał. Działacze PO zbierają podpisy dla Rafała Trzaskowskiego, mimo że sami grzmieli, że koronawirus na kopertach zabije miliony Polaków. Oczywiście w tym kotle chaosu i hipokryzji nie można zapomnieć o świecie prawniczym, który wyłożył wykładnię słowa „wybór”. Otóż legalny wybór jest wtedy, gdy z kandydatów przedstawionych wybierze się tego, kogo oni chcą. Współczuję dzieciom prawników i wyobrażam sobie rodzinne wyjście na lody. – Synku, wybierz sobie jedną gałkę – mówi na przykład prof. Mata. – Poproszę truskawkowe – mówi synek. – O nie, synu, powinieneś wybrać czekoladowe, bo 78 proc. ludzi je lubi. Czyli się nie znasz, więc nie będzie lodów – mówi dumny prof. Mata. Logiki w tym nie ma żadnej. Podobnie jak w twierdzeniach prof. Ryszarda Piotrowskiego, który w TVN24 uznał wybory w czerwcu za niekonstytucyjne, a niewybranie prezydenta za konstytucyjne. Wychodzi na to, że konstytucja ponoć nie pozwala na używanie rozumu. Skoro tak jest, to zastanawiam się, po co nam w ogóle takie prawo i czy musimy być więźniem niezbyt mądrze napisanych przepisów. Puenty tym razem...
[pozostało do przeczytania 3% tekstu]
Dostęp do artykułów: