Jeśli Grodzki chce wzmacniać praworządność, to niech wyjaśni sprawę kopert

Szef Gabinetu Prezydenta RP zaapelował do marszałka Senatu o wycofanie się ze spotkania z wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej. W jego opinii należy zaprzestać wszelkich działań podkopujących wizerunek Polski na arenie międzynarodowej, każde z nich będzie – bez względu na intencje autora – graniem po stronie Kremla. W tej wypowiedzi nie ma nic odkrywczego – dla każdego polskiego polityka powinno to być zrozumiałe i oczywiste, tym bardziej że dowodów na rozpoczęcie przez Moskwę brutalnej ofensywy przeciwko nam jest aż nadto.

Jedyną nadzwyczajnością jest tylko fakt, że trzecia osoba w państwie potrzebuje takich napomnień. Nie trzeba było jednak długo czekać, by na własne oczy i uszy przekonać się, iż nie tylko potrzebuje, lecz wręcz wymaga następnych. Marszałek Grodzki fuka, że nikt nie będzie mu mówił, co ma robić, bo jest trzecią osobą w państwie. I rzeczywiście „bycie trzecią osobą w państwie” najwyraźniej zakłóca profesorowi racjonalną ocenę rzeczywistości. A rosnące w szalonym tempie ego zabiera miejsce, które w normalnych okolicznościach powinno być wypełnione wiedzą o relacjach międzynarodowych. A przecież okazywanie troski o praworządność wcale nie wymaga od pana marszałka zagranicznych wyjazdów. Jeśli profesor Tomasz Grodzki chce umacniać w Polsce praworządność, niech poważnie, skrupulatnie i z najwyższą starannością odniesie się do stawianych mu zarzutów – a tych z tygodnia na tydzień przybywa. Tu trzecia osoba w państwie ma ogromne pole do popisu. Polityk może w końcu pokazać opinii publicznej dokumenty swojej fundacji – okazać listy czynionych na nią darowizn, powiedzieć, czy on lub jego bliscy czerpali korzyści z jej działalności. Profesor Grodzki powinien także – może w orędziu – odnieść się do każdego z zarzutów stawianych mu osobiście, wyjaśnić, dlaczego przyjmował pieniądze w prywatnym gabinecie, ale leczył i operował już w publicznym – jestem przekonana, że obywatele chętnie by go wysłuchali, nawet gdyby mówił długo....
[pozostało do przeczytania 15% tekstu]
Dostęp do artykułów: