Między państwem a dynastią. Bolesław Krzywousty

Dodano: 23/10/2018 - Nr 43 z 24 października 2018

Historia [Obrońca chrześcijańskiej Polski]

Kto z nas zabiłby brata, by zachować jedność państwa? Kto z nas rozbiłby państwo, by zachować jedność rodziny? Dramatyczne dylematy stające przed jednym człowiekiem – człowiekiem, bo chociaż zasiadał na tronie potężnego państwa, nie miał nawet pewności, że jest Bożym pomazańcem, że ma prawo dokonywać takich wyborów. „Nomen est omen” („Imię wyznacza los”) – to wiara i dziś powszechna. Wierzymy, że w imieniu zawiera się przepowiednia; że odwołuje się ono do czynów poprzednich imienników – świętych, wielkich wodzów, monarchów i mężów stanu; że wyznacza dziecku drogę, którą będzie kroczyć przez życie. W dawnych wiekach to przekonanie było jeszcze mocniejsze, więc nadanie synowi Władysława Hermana i Judyty Czeskiej imienia Bolesław ówcześni niechybnie odczytywali jako nawiązanie do wielkich czynów i sławy dwóch poprzednich Piastów Bolesławów: Chrobrego i Śmiałego. W Kronice Anonima zwanego Gallem odnajdujemy opis uroczystości pasowania młodziutkiego Bolesława na rycerza (
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze