Proszę Unii, a Polacy zabrali nam stołki! Historia donosów totalnej opozycji

KRAJ [UE, opozycja, donosy]

Nie dość, że obywatele Polski bezczelnie odsunęli PO od władzy, to jeszcze arogancko nie za bardzo chcą być wyprowadzani na ulicę, by obalać rząd, który sami wybrali. Biedna opozycja nie ma więc wyjścia – ze swoją krzywdą i poczuciem odrzucenia musi lecieć na skargę do instytucji Unii Europejskiej i zagranicznych mediów. W każdym chyba przedszkolu znajdzie się dziecko, które nie respektuje zasad zabawy i chce rządzić. Zazwyczaj jest ono wykluczane przez grupę rówieśników. Rzadko bywa na tyle rozsądne, aby po prostu zgodzić się na przyjęte przez wszystkich reguły. Najczęściej rzuca swoim kolegom: „Jesteś u pani!”, po czym leci „nakablować”. Zachowanie owego dziecka z przedszkola bardzo przypomina mechanizm działań obecnej opozycji i jej sympatyków. Zamiast zaakceptować reguły demokracji – o której zresztą paradoksalnie bardzo chętnie mówią przy każdej okazji – i przyjąć do wiadomości, że Polacy odsunęli poprzednią ekipę od władzy, co chwila biegają na skargi.
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze