Podatek od platform VOD to konieczność. O programie wychodzenia z kryzysu mówi Radosław Śmigulski

KULTURA [WYWIAD]

Platformy VOD więcej zarabiają, niż płacą. Kinematografia ma sobie radzić sama i stać się kulturą popcornu, czy ma być jednak częścią kultury wyższej? – pyta retorycznie dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, który jest entuzjastą podatku 1,5 proc. od przychodów wielkich platform VOD na rzecz polskiej kinematografii. Rozmawia Grzegorz WszołekJak radzi sobie polska kinematografia w czasie pandemii koronawirusa? Grozi nam wielki krach w sektorze kultury? Oczywiście, przeżywamy kryzys, gdy nie ma widzów w kinach czy w teatrach – w związku z tym wpływy są znacznie mniejsze. Środki poprzez eksploatację VOD docierają do rynku, choć w żaden sposób to nie równoważy skali strat. Sama kinematografia radzi sobie tak, jak może w trudnych czasach. Ona się skonsolidowała i w szerokim zespole przy Polskim Instytucie Sztuki Filmowej współpracują ludzie kina, dystrybutorzy, producenci. Koronawirus wymusił szerokie zaangażowanie, które przebiega wzorowo. Wszyscy
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze