Czy „Do Rzeczy” to pismo obozu prorosyjskiego w Polsce?

„Do Rzeczy” nie jest pisemkiem niszowym. Dlatego użyczanie jego łamów propagatorom opcji prorosyjskiej nakłada na barki jego kierownictwa brzemię szczególnej odpowiedzialności wobec Rzeczypospolitej.


Czym innym są dywagacje publicystów osławionego portalu Kresy.pl, zamieszczane w internecie, a czym innym drukowane w piątym co do poczytności tygodniku opinii w Polsce. Prominentni autorzy piszący dla „Do Rzeczy”, zarówno na jego łamach, jak i w swych książkach, przekonywali dotąd Polaków o wartości kapitulacji, niepodejmowania walki i egzotyczności sojuszu z Zachodem, a także o grozie „odradzającego się banderyzmu”, czającego się rzekomo u południowo-wschodnich granic Polski. W numerze pisma z 21 maja tego roku nurt ten wzmocniony został artykułem Tomasza Kwaśnickiego, któremu tygodnik ów nie po raz pierwszy udzielił swych łamów.

Krzesło ambasadora – rzecz o retoryce obozu prorosyjskiego w Polsce
Gdy Sejm Wielki obradował nad aukcją wojska (podniesieniem jego liczebności), stronnictwo moskiewskie nie mogąc wprost głosić, że Polsce armia jest niepotrzebna, a chcąc sparaliżować debatę i zapobiec uchwaleniu podatków na zbrojenia, wszczęło dyskusję o krześle ambasadora Rosji, które stało w sali obrad sejmowych i było widomym znakiem rosyjskiej dominacji nad Rzecząpospolitą. Rozpętanie tego sporu było formą obstrukcji parlamentarnej. Posłowie zamiast o podatkach na wojsko, mieli debatować o meblu. Czas płynął, a był on czynnikiem kluczowym. „Dogorywająca chwila, która nas samym sobie wróciła” (jak czytamy w preambule do konstytucji), to czas wojny rosyjsko-tureckiej. Rosja, związana walką z Turcją, nie mogła natychmiast interweniować w Rzeczypospolitej – musiała zamknąć najpierw „front turecki”. Opłacani petersburskim złotem jurgieltnicy (od niem. Jahre Geld – roczna pensja) musieli więc udawać patriotów i w „patriotycznym oburzeniu” domagać się usunięcia znaku hańby z sali obrad sejmowych, dyskutować o...
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: