Czyja to volkslista?

Felieton [Widziane ze śmietnika historii]

Rzadko autor koncepcji tłumaczącej procesy polityczne zachodzące w Polsce ma okazję szybkiego zweryfikowania swoich twierdzeń. Złotousty Stanisław Michalkiewicz jest autorem tezy, że wszystkie stronnictwa polityczne w Polsce są na usługach sił zewnętrznych i dlatego rywalizują ze sobą trzy stronnictwa: niemieckie, czyli PO, rosyjskie, a więc PSL, i oczywiście żydowsko-amerykańskie, to znaczy PiS. Co więcej, zdaniem felietonisty nie ma żadnych szans, by powstała jakakolwiek siła polska i niezależna, gdyż całością życia rządzą obce agentury, a więc jeśli ktoś chce wziąć udział w życiu politycznym, pozostaje mu jedynie wybranie volkslisty, na którą może się zapisać. Sam Michalkiewicz radził w tej sytuacji rozwijanie kultury narodowej, gdyż żadnych szans politycznych przed Polską nie widzi. Koncepcja ta pojawiła się po rosyjskiej okupacji Krymu. Mistrz tak twierdził w listopadzie 2014 roku, a temat rozwinął w 2018 roku na licznych spotkaniach. Pozostaje więc teraz zapytać
     
59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze