Nr 50 z 16 grudnia 2015

Katarzyna Gójska-Hejke
Informacje, które w tym numerze ujawnia Dorota Kania, mówią więcej o prawdziwych relacjach na linii Warszawa–Moskwa niż niejedna analiza. Okazuje się bowiem, że ani katastrofa smoleńska, ani napaść Rosji na Ukrainę, ani sankcje nałożone na ludzi Kremla nie zachwiały braterską współpracą kierowanej przez zauszników Bronisława Komorowskiego SKW i putinowskiego FSB. Gdy Rosjanie mordowali ludzi na wschodzie Ukrainy – pamiętajmy, iż wśród ofiar byli również nasi rodacy – funkcjonariusze Służby Kontrwywiadu Wojskowego doskonalili fach od „kolegów” z Federalnej Służby Bezpieczeństwa. A słowa potępienia wobec polityki Kremla w ustach polityków PO z ówczesnym prezydentem na czele były wyłącznie teatrem. Bo przecież rzeczywista współpraca – ta dająca FSB profity w postaci możliwości...
Jan Pospieszalski
W parlamencie, w mediach od rana do nocy słychać lament. Pod adresem większości sejmowej padają najgorsze oskarżenia. Prócz nadinterpretacji, zwykłych i bardziej wyrafinowanych kłamstw, padają wyzwiska pod adresem prezydenta, prezesa PiS i poszczególnych posłów. Zdesperowane towarzystwo „ludzi na pewnym poziomie” w końcu wyszło na ulicę. Starzy i nowi komuniści, resortowe dzieci, bankowcy, politycy Platformy, celebryci i niedobitki Unii Wolności zameldowali się pod Trybunałem, a z nimi kilkanaście tysięcy ludzi. Organizatorzy odtrąbili wielki sukces. Następnego dnia (o zgrozo!!!) manifestacja poparcia dla rządu i prezydenta zgromadziła kilkakrotnie więcej uczestników.  Refrenem jest oczywiście sprawa Trybunału Konstytucyjnego. A ja czuję, jakby ktoś cofnął film. Przecież te...
Ryszard Czarnecki
Pierwszy z nich wygląda na profesora uniwersytetu czy liceum, drugi, w kolorowej koszuli, mógłby uchodzić za ciekawego wrażeń turystę z Zachodu. Ale obaj wiedzą, po co tu są Rozmawiam z polskimi misjonarzami w Afryce. Każdy z nich wyjechał z Polski kilkanaście lat temu. Słucham i staram się zrozumieć, dlaczego porzucili Ojczyznę, choć przecież pozostali polskimi patriotami, przeżywającymi to, co się dzieje w Polsce. Ojciec Marek, franciszkanin rodem z Bielska Podlaskiego, ma w swoim zakonnym życiorysie Niepokalanów, sześć lat w belgijskim Lowanium i 13 lat w Afryce Zachodniej – w Burkina Faso. Polscy franciszkanie przejęli misję z rąk Włochów, ojciec Marek jest jednym z trzech franciszkanów Polaków na tej placówce. Obok niego siedzi ojciec Paweł z zakonu Misjonarzy Afryki. W...
Robert Tekieli
Bóg nie oczekuje od nas rekordowych wyrzeczeń czy wielomiesięcznych postów. Oczekuje jedynie miłości Rozpoczął się rok Miłosierdzia. „Co to ma ze mną wspólnego?” – myśli czytelnik. Ma, i to dużo. Ale po kolei. Niewiele ponad miesiąc temu w „Codziennej” pisałem o odpustach. O ile sakrament pokuty kojarzy się praktykującym katolikom z ich życiem, to już odpusty najczęściej nie. A są związane z Bożym Miłosierdziem równie silnie jak spowiedź i równie mocno mogą pomóc, w dodatku w perspektywie ostatecznej. Pisząc w „GPC” o odpustach, miałem wrażenie, że piszę o nich tak, jakby były jakimiś technicznymi zabiegami. Musi być wizyta na cmentarzu pomiędzy 1 a 8 listopada, do tego spowiedź, przyjęta Eucharystia, modlitwa w intencjach papieża, brak przywiązania do grzechu – i... już. Nic z tego....
Tomasz Terlikowski
Jarosława Kaczyńskiego można lubić lub nie, ale nie sposób mu odmówić umiejętności wygłaszania przemówień (także wiecowych). Podczas marszu dał tego dowód w obu wystąpieniach Nie uczestniczyłem w niedzielnym marszu. Zaczynało mnie brać zapalenie oskrzeli, więc – choć rzutem na taśmę – udałem się jeszcze do telewizji, to nie starczyło mi odwagi maszerować. Zamiast tego miałem czas, żeby uważnie wysłuchać przemówień Jarosława Kaczyńskiego. I nie ukrywam, że opłaciło się, bo – co do tego nie ma wątpliwości – lider Prawa i Sprawiedliwości jest mistrzem słowa, który – jak niemal nikt w Polsce – potrafi z głowy wygłaszać przemówienia, które można uznać za programowe. Tak było i tym razem, a mówię o obu wystąpieniach – i tym na początku, i tym na końcu manifestacji. Jasne sformułowania,...
Ryszard Kapuściński
Kluby „Gazety Polskiej” w USA wystosowały stanowczy protest  przeciwko kłamliwym informacjom na temat Polski, które ukazały się na łamach „Washington Post” w felietonie Jacksona Diehla „Polska niepokojąco skręca w prawo”, oraz Fareeda Zakaria w programie Global Public Square na antenie stacji CNN. Z obu informacji wynika, jakoby w Polsce trwał zamach stanu, nasz kraj zmierzał do dyktatury, wraca cenzura, a emigrantom odmawia się prawa do przybycia do Polski. Pod listem sprzeciwu wobec tych kłamstw podpisali się Agata Mikołajczyk – koordynator klubów „Gazety Polskiej” w USA i Kanadzie, oraz Tadeusz Antoniak – przewodniczący klubu „Gazety Polskiej” w Filadelfii.  List do „Washington Post”: 8 grudnia 2015 r. Washington Post Editorial Board Szanowni Państwo, ,,Washington Post...
Marcin Wolski
Nikt z ludzi, którzy przeszli stalinowskie więzienia czy nieludzkie śledztwa, nie próbuje się mścić na oprawcach Mankamentem wielu młodych autorów piszących o wczesnym PRL-u jest to, że nie bardzo wiedzą, o czym piszą. Mają źródła, świadectwa, ikonografię, a przecież przykładają współczesną miarę do tamtych zjawisk, sądzą ludzi według współczesnych kryteriów. Na tym tle Piotr Semka, autor dzieła „My, reakcja”, wypada wręcz nadzwyczajnie. Być może dzięki tradycjom i relacjom rodziny doskonale wciela się w klimaty czasów 1944–1956, czuje je wręcz przez skórę. A wyznacznikiem tamtej epoki był wielki strach i brak nadziei... Już po paru latach obywatele Polski Ludowej wiedzieli, że zasnuło się na długo, może na zawsze, kraj został zgwałcony i głęboko przeorany. Wroga klasowego unicestwiono...
Maciej Parowski
Filmów o zimnej wojnie znamy mało. Bond błaznował, a  „Ze śmiertelnego zimna” – adaptacja prozy Le Carre o szpiegu wplątanym w mistyfikację w NRD  – nie miało u nas szans. Według „Wojny w lustrze” tegoż autora, w której brytyjski wywiad cynicznie wystawia swojego agenta, Polaka, by mieć pretekst do zamknięcia marnej placówki, powstał film „Cudzymi rękami”.  Mitologicznym obiektem owych czasów był mur, strefa ostrego rażenia, gdzie zabito setki ludzi i gdzie mnożyły się gryzonie, co w „Króliku po berlińsku” pokazał Konopka.  W „Moście szpiegów” Spielberga oglądamy ten obszar oczami amerykańskiego adwokata. James B. Donowan (Hanks) przybywa tu w 1960 r. Parę lat wcześniej wybronił od stryczka sowieckiego szpiega Rudolfa Abla (Rylance), za co spotyka go w Stanach...
Filip Rdesiński
W przyszłym roku będziemy obchodzić 1050. rocznicę chrztu Polski. To wyjątkowe wydarzenie religijne było też aktem konstytuowania się naszego państwa, kulturowych podstaw naszego narodu i wejściem do wielkie rodziny europejskiej. W związku z tą historyczną rocznicą ukazała się książka prof. Krzysztofa Ożóga „Chrzest Polski. 966” Chrzest Polski to najważniejsze wydarzenie w dziejach naszego kraju. Dziś często lekceważone lub jedynie zdawkowo zaznaczane w podręcznikach historii. Przez środowiska lewicowo-liberalne wręcz wyśmiewane. Tymczasem to za sprawą tego aktu, którego dokładną datę i miejsce trudno dziś określić, Polska dołączyła do wielkiej rodziny europejskich narodów. To na jego fundamencie zbudowano aksjologiczne podstawy naszej kultury. To on wyznaczył ponad 1000-letnią ścieżkę...
To nie jest zwykły telefon. To inteligentny gadżet, którego zadaniem jest umilenie i ulepszenie naszego życia Jeżeli chcielibyśmy w najprostszych słowach zdefiniować, czym jest smartfon (ang. smartphon), to moglibyśmy powiedzieć, że to po prostu połączenie telefonu komórkowego z kieszonkowym komputerem. Z naciskiem na to drugie, bo w „inteligentnym” telefonie funkcja dzwonienia jest niejako obok tego wszystkiego, co urządzenie oferuje. A „oferta” jest tak bardzo bogata, że nie sposób opisać wszystkiego, co znajdziemy w smartfonie, i nie da się wymienić cech najważniejszych, gdyż każdy użytkownik korzysta z niego w sposób indywidualny. Skupmy się zatem na rzeczach najpopularniejszych. Zanim jednak to nastąpi – jeszcze istotna uwaga: jeżeli rzeczywiście chcemy mieć „mądry” telefon,...
Igor Szczęsnowicz
Zakupione niedawno dla polskiej armii czołgi Leopard mają przestarzały, analogowy system łączności. Czyli przez swoją analogowość na współczesnym polu walki będą działać bardzo krótko. Będą po prostu łatwe do namierzenia i  zakłócenia – mówi Piotr Wojciechowski - z inżynierem Piotrem Wojciechowskim, prezesem Zarządu firmy WB Electronics – lidera WB Group, największego polskiego eksportera zaawansowanych systemów dla wojska, rozmawia Igor Szczęsnowicz Jaka jest najważniejsza rola nowoczesnej elektroniki w wojskowości? Elektronika wojskowa przede wszystkim dzieli się na pewne kategorie. Mamy elektronikę związaną z sensorami, które pomagają wykryć obiekty przeciwnika. Następnym elementem jest elektronika służąca do komunikacji, a trzecim są systemy związane ze sterowaniem...
To nie jest czas, żeby kupować sprzęt gorszy, ale nasz. Jaka to firma, która uzależnia swoje istnienie od jednego przetargu? To żadna firma. Byłaby mało wartościowa – powiedział prezydent Bronisław Komorowski w trakcie kampanii wyborczej, odnosząc się do przetargu na śmigłowce wielozadaniowe dla polskiej armii. Ta wypowiedź dobrze obrazuje pewien stereotyp, któremu często ulegamy, że polskie oznacza gorszej jakości, przestarzałe, słabe. Czy tak jest rzeczywiście? Stanisław Wojtera dyrektor komunikacji PZL Świdnik  W powyższej opinii zawartych jest kilka elementów, nad którymi warto się chwilę zastanowić. Przemysł zbrojeniowy charakteryzuje się tym, że kontraktów w tym obszarze jest mało, ale ich wartość zazwyczaj jest bardzo duża, a czas trwania liczony jest w latach. Przetarg...
