Nr 51-52 z 21 grudnia 2011

Urszula M. Radziszewska
Jest wiele przepowiedni w internecie i w gazetach. Większość mówi, że dojdzie do jakiejś naturalnej katastrofy. Częstotliwość kolizji Ziemi z obiektami kosmicznymi, występowanie trzęsień ziemi, tsunami i podobnych nieszczęść wcale się nie zwiększa i jest praktycznie niemożliwe, by nagle w 2012 r. Któreś z nich miało nas uśmiercić. Statystyka tych zjawisk jest obecnie taka sama jak tysiąc czy milion lat temu. Jedyna różnica jest taka, że dzisiaj o trzęsieniach i wybuchach wulkanów mówimy częściej niż sto lat temu, po prostu dlatego, że dziś monitorujemy je dokładniej niż kiedyś. Poza tym myślę, że media nabrały zwyczaju informowania o wszelkich możliwych katastrofach i tragediach z taką intensywnością, że ludzie są bardziej na nie wyczuleni. Dodałbym, że żyjemy w świecie wypełnionym...
Urszula M. Radziszewska
Milicjant też człowiek Irena Gumowska była autorką ogromnej liczby książek poświęconych dobrym manierom, kuchni i zdrowemu żywieniu. W latach 60., gdy podręczniki savoir-vivre’u znikały z półek w księgarniach, a w prasie roiło się od rubryk omawiających problemy w rodzaju „Co robić, gdy sąsiedzi wciąż przychodzą do nas oglądać telewizję?” (młodszym czytelnikom wyjaśniamy, że wówczas telewizor był luksusem), jej książki zrobiły zawrotną karierę. Do dziś sporo wydawnictw Gumowskiej znajduje się w domowych biblioteczkach. Można zaryzykować nawet stwierdzenie, że Gumowska stała się dla Polaków guru – uczyła jak siedzieć, jak pisać listy, jak się kłaniać, jak i co jeść, jak urządzać przyjęcia, czyścić framugi okien cebulą, wychowywać dzieci, prać wełniane swetry, rozmawiać przez telefon i...
Przemysław Harczuk
– Organizujemy marsz z dwóch powodów. Po pierwsze, 30 lat temu wprowadzono stan wojenny, a tych, którzy to zrobili, do dziś nie osądzono. Po drugie, chodzi o obronę polskiej suwerenności. W dzisiejszych czasach jest ona zagrożona – stwierdził Mariusz Błaszczak, przewodniczący klubu parlamentarnego PiS. Manifestanci spotkali się o godz. 18 na pl. Trzech Krzyży przed pomnikiem Wincentego Witosa. Odśpiewali hymn narodowy, a podczas apelu poległych wymienione zostały nazwiska wszystkich ofiar stanu wojennego. Na czele 15-tysięcznego pochodu manifestanci nieśli transparent: „Nie ma Europy sprawiedliwej bez Polski niepodległej”. Reprezentanci klubu PiS złożyli kwiaty pod pomnikami Wincentego Witosa i Stefana Grota-Roweckiego, Ronalda Reagana i Ignacego Paderewskiego. Jarosław...
niezalezna.pl
– Organizujemy marsz z dwóch powodów. Po pierwsze, 30 lat temu wprowadzono stan wojenny, a tych, którzy to zrobili, do dziś nie osądzono. Po drugie, chodzi o obronę polskiej suwerenności. W dzisiejszych czasach jest ona zagrożona – stwierdził Mariusz Błaszczak, przewodniczący klubu parlamentarnego PiS. Manifestanci spotkali się o godz. 18 na pl. Trzech Krzyży przed pomnikiem Wincentego Witosa. Odśpiewali hymn narodowy, a podczas apelu poległych wymienione zostały nazwiska wszystkich ofiar stanu wojennego. Na czele 15-tysięcznego pochodu manifestanci nieśli transparent: „Nie ma Europy sprawiedliwej bez Polski niepodległej”. Reprezentanci klubu PiS złożyli kwiaty pod pomnikami Wincentego Witosa i Stefana Grota-Roweckiego, Ronalda Reagana i Ignacego Paderewskiego. Jarosław...
Samuel Pereira
– Organizujemy marsz z dwóch powodów. Po pierwsze, 30 lat temu wprowadzono stan wojenny, a tych, którzy to zrobili, do dziś nie osądzono. Po drugie, chodzi o obronę polskiej suwerenności. W dzisiejszych czasach jest ona zagrożona – stwierdził Mariusz Błaszczak, przewodniczący klubu parlamentarnego PiS. Manifestanci spotkali się o godz. 18 na pl. Trzech Krzyży przed pomnikiem Wincentego Witosa. Odśpiewali hymn narodowy, a podczas apelu poległych wymienione zostały nazwiska wszystkich ofiar stanu wojennego. Na czele 15-tysięcznego pochodu manifestanci nieśli transparent: „Nie ma Europy sprawiedliwej bez Polski niepodległej”. Reprezentanci klubu PiS złożyli kwiaty pod pomnikami Wincentego Witosa i Stefana Grota-Roweckiego, Ronalda Reagana i Ignacego Paderewskiego. Jarosław...
Dane z laptopów bardziej bezpieczne Firmy OSG oraz i365 (należy do A Seagate Company) wprowadzają na polski rynek nowy produkt do zabezpieczenia danych na laptopach. Oprogramowanie EVault Endpoint Protection rozszerza usługę „IT-Archiwum backup online”. Pozwala ona bezpiecznie tworzyć i odtwarzać kopie zapasowe danych. Według OSG cena jednego utraconego pliku wynosi średnio 122 euro, danych z laptopa menedżera – 6 tys. euro, a prezesa lub członka zarządu – 40 tys. euro.                  (OSG) Wygrana lunch+ Visa Bonus Systems Karta żywieniowo-restauracyjna lunch+ Visa firmy Bonus Systems Polska zwyciężyła w konkursie „Karta dla Polski na 2012 rok”. Towarzyszył on Konferencji Central European...
Maciej Pawlak
Zatory płatnicze zatrzymały budowę Zatrzymanie prac wykończeniowych przy budowie stadionu we Wrocławiu tłumaczone jest powstaniem zatorów płatniczych. Niestety, to nie pierwszy taki przypadek na budowach realizowanych na Euro 2012. Przypomnijmy nagłe wycofanie się chińskiego COVEC z budowy odcinka autostrady A2. Cierpią na tym z reguły najmniejsze firmy, które nie mogą miesiącami doczekać się na zapłatę ze strony głównego wykonawcy. Jedną z przyczyn tej sytuacji jest obecny system realizacji największych inwestycji w naszym kraju. Decydujący głos ma inwestor (w przypadku stadionów i większości autostrad są to spółki publiczne) oraz główny wykonawca, z którym inwestor zawiera kontrakt na wykonanie określonych prac. Łańcuszek podwykonawców Główny wykonawca wybiera głównego...
BEATYFIKACJA JANA PAWŁA II Ks. Bogdan Bartołd: Dla mnie najważniejszym wydarzeniem w mijającym roku była beatyfikacja Jana Pawła II. Nie ukrywam, że sam osobiście bardzo na nią czekałem i modliliśmy się o nią ze studentami. W katedrze mam pod opieką młodzież już troszkę starszą, i widzę, że jest ona otwarta i chce nieść „Europie bez wartości”, właśnie wartości, o których mówił Jan Paweł II, czyli prawdę, miłość, sprawiedliwość i umiłowanie Boga. To był trudny rok. Widzę to u swoich parafian i innych osób, które spotykam. Niestety, kryzys materialny, a także duchowy daje o sobie znać. Jesteśmy społeczeństwem zatomizowanym i rozbitym, któremu brakuje takiego przewodnika, jakim był Jan Paweł II. To nie ulega wątpliwości. Widząc, co się dzieje, jakie są niepokoje, wspominając tę...
Anita Gargas
Meteorolog kozłem ofiarnym O tym, że strona rosyjska ponosi odpowiedzialność za katastrofę tupolewa, Edmund Klich poinformował ministra Klicha w swoim pierwszym meldunku ze Smoleńska. Meldunek datowany jest na 15 kwietnia 2010 r. i sporządzony został na podstawie dowodów zdobytych przez polskich ekspertów, wysłuchań świadków z wieży kontroli lotów oraz meteorologów z lotniska Siewiernyj. Już na wstępie poufnej narady Bogdan Klich zaatakował Edmunda Klicha za formułowanie przedwczesnych wniosków, które obciążają Rosjan. „Pan to wyboldował [pogrubił] tłustym drukiem, że odpowiedzialna jest strona rosyjska. Ze względu na to, że nie zamknęła lotniska. Pan stawia taką tezę, że były to warunki poniżej minimalnych lotniska, które wynoszą widzialność najmniejsza tysiąc, podstawa sto, i...
Ryszard Czarnecki
Ministrowi transportu Sławomirowi Nowakowi – pierwszego miejsca w konkursie „Mister Polityki roku 2011”. Kolej nie będzie szybsza, za to minister będzie piękniejszy… Michałowi Boniemu – żeby znalazł sobie nowego wroga w rządzie. Pani minister Fedak tym razem nie wybrano do Sejmu ani rządu. Ministrowi Radkowi Sikorskiemu – żeby nie opowiadał bajek dla niemieckich dorosłych. No i żeby wreszcie Radek wyrósł z krótkich majteczek i stał się Radosławem. Ministrowi Gowinowi – aby konserwatyzmu poglądów nie zostawił w szatni resortu sprawiedliwości oraz aby tradycyjne wartości miał nie tylko w gębie. Joannie Musze – żeby szybko nauczyła się, czym jest polski sport, nie wpadając jednocześnie w sidła pająka. Pająkiem jest Grzegorz Lato i kolesie. Jackowi Rostowskiemu – żeby nie wybierał...
Paweł Paliwoda
Dżungla prawna Na liczne niedostatki ustawy zwróciło uwagę kilkadziesiąt najpoważniejszych organizacji medycznych, obywatelskich oraz ekonomicznych (m.in. Naczelna Rada Lekarska, Naczelna Izba Aptekarska, Federacja Pacjentów Polskich, Polski Związek Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego, Centrum im. Adama Smitha, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów). Wątpliwości jest bardzo wiele: począwszy od podstawowych specjalistycznych definicji (np. „cena zbytu netto”, „urzędowa cena zbytu”, „grupa limitowana” itd.), poprzez lawinę mętnych zaleceń dotyczących wszystkich faz produkcji i dystrybucji leków, po zawiłe zasady współdziałania przychodni z Narodowym Funduszem Zdrowia i rozpacz lekarzy oraz aptekarzy w obliczu mnogości wieloznacznych dyrektyw. Nie rozwijam kwestii niedopracowanych...
Antoni Rybczyński
Rubio był bardzo bliski sukcesu – zdobył poparcie obu partii i uchwała miała być przyjęta przez aklamację. Ten wysiłek zniweczył jeden senator – także republikanin – Rand Paul (syn Rona Paula). Stwierdził, że przyjęcie Gruzji do NATO może doprowadzić do wojny Rosji z USA. Jego zdaniem udzielenie gwarancji z tytułu słynnego art. 5 państwu, które nie kontroluje 20 proc. swego terytorium (chodzi o Abchazję i Osetię Płd.), to zaproszenie do przekształcenia lokalnego konfliktu w międzynarodowy kryzys. Dlatego jakikolwiek krok w sprawie gruzińskich aspiracji powinien być poprzedzony debatą – uważa Paul. Jego zdaniem próba podjęta przez Rubio uchwalenia rezolucji bez formalnej debaty i głosowania jest „wysoce podejrzana i stawia pod znakiem zapytania osąd sytuacji przez senatora”. Znany z...
Filip Rdesiński
Czy stąd wzięła się tradycja lampek, a wcześniej świeczek zapalanych na choinkach? Dokładnie tak. Cały adwent to taki okres kultu światła. Lampki adwentowe, najróżniejsze pochodnie w wigilię Bożego Narodzenia, roraty odbywające się przed wschodem słońca... Wystarczy wyjść na ulice naszych miast i rozejrzeć się wokół. Zobaczymy oświetlone drzewka i specjalne iluminacje. To tradycja wiązana z przełamaniem mroku. Jeszcze gdzieś sto lat temu w kulturze chłopskiej za próg świąt Bożego Narodzenia poczytywano dzień św. Łucji, obchodzony 13 grudnia. Św. Łucja była chrześcijańską męczennicą z początków IV w. W ikonografii występuje z mieczem i tacą w ręku, na której trzyma wyłupione oczy. W związku z tym została patronką ciemności, a zarazem takiego światła, które przenika ciemność. Bo ci,...
Damian Szymczak
Później, w czasie wojny, Polacy wcieleni do niemieckiego wojska przekonali się, że nie tylko gospodarzyć, ale i walczyć potrafią lepiej od Prusaków. Nie brakowało jednostek, gdzie Polacy należeli do najlepszych, najczęściej odznaczanych żołnierzy. Wszystko to musiało budzić w Wielkopolanach poczucie dumy. Dumy, która z czasem przekształciła się w przekonanie, że jeśli wykorzystają nadarzającą się szansę, to pokonają wroga i wyzwolą swoją prowincję. Nie tylko Polak wrogiem, ale i każdy katolik Militaryzm niemiecki zamierzał sobie podporządkować wszystko co nie niemieckie. Z kolei Bismarck przedstawiany jest jako wielki Polakożerca. Oczywiście, że do naszych przodków nastawiony był zdecydowanie negatywnie. Lecz i tu trzeba dodać, że „żelazny kanclerz” był przede wszystkim wrogo...
Czasem rozpaczała, że nie ma wiary Maria Bieńkowska-Kopczyńska – jak sama mówi – była bardzo wierzącą dziewczynką. Kiedyś jednak zobaczyła księdza bez sutanny. Miała wówczas 12 lat, mieszkała na wsi i – jak opowiada – w jednej chwili wszystko się w niej załamało. Ten brak sutanny ją zaszokował. Nagle opadła świętość, a ona odwróciła się od Boga. Ta szczególna wrażliwość na to, co według niej było święte i nienaruszalne, sprawiła, że nie chciała już chodzić do kościoła. Rodzice o niczym nie wiedzieli, oszukiwała ich. Jednocześnie cierpiała z powodu samotności i czasem rozpaczała, że utraciła wiarę. W końcu wydoroślała i oswoiła się z tym, że żyje bez Boga. Tamto życie bez wiary Maria wspomina jak czas żałoby, która trwała 40 lat. Owszem, założyła rodzinę, ale był to tylko kontrakt...
Aleksandra Rybińska
Sarkozy jak Daladier Jest to osamotniony głos wobec rosnącej antyniemieckiej fobii, która wraz z kryzysem długu w strefie euro opętała cały kontynent. Na pewno brytyjski tygodnik nie zdoła przekonać Francuzów, którzy coraz bardziej krytycznie oceniają tandem „Merkozy”, a raczej rolę, którą odgrywa w nim Sarkozy. Opozycyjni socjaliści we Francji niechętnie patrzą na mezalians Paryża z Berlinem. Licząc na głosy eurosceptyków i odebranie części elektoratu skrajnie prawicowemu Frontowi Narodowemu w nadchodzących wyborach prezydenckich w 2012 r., sięgają bez zażenowania po mocno już zużyte antyniemieckie resentymenty i odwołania do II wojny światowej. Ich zdaniem Francja na sojuszu z Niemcami traci. Zarówno swoje wpływy, model ekonomiczny, jak i swoją suwerenność. Angela Merkel jest...
Joanna Lichocka
Śmierć prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku była poprzedzona nie tylko kilkuletnią medialną propagandą, która miała go ośmieszyć i pokazać w negatywnym świetle. Jeszcze kilka godzin przed katastrofą trwała rządowa operacja podważania wiarygodności, prestiżu i powagi zarówno prezydenta, jak i samej jego wizyty w Katyniu w 70. rocznicę zamordowania polskich oficerów. Tygodnie poprzedzające smoleński dramat zbiegły gabinetowi Donalda Tuska na przedstawianiu Polakom, że wizyta w Katyniu to fanaberie Lecha Kaczyńskiego, który uparł się, by jechać tam niezapraszany. Politycy PO zgodnie grali w tym scenariuszu z Rosjanami przeciw polskiemu prezydentowi. Niemal jednym głosem mówili ambasador Rosji, minister spraw zagranicznych Polski i propagandziści Platformy zatrudnieni w mediach....
Teresa Wójcik
Jedna z przyczyn kryzysu finansowego UE Kwoty wydatkowane przez UE na rozwój nowych technologii dla energii „przyjaznej” środowisku wynoszą rocznie ok. 11 mld euro. Te koszty jeszcze wzrosną w ramach tzw. SetPlanu (Strategy Energy Plan): Bruksela będzie dofinansowywać inicjatywy na rzecz rozwijania energii odnawialnej – wiatrowej, słonecznej i jądrowej. Niezależnie od tego wszystkie państwa unijne wspierają produkcję energii odnawialnej, stosując m.in. kredyty, ulgi podatkowe i dofinansowanie budżetowe konieczne dla uzyskania funduszy unijnych. Nie ma jeszcze danych, na ile ogromne koszty unijnego pakietu klimatycznego wpłynęły na kryzys zadłużeniowy krajów UE. Wiadomo, że te koszty są nadmierne i poważnie obciążają finanse publiczne. Np. we Włoszech koszt pakietu klimatycznego to...
Kaja Bogomilska
W placówce nikt nie chce rozmawiać na temat tej sytuacji. Ludzie się boją. Jedynie związkowcy zgadzają się wypowiedzieć pod nazwiskiem, inni proszą o anonimowość. Posprzątał po poprzednikach Konflikt wybuchł 21 lipca br., kiedy dyrektor Centrum prof. Maciej Krzakowski został zwolniony z pracy dyscyplinarnie (par. 52 kp). Zwolnienie w tym trybie wymaga, by prawodawca precyzyjnie określił powód rozwiązania stosunku pracy. Takiego uzasadnienia profesor jednak nie otrzymał, zwolnienie nastąpiło więc z naruszeniem ustawy. Dlatego profesor dochodzi swoich praw przed sądem. – No i oczywiście ma rację. I wygraną w kieszeni. Tylko z czyich pieniędzy będzie wypłacane ewentualne odszkodowanie? Pokryje je ministerstwo jako organ założycielski Centrum czy może nasza placówka? – zastanawia się...
Jacek Kwieciński
Początek w Iowa Na razie jesteśmy dosłownie kilkanaście dni przed pierwszymi republikańskimi prawyborami. Niektóre doniesienia mogłyby sugerować, że Newt Gingrich osłabił swe notowania. Nic z tych rzeczy. Przewagę w Płd. Karolinie powiększył do 19 pkt, w New Hampshire zbliżył się znacznie do Romneya. Mało tego – to a propos tzw. wybieralności – w wielu stanach praktycznie remisuje z Obamą, a w bardzo ważnym Ohio wręcz prowadzi! Biały Dom, dotąd atakujący wyłącznie Romneya, rozpoczął emitowanie reklamówek wymierzonych także w Gingricha. To wynik ostatniej debaty, w której wszyscy rywale zaatakowali, z różnych pozycji, byłego spikera. Reagował na to spokojnie, z humorem. Wszystkie zarzuty zbijał z łatwością, jeden po drugim. Czynił to tak świetnie, że według powszechnych ocen i tę...
Antoni Rybczyński
Generalnie komunikat nie jest zaskoczeniem. Powtarza koronną tezę sowiecką, że trzy kraje bałtyckie dobrowolnie przystąpiły do ZSRS w 1940. Nowością jest ważenie plusów i minusów ówczesnych decyzji. Oświadczenie MSZ Rosji usprawiedliwia wejście sił sowieckich na terytoria trzech krajów bałtyckich jako militarną konieczność. Twierdzi, że ten ruch wzmocnił obronę Związku Sowieckiego i uchronił przed użyciem krajów bałtyckich jako antysowieckich rubieży. Ostatecznie, „siły polityczne lojalne wobec ZSRS doszły do władzy” w krajach bałtyckich w lipcu 1940 r. i „poprosiły, żeby ich trzy państwa zostały włączone do ZSRS”. W sierpniu tego roku Moskwa „uczyniła zadość ich prośbom”. MSZ Rosji twierdzi też, że ZSRS „odzyskał” Besarabię i północną Bukowinę w 1940 r. poprzez przedstawienie...
Bettina Röhl
Decyzja podjęta przez ministrów została podparta uzasadnieniem: „Ideologia NPD jest wroga ludzkiej godności, jest antydemokratyczna i antysemicka. Zarówno z postulatów tego ugrupowania, jak i zachowania jego członków można wywnioskować, że NPD zmierza w kierunku podkopania i zniesienia ustalonego porządku demokratycznego”. Zwykła, prawnicza papka. Tymczasem sprawa jest dość prosta. Jeżeli partia polityczna narusza konstytucję, to nie ma nic prostszego, jak powołując się na zapisy konstytucyjne, wykazać, które prawa zostały podeptane. W Niemczech za procedury umożliwiające zakaz działalności partii politycznych odpowiada Federalny Urząd Ochrony Konstytucji. Urząd przyjmuje zgłoszenia i rozpoczyna nad nimi pracę. Taki właśnie wniosek chcą przedstawić w Urzędzie wspomniani ministrowie...
Andrzej Zybertowicz
Ale po kolei. 22 października 1996 r. „Gazeta Wyborcza” publikuje wywiad z Krzysztofem Bondarykiem, który wtedy właśnie odszedł z Urzędu Ochrony Państwa, gdzie przez kilka lat kierował delegaturą w Białymstoku. Bondaryk mówi m.in.: „Zakładaliśmy, że nasz Urząd może być dla Rosjan przejrzysty. Rosjanie dzięki swoim starym kontaktom towarzyskim i aktywom operacyjnym mogli kontrolować większość operacji naszego kontrwywiadu. (...) UOP był obiektem wielu agresywnych akcji ze strony służb rosyjskich, ukraińskich, białoruskich. Nasza reakcja była najczęściej taka: nie prowokować bez potrzeby, tylko obserwować i uniemożliwiać działanie. Aby to było skuteczne, szczególnie kiedy nasz wywiad jest sparaliżowany, potrzebujemy wiedzy o tym, co tu się działo przez ostatnie 25 lat. Kim i czym KGB się...
Antoni Rybczyński
Rosja zrealizowała w ten sposób podpisany w 2007 r., a wart 300 mln USD kontrakt. W lutym zapowiadał to już minister obrony Rosji Anatolij Sierdiukow. Nie pomogły protesty USA i Izraela. Kilka dni po informacji o rakietach z Murmańska wypłynęła eskadra Floty Północnej. Stacjonujące dotychczas w Arktyce rosyjski lotniskowiec, niszczyciel i okręty wsparcia obrały kurs na Syrię. Rosjanie twierdzą, że rejs był zaplanowany od dawna, nie ma związku z sytuacją w Syrii, a ćwiczenia bojowe odbędą się z dala od jej brzegów. Wielu ekspertów uważa jednak inaczej – obecność rosyjskich okrętów ma utrudnić ewentualną interwencję zbrojną Zachodu w Syrii. Sugerują to też słowa byłego szefa sztabu floty rosyjskiej. Adm. Wiktor Krawczenko powiedział, że to sygnał wysłany USA i Europie mający „zapobiec...
Jacek Laskowski
Rewizja angielskiej mszy Papież Benedykt XVI nie ustaje w wysiłkach, by ukrócić 50-letni duchowy zamęt w Kościele. W miarę, jak wydłuża się jego pontyfikat, zastępuje kolejnych biskupów w Watykanie i liberalnych zachodnich episkopatach bardziej konserwatywnymi nominatami. Po tym, jak w zeszłym roku mianował prymasem Belgii bliskiego tradycji abp. André Leonarda, dokonał podobnych zmian także w innych krajach, m.in. w amerykańskiej archidiecezji Los Angeles, w diecezji Eisenstadt w Austrii, w diecezji lozańskiej w Szwajcarii. Za zmianami personalnymi nastąpiły kolejne, po przywróceniu mszy trydenckiej, systemowe kroki na drodze do ukrócenia posoborowych wypaczeń liturgicznych. W listopadzie, po 10 latach prac we wszystkich kościołach w krajach anglojęzycznych wprowadzono nowe,...
Wojciech Wencel
O tym mówi napisana w końcu XVIII w., ale do dziś śpiewana w polskich kościołach kolęda Franciszka Karpińskiego „Bóg się rodzi”. Zwykle błędnie odczytujemy znaczenie słów „moc truchleje”, cedząc przez zęby pod adresem wrogów: – Bójcie się. Już On wam urządzi jesień średniowiecza! A przecież sformułowanie to dotyczy wszechmocy, z której rezygnuje Bóg, by objawić się w ludzkim ciele. Jego potęga truchleje podobnie, jak krzepnie Jego wieczny ogień i ciemnieje blask. Nieskończony dobrowolnie narzuca sobie granice, których dzisiejsi spece od eugeniki chcieliby się pozbyć. Widzicie Go? Tam, na Krakowskim Przedmieściu, pod zbitym z belek krzyżem. Wśród jakichś moherowych babć i emerytów, mozolnie przesuwających paciorki różańca, pełnych prostej wiary, że ich modlitwa już jutro, pojutrze odmieni...
Antoni Łepkowski
Wedle komentarzy naszych euroentuzjastycznych – pożal się Boże! – elit (czy jak mawia nowy szef SLD – elyt), premier rządu Jej Królewskiej Mości wykazał się egoistyczną małostkowością w ochronie interesów londyńskiego City. Skoro przytłaczająca większość krajów Unii czegoś chce, to w opinii salonu te, które nie mają na dane rozwiązanie ochoty, winny się podporządkować woli większości. Już przy przyjęciu traktatu z Lizbony słyszeliśmy podobną śpiewkę. Pod naciskiem zgranego chóru traktacistów przećwiczono system większościowy na Irlandczykach, których zmuszono do referendowania aż do oczekiwanego w Berlinie skutku, skoro okazali się tak nierozsądni, że po pierwsze, referendum zorganizowali, a po drugie, nie umieli w porę przeciwstawić się niesłusznemu jego wynikowi. Szwecja, Czechy i Węgry...
Tomasz Terlikowski
Polski wkład w katolickość Tyle że nie jest to zarzut. Każdy naród, jak to wspaniale przypominał Jan Paweł II, ma bowiem inną misję do spełnienia i inne wartości do przekazania. „Kościół jest katolicki – pisał Jan Paweł II w encyklice „Slavorum Apostoli” – także dlatego, że potrafi w każdym środowisku strzeżoną przez siebie Prawdę Objawioną, nieskażoną w Boskiej treści, przedstawić w taki sposób, by mogła spotkać się ze szlachetnymi myślami i słusznymi oczekiwaniami każdego człowieka i wszystkich ludów. Całe zresztą dziedzictwo dobra, które każde pokolenie (...) przekazuje potomnym, stanowi barwną i nieskończoną ilość kamyków, które składają się na żywą mozaikę Pantokratora, który pojawi się w pełnym blasku w czasie ponownego przyjścia”. Polska nie musi być zatem „papugą Kościołów”...
Marcin Wolski
* Dodzie i Nergalowi Poliż cham! Doda w charakterze loda telewizji to osłoda, choć czy Dworak jej pozwala być lizaną przez Nargala? Niby sprawa oczywista – postępowy satanista to „moralny autorytet” popierany przez elitę... Ale jedna kwestia smuci – a jak nagle się odwróci? I miast rwać Mojżesza dzieło, podrze w strzępy program PO?... Byłaby to starszna szkoda! Jednak wie to nawet Doda, że bez sensu ten dylemat bo PO programu nie ma!!! * Ministrowi Narodowego Dziewictwa (pardon, Dziedzictwa) Poprawka z Victorii Polityczna poprawność w ostatecznym ataku kręci film „Odsiecz Wiednia” bez udziału Polaków, bez plenerów – Wilanów zagra zamek w Italii Marysieńki i Jasia, bez brutalnej husarii... Bez krzty złej ksenofobii, katolickich oparów, starcia kultur... Film taki...
Jacek Laskowski
Salafici drugą siłą Dotychczas zakończyły się wybory w 1/3 okręgów. Zwycięstwo potężnego Bractwa Muzułmańskiego było przesądzone od dawna. Niewiadomą była tylko jego skala. W ostatnich miesiącach doszło do kilku rozłamów w szeregach ugrupowania. Wielu członków wyrażało niezadowolenie ze zbyt bliskiej współpracy z coraz mniej popularnymi wojskowymi władzami tymczasowymi. Spekulowano, że na ostatniej prostej wynik wyborczy Bractwa mogą osłabić gwałtowne antyrządowe protesty, od których zbyt mocno się ono dystansowało. Ostatecznie ugrupowanie zdobyło 36,6 proc. z dotychczas oddanych głosów, wyraźnie pokonując konkurencję. W kategoriach partyjnych nie jest to wynik imponujący. W dużo bardziej liberalnej Tunezji ideowo pokrewna Bractwu partia An-Nahda osiągnęła lepszy rezultat....
Piotr Lisiewicz
W ubiegłym roku „Gazeta Wyborcza” przeprowadziła wywiad z Januszem Palikotem, z którego miało wynikać, jak ważny z niego człowiek kultury. „Wykłady paryskie” Mickiewicza czytał, ponoć nawet nie do góry nogami. Z Miłoszem wódkę pił, oczywiście, jak to u intelektualistów, „kieliszeczek”. Od Szymborskiej miał dostać esemesa: „Uwielbiam pana”. Teraz o tym, jaką poezję preferuje koneser Palikot, mogą się Państwo dowiedzieć u źródła, z wydawanego przez jego ruch bezpłatnego miesięcznika: „Podczas rocznicy albo święta / Też jakaś się sutanna pęta”. Albo: „Ciut przypudrują świńskie ryje / Lecz się szczecina i tak przebije / Wtedy im głośno powiem NIE! / Bo ja chcę żyć tak jak JA chcę”. Chyba pora na spotkanie z Michnikiem, flaszka na stół i załatwiamy Nobla? Kampania „Gazety Wyborczej” w...
Marcin Wolski
Człowiek niezależnie od epoki poszukuje trwałości – tę daje mu wiara, tradycja i prawo naturalne, reszta – relatywizm czy dekonstrukcjonizm – może przynieść mu jedynie rozpacz, właściwą „mówiącemu zwierzęciu” czy „przedmiotowi o ograniczonym terminie używalności”. Trwałość wśród niestałości – genialność naszego poloneza zaklętego w kolędę polega na spiętrzeniu przeciwstawień i paradoksów, owe „ma granice nieskończony”, „wzgardzony, okryty chwałą” definiują najlepiej realia świata, który rozpaczliwie poszukuje punktu oparcia. Sądzę, że właśnie ta potrzeba jednoznaczności leży u podstaw sukcesów islamu, skądinąd religii ponurej, pozbawionej radości płynącej ze stajenki Boga-Człowieka, owego partnerskiego dialogu stworzonego przez dar wolnej woli. Człowiek z natury swojej jest...
Tomasz Terlikowski
Oblicza islamu, oblicza ojca Ten opis ojca pełnego wiary i miłosierdzia dla czytelnika niezorientowanego w meandrach Bliskiego Wschodu może stać w sprzeczności z informacją o tym, że był on jednym z siedmiu założycieli Hamasu, a z czasem wyrósł na jednego z najważniejszych jego liderów politycznych. Ta sprzeczność jest jednak pozorna. Szajch Jusuf przez wiele lat był głównie liderem religijnym. Skupiał się na opiece nad ubogimi, rozsądzał spory i starał się, by rodząca się Palestyna była jak najbardziej religijna. Polityka interesowała go tylko tyle, o ile pozwalała umacniać islam i bronić praw Palestyńczyków. I robić to miał zawsze szczerze, bez nienawiści wobec Żydów czy Izraela. W niczym nie zmienia to jednak faktu, i jego syn przyznaje to całkowicie szczerze, że miłość do islamu...
Marcin Wolski
Tom „Dlaczego toniemy” zawiera dramatyczny, a zaraz erudycyjny obraz upadku cywilizacji Zachodu. Zachodu, który odciął się od korzeni i stał się bezbronny wobec wyzwań, jakie rzucają mu inne cywilizacje – np. chińska czy muzułmańska. Kasandryczne tony kreują go na współczesnego Aecjusza, nazwanego przed laty przez Teodora Parnickiego ostatnim Rzymianinem. Choć ów wódz był człowiekiem czynu, a nie intelektualistą. Tych w V w. zabrakło. Jęczmyk jest świadomy nie tylko nieuchronnego nadejścia barbarzyńców, ale w dodatku zestawia katalog przyczyn ułatwiających to przyjście. Większość znamy już z czasów antyku – upadek demograficzny, do którego przyczyniała się łatwość rozwodów i aborcji, kryzys kultury i myślenia państwowego, którego młode chrześcijaństwo nie mogło i nie chciało ratować, do...
Maciej Parowski
Łatwo przewidzieć, co się stanie. Piękna służąca zwróci uwagę zgorzkniałego pana, zresztą nie tylko na siebie. Pan makler dowie się dzięki niej, że nad jego głową istnieje świat, o którym nie miał pojęcia, i że są ważniejsze rzeczy od dobrze ugotowanego jajka na miękko. Zrazu nie rozumie, co czuje. Powodowany ciekawością i dobrym sercem pomaga kobietom. Musiały myć się na korytarzu, używać paskudnej toalety, podróżować na górę nie windą, lecz schodami, bo taki był kaprys wścibskiej i złośliwej konsjerżki. Ta, nie dość że nie pozwalała korzystać Hiszpankom z telefonu, to jeszcze nie oddawała im listów. Oto różne formy nowoczesnego niewolnictwa. W skrajnej postaci doprowadza ono do izolowanych obozów pracy, jakie odkryto we Włoszech, i porwań do domów publicznych, jak jest w Niemczech i...
Tomasz Terlikowski
Tym razem nie hipokryzja zielonych jest głównym problemem, lecz fakt, że postanowili oni do promowania swoich głupich poglądów wykorzystać jedną z najpiękniejszych modlitw, jaką jest Droga Krzyżowa. Sposobem na przekonanie nieprzekonanych do cierpień karpi ma być bowiem sztuka „Człowiek i karp”, której częścią jest przerobiona Droga Krzyżowa. „Zrobiłeś mi wigilijną drogę krzyżową” – mówi karp do człowieka. A gdy człowiek uznaje, że to przesada, odpowiedzią jest właśnie opowieść o „męce karpia”. „Stacja pierwsza: pojmanie w stawie; stacja druga: karp w płaszcz szkarłatny ubrany i wyszydzony, stacja trzecia: w sklepie wystawiony w wodzie brudnej, płytkiej, pod ciężarem wrogiego powietrza upada; stacja czwarta: z wody wyjęty, na wagę przeniesiony, ból gwałtowny w środku; stacja piąta:...
Robert Tekieli
Co jakiś czas myślę o ludziach służb. W jakim oni żyją złudzeniu. Jak muszą się na starość dziwić. Zajmowali się mną parę razy w ciągu ostatnich 26 lat. Parę razy z nimi rozmawiałem. Profesor Wierciński właściwie się do uprawiania tego zawodu przyznał. Miłosz Biedrzycki, gdy jechaliśmy z wywiadu z Wiercińskim, który bajdurzył nam o gematrii, będącej dla niego ogólną teorią wszystkiego, powiedział: – Jakbym rozmawiał z oficerem wywiadu na emeryturze. – Z wywiadu wynika, że antropolog Wierciński zawsze odkrywał nowe terytorium badawcze w miejscach, w których za parę miesięcy wybuchała komunistyczna rewolucja. A w każdym razie antyimperialistyczna. Miał takiego czuja, jak nie przymierzając reporter Kapuściński. Wierciński uczepił się na starość gematrii, „wiedzy” duchowej zawartej w słowach–...
Krystyna Grzybowska
Liczy się kasa Tusk podsumował polską prezydencję w Unii Europejskiej, która była owocna i skuteczna, za co chwalił go nie tylko Schulz, ale i szef Komisji Europejskiej Barroso oraz paru innych posłów, bo więcej ich na sali posiedzeń nie było. Taka widownia, jak i mówca – należy podsumować samochwalstwo polskiego premiera. A prezydencja była żadna, bo Unia Europejska miała na głowie ważniejsze sprawy niż abstrakcyjne Partnerstwo Wschodnie. Nie wiem, czy Tusk był zadowolony z komplementu Schulza, który jest takim socjaldemokratą, jak były socjaldemokratyczny kanclerz RFN Gerhard Schröder, który kasę w Gazpromie przedkłada nad troskę o lud pracujący miast i wsi. Liczy się kasa, wszędzie i w każdej partii rządzącej w państwach Starej Europy. Najbardziej w krajach najbogatszych, które...
Krystyna Grzybowska
Nice zapewnił sobie bogate święta, Nowy Rok i część karnawału. Codziennie do wietnamskiego makaronu sojowego dostawał plaster swojej zdobyczy. Nie da się ukryć, że ten dobrobyt zawdzięczał swojemu myśliwskiemu węchowi. Czego nie da się powiedzieć o jego właścicielach. Jeszcze nie było sławetnej weryfikacji i nasze wydawnictwo prasowe powiadomiło, że „dają” olej i śledzie. Śledzi zabrakło, ale był olej. Rybiński uważał się za mistrza kulinarnego, więc postanowił ukręcić majonez. Bo w sklepach był tylko ocet i ten nieszczęsny makaron. Jakimś cudem nabyliśmy jajka chłodnicze, bo wapniaki zwyczajnie były zepsute i cuchnęły. Zabraliśmy się do dzieła, tylko że ten olej to był chyba silnikowy, śmierdział i w żaden sposób nie dawał się połączyć z żółtkami. Skończyło się na wylaniu niedoszłego...
Jacek Kwieciński
Porzucony idol Pewno w innym miejscu napiszę więcej o Margaret Thatcher i UE. Walczyła o brytyjskie interesy, owszem. Ale to z jej inicjatywy przyjęto w imię wolności gospodarczej tzw. Single European Act (1986). Stała się eurosceptykiem, gdy powstał projekt „europejskiej waluty”, gdy Jaques Delors zaczął zapowiadać, że wszystkie najważniejsze decyzje dotyczące państw-członków będą zapadać w Brukseli. „Wspólna waluta i wspólna polityka ekonomiczna sugerują ostatecznie wspólny rząd”. „Państwo >Europa< z własną flagą, hymnem, armią, parlamentem, rządem, walutą i w końcu – można przypuszczać – wspólnym narodem” – pisała. Odrzucała unię polityczną pod każdą postacią. Bredzenia federalistów o St. Zjednoczonych Europy porównywała do wizji Orwella. PS Ciekawe, czy Sikorski potłukł...
Rafał Ziemkiewicz
Były znany jest z wygadywania bredni, ale tu, każdy musi przyznać, miara absurdu sięga ośmiu w skali Monty Pythona. W każdym demokratycznym kraju demonstracje przeciwko demokratycznie wybranemu rządowi to nie tylko chleb powszedni, ale jedno z podstawowych praw obywatelskich. Przed Białym Domem nie ma dnia, by nie stało kilka rozmaitych pikiet, a i wielotysięczne tłumy protestujące przeciwko tej czy innej polityce wybranego większością głosów prezydenta rzadkości nie stanowią. Nikomu do głowy nie przyjdzie, że przegłosowani w wyborach tracą prawo do manifestowania swojej niezgody na postępowanie władzy! Przeciwnie. Taki sposób argumentacji pojawia się tylko w satrapiach. Władimir Putin cieszy się poparciem przytłaczającej większości narodu rosyjskiego! Aleksander Łukaszenka przez...

Pages