To na pewno nie koniec

Gdyby w chudych latach, kiedy w redakcji „Gazety Polskiej” zastanawialiśmy się, czy kolejny numer w ogóle się ukaże, ktoś powiedział mi, że za kilka lat nasi klubowicze wyprowadzą na scenę wypełnionej po brzegi nowojorskiej Carnegie Hall wiodących pianistów, a imprezę uświetnią dziesiątki dyplomatów z całego świata, śmietanka towarzyska NY oraz setki dostojnych gości, pewnie bym od razu nie uwierzył. Nie dlatego, że jestem człowiekiem małej wiary – w naszej redakcji nie ma takich ludzi.

Nie można było przez lata ani na chwilę tracić nadziei, że nasza praca ma sens, że budowanie relacji z Czytelnikami poprzez sieć klubów ma sens, wreszcie że sens ma taka wizja społeczeństwa obywatelskiego i działalności, jaką od lat wcielamy w życie. Ci sami Czytelnicy i Klubowicze, którzy w cienkich jak nić pająka czasach kupowali po dwa (i więcej) egzemplarze „Codziennej” i tygodnika, dziś mają powód do dumy. Ich organiczne i szczere działania pozwoliły się utrzymać całemu środowisku Strefy Wolnego Słowa. Dziś, kiedy „nie jest już tak, jak było”, mogą realizować ambitne plany i pomysły, jak ten ostatni – spektakularny koncert w jednej z najważniejszych i najbardziej prestiżowych sal na świecie. Amerykanie powiadają „sky is the limit”, czyli że ogranicza nas tylko własna wyobraźnia. Przez ostatni tydzień mogłem obserwować działania naszych Przyjaciół za oceanem. Ich wzorową współpracę z lokalnymi władzami, z nowojorskim konsulatem RP, z firmami polonijnymi. Ręce składały mi się do oklasków nie mniej niż po występie Szymona Nehringa, Łukasza Krupińskiego, Marka Bracha oraz Kevina Kennera, którzy porwali Carnegie Hall. Maciej Rusiński wraz z „Gazetą Polską Clubs” to także niewątpliwi artyści. Jednocześnie z Polski płyną sygnały o tym, że powstają kolejne kluby „Gazety Polskiej”, jak ten najnowszy, w Kutnie, gdzie na inauguracji pojawiły się tłumy. To wszystko pokazuje jedną, zasadniczą rzecz – mieliśmy rację. Mieliście Państwo rację. Dziękuję za wsparcie...
[pozostało do przeczytania 2% tekstu]
Dostęp do artykułów: