Nr 50 z 13 grudnia 2017

Powieść „Przeminęło z wiatrem” Margaret Mitchell ujrzała światło dzienne w 1936 r. Jak wszyscy wiedzą, jej akcja toczy się w czasie wojny secesyjnej, czyli walk Jankesów z Północy z Konfederatami z Południa w Stanach Zjednoczonych w latach 1861–1865. Na tę powieść powoływała się jakiś czas temu Barbara Fedyszak-Radziejowska, uważając, że ta książka, którą przeczytali wszyscy Amerykanie, odtworzyła w nich poczucie wspólnoty. Według Fedyszak-Radziejowskiej dopiero powieść Mitchell pojednała Północ z Południem, zasypała głęboki i niszczący społeczeństwo podział i przywróciła pozytywny wizerunek obu stronom tego konfliktu. Mitchell uniknęła niebezpieczeństwa jątrzącej narracji o walce „dobrych” Jankesów walczących z niewolnictwem i „złych” Konfederatów wyzyskujących czarnoskórych...
Moc wyobraźni teatr Ostatni miesiąc roku to także ostatnia okazja dla najmłodszych dzieci, aby wziąć udział w Take Part in Art, międzynarodowym festiwalu teatralnym dla maluchów, który odbywa się w Warszawie. Już z dwulatkami polecam wybrać się na belgijski spektakl „Walizka” (15 grudnia), pełen muzyki, ruchu i tańca, w którym dzieci razem z aktorkami wciąż na nowo odkrywają zawartość walizki po brzegi wypełnionej wyobraźnią. A dla nieco starszych dzieci (5–6 lat) festiwal proponuje warsztaty stolarskie, podczas których samodzielnie będą mogły wyczarować z kawałka drewna, co tylko zapragną. Świat starożytnych kultur historia „Krótka historia starożytnych cywilizacji” to książka, której każda strona z pewnością zainspiruje dzieci do zadawania wielu pytań, a nas do pogłębiania wiedzy...
„Nie mówiłbym tyle o sobie, gdybym kogoś innego znał równie dobrze” – Henry David Thoreau, „Walden”. Zaczęło się od kozy. Konkretnie – piecyka typu koza. Stał (stała?) samotnie przed moim warsztatem. – Chcesz? – zapytał Bartek, sąsiad. Chciałem. Taki mobilny kominek to gratka, szczególnie gdy w planach... Powiedziałem Bartkowi o kolejnej ziemiance, którą chcemy zbudować. Pół roku temu pisałem o Towarzystwie Budownictwa Leśnego, pamiętasz, Drogi Czytelniku? Po szałasach i ziemiankach, które zostały zasiedlone przez bardziej potrzebujących alternatywnych recycling-managerów (innymi słowy: bezdomnych złomiarzy) nasza grupa postanowiła zrobić terenowe lokum dla siebie. Na prywatnym terenie, legalnie. Koza została katalizatorem. Sprawy nabrały przyspieszenia. Dziwnym zrządzeniem losu...
W ciągu 16 miesięcy „karnawału Solidarności” rzeczywistość przedziwnie się rozdwoiła. Myśmy mówili o naszej prawdziwej historii, „oni” twierdzili, że naruszamy sojusze. My ubolewaliśmy nad absurdami PRL-u, oni zarzucali nam, że podważamy ustrój. My marzyliśmy o wolności, oni nazywali nas elementami antysocjalistycznymi. I kłamali, cały czas kłamali. Korzystaliśmy z tej naszej niepewnej, mizernej i tłamszonej wolności w upojeniu: prasa związkowa pisała prawdę o Katyniu, o współpracy komunistów z gestapo, o sowieckiej przemocy po tak zwanym „wyzwoleniu” (ale i o zdradzie aliantów), o bohaterskich żołnierzach podziemia antykomunistycznego, o nomenklaturze i nepotyzmie czerwonych kacyków. Radość w cieniu dymiącego wulkanu Jednak życie w Polsce w okresie „pierwszej Solidarności”...
27 stycznia 1982 r. w nocy milicyjny samochód, który od ponad miesiąca stał przy bramie wjazdowej do kopalni „Wujek”, odjechał. Chwilę później pojawiło się tam trzech mężczyzn. Podeszli do krzyża ustawionego przez górników 16 grudnia 1981 r. w miejscu, w którym czołg staranował ogrodzenie i otworzył przejście zomowcom na plac przed kotłownią. Załadowali go do auta i odjechali. Wkrótce patrol wrócił na swoje miejsce. Skradzionego krzyża nigdy nie odnaleziono. O tym, że ktoś sprofanował i skradł krzyż, pierwsi dowiedzieli się ci, którzy skończyli nocną szychtę. Na rannej zmianie podjęto decyzję, że jeżeli krzyż nie stanie na swoim miejscu, to załoga „Wujka” zastrajkuje. Władza ugięła się i zezwoliła górnikom na wykonanie nowego krzyża. Ten drugi krzyż był o wiele grubszy, bo powstał z...
Dorota Kania
Co najmniej 120 osób zostało zamordowanych w latach 80. przez milicjantów i esbeków za czasów rządów generałów Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka. „Nieznani sprawcy” nadal są bezkarni, natomiast kolejne odtajniane archiwa potwierdzają istnienie tajnych grup działających w strukturach MSW, które były zadaniowane do likwidacji osób niewygodnych dla komunistycznego systemu. – W czasach PRL-u w resorcie spraw wewnętrznych istniały grupy wykonujące pozaprawne zlecenia swoich szefów. W latach 80. wiedzieliśmy na ten temat bardzo mało, teraz wiemy już więcej. I możemy powiedzieć, że istniały wyspecjalizowane komórki, które wykonywały egzekucje z zimna krwią – mówi nam dr Lech Kowalski, historyk wojskowości. Sprawą niewyjaśnionych zabójstw w latach 80. zajęła się tzw. komisja...
Gdy „Gazeta Polska” wkraczała w XX stulecie, polityczny ucisk ze strony caratu nie ustawał, a kleszcze cenzury zaciskały się coraz mocniej, tłumiąc wolność słowa w każdym jej przejawie. Tymczasem nadchodził rok 1905, mijało sto dziesięć lat od ostatniego rozbioru Polski, przeszło czterdzieści od krwawego stłumienia powstania styczniowego, a niewzruszone dotąd wielkie imperium carów zaczęło chwiać się w posadach pod wpływem kolejnych klęsk w wojnie z Japonią. Militarna katastrofa Rosji na Dalekim Wschodzie, wewnętrzna zapaść zaborczego mocarstwa i złamanie jego międzynarodowej potęgi rodziło wśród Polaków nadzieje na zmianę ich położenia, na wywalczenie autonomii i praw narodowych. Głęboko wierzono, że dokona się jakiś wielki przełom w życiu zniewolonego narodu, że w niedługim czasie...
Jacek Liziniewicz
W czasach gospodarki niedoborów, kiedy w sklepach nie było prawie nic, a przed świętami trzeba było stać w długich kolejkach, karp pływający w wannie był symbolem luksusu. Można się było tydzień nie myć, byleby świeża ryba trafiła na stół. Mimo że takich problemów jak w PRL-u z aprowizacją już nie ma, to zwyczaj pozostał. A nie można kupić martwej ryby? Opowiadając o tradycji, naukowcy uwielbiają powoływać się na eksperyment o pięciu małpach. Tym człekokształtnym zwierzętom umieszczono w klatce kiść bananów pod sufitem. Aby łatwiej im było sięgnąć po owoce, ustawiono drabinkę. I tutaj zaczynał się dramat małp. Gdy bowiem każda z nich już sięgała po banany, uruchamiał się zraszacz, który oblewał zwierzęta zimną wodą. Po licznych próbach małpy przekonywały się, że gra nie jest warta...
Stefan Czerniecki
Nie trzeba być milionerem, by poczuć, jak smakuje egzotyczny świat podwodnego Ekwadoru, jednego z piękniejszych wybrzeży Ameryki Południowej. Podobnie jak nie trzeba od razu wydawać 800 dolarów i lecieć na słynne Galapagos. Gdy przybędziemy na lotnisko największego miasta Ekwadoru, Guayaquil, z pewnością szybko zaczepi nas głośny Latynos. Chłopak uganiający się od jednego turysty do drugiego. W czapce z daszkiem i z garścią kolorowych ulotek w dłoni. Jeśli u słuchacza pojawi się najmniejszy objaw zainteresowania, marny jego los. – Hola amigo, specjalnie dla ciebie! Doskonale wiem, po co tu przyjechałeś! – krzyczy, wciskając ulotkę przedstawiającą leniwe żółwie na tle powulkanicznego krajobrazu. – Że jak, przepraszam? – mówi nieco skołowany turysta. – Nie, nie… Dziękuję... –...
Jan Przemyłski
Rosyjska Państwowa Agencja Kosmiczna Roskosmos wspólnie z rosyjskimi liniami lotniczymi S7 planują zbudować port kosmiczny na orbicie ziemskiej. Miałby on pełnić rolę stacji paliwowej dla statków latających m.in. między Ziemią a Księżycem oraz Marsem. Wielofunkcyjny kompleks orbitalny, który z pewnością będzie największym tego typu przedsięwzięciem w historii kosmonautyki, ma powstać w ciągu najbliższych kilkunastu lat. Według założeń kosmodrom nie miałby służyć jedynie do tankowania wahadłowców, ale również do ich budowania oraz napraw. Oprócz tego przeprowadzano by na nim najróżniejszego rodzaju eksperymenty, rozwijano technologie kosmiczne, a także obsługiwano misje badawcze. Podmioty zainteresowane wybudowaniem takiego obiektu nie zdradziły jeszcze szczegółowych planów...
Wojciech Kamiński
Otyłość jest najpoważniejszą chorobą żywieniową na świecie. Aby sobie z nią poradzić, nie wystarczą już konwencjonalne metody. Trzeba sięgnąć po innowacje. „O, jak ty dobrze wyglądasz!” – jeszcze niedawno w takich słowach zwracały się babie i ciocie do swojej pulchniutkiej wnuczki czy wnuka, bratanicy czy bratanka. Choć dziś chyba już wszyscy wiedzą, że lepiej być szczupłym niż otyłym, to jednak mało kto zdaje sobie sprawę z zagrożeń, jakie niesie nadmierna masa ciała. – Otyłość jest najpoważniejszą chorobą żywieniową na świecie. Wręcz zagraża ludzkości – podkreśla prof. Mirosław Jarosz, dyrektor Instytutu Żywności i Żywienia. Wyjaśnia, że zbyt wysoka masa ciała jest przyczyną wielu schorzeń, począwszy od ortopedycznych, poprzez choroby układu krążenia, po onkologiczne. Jednym z...
Późną jesienią w lasach, na podmokłych terenach, można znaleźć podobne do jagód krzaczki z czerwonymi, soczystymi owocami o cierpkim smaku. To żurawina błotna – najpopularniejsza odmiana tej rośliny w Polsce. Na tych, którzy przegapili okres zbiorów, w supermarketach czeka jej amerykańska kuzynka. Wizerunek czerwonych, jędrnych owoców żurawiny możemy spotkać na etykietach wielu produktów dostępnych w sklepach – herbatek, soków, słodyczy... To także nieodłączny składnik menu Podhala – oscypek z żurawiną smakuje wybornie. A żurawinowa konfitura to tradycyjny dodatek do pieczonych mięs ze świątecznego stołu. Owoce żurawiny ze względu na zawartość naturalnego kwasu benzoesowego (popularnego konserwantu stosowanego w celu przedłużenia przydatności spożywczej żywności) można przechowywać...
Usiadłem do pisania i przypomniałem sobie, jak dawno, dawno temu, za siedmioma górami i siedmioma morzami, a dokładnie na Krecie, wypożyczyliśmy ze znajomymi samochód hyundai pony. Co to był za szmelc! Teraz pony kojarzy się wyłącznie z kucykami dla małych dziewczynek. Ale wówczas Hyundai właśnie tym modelem próbował zainteresować Europejczyków. W Grecji się udało. Pony królował na wąskich uliczkach wyspy, głównie dlatego że był tani. Potem wyroby koreańskiej firmy stawały się coraz lepsze. Aż wreszcie stały się tanie i dobre. Dziś są tylko dobre, bo już nietanie. Do tych nietanich aut zalicza się także model, którym miałem okazję jeździć. Dodam, że z przyjemnością. To tucson z silnikiem 1.6 T-GDI, napędem na cztery koła i dwusprzęgłową skrzynią biegów (7DCT). Hundaiem jeździłem w...
Robert Tekieli
Za nami najintensywniejszy tydzień polityczny od lat. Co się wydarzyło? Jarosław Kaczyński wyznaczył swojego następcę. Mateusz Morawiecki ma dwa lata, aby udowodnić swoją skuteczność. Prawo i Sprawiedliwość rozpoczęło kolejny etap przebudowy kraju. Za nami dwa lata socjalne, teraz dwa lata gospodarcze. Racjonalny plan. Jarosław Kaczyński potwierdził swoje przywództwo w najtrudniejszym momencie cyklu politycznego, gdy daleko jeszcze do układania list wyborczych, a już minęło powyborcze zagospodarowywanie pól wpływów przez frakcje. Partia mocno sprzeciwiała się namaszczeniu Morawieckiego. Jednak na 33 członków Komitetu Politycznego PiS, 30 zagłosowało tak, jak chciał tego PJK. Tylko jedna osoba była przeciwko. Premier Szydło nie była wyborem Jarosława Kaczyńskiego. Na premierostwo...
Marcin Wolski
Powiedziałem ostatnio w jakimś wywiadzie, że dzisiejsze czasy, oprócz licznych dowodów na istnienie Boga, dostarczają niezliczonych wprost potwierdzeń istnienia diabła. Więcej, bez ingerencji wcielonego zła nie daje się już zrozumieć świata. A z pewnością naszej cywilizacji. Czy gen samozagłady może brać się sam z siebie? Czy mogły zgłupieć całe narody, wyrzekające się dziś nawet instynktu zachowawczego? Poczynając od rewolucji francuskiej, rozmaite zbrodnicze ideologie próbują usunąć Boga i ustawiać na jego miejscu Ludzki Rozum. Tylko na czym stawiać, gdy usunęło się fundament? Utopia nazistowska miała się opierać na narodzie pojmowanym jako wspólnota krwi i rasy, komunizm na wyidealizowanej klasie robotniczej trzymanej za pysk przez swoją awangardę – Partię. Absurd nowego...
Tomasz Łysiak
13 grudnia to data nie dla wszystkich Polaków mająca te same konotacje. Owszem, dla wielu nie ulega wątpliwości, że to jeden z najczarniejszy dni w naszej historii. Chwila, w której Jaruzelski wraz z całą grupą innych przestępców rozpoczął wojnę z własnym narodem. Niestety, są tacy, dla których rzecz wygląda inaczej: „Generał musiał podjąć się trudnego, ciężkiego zadania dla ratowania ojczyzny”. W opinii wielu ludzi podziemia solidarnościowego oraz tych wszystkich, którzy pamiętają aresztowania, strach, bicie ZOMO, podsłuchiwanie rozmów telefonicznych – takie spojrzenie wydaje się po prostu absurdalne, a jednak stanowi ono chorobliwą część naszej wspólnej, zbiorowej pamięci o przeszłości. Za ten stan rzeczy odpowiada Adam Michnik i środowisko „Gazety Wyborczej” oraz Lech Wałęsa (z...
Katarzyna Gójska
Donald Trump w demonstracyjny sposób ogłosił światu, że Stany Zjednoczone uznają Jerozolimę za stolicę państwa Izrael i rozpoczynają procedurę przenoszenia do niej swej ambasady. Decyzję amerykańskiego prezydenta należy postrzegać w kilku kontekstach. Najważniejszy jest związany z interesem i bezpieczeństwem Polski. Tak zdecydowany gest wobec Izraela jest bez wątpienia umocnieniem sojuszu między Waszyngtonem a Jerozolimą (nie Tel Awiwem) w ostrej kontrze wobec dyplomacji rosyjskiej, która nie tylko ofensywnie działa w regionie, lecz także była i jest zainteresowana rozluźnieniem relacji izraelsko-amerykańskich. Trump musiał uznać, iż sytuacja na świecie zmierza w tak niedobrym kierunku, że zdecydował się na gest, który na pewno zakończy kremlowskie podchody, a dodatkowo mocniej zepnie...
Michał Rachoń
Kontrwywiad to taka policja, zajmująca się wyłapywaniem i tropieniem specjalnego rodzaju bandytów: szpiegów, kretów, szpicli i zdrajców działających na rzecz wrogich Polsce państw. Dwaj byli szefowie wojskowego kontrwywiadu, panowie Pytel i Nosek, od kilku dni stoją pod nowymi zarzutami, dotyczącymi nielegalnej współpracy kontrwywiadu, którym kierowali, z następcą KGB, czyli Federalną Służbą Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. Sprawa jest tajna i opinia publiczna nie posiada zbyt wielu informacji na temat jej natury. Gdyby jednak poszperać w ogólnodostępnych źródłach – choćby stronach internetowych polskiego sejmu – można znaleźć garść intrygujących pytań dotyczących relacji pomiędzy Służbą Kontrwywiadu Wojskowego kierowaną przez panów Pytla i Noska, a następcami Feliksa...

Pages