Recydywista z surowym wyrokiem. „Muszę to kończyć”

Kryminalni [Psychopata z Torunia]

Rafał K. spędził kilka lat w więzieniu za przestępstwa o podłożu seksualnym. Na wolności wytrzymał zaledwie kilkadziesiąt dni. Jego nowa ofiara cudem przeżyła – brutalny bandyta zostawił ją nieprzytomną, bo był przekonany, że zabił. Tym razem bandyta długo nie opuści celi. „To osoba o psychopatycznym rysie osobowości” – tak w uzasadnieniu skazującego wyroku sędzia Zbigniew Lewczyk jednoznacznie scharakteryzował oskarżonego 42-letniego Rafała K. Niedawno przed Sądem Okręgowym w Toruniu zakończył się proces dotyczący koszmarnej zbrodni. Oskarżony odpowiadał za usiłowanie zabójstwa oraz pozbawienie wolności ofiar. Dowody winy bandyty były bezsporne, ale podczas rozpraw odkrywano tajemnice dramatu, który rozegrał się dwa lata temu w mieszkaniu przy ulicy Gagarina. Szczególnie wstrząsające były zeznania Klaudii B. Kobiety, która miała pecha poznać brutalnego mężczyznę, a gdy zorientowała się, z kim ma do czynienia, było już za późno...  Kartoteka Rafała K. jest gęsto
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze