Jak to było z głodówką w dziecięcym szpitalu. To PR wywołał zagrożenie epidemią

„Zbliżający się okres jesiennego wzrostu zachorowań” – tak uzasadniono przeniesienie protestu lekarzy rezydentów z głównego holu szpitala dziecięcego do piwnicy. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki w holu placówki pojawiło się zagrożenie epidemiologiczne, którego wcześniej miało nie być. A wszystko z obawy o to, że zbyt szeroko rozejdzie się informacja, iż lekarze niegodnie wykorzystali do swojego protestu małych pacjentów.

Protest głodowy rezydentów trwa od 2 października. Wśród swoich postulatów wymieniają oni zwiększenie nakładów na służbę zdrowia, skrócenie kolejek do lekarzy, wzrost płac w całej służbie zdrowia. Gdy strajk przebił się do przestrzeni publicznej, ochoczo podłączyli się do niego politycy totalnej opozycji oraz towarzyszący protestom stały „gwiazdozbiór” pokroju Mateusza Kijowskiego, Macieja Stuhra czy Krystyny Jandy.
Postulaty młodych lekarzy wielu z nas wydają się słuszne. Ale czy na pewno o to w tym proteście chodzi? W tym celu należy ustalić parę istotnych faktów.

„Pacjenci umierają w kolejkach”
Zwróciłem się z podstawowym, jak mi się wydaje, pytaniem do rzecznik Porozumienia Rezydentów OZZL, Joanny Mateckiej: Dlaczego wybór miejsca do prowadzenia głodówki padł na Samodzielny Publiczny Dziecięcy Szpital Kliniczny w Warszawie? Oraz – co ważniejsze – czy organizowanie takiego protestu w szpitalu dziecięcym jest etyczne?
Pani rzecznik nieco wyszła ze swojej roli i w odpowiedzi z rozbrajającą szczerością przewrotnie spytała, czy etyczne jest, że pacjenci umierają w kolejkach z powodu niedofinansowania ochrony zdrowia? Dalsze próby uzyskania odpowiedzi na to wydawałoby się proste i podstawowe pytanie pozostały bez konkretnej odpowiedzi.
W tym miejscu warto się pochylić nad postulatami lekarzy rezydentów i projektem ustawy, opublikowanym na stronach Porozumienia Rezydentów OZZL, a więc organizatora protestu. Nosi on tytuł „Ustawa w sprawie warunków zatrudnienia w ochronie...
[pozostało do przeczytania 53% tekstu]
Dostęp do artykułów: