Jażdżewski zaorał Tuska, a Wałęsa Unię

Pojawił się nam nowy wykładowca. Donald Tusk zaniósł kaganek europejskiej oświaty najpierw na UW – patron tej uczelni marszałek Józef Piłsudski ponoć zakrył w niebiesiech twarz dłońmi – aby udać się potem na Uniwersytet Poznański imienia Adama Mickiewicza. Ten z kolei patron miał mowę Tuska skwitować słowami: „Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie?”.

Wykładowca Tusk odwołał się do wolności słowa na wyższych uczelniach. Doskonały dowcip. Gdy rektor Politechniki Gdańskiej udostępnił – oczywiście odpłatnie – salę na konwencję Prawa i Sprawiedliwości na Pomorzu z udziałem prezesa Kaczyńskiego i premiera Morawieckiego, to w ramach „akademickiej
[pozostało do przeczytania 61% tekstu]
Dostęp do artykułów: