Nr 7 z 14 lutego 2018

Produkty zbożowe, takie jak mąka, pieczywo, makaron, płatki i kasze, powinny być spożywane codziennie i pojawiać się w większości posiłków – zalecają dietetycy i specjaliści od żywienia. Zgodnie z Piramidą Zdrowego Żywienia i Aktywności Fizycznej przetwory zbożowe są jedną z podstawowych grup spożywczych (zaraz po warzywach i owocach), gdyż zawierają składniki niezbędne do rozwoju, pracy i wzrostu organizmu. Są źródłem węglowodanów, białka roślinnego, witamin z grupy B, substancji mineralnych oraz błonnika. Według zaleceń specjalistów powinny pojawiać się przynajmniej w 3 z 5 rekomendowanych posiłków. Najważniejszymi zbożami w naszej diecie są: pszenica, ryż, kukurydza, jęczmień, żyto i owies. Głównym, występującym w nich wielocukrem, jest skrobia, złożona z ponad tysiąca cząsteczek...
Dla wielu z nas to jeden ze smaków dzieciństwa. Serwowane na wiele sposobów, na słodko i słono. Naleśniki to bardzo proste, szybkie i wdzięczne danie uwielbiane na całym świecie! Przyrządza się je szybko z łatwo dostępnych składników, choć w różnych zakątkach globu przygotowuje się je i serwuje nieco inaczej. Francuskie crepes to cienkie naleśniki, z których najpopularniejsze są crepes au sucre, czyli naleśniki z cukrem, lekko skropione cytryną, oraz crepes Suzette polane płonącym likierem z gorzkiej pomarańczy. Austriackie naleśniki Palatschinken podaje się z reguły z nadzieniem z dżemu morelowego, choć popularne są również farsze czekoladowe i orzechowe. Ale Austriacy to również amatorzy tzw. Kaiserschmarrn – naleśnika cesarskiego, czyli porwanego na kawałeczki ciasta posypanego...
Za kilka dni w Korei Południowej rozpoczynają się zimowe igrzyska olimpijskie. Dla sponsorów PKOl to świetny nośnik reklamy. Z badań przygotowanych przez LOTTO wynika, że nie ma drugiej tak popularnej imprezy sportowej, a Kamila Stocha czy Justynę Kowalczyk kojarzy prawie każdy Polak. W kwestii popularności Kamil Stoch może równać się tylko z Robertem Lewandowskim. Z sondy przeprowadzonej przez Totalizator Sportowy wynika, że Stocha zna aż 98 proc. respondentów. Drugie miejsce zajmują Justyna Kowalczyk i Piotr Żyła (97 proc). Wysoko znaleźli się również pozostali skoczkowie. Dawida Kubackiego czy Macieja Kota zna 9 na 10 ankietowanych. Sportowców kochamy, bo dzięki nim przeżywamy wielkie emocje. Ponad połowa badanych stwierdziła, że czuje wielkie wzruszenie, słuchając Mazurka...
– Kiedy coś mi się nie udaje, wtedy oddaję się pod opiekuńcze skrzydła Pana Boga. Wiem, że jest przy mnie, czuję to. Modlę się o to, by żadnemu z zawodników nic się nie stało. Bym umiał cieszyć się ze zwycięstwa i godnie przyjął porażkę. Dziękuję za wszystko Panu Bogu, bo Jemu wszystko zawdzięczam – mówił w jednym z wywiadów Kamil Stoch. Ale te słowa mógłby wypowiedzieć każdy z naszych skoczków. Gdy Wojciech Kuczok w felietonie „Gazety Wyborczej” skrytykował żegnanie się skoczków przed odbiciem z belki, odpowiedź przyszła od razu. W jednej chwili odpowiedzieli mu Dawid Kubacki i Kamil Stoch. – Znak krzyża to dla mnie symbol, który towarzyszy mi przez całe życie. Nie mam powodów, żeby to zmieniać. Wiara to coś, z czym się utożsamiam – odpowiedział od razu Kubacki. A za wiarą...
Przed igrzyskami w Soczi czy Vancouver Justynę Kowalczyk wymienilibyśmy jednym tchem jako faworytkę do medalu. Ale od kilku lat Justyna kroczy własnymi ścieżkami. W Pucharze Świata startuje rzadko. Jednak jej forma ostatnio rośnie. Kowalczyk sięgnęła w środę w Ałma Atach po drugie zwycięstwo w zawodach biegowych Almaty Soldier Hollow. Po triumfie na 5 km stylem klasycznym tym razem polska biegaczka wygrała bieg na 10 km stylem dowolnym. Z kolei na Twitterze sportsmenka zamieściła zdjęcie, do którego uśmiechnięta pozowała po kolejnym zwycięstwie. W sprincie pobiegła w stroju przygotowanym na ZIO. Na kombinezonie przeważa kolor czerwony, natomiast białe są pionowe paski. „Ubranko olimpijskie – może być? Dzisiaj przetestowane w warunkach bojowych!” – czytamy w opisie fotografii...
Zbigniew Bródka był obok Kamila Stocha największym bohaterem poprzednich igrzysk. Zdobył dwa medale, a finał biegu na 1500 m, gdzie wywalczył złoto, na dobre przeszedł do historii sportu. Na następne igrzyska najpopularniejszy strażak w kraju jedzie z nadzieją na kolejny medal. – Stać mnie na wszystko – mówi w rozmowie z „Gazetą Polską”. Powtórki wyniku z Soczi raczej nie będzie. Nasza drużyna, która cztery lata temu wywalczyła medal, nie zakwalifikowała się do igrzysk. Teraz, pomimo pobicia rekordu Polski w kwalifikacjach olimpijskich, zabrakło im kilkudziesięciu setnych sekundy do odtrąbienia sukcesu. – Temat jest zakończony. Nie wracamy do tego. Jesteśmy pierwszym rezerwowym zespołem, więc mamy nadzieję na start. Każdy teraz skupia się na indywidualnych startach, ale gdy...
Audi chwali się, gdzie tylko może, że jest firmą, która technicznie wyprzedza innych. Rzeczywiście to Audi, już w 1975 r., pokazało pierwszy w koncernie VW silnik z wtryskiem, a w 1977 r. zaprezentowało nowatorski pięciocylindrowy silnik benzynowy. Chyba najbardziej znanym „wynalazkiem” Audi jest pokazane w 1980 r. rozwiązanie napędu na cztery koła, czyli quattro. W roku 1985 firma była drugim po Porsche producentem samochodów, który rozpoczął seryjną produkcję w pełni ocynkowanych karoserii. A pod koniec ósmej dekady ubiegłego wieku jednocześnie z Fiatem Niemcy zaoferowali silnik diesla z wtryskiem bezpośrednim i turbodoładowaniem. To również Audi stosunkowo niedawno zaczęło lansować silniki z systemem odłączania cylindrów. Q2, którym miałem okazję jeździć, miał właśnie silnik z tym...
Robert Tekieli
Największym przegranym niemieckich wyborów jest prezydent Macron. Na szczęście dla nas nie będzie budował Europy dwóch prędkości. Stany Zjednoczone Europy oddalają się w czasie, niszczenie państw narodowych zostanie spowolnione. Liberalna herezja chrześcijaństwa przegrywa z wielkimi, starymi narodami. Węgrzy i Polacy dali sygnał wszystkim siłom niechętnym franko-masońskiej utopii, że nieuchronne procesy historyczne nie są nieuchronne. W Unii Europejskiej, zdominowanej dotąd przez formacje neoliberalne i rewolucyjne, dążące do najpełniejszej integracji, odwracają się trendy. Polska stała się cichym przywódcą antyberlińsko-parysko-brukselskiej koalicji słabszych. PiS wpłynął na kierunek ewolucji Europy. Ponosimy duże konsekwencje tożsamościowej polityki, lecz akurat tę cenę warto zapłacić...