Antoni Macierewicz
Czwarty czerwca 1992 r. zmienił historię Polski. Do tego dnia wszystko było proste: archiwa miały być zamknięte, a Polska miała być rządzona przez ludzi Okrągłego Stołu. Tak się nie stało. To, co było ukryte, stało się jawne. Nie rozwiązało to automatycznie naszych problemów, ale sprawiło, że mogliśmy świadomie wybierać między wolnością i niewolą Rząd Jana Olszewskiego trwale postawił przed Polakami zasadnicze kwestie, których rozwiązanie będzie warunkowało istnienie państwa polskiego: upowszechnienie własności i powstrzymanie grabieży mienia narodowego, ratowanie polskiego rolnictwa i ochrona polskiej własności ziemi, zawiązanie sojuszu z USA i z NATO, wyrzucenie baz sowieckich, a wreszcie lustracja, czyli budowa prawdziwych elit władzy uniezależnionych od sowieckiej bezpieki. Wokół...
Antoni Rybczyński
Zaproszenie kolejnego bałkańskiego państwa do Sojuszu Północnoatlantyckiego oznacza, że NATO będzie miało nowego, 29. już członka. Ta decyzja jest ważna nie tylko dla Czarnogóry i dla Sojuszu. To również porażka Rosji na Bałkanach i wyraźny sygnał ze strony Zachodu, że nie ulega zastraszaniu, a zarazem nie zamierza prowadzić z Kremlem geopolitycznego handlu wymiennego 2 grudnia sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg poinformował, że szefowie dyplomacji krajów Sojuszu zgodzili się zaprosić Czarnogórę do swego grona. „Historyczna decyzja w sprawie rozpoczęcia rozmów akcesyjnych z Czarnogórą” została podjęta jednomyślnie przez 28 ministrów w czasie posiedzenia w Brukseli. „Czarnogóra przeprowadziła znaczące reformy, ale jest jeszcze wiele do zrobienia”, by dostosować sektor obronny i...
Olga Alehno
Polska, w przeciwieństwie do swoich  sąsiadów, ma wagę, ma perspektywę historyczną. W kraju panuje powszechna zgoda co do kwestii bezpieczeństwa, zgoda co do potrzeby stawiania silnego oporu rosyjskim interesom w regionie. Dlatego Rosja stara się odizolować Polskę od sąsiadów, od UE, od NATO - z Wessem Mitchellem, dyrektorem Centrum Analiz Polityki Europejskiej (CEPA), doradcą kandydatów Partii Republikańskiej na stanowisko prezydenta USA, rozmawia Olga Alehno Czym zajmuje się CEPA? Centrum Analiz Polityki Europejskiej powstało w 2005 r., kiedy większość amerykańskich ośrodków analitycznych wycofywało się z badań nad krajami Europy Środkowo-Wschodniej. Zakładano, że państwa tego regionu, którymi Amerykanie pierwotnie zainteresowali się w okresie zimnej wojny, utraciły znaczenie...
– Musimy wspólnie upominać się o prawa i wspólnie pokazywać palcem tych, którzy nam tych praw odmawiają. Wygraliśmy wybory, ale nie mamy prawa tworzyć prawa, nie mamy prawa przebudowywać Polski, a Polskę przebudować trzeba. I to musi być wielka przebudowa na miarę naszej historii – mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński przed wyruszeniem V Marszu Solidarności i Wolności Fragmenty pierwszego przemówienia Jarosława Kaczyńskiego To z jednej strony marsz pamięci, pamięci o tym, co się wydarzyło przed 34 laty, pamięci o stanie wojennym i walce, która wtedy była toczona o polską wolność. Ale to jest także marsz dla przyszłości, to jest marsz, który ma być krokiem, jednym, ale ważnym krokiem w tym kierunku, który obraliśmy i który uzyskał poparcie społeczeństwa. (…) Solidarność była (…)...
Wojciech Mucha
Marsz Wolności i Solidarności, jaki przeszedł przez Warszawę w ubiegłą niedzielę, przejdzie do historii. Między innymi dlatego, że to pierwsza po 1989 r. manifestacja poparcia dla rządzących. I w takiej skali – udział w nim wzięło 80 tys. osób Złośliwi zarzucają, że marsz poparcia dla władzy jest charakterystyczny dla społeczeństw o niedemokratycznym ustroju. Przeciwnicy Prawa i Sprawiedliwości prześcigali się w porównywaniu niedzielnej manifestacji – a to do pochodów pierwszomajowych, a to do masówek, a nawet wieców w Korei Północnej. Jak się jednak okazuje, podobne marsze odbywały się nie tak dawno w kraju, o którym można powiedzieć wiele, ale nie to, że rządzą nim komuniści. Mowa oczywiście o Węgrzech. W 2012 r. kraj ten stał się obiektem skoordynowanego ataku europejskich...
Maciej Pawlak
Należy jednoznacznie stwierdzić, że zapowiadana budowa Nord Stream 2 jest sprzeczna z prawodawstwem unijnym, a nawet z obecną koncepcją tzw. wspólnej unijnej polityki energetycznej Donalda Tuska. I to mimo że wcześniej, podczas konferencji w Berlinie, stwierdził on, że Nord Stream 2 nie stanowi dla nikogo żadnego zagrożenia. Jak argumentują Rosjanie i Niemcy, ma to być przedsięwzięcie prywatne, a takie podmioty mogą na terenie UE realizować wszystko, wobec czego Komisja Europejska ma w tym przypadku niewiele do powiedzenia. Jest to – rzecz jasna – nieprawda - z Markiem Gróbarczykiem, ministrem gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, rozmawia Maciej Pawlak  Zażalenie polskich portów Szczecin i Świnoujście na zbyt płytkie (17 m pod wodą) ułożenie gazociągu Nord Stream w okolicach...
Piotr Lisiewicz
„Człowiek rośnie w grze o wielkie cele” – pisał niemiecki poeta Fryderyk Schiller. Prezydent Andrzej Duda i premier Beata Szydło rosną dziś w oczach przyjaciół, ale i zyskują szacunek wrogów, lekceważąc pokrzykiwania postkomuny, że są marionetkami Jarosława Kaczyńskiego. A także pogróżki, iż czeka ich Trybunał Stanu. Dowodzą, że Polska ma wreszcie rasowych polityków w pokoleniu młodszym od Kaczyńskiego i Macierewicza. A obóz niepodległościowy dojrzał, by naprawdę zmienić Polskę Parę dni przed wyborami przeprowadzałem wywiad z przyszłą premier Beatą Szydło. Zadałem pytanie o rozgrywanie jej przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu. Zarysowałem pokrótce, jakie socjotechniki zostaną wobec niej użyte. Beata Szydło bez cienia zaskoczenia czy zmieszania odparła: ale my o tym wszystkim wiemy,...
Wojciech Mucha
Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Kijowie przypada na trudny okres dla tego kraju. Na Donbas wciąż spadają bomby, a końca okupacji Krymu nie widać. Pogrążony w chaosie kraj za naszą wschodnią granicą nie ma dobrego czasu w zasadzie od momentu uzyskania niepodległości w 1991 r. W dniach 14 i 15 grudnia prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda wraz z żoną udali się z oficjalną wizytą na Ukrainę. Para Prezydencka przybyła do Kijowa w poniedziałek wieczorem, a więc już po oddaniu do druku niniejszego wydania „Gazety Polskiej”.  Według planu wizyty prezydent miał rozmawiać o współpracy polsko-ukraińskiej. Przewidziano również spotkanie z czekającymi na niego Polakami z Ukrainy. W planie znalazło się wiele symbolicznych gestów, jak złożenie wieńca na Wspólnej Mogile Ofiar...
Magdalena Piejko
Z 17-letnią Anią Kołakowską, najmłodszym więźniem stanu wojennego, w areszcie śledczym siedziało 35 kobiet. Wiele z nich oderwano od małych dzieci. – Za córką Marylki Kaczmarek, która siedziała na Rakowieckiej, ubecy chodzili metr w metr i straszyli, że zamordują jej mamę – wspomina Kołakowska. Podobnie jak inne bohaterki Solidarności jest oburzona tym, że postkomunistyczne media lansują dziś na główną ofiarę komunizmu Henrykę Krzywonos: – Wybrali ją, bo musieli sobie wybrać kogoś skrojonego na swoją miarę – Henryka Krzywonos nigdy nie była przez nikogo zatrzymana ani prześladowana. Nie ma więc prawa wypowiadać się w naszym imieniu – mówi „Gazecie Polskiej” Alina Cybula-Borowińska, przewodnicząca Stowarzyszenia Kobiet Internowanych Mazowsza, która w 1980 r. była jedną z organizatorek...
Piotr Nisztor
Właściciele automatów o niskich wygranych od kilku miesięcy odzyskują zabezpieczone przez celników maszyny. Nieudana wojna wypowiedziana branży przez Jacka Kapicę, byłego wiceministra finansów, już kosztowała skarb państwa przynajmniej 10 mln zł – ustaliła „Gazeta Polska” 1 października 2009 r. „Rzeczpospolita” ujawniła fragmenty stenogramów z podsłuchów prowadzonych przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Wynikało z nich, że przy tworzeniu ustawy hazardowej mogło dojść do poważnych nieprawidłowości. Afera kosztowała stanowiska w rządzie kilku prominentnych polityków PO, m.in. Grzegorza Schetynę i Sławomira Nowaka, a do jej wyjaśnienia powołano sejmową komisję śledczą. Wówczas rząd PO–PSL zdecydował o wypowiedzeniu wojny automatom o niskich wygranych – tzw. jednorękim bandytom. W...
Piotr Lisiewicz
Na pytanie, czy pełny skład Trybunału ma kompetencje, by występować do swego prezesa o przekazanie sprawy do rozpatrzenia pięciu sędziom, odpowiedź brzmi: jeśli Trybunał uważa się za boga-cara, co wielokrotnie demonstrował, to takie prawo ma. Natomiast jeśli działa na podstawie prawa i w jego granicach, to takiego prawa nie ma – z Jackiem Bąbką, radcą prawnym, prezesem Fundacji Badań nad Prawem, rozmawia Piotr Lisiewicz Minister Beata Kempa w piśmie do prezesa Trybunał Konstytucyjnego napisała, że jego wyrok w sprawie zgodności z konstytucją ustawy o Trybunale Konstytucyjnym musiał być wydany w pełnym jego składzie, gdyż – co stwierdził wcześniej sam prezes Trybunału – była to sprawa o szczególnej doniosłości. Pani minister ma rację. Trybunał wydał ten wyrok w nienależytym składzie....
Grzegorz Wierzchołowski
Kilka dni temu trzech dziennikarzy „Gazety Wyborczej” – Michał Kokot, Paweł Wroński i Roman Imielski – zostało blogerami niemieckiego tygodnika „Die Zeit”. Wpisy dziennikarzy „Wyborczej” publikowane są w języku niemieckim i kierowane do Niemców. „Die Zeit” reklamuje blog polskich dziennikarzy hasłem: „Jak powstaje państwo autorytarne: dziennikarze »GW« blogują w Zeit Online na temat Polski”. Rubryka ilustrowana jest zdjęciem setek młodych Polaków świętujących 11 listopada w narodowych barwach (dla dziennikarzy „GW” i niemieckiej prasy jest to przejaw polskiego „autorytaryzmu”). W redakcyjnym wstępie do blogów, napisanym przez Niemców, czytamy: „Krok po kroku nowy rząd buduje prawicowo-nacjonalistyczne państwo”. Jest tam też kilka innych kłamstw, np. że ludzie kultury w Polsce muszą...
Dorota Kania
Kilka dni temu MON wypowiedział umowę o współpracy pomiędzy Służbą Kontrwywiadu Wojskowego a Federalną Służbą Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. W minionym tygodniu minister obrony Antoni Macierewicz podjął też decyzję o odwołaniu z Centrum Eksperckiego ds. Kontrwywiadu NATO płk. Krzysztofa Duszy i płk. Piotra Pytla. To właśnie oni byli we władzach SKW, gdy zawarto umowę z FSB. Dawała ona rosyjskim służbom specjalnym możliwość bezkarnej infiltracji polskiego kontrwywiadu wojskowego Według naszych informacji obecnie sprawdzane są ich certyfikaty dostępu do informacji niejawnych. Jednym z powodów wszczęcia tego postępowania jest realizowanie za czasów ich rządów w SKW umowy z FSB. Generał łamie ustawę Październik 2013 r. Dziennik „Rzeczpospolita” ujawnia, że po katastrofie...
Piotr Lisiewicz
Zbigniew Hołdys, najbardziej znany wielbiciel ACTA, odniósł się do słów Jarosława Kaczyńskiego wypowiedzianych w Telewizji Republika: „Nawyk donoszenia na Polskę za granicą jest w genach niektórych ludzi, najgorszego sortu Polaków”. Hołdys stwierdził, że należy do owego najgorszego sortu, a nawet „tak dziś nazwałby swoją kapelę”. I mnie to nie dziwi ani trochę, bo nazwa znakomicie komponowałaby się z wcześniejszymi dokonaniami Hołdysa. Przypomnę, że był on producentem płyty „Szmata”, wydawcą gazety „Ultraszmata” oraz współautorem płyty „Świnie”. Jest już pierwsza ofiara kaczystowskiego reżimu i nie jest to Tomasz Lis! Z Polski wyjechał równie niegdyś gorący zwolennik polsko-rosyjskiego pojednania, redaktor Leonid Swiridow, znany m.in. z publikacji agencji Ria Nowosti i Głosu Rosji,...
Marcin Wolski
Stary dobry Młynarski śpiewał kiedyś w piosence o przeszkoleniu kamerzystów, jak to zrobić, kiedy przyjdzie dużo, by pokazać, że jest mało, i na odwrót, z małej grupki zrobić gigantyczny tłum. Ilustrację tej praktyki mieliśmy w zeszłym roku, kiedy zestawiono marsz Niepodległości ze spacerkiem pana Bronka i przyjaciół. W miniony weekend wszystkich pobił warszawski ratusz, twierdzący, że KOD-owców było trzy razy więcej niż zwolenników wolności i solidarności. Cóż, nawet łgać dobrze nie umieją. Ale dożyliśmy czasów, że nawet profesjonaliści się pogubili. Z tego, co pokazują ostatnio czołowe media, można by ułożyć praktyczne syllabus grzechów dzisiejszego dziennikarstwa głównego nurtu. Nikt nie przejmuje się kardynalną zasadą rozdziału informacji od komentarza. Zaangażowany dziennikarz...
Tomasz Sakiewicz
To, co się obecnie dzieje, to zwykła próba elit systemu postkomunistycznego zablokowania wprowadzenia normalnej demokracji. Nie powinno też dziwić, że oni sami szermują hasłami typu demokracja czy praworządność. Opozycja solidarnościowa w czasach komunistycznych była oskarżana o to, że działa przeciwko Polsce, choć z głębi serca  była patriotycznie nastawiona. Zawsze jakaś liczba nierozgarniętych obywateli na to się nabierała. Komuniści organizowali  marsze poparcia dla swojej polityki, choć oczywiście nie tak liczne jak marsze Solidarności, które wtedy naprawdę wymagały odwagi. Telewizja kontrolowana przez komunistów zawsze zawyżała liczbę uczestników ich pochodów, a o tłumach po naszej stronie pisała jako o garstce łamiących prawo awanturników. Jak Państwo widzą, wiele się...