CNN à la fake news

Producent stacji CNN John Bonifield na opublikowanym przez serwis śledczy „Project Veritas” filmie przyznał wprost, że Donald Trump ma rację, oskarżając o „polowanie na czarownice” swoich przeciwników, którzy dowodzą, że miał on kontakty z Rosją.

Wideo zostało nagrane z ukrycia i Bonifield prawdopodobnie nie zdawał sobie sprawy, że jest filmowany. Nie zmienia to faktu, że te nagrania to sensacja i jednocześnie kompromitacja dla stacji, od dawna krytycznej wobec Trumpa. John Bonifield powiedział z rozbrajającą szczerością, że jego zdaniem „nie ma żadnych dowodów na takie powiązania, bo gdyby one istniały, to biorąc pod uwagę ilość przecieków w tej sprawie, już by dawno były podane opinii publicznej”. Co więcej, sugeruje on nawet, że całość federalnego dochodzenia przeciwko Trumpowi i jego ludziom w kontekście powiązań z Rosją może okazać się „stekiem bzdur”. Producent CNN mówi wprost – dla stacji liczy się tylko oglądalność, nie fakty czy ważne wydarzenia. Jak stwierdza, temat kontaktów Trumpa z Rosją „grzeje” – generuje dużą oglądalność i to z tego powodu stacja tak mocno się nim zajmuje. Ma to być decyzja „samej góry”, czyli kierownictwa stacji. Takie są według niego oczekiwania widzów, których większość to liberalni przeciwnicy prezydenta USA. Boniefield stwierdza także, że gdyby podobna sprawa tyczyła się za Baracka Obamy, wówczas widzowie nie chcieliby takiego nagłaśniania.

Prezes Project Veritas James O’Keefe mówi, że udostępnione wideo jest jedynie pierwszą częścią projektu o tzw. fake newsach, mediach, tym czym się one motywują oraz o rzetelności w stosunku do widzów i czytelników. O’Kefee ma też opowiedzieć o uczciwości w przygotowywaniu przekazu. Przestrzegł również inne liberalne media amerykańskie, jak CBS czy „Washington Post”, że po CNN przyjdzie kolej i na nich. Tymczasem po ujawnieniu taśm z CNN zwolniono trzy osoby.



Aktywiści z profilu demaskator (@DemaskatorPop) dowodzą, że tylko w...
[pozostało do przeczytania 17% tekstu]
Dostęp do artykułów: