To taka lepsza wersja mnie. Rozmowa z Sarą Paretsky

Dodano: 05/02/2019

Kultura [Wywiad]

Moja bohaterka jest kobietą, i to nieanglosaskiego pochodzenia. To połączenie jest ważne. Do dziś nietutejszym trudniej jest o wysokie stanowiska, o prestiż społeczny, więc V. I. jest jedną z pierwszych takich postaci w amerykańskiej prozie – mówi amerykańska pisarka, autorka serii kryminałów, w której najważniejszą postacią jest prywatna detektyw V.I. Warshawski. Rozmawia Jakub Augustyn Maciejewski *Nie tylko Pani nazwisko świadczy o polskich korzeniach, lecz także główna bohaterka Pani twórczości. Vicky (Victoria Iphigenia, w skrócie V.I.) Warshawski jest temperamentną prywatną detektyw, której rodzice, tak jak Pani rodzice, pochodzą z Polski. Mam korzenie polsko-żydowskie, mój dziadek urodził się w 1892 roku w Słonimiu, który dziś jest na terenie Białorusi, przed wojną należał do Polski, a w jego czasach – do carskiej Rosji. Gdy okazało się, że jest na liście poborowej do wojska, a służba trwała wtedy 25 lat, uciekł do Hamburga i tam wsiadł na statek płynący do
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze