Nr 9 z 27 lutego 2013

Piotr Lisiewicz
Prof. Monika Płatek, prawnik z Uniwersytetu Warszawskiego, ekspert Rady Europy, jest przerażona proponowanymi przez rząd Tuska przepisami: – To przekreślenie dorobku prawa karnego, dorobku polskiej psychiatrii i szerokie otwarcie na państwo policyjne. Każdy kiepski i prymitywny władca poszukuje tego typu rozwiązań. Potem będziemy pisać książki o okresie błędów i wypaczeń, ale krzywdy ludzkiej nie cofniemy – stwierdza. Prof. Płatek: nawet Stalin nie wpadł na taki pomysł 28 stycznia br. Ministerstwo Sprawiedliwości skierowało pod obrady Komitetu Rady Ministrów projekt zmian w kodeksie karnym i innych ustawach. Ich powodem ma być fakt, że więzienia opuszczają seryjni mordercy z czasów PRL, skazani na karę śmierci, którym na mocy amnestii została ona zamieniona na wyroki 25 lat...
Joanna Lichocka
Nie ma żadnego konfliktu między Jarosławem Gowinem i Donaldem Tuskiem, to świadoma, bardzo dobrze przygotowana gra PO, którą steruje Tusk – stwierdził Marek Sawicki z PSL. Sawicki ogłosił to w weekend, kiedy domykają się wydania tygodników. W jednym z nim, we „Wprost”, Aleksander Smolar z Fundacji Batorego opowiada, że Jarosław Gowin „może być przyszłym przywódcą zmodernizowanego PiS”. Obaj panowie, niemal w tym samym czasie, jeden otwarcie, drugi w sposób nieco bardziej zawoalowany, odkrywają przed opinią publiczną operację, jaką obecnie po prawej stronie próbuje przeprowadzić Donald Tusk. Wykreować kontrolowaną przez siebie, zakorzenioną w systemie III RP formację, która pozwoli na osłabienie lub wręcz zmarginalizowanie faktycznej opozycji. Establishment III RP – jak pamiętamy ze słów...
W środowisku gliwickiego klubu „Gazety Polskiej” postanowiliśmy podjąć próbę upamiętnienia Lecha Kaczyńskiego. Tak się zaczęły w maju ubiegłego roku starania o nadanie bezimiennemu, nowo powstałemu rondu w środku miasta, przy skrzyżowaniu ruchliwych ulic Warszawskiej, Bohaterów Getta Warszawskiego oraz Toszeckiej, imienia Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Tu krzyżują się kultury Gliwice są skansenem ulic z komunistycznym rodowodem (35 nazw) oraz bastionem antypisowskim. PO cieszyło się tu podczas ostatnich wyborów dużym poparciem. Jednocześnie wysokie notowania w wyborach na prezydenta miasta uzyskał kandydat bezpartyjny, dr hab. Zygmunt Frankiewicz z Politechniki Śląskiej. Lech Kaczyński był jedynym Prezydentem RP, który odwiedził Politechnikę Śląską w jej ponad 60-letniej historii...
Piotr Bączek
Atak na „Anatomię upadku” rozpoczął się natychmiast po premierze tego dokumentu. Jedno z czołowych piór „Gazety Wyborczej” Agnieszka Kublik, relacjonując 23 stycznia 2013 r. dyskusję członków Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, jaka odbyła się w lewicowym tygodniku „Polityka”, napisała m.in.: „Precyzja, z jaką eksperci rozprawiają się z tezami »Anatomii...«, jest dla Gargas mordercza. A także dla Antoniego Macierewicza i dla jego ekspertów”. Czyżby? Artykuł Kublik został opatrzony również bardzo wymownym tytułem „Smoleński upadek Gargas”, który miał sugerować czytelnikom, że to autorka „Anatomii upadku” nie tylko popełniła kolosalne błędy, ale manipuluje faktami. Tymczasem to właśnie ta dziennikarka „GW” z pełną wyrozumiałością komentowała i cytowała wykluczające się...
Grzegorz Wierzchołowski
Jakie badania, np. dotyczące wytrzymałości poszycia i nitów, mogliby wykonać polscy eksperci, mając do dyspozycji bliźniaczy samolot Tu-154 nr 102? Nie trzeba całego samolotu, wystarczą konkretne części, które można by poddać badaniom, czyli np. elementy poszycia, wytłoczki aluminiowe itd. Możemy więc wziąć do badań element poszycia, np. wygiętą płytę aluminiową z tego samego materiału, z którego był wykonany Tu-154, albo wytłoczkę aluminiową, która reprezentowałaby wzdłużnicę, i obciążyć je na jakimś stanowisku testującym – wtedy będziemy wiedzieli dokładnie, jakie siły spowodowały wyrwanie nitów w tupolewie nr 101. Nie będzie różnicy między taką modelową konstrukcją a prawdziwym samolotem? W takich badaniach chodzi o prawa fizyki, które są niezmienne. Konstrukcja samolotu to –...
Leszek Misiak
Jakie badania, np. dotyczące wytrzymałości poszycia i nitów, mogliby wykonać polscy eksperci, mając do dyspozycji bliźniaczy samolot Tu-154 nr 102? Nie trzeba całego samolotu, wystarczą konkretne części, które można by poddać badaniom, czyli np. elementy poszycia, wytłoczki aluminiowe itd. Możemy więc wziąć do badań element poszycia, np. wygiętą płytę aluminiową z tego samego materiału, z którego był wykonany Tu-154, albo wytłoczkę aluminiową, która reprezentowałaby wzdłużnicę, i obciążyć je na jakimś stanowisku testującym – wtedy będziemy wiedzieli dokładnie, jakie siły spowodowały wyrwanie nitów w tupolewie nr 101. Nie będzie różnicy między taką modelową konstrukcją a prawdziwym samolotem? W takich badaniach chodzi o prawa fizyki, które są niezmienne. Konstrukcja samolotu to –...
Maciej Pawlak
Poprawią obecną sytuację, ale nie wpłyną bezpośrednio na przyspieszenie decyzji inwestycyjnych. Wciąż brakuje kropki nad i. To dobrze, że rząd po ponad roku był w stanie uzgodnić między poszczególnymi ministerstwami ostatecznie projekt nowelizacji prawa górniczego i geologicznego, dotyczący regulacji w sektorze wydobycia węglowodorów. Warto przy tym dodać, że projekt PiS odnoszący się do tej kwestii leży w Sejmie od listopada 2011 r. i nie jest procedowany. Jest oczywiste, że marszałek Kopacz wstrzymywała nad nim prace do chwili przedstawienia przez rząd własnego projektu. Czy nowe przepisy będą dobrze chronić polskie interesy? Oba projekty zostały tak pomyślane, choć czasem w różny sposób, że przepisy, które ostatecznie wejdą w życie – czy to w kształcie rządowym, czy z...
Tomasz Terlikowski
Ten pontyfikat był zupełnie inny od poprzedniego. I nie chodzi o kierunek – ten bowiem został tylko nieznacznie skorygowany – ale raczej o styl sprawowania urzędu i główny przedmiot zainteresowań. A najlepiej widać to u kresu obu pontyfikatów. Gdy bowiem zastanawiano się nad okresem posługiwania błogosławionego Jana Pawła II, to choć pojawiały się wzmianki o niezwykle ważnych jego dokonaniach teologicznych (przede wszystkim chodzi o teologię ciała czy szerzej – antropologiczne podstawy obrony życia), o wiele częściej jednak mówiono o ewangelizacji, wielkich spotkaniach czy pojawieniu się nowego pokolenia duchownych i świeckich (w Polsce określa się ich „pokoleniem JP 2”, na Zachodzie „papa boysami”). U kresu pontyfikatu Benedykta XVI jest inaczej. Tu kamieniami milowymi nie są wielkie...
Tomasz Terlikowski
Spór o rozumienie, a dokładnie o zasady praktykowania „klauzuli sumienia”, rozpoczął się w krakowskim Szpitalu Specjalistycznym im. L. Rydygiera w roku 2012. To wtedy NFZ zaczął kierować do niego więcej kobiet, u których wykonana miała być aborcja (w 2012 było ich siedem, co było liczbą dwukrotnie większą niż w poprzednich dwóch latach). I wtedy jeden z anestezjologów (a także dwoje innych pracowników szpitala) złożyło jasną, pisemną deklarację, że odmawia uczestnictwa w zabiegach terminacji ciąży. I choć od dawna przekonuje się nas, że możliwość taka istnieje, to gdy szpital zaczął dosłownie egzekwować zapisy prawne, okazało się, że jest ona, w istocie, fikcją. I że szpital, jeśli tylko chce, może wymuszać współuczestnictwo lekarza w aborcji. Pozorna klauzula sumienia Aby dobrze...
Tomasz Łysiak
W styczniu 1848 – gorącego roku, który wstrząsnął Europą Wiosną Ludów – miało miejsce w Rzymie pewne spotkanie. W Koloseum stanęło naprzeciw siebie dwóch wielkich poetów i po raz pierwszy uścisnęli swoje dłonie. Byli to Zygmunt Krasiński oraz Cyprian Kamil Norwid. Przyjaźnili się potem, znajdując we wzajemnym kontakcie niezwykłą bliskość duchową. Świadek narodzin tej przyjaźni miał niezwykły wymiar – rzymska arena uświęcona męczeństwem chrześcijan była jak symbol wykuwającej się tożsamości Europy, w której na antycznym fundamencie wykwitała nowa siła, wywiedziona z duchowej nauki Nazareńczyka. Obaj poeci – i Krasiński, i Norwid – właśnie w prawowiernym katolicyzmie widzieli oparcie dla dążenia Polaków do odzyskania Niepodległości. Działalność towiańczyków i mistycyzm, który rządził...
Artur Dmochowski
Jaka jest najlepsza recepta na skuteczną politykę wobec Moskwy? Spokój i przywiązanie do konkretów. To znaczy, jeśli coś w naszych relacjach da się zapisać, to zapiszmy – z konkretnymi terminami i zobowiązaniami. A jeśli Rosja próbuje nas szantażować? To schodzimy z pola tego szantażu, po prostu nie dajemy się wciągać. Używamy oczywiście tych możliwości, jakie daje nam przynależność do Unii. Są przecież środki prawne, jakimi Polska dysponuje zarówno w UE, jak i w Radzie Europy, które mogą bardzo wiele Rosji utrudnić, zwłaszcza jeśli chcielibyśmy z nich korzystać, szukając poparcia innych krajów, które widzą problemy podobnie jak my, czyli przede wszystkim w naszym regionie. Trzeba też pracować nad opinią publiczną, ukazując dramatyczny charakter łamania praw człowieka i...
Bohdan Urbankowski
Autorką ekspozycji jest Dorota Pieńkowska. Określenia „autorka” jest jak najbardziej na miejscu: wystawa też ma kompozycję dzieła sztuki. „Kwadryga” Pierwsza część (i zarazem pierwsza sala), zatytułowana „Kwadryga”, opowiada o początkach twórczości Sebyły. Sensacją tej sali jest rękopis pierwszego wiersza poety. Potem idą pierwsze zbiory poezji, fotografie poetów i plakaty grupy poetyckiej „Kwadryga”, która przymierzała się do detronizacji „Skamandra”. Wspomniany pierwszy wiersz (uściślijmy: pierwszy znany nam wiersz) nosi tytuł „Przygody po pensji” i opowiada o przygodach nauczyciela, który po odebraniu wypłaty znalazł się w stanie zbliżonym do poetyckiego. Najbardziej zakochani w Sebyle krytycy datują ów wiersz na rok 1909; tym, którzy twierdzą, że nie mógł go napisać siedmiolatek...
Marcin Wolski
Wejście Armii Czerwonej nieodmiennie oznaczało pacyfikacje, aresztowania, wywózki. O żadnym partnerstwie żołnierzy Państwa Podziemnego nie mogło być mowy. Można było co najwyżej żywić się iluzjami – jedni liczyli na III wojnę światową, inni, że nowy reżim zachowa choćby pozory praworządności i po prostu „da żyć”. Mylili się wszyscy. Także ci, którzy ujawniali się, wierząc obietnicom amnestii. Jeśli nawet ominęło ich aresztowanie, pozostawali obywatelami drugiej kategorii. Alternatywą mogła być coraz trudniejsza ucieczka na Zachód, a dla najbardziej heroicznych – las. Żołnierze Wyklęci (termin upubliczniony przez Jerzego Ślaskiego), w okresie początkowym swojej walki z ogromną inicjatywą dokonywali akcji na miarę sienkiewiczowskich bohaterów, rozbijali więzienia, likwidowali zdrajców,...
Maciej Parowski
Nie chodzi o nocne sceny, kiedy ludzie muszą w pół godziny opuścić swoje mieszkania z jedną sztuką bagażu. To pokazano wiarygodnie. Ale trzebiący zesłańców głód, mróz, choroby, insekty inscenizować już trudniej. Nie ma kina, które ogarnęłoby taką udrękę. Weir w „Niepokonanych” o ucieczce naszego rodaka z gułagu też temu nie sprostał. Weźmy ludzi szkielety, tzw. muzułmanów, którzy byli jeszcze w filmach o kacetach niemieckich. Skąd ich brać? Chwali się Zaorskiego za filmowane z lotni syberyjskie pejzaże i urokliwą cerkiew pod Krasnojarskiem, co zakrawa na ironię, choć nią nie jest. Bo to nie ziemia była nieludzka, Syberia jest wręcz piękna. Nieludzka była władza, która pozbawiła ludzi praw i zaprzęgła do robót często bez sensu, a zawsze ponad siły. Film powstał na podstawie powieści...
Filip Rdesiński
W styczniu tego roku w Poznaniu powołano do życia Społeczny Komitet Obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Postanowiliśmy uczcić w sposób szczególny to ważne święto. W chwili obecnej komitet liczy 21 organizacji społecznych. Naszym celem jest przede wszystkim docenić i uczcić żyjących do dziś kombatantów. Ich reprezentanci, a jest ich siedmiu, są członkami honorowymi naszego komitetu. Naszej inicjatywie patronuje ks. abp Stanisław Gądecki i dyrektor poznańskiego IPN. 1 marca w Poznaniu, będzie miał bardzo intensywny charakter. W godz. 10–15.30 odbędzie się współorganizowana przez IPN w Poznaniu konferencja naukowa pt. „O naszą Niepodległą – czyn niepodległościowy Wielkopolski w XIX i pierwszej połowie XX wieku”. O godz. 16 rozpocznie się msza św. w intencji żołnierzy...
Filip Rdesiński
BIBLIJNIE DLA DZIECI „U podnóża góry Synaj” to najnowsza książka dla młodych czytelników, która ukazała się nakładem wydawnictwa św. Wojciech. Jest to pozycja, za pomocą której rodzice mogą zachęcić dzieci w przystępny i interesujący sposób do zapoznania się z historiami biblijnymi. Autor, Jean-Michel Touche, opisuje perypetie Mikołaja, który przenosi się w cudowny sposób do przeszłości. Uczestniczy w skompletowaniu zwierząt na Arkę Noego, w Egipcie poznaje biblijnego Józefa, a następnie obserwuje wędrówkę Izraelitów do Ziemi Obiecanej. W przygodach towarzyszy mu jego wierny druh, Fryderyk. Cena 25 zł. DZIECIĘCY KLASYK „Trzy świnki”, sztuka Sergiusza Michałkowa, powracają na deski Państwowego Teatru Lalki „Tęcza” w Słupsku. Tym razem sztuka podana jest w formie, która nie...
Piotr Lisiewicz
Nina Drzewiecka, żona „Mira”, złapana została na kradzieży futer w USA. Cóż, podobne historie zdarzały się sowieckim damom w historii nie raz. Była już nawet jedna taka Nina. W 1956 r. światem wstrząsnął skandal, kiedy sowiecka dyskobolka Nina Ponomariowa, mistrzyni olimpijska, została złapana w londyńskim sklepie na kradzieży... pięciu kapeluszy. Media w PRL zatrzęsły się z oburzenia: prowokacja! Feliks Konarski, zwany Ref-Renem, autor „Czerwonych maków”, napisał wówczas na emigracji wiersz – mowę obrończą, dowodząc, że dyskobolka nie miała pojęcia, że robi coś złego. Bo wcześniej „Widziała naocznie Jak wielki bat’ko Stalin Skradł półwysep KarelskiZ wędził Rygę i Tallin... A potem z tą złodziejską Logiką nieomylną, W ubogim polskim sklepieP odwędził Lwów i Wilno! To chyba...
Antoni Łepkowski
Warto zarejestrować głosy reżymowej prasy i czołowych utrwalaczy platformianej władzy, podniesione w nawiązaniu do pokazowego procesu Katarzyny W., który pokazowym stał się głównie za sprawą oskarżonej, której patologiczne „parcie na szkło” i mechanika funkcjonowania mediów, zwłaszcza brukowych, spowodowały, że sprawa najpierw „zaginięcia”, a potem przyczyn śmierci malutkiej dziewczynki, córki oskarżonej, stała się sprawą publiczną i nic tego już zmienić nie może. Pośród głównych obrońców praw obywatelskich Katarzyny W., w pierwszym szeregu stanęła nestorka peowskich wazeliniarzy – Janina Paradowska. Zawtórowały jej także mniej zasłużone bojowniczki, np. Dominika Wielowieyska. Pierwszym grzechem sędziego Chmielnickiego stało się, wedle medialnych obrońców Katarzyny W., ujawnienie na...
Tomasz Terlikowski
To, co jeszcze kilkanaście miesięcy temu wydawało się w Kościele w Polsce niemożliwe, już się wydarzyło. Ks. Mieczysław Puzewicz (były rzecznik prasowy abp. Józefa Życińskiego) wpisał swoją uwagę, w której nie tylko – w literackiej formie – zanegował nauczanie Kościoła w sprawie oceny aktów homoseksualnych i samej związanej z nimi skłonności, ale także stwierdził, że Jezus przyszedł, by zanegować nauczanie Pisma Świętego i tym zajmuje się od dwóch tysięcy lat. „Miałem taki sen, byłem w niebie. Pan Jezus zaprosił mnie do tradycyjnego obchodu po Włościach Niebieskich. I zobaczyłem. Najpierw była piękna sala z samymi kobietami. Były młodsze i starsze, całkiem szczupłe i nie całkiem szczupłe, z jasnymi włosami i brunetki. Kim są? – zgadywałem. A Pan Jezus, który nadal umie czytać w...
Robert Tekieli
Polska była wolna, Polska była wielka, gdy zasady funkcjonowania państwa polskiego oparte były na wartościach ewangelicznych. Język Objawienia jest głębokim fundamentem zachodniej kultury. Współczesny liberalny totalitaryzm, nasz hedonistyczny ogród koncentracyjny, oto prawdziwe zagrożenie, z którym się dziś mierzymy. Inwazja kultury bez Boga, mającej w pogardzie chrześcijaństwo i podstawowe klasyczne wartości – rodzinę, religię, czystość, dziewictwo, dyscyplinę, cnotę, piękno i prawdę – oto prawdziwe zagrożenie. Wypieranie z europejskiej kultury języka Objawienia oraz języka klasycznych: greckich, rzymskich i chrześcijańskich wartości – oto główne zagrożenie człowieczeństwa i polskości. Większe nawet od niemieckiego Kulturkampfu, mającego z nas uczynić średni personel techniczny pruskich...
Tego dnia pokłonimy się Żołnierzom Wyklętym również w 20 najważniejszych miejscach związanych w Warszawie z Ich walką i tragiczną historią. Pomnik więźniów politycznych straconych w latach 1944–56 Cm. Bródnowski, kwatera 45N Stowarzyszenie „Solidarni 2010” Stowarzyszenie „Studenci dla Rzeczypospolitej” godz. 17:00 Sowiecki Trybunał Wojenny, prokuratora i NKWD ul. 11 Listopada 68 / ul. Szwedzka (rogatka) Poświęcenie tablicy pamiątkowej. Ogólnopolski Komitet Pamięci ks. Jerzego Popiełuszki Stowarzyszenie „13 Grudnia” Fundacja Wolność i Demokracja godz. 12:00 „Toledo” – Więzienie Karno-Śledcze nr III Pomnik ku Czci Pomordowanych w Praskich Więzieniach ul. Namysłowska 6 / ul. Szymanowskiego Klub „Gazety Polskiej” Wawer Komitet PiS Wawer godz. 17:00 NKWD...
Krystyna Grzybowska
Kanclerz Niemiec Angela Merkel udała się do Turcji, kraju posiadającego szóstą co do wielkości armię na świecie i drugą w NATO. Pani Merkel spotkała się z premierem Recepem Tayyipem Erdoganem, aby namówić go do przystąpienia Turcji do Unii Europejskiej. A dlaczego, skoro przez wiele lat zarówno Niemcy, jak i większość pozostałych krajów UE była temu przeciwna? Ano w myśl porzekadła: „jak trwoga, to do Boga”. Turcja jest potrzebna Europie w obliczu zagrożenia poważnym konfliktem zbrojnym na Bliskim Wschodzie. A Turcja już nie zabiega o akcesję do UE, bo daje sobie świetnie radę bez Brukseli i Berlina. Nie tylko siła militarna przemawia na korzyść Turcji jako członka europejskiej wspólnoty, jest to kraj wielki i rozwijający się w szybkim tempie, atrakcja turystyczna dla zagranicy i przede...
Wojciech Wencel
„Wymarsz Uderzenia” był podobno ulubionym utworem siedemnastoletniej sanitariuszki. We wrześniu 2012 r. można go było usłyszeć podczas uroczystości odsłonięcia pomnika Siedzikówny w krakowskim parku Jordana. Jest w nim mowa o bzach, kłosach i kalinach, ale i o tym, że „Imperium gdy powstanie, to tylko z naszej krwi”. W świetnym skądinąd spektaklu „Inka 1946. Ja jedna zginę” słowo „Imperium” zmieniono na „Polska”, pewnie po to, by maksymalnie uprościć przekaz. A przecież idea imperialna nie jest żadną skamieliną. Obecna zarówno w tradycji piłsudczykowskiej, jak i narodowej („Prosto z Mostu”, „Sztuka i Naród”), wciąż stanowi wyzwanie dla polskich patriotów. Łącząc idealizm z pochwałą siły i czynu, może stać się pomostem między różnymi środowiskami. W wierszu Trzebińskiego chodzi o Imperium...
Ryszard Czarnecki
A ja właśnie wróciłem ze stolicy Armenii. Byłem tam cztery dni, dobre i to. Nie była to moja pierwsza ani druga wizyta, więc trochę już poznałem ten południowokaukaski naród o tragicznej historii, ale jakoś umiejący odnaleźć się w postsowieckiej rzeczywistości. Być jak Mikojan Wysoki urzędnik rządu w Erywaniu przychodzi do mnie do hotelu. Myślałem, że wypijemy kawę w hotelowym lobby, ale minister najwyraźniej nie chce rozmawiać w miejscu, o którym mówi się, że jest podsłuchiwane przez lokalne służby. Idziemy do kawiarni tuż koło głównego placu miasta. Minister opowiada mi historię, która lepiej pokazuje ormiański spryt i umiejętność przetrwania niż opasłe tomy socjologów: „Mieliśmy we władzach sowieckiej partii komunistycznej naszego rodaka Mikojana. Przetrwał wszystkich. Innych...
Rafał Ziemkiewicz
Pięć tomów uczonych rozpraw nie powie o tworze zwanym III RP więcej niż ten drobny fakcik z amerykańskiej kroniki policyjnej. Tym bardziej wymowny, że przez ponad miesiąc całkowicie przemilczany przez polskie media, bez reszty zajęte w tym czasie demaskowaniem knowań straszliwego Kaczyńskiego. Pani ministrowa kradnie po sklepach, pan minister, który, jak twierdzi towarzysz jego heroicznych bojów z czasów, gdy wykuwała się Platforma, „walizkami znosił pieniądze” obecnemu premierowi, wpłaca za nią kaucję i w sumie nikogo nic nie dziwi. Przecież wszyscy wiedzą, z jakich sfer społecznych wziął się pan były minister. Wszyscy wiedzą, jakie dotyczące go zeznania składali „skruszeni” mafiozi występujący w charakterze świadków koronnych, i wszyscy wiedzą, że zeznania te schowano pod sukno, a...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Co więcej, w 2008 r. jeszcze bardziej zaostrzył ten zakaz poprzez dokument pt. „Psychologia i wychowanie”, wydany przez Kongregację Wychowania Katolickiego. Postąpił tak, bo Pismo Święte radykalnie potępia homoseksualizm. Podobnie postępowali pierwsi apostołowie, w tym zwłaszcza św. Paweł. Tak samo czyni wiele innych religii. Jeśli Pismo Święte tak zdecydowanie potępia homoseksualizm, to jak można dopuszczać tego rodzaju osoby do święceń kapłańskich? Do tej pory jednak praktyka Kościoła, także w Polsce, czasami była inna. Dopuszczono do święceń kapłańskich osoby o skłonnościach homoseksualnych, jeśli zdecydują się żyć w czystości, czyli będą tzw. gejami niepraktykującymi. Jeszcze nie tak dawno, gdy pisałem książkę „Księża wobec bezpieki”, jeden z moich przełożonych przekonywał mnie...
Marcin Wolski
Wrogowie wiedzą, że naród w swojej większości zjednoczony jest siłą, z jaką trudno sobie poradzić, ale jeśli się go podzieli... Ciekawe, że w momencie, kiedy w sondażach PiS zrównał się z Platformą, jak grzyby po deszczu mnożą się inicjatywy w ramach prawej nogi, gotowe rozbić ją na „nibynóżki”. Ich autorami są polityczni cwaniacy, ale również ludzie osobistej uczciwości, wielkiego serca i (zdawało mi się) wielkiego rozumu. Często przekonani o czystości swoich intencji. Sęk w tym, że intencje mogą być czyste, ale w ich efekcie wszyscy możemy zostać zrobieni na szaro. Odpowiada mi pragmatyzm amerykański. Ich nibypartie (bo są to de facto luźne struktury zadaniowe) są często o wiele bardziej zróżnicowane niż nasze. Przed wyborami przywódcy skaczą sobie do oczu, nie cofając się przed...
Tomasz Sakiewicz
To do niedawna wystarczało. Dzisiaj propaganda rządowych mediów niespokojnych głów już nie uspokaja. Niemal każda antyrządowa manifestacja ściąga tłumy. Młodzi ludzie szukają coraz bardziej radykalnych rozwiązań, odrzucając cały istniejący system. Nie wiadomo, co się z tego wykluje. Z dala od świata politycznego słychać rosnące niezadowolenie i nie wiadomo, jaki płomień może się pojawić. Różne siły próbują położyć rękę na zbuntowanych 20-latkach. Mamy żywioł, który trudno będzie zagospodarować. Rośnie bezrobocie wśród młodych, frustruje ich fakt, że nie mają takich samych szans jak ich rówieśnicy na Zachodzie. Są mocniej przywiązani do narodowej tradycji niż ich ojcowie. Czekają na wiosnę, szukają okazji, by przeżyć własny bunt – kolejnego pokolenia w polskiej historii.
Andrzej Zybertowicz
Ale jest jeszcze dodatkowy powód, by uważnie przyjrzeć się tekstom Sienkiewicza, zwłaszcza z lat ostatnich. Dlaczego? Bo mam wrażenie, iż teksty te odsłaniają ważne, nieukazywane na co dzień społeczeństwu przesłanki polityki Donalda Tuska. Platforma i system Klucz to zamieszczony w „Tygodniku Powszechnym” tekst z sierpnia 2010 r.: „Platforma Obywatelska zabiega o władzę (jej utrzymanie), będąc zakładnikiem systemu, który wykształcił się w Polsce. Partia ta objęła rządy, gdy system był już w pełni rozwinięty. I wyciągnęła z tego wnioski. Każda formacja polityczna, próbująca przełamać słabości państwa – przez reformy, próby zmian w prawie bądź w gospodarce – ponosiła klęskę i w końcu znikała ze sceny. (…) PO jest pierwszą formacją, która zrozumiała naturę systemu polskiej...
Mateusz Matyszkowicz
Jednocześnie, jak zauważył portal Niezalezna.pl, Sienkiewicz przygotowywał się do przyjęcia teki już w styczniu, zawieszając m.in. działalność własnej spółki „Sienkiewicz i wspólnicy”. Zwiad polityczny Owa firma zajmowała się tym, na czym Sienkiewicz zna się najlepiej, tj. białym wywiadem obejmującym przede wszystkim obszar postsowiecki. Czy wybór takiego człowieka na szefa MSW jest przypadkiem? Czy przypadkiem jest, że Jacka Cichockiego, który z Sienkiewiczem współtworzył Ośrodek Studiów Wschodnich (OSW), zastąpił jego mentor, który należy także do współzałożycieli UOP, przez wiele lat szefował tam pionowi analitycznemu, a w ostatnich latach był aktywny także jako publicysta? „Pozostaję zdystansowanym obserwatorem, przyglądającym się polskiej polityce niczym owadom w terrarium...
Grzegorz Wierzchołowski
Jak sprawdziła „GP” – niewykluczone również, że ekranizacja książki stalinowskiego prokuratura posłuży jako materiał edukacyjny uczniom szkół ponadgimnazjalnych. Dzieło komunistycznego ministra Kto stoi za bulwersującym pomysłem filmu na kanwie wspomnień prześladowcy polskich bohaterów? Inspiratorem powstania „Syberiady” i jej producentem jest Mirosław Słowiński – w latach 80. wiceminister kultury i sztuki, od 1976 r. członek PZPR. Słowiński zaczynał karierę w Socjalistycznym Związku Studentów Polskich. W stanie wojennym piastował stanowisko zastępcy kierownika w Wydziale Pracy Ideowo-Wychowawczej Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Poznaniu, a następnie – w sierpniu 1982 r. – awansował na kierownika Wydziału Nauki, Oświaty i Kultury poznańskiego KW PZPR. Zwalczał wówczas opozycyjny...
Krzysztof Zielke
Polacy sprzymierzeni z Sowietami rozgromili Niemców, a na Bramie Brandenburskiej Janek Kos z „Czterech Pancernych” obok czerwonej flagi z sierpem i młotem wywiesił biało-czerwoną. Tak jak propaganda PRL‑u przekonywała, że jeśli nie chcieliśmy sojuszu z Hitlerem, to musieliśmy się podporządkować Stalinowi, tak Zychowicz upiera się, że jeśli nie chcemy ulegać Rosji, to musimy iść z Niemcami. Podobnie jak komuniści, Zychowicz bezlitośnie zwalcza ostatniego ministra spraw zagranicznych II RP Józefa Becka za sojusz z Anglią i Francją. Między Niemcami a Rosją? Błędna teza, że Polska musi się podporządkować Niemcom albo Rosji, wynika m.in. stąd, że zwolennicy tzw. polityki realnej analizują układ sił tylko w Europie. Zychowiczowi, który jest tu przykładem, wydaje się, że II wojnę światową...
Dorota Kania
„W pewnym okresie przeceniał represję karno-sądową, uważając ją za jedyny środek zwalczania przestępstw w wojsku, nawet drobnych, kładąc zbyt mały nacisk na środki wychowawcze i praktykę” – czytamy w opinii służbowej Zbigniewa Domino za okres służby w prokuraturze Marynarki Wojennej od grudnia 1958 do grudnia 1960 r. Opinię podpisał gen. Marian Ryba, naczelny prokurator wojskowy, który sam był absolwentem szkoły Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w Łodzi i od 1945 r. pracował w UB. Jak ujawnił dr hab. Krzysztof Szwagrzyk, nie dość że Zbigniew Domino żądał surowych wyroków, to jeszcze był obecny przy egzekucjach „katyńskich” (strzał w tył głowy) w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Pod sowiecką opieką Zbigniew Domino urodził się w 1929 r. w Kielnarowej, nieopodal...
Magdalena Michalska
Piotr Staruchowicz spędził w areszcie ponad osiem miesięcy. Jedynym dowodem na to, że miał rzekomo handlować narkotykami, są zeznania świadka koronnego, recydywisty z wieloletnimi wyrokami. Ale i on słyszeć miał o tym od osoby trzeciej, która wyjechała za granicę. Mimo to sędziowie przychylali się do kolejnych wniosków o przedłużenie aresztu. Brak słów. Jak rozumiem, ostateczną decyzję o utrzymywaniu aresztu podejmowały wyższe instancje. Prawdopodobnie odbywało się to na zasadzie sztampy: „kopiuj–wklej”. Oczywiście, by uznać zeznania świadka za wiarygodne, sądy powinny mieć też inne dowody. Jeśli świadek to człowiek z wieloma wyrokami, to powinno się do tego podchodzić z dużą ostrożnością. Z ostrożnością tak wielką, jak wielki jest gangsterski dorobek tego świadka. Tego typu...
Anita Gargas
W krajach demokracji zachodniej książka „Łańcuch poszlak” zatrzęsłaby światem polityki i mediów. Rzadko zdarza się, by odchodzący szefowie służb specjalnych ujawniali kulisy nadzorowanych przez nie operacji. W Polsce wywiad-rzeka z byłym szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego opatrzony nadtytułem „Krauze–Kaczmarek–Lepper–Blida–Kwaśniewski–Drzewiecki–Sobiesiak” jest pomijany milczeniem. Odpowiedź na pytanie „dlaczego?” pojawia się już na pierwszych stronach, gdzie Bogdan Święczkowski opisuje aferę gruntową. Aż się prosi, by zacytować fragmenty. Czy Lepper był pionkiem Rosjan „Według pojawiających się hipotez oraz wiedzy, którą w tym zakresie posiadam, w sposób najprawdopodobniej przypadkowy nałożyły się na siebie dwie operacje – jedna była prowadzona przez CBA, w aspekcie...