Marcin Wolski
Kiedy na widowni Teatru Wielkiego wśród rzesz działaczy klubów „Gazety Polskiej” i przedstawicieli nowej elity RP oklaskiwałem tegorocznych laureatów, przypomniało mi się zdanie przypisywane Piłsudskiemu. Widząc tłumy sięgające aż po horyzont, Marszałek miał stwierdzić: „Boże, żebym w 1914 roku wiedział, że jest nas tylu…”. Jednocześnie stanęły mi przed oczami wcześniejsze podobne ceremonie w „Gazecie Polskiej”. Ciasne pomieszczenie na Filtrowej, grupka kilkunastu ludzi. Piotr Wierzbicki z uczepioną jego ramienia redaktor Isakiewicz, szczuplejszy o 15 lat Tomek Sakiewicz, jednako filigranowa Katarzyna Gójska, roztaczająca jeszcze umiarkowały blask łysina Piotra Lisiewicza, blond grzywa Anity Gargas, górujący głową na resztą Rafał Ziemkiewicz, schowany lekko z tyłu, niby był, a jakoby...
Tomasz Łysiak
Z przyjemnością oglądam kolejną edycję festiwalu piosenki włoskiej w San Remo. Jak zawsze – odbija się w nim, jak w zwierciadle, cała kultura popularna Italii. Są i stare gwiazdy, i zupełni debiutanci. Na scenie występują Zucchero, Al Bano albo nikomu jeszcze nie znani młodzi artyści. Jest tu z jednej strony trochę kiczu, a z drugiej naprawdę sporo dobrej muzyki. Sanremo to po prostu przegląd kultury włoskiej – zarówno w perspektywie upływającego czasu, jak i wszelkich obszarów życia, które dotyczą Włochów. Oto na przykład w zeszłym roku na scenie pojawili się strażacy, którzy miesiąc wcześniej ratowali ludzi uwięzionych w hotelu przez lawinę – byli długo fetowani przez publiczność jako bohaterowie. Między występami słynnych piosenkarzy czy satyryków znajduje się nagle miejsce dla...
Katarzyna Gójska
Kryzys na linii Warszawa–Jerozolima zmobilizował instytucje państwa do rozpoczęcia dynamicznych działań w obronie dobrego imienia naszego kraju. Bo choć Prawo i Sprawiedliwość szło do wyborów z zapowiedzią aktywnej polityki historycznej, to po przejęciu władzy postulat ten był realizowany dość rachitycznie. Więcej było emocji i szumnych (niekiedy niestety także nierozsądnych) wypowiedzi, a mniej efektywnej pracy na tym polu. Po zamieszaniu wywołanym nowelą ustawy o IPN nagle okazało się, że trzeba się wziąć do roboty, bo walec narracji drugiej strony ruszył bezwzględnie do przodu. Na szczególnie dobre noty zasługują służby szefa rządu – materiały przez nie przygotowane były rzeczywiście bardzo dobre. Sęk w tym, iż w tej akcji nie można ustawać – nie można uznać, że skoro sytuacja...
Michał Rachoń
18 stycznia w Nowym Jorku, w najnowszym secie propagandowo-dezinformacyjnego meczu Rosja vs reszta świata, Siergiej Ławrow rozpoczął formatowanie Polski pozornie niewinnie, na sowiecki sposób. Na marginesie pierwszego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ z udziałem Polski Ławrow powiedział: „Nie możemy nie czuć się zaalarmowani ostatnimi pełzającymi próbami rehabilitacji nazizmu. Niektóre państwa, w tym te, które nazywają się modelowymi demokracjami, prowadzą stałą politykę rewizji rezultatów II wojny światowej, w tym gloryfikacji nazistów i ich lokalnych kolaborantów”. Jak przystało na sowieckiego mistrza dyplomacji, Ławrow nie podaje nazwy żadnego państwa. Mamy jednak w pamięci wypowiedziane kilka miesięcy wcześniej przez powiązanego interesami z Gazpromem Guya Verhofstadta słowa o...

Pages