To jest Polska, mam cały czas nadzieję

Pani prezydent Gdańska próbuje zakwestionować polskość Westerplatte „gdańskością” tego miejsca. Tworzy fałszywą opozycję i sugeruje, że Gdańsk nie jest częścią Polski. Wiceprezydent Gdańska rzucił sugestię, że to Polska wywołała II wojnę światową. W jego przemówieniu nie pada nazwa „Niemcy”. W gdańskich szkołach naucza się o takich pojęciach jak: cispłciowość, transpłciowość, homofobia, ksenofobia, mowa nienawiści, płeć społeczno-kulturowa.

Prezydent Poznania nie przychodzi demonstracyjnie na mszę z okazji stulecia powstania wielkopolskiego. I żeby nie było żadnych wątpliwości, zaprasza turystów do stolicy Wielkopolski niemieckim zawołaniem „Herzlich willkommen”. W czasie obchodów Czerwca ’56 w 2018 roku poznański urząd prezydencki zablokował odegranie hymnu przez orkiestrę wojskową. „Absurdalne jest mówienie, że orkiestra wojskowa może komuś zagrozić. To jest Polska, mam cały czas nadzieję” – ripostował prezydencki minister Krzysztof Szczerski. Ale dla podwładnych prezydenta Poznania nie było oczywiste, że w Polsce polskie wojsko wchodzi i gra hymn. W 2016 roku na ulicach Poznania porozwieszano tęczowe flagi za akceptacją magistratu w związku z marszem LGBT. W 2018 roku władze Wrocławia wydały zakaz organizacji marszu niepodległości! Co to wszystko oznacza? Rozbiór Polski na miasta, potem na regiony.

Czy Gdańsk to na pewno dalej polskie miasto? A Wrocław? No to może chociaż Poznań?

Kto wreszcie głośno to powie? Polska jest rozdrapywana na sztuki. Zaczynają od dużych miast.

Prezydenci tych wolnych miast i festungów szykują się do konfederacji. Myślicie Państwo, że żartuję? Już w 2017 roku 12 prezydentów dużych polskich miast zadeklarowało wbrew polityce rządu: migrację trzeba wspierać. Takich gestów, anarchicznych, sprzecznych z unitarną rzeczywistością naszej konstytucji, było w ostatnich latach wiele. Są też politolodzy, jak Rafał Matyja, tworzący intelektualne podwaliny pod takie mordercze dla...
[pozostało do przeczytania 33% tekstu]
Dostęp do artykułów: