Nr 5 z 31 stycznia 2018

Rozmowa dziadków z wnukami wspomnienia „Zapiski babci” i „Zapiski dziadka” są dwiema niezwykłymi książeczkami, dzięki którym dziadkowie będą mogli podzielić się z wnuczętami wspomnieniami. Nie za grube, estetycznie wykonane, wypełnione licznymi pytaniami czy tematami, które mają pomóc poukładać wspomnienia. Książeczki te wydają się szczególnie cenne w dzisiejszym świecie wypełnionym masą dodatkowych zajęć. Dzieci mają coraz mniej okazji do tego, by wysłuchać wspomnień dziadków. Warto więc zadbać o łączność między pokoleniami. Filozofia, teatr i wyobraźnia teatr Wśród licznych propozycji na ferie zimowe dla łódzkich szkolniaków szczególnie ciekawie zapowiadają się spotkania z Pędrkiem Wyrzutkiem w lalkowym Teatrze Pinokio. Teatr proponuje dzieciom spektakl oparty na filozoficznej...
Jakub Augustyn Maciejewski
13 grudnia 1981 r. gen. Wojciech Jaruzelski przemówił do Polaków, dziesięć dni później coroczne orędzie do swego narodu wygłosił Ronald Reagan. Miliony Amerykanów zasiadały do bożonarodzeniowej wieczerzy, usłyszawszy chwilę wcześniej o Solidarności i wprowadzeniu przez komunistów stanu wojennego w Polsce. Prezydent USA ogłosił 30 stycznia 1982 r. Dniem Solidarności z Polską. Generał z polskim rodowodem przemawiał jak wysokiej rangi funkcjonariusz KGB i namiestnik obcego państwa, Amerykanin wyraził to, co grało w duszy Polakom. Oficer znad Wisły straszył bratobójczą walką, zapowiadał „skrępowanie rąk awanturnikom” i obiecywał „zachowanie podstawowych przesłanek socjalistycznej odnowy”. Prezydent USA tłumaczył, że „brutalna siła może zastraszyć, ale nie może uformować podstawy trwałego...
Wyjazd rodzinny to okazja, aby się zrelaksować, ale też przekonać, jak wygląda nasze życie poza domem i pracą w formie czystej. To również szansa, aby sprawdzić, czego nam brak w rutynowej codzienności. Tydzień z żoną i dziećmi spędzony w południowo-zachodnim koniuszku Polski, w zachodniej części polskich Sudetów, był okazją do takiego sprawdzianu. Że co, że nie mam serca, bo dzieciom w ferie sprawdziany urządzam? Ależ, proszę Państwa, milusińscy nawet o tym nie wiedzieli. Zresztą odgórne próby aktywizacji mijały się z celem. Na przykład – ogłosiłem wśród rodziny konkurs na najlepszy fotoreportaż z wyjazdu, nawet wyposażyłem córkę w sprzęt. Efekt? Brak zdjęć, bo ręce wciąż czymś innym zajęte. Dobrze chociaż, że trzymaniem kijków od nart czy lepieniem śnieżek, a nie śmiganiem po...
16 grudnia 1922 r. w Warszawie, w gmachu Zachęty, Eligiusz Niewiadomski zabił pierwszego prezydenta II RP Gabriela Narutowicza. Strzelał w plecy. Po dokonaniu zbrodni oddał się w ręce policji. Na posiedzeniu Senatu marszałek Michał Trąmpczyński powiedział: „Stało się wielkie nieszczęście. Najwyższy przedstawiciel Rzeczypospolitej padł od kuli szaleńca, który straszną krzywdę wyrządził całemu narodowi, bo wobec świata przedstawił swym czynem Polskę jako kraj zamętu”. 30 grudnia 1922 r. w Sądzie Okręgowym w Warszawie odbył się proces Niewiadomskiego. Tego samego dnia Sąd wydał wyrok skazujący go na karę śmierci przez rozstrzelanie. Wyrok wykonano 31 stycznia następnego roku o godz. 7.19 na stokach Cytadeli Warszawskiej. Gabriel Narutowicz prezydentem Rzeczypospolitej Niecałe dwa...
Jacek Liziniewicz
Ziemia zwalnia obroty. Zdaniem amerykańskich naukowców ta wyczuwalna jedynie specjalistycznymi urządzeniami zmiana przekłada się na aktywność sejsmiczną planety. Ta, zdaniem naukowców, w 2018 r. ma być wzmożona. Według Rogera Bilhama, geologa z University of Colorado, i Rebeccki Bendick z University of Montana, pięć razy w ubiegłym stuleciu mieliśmy lata, w których liczba trzęsień ziemi wzrastała około 25–30 proc. Za każdym razem zjawisko to łączyło się ze spowolnieniem średniej prędkości obrotowej Ziemi. W efekcie naukowcy przewidują, że rok 2018 będzie obfitował w trzęsienia ziemi i jednocześnie spodziewają się, że dojdzie do 20 bardzo silnych wstrząsów. To ponad trzy razy więcej niż w roku ubiegłym. Niespokojny początek Jakby na zamówienie geologów Ziemia zaczęła potwierdzać...
Stefan Czerniecki
W powietrzu przyjemna woń wilgoci. Nie wiem, czy to znad Mekongu, do którego jest raptem kilkaset metrów, czy raczej z nieodległego lasu deszczowego. A może zapach dochodzi z tych dwóch kierunków? Niedawno przeszła ulewa. Ostały się jeszcze po niej szerokie kałuże po obu stronach wąskiej jezdni. Chlup! To trzykołowy tuk-tuk wpadł w małe bajorko, które zrobiło się w niecce jezdni. Kierowca nawet się nie zatrzymuje. Siedzącemu na tylnej kanapie pewnie się spieszy. Jadą w kierunku centrum miasteczka. Ja też tam się udaję, ale piechotką. Większość zabudowań laotańskiego Luang Prabang (Louangphrabang) zawiera się w kwadracie dwa na dwa kilometry. Po jej centralnej części dobrze jest się przejść z lekko zmrużonymi oczyma. Wtedy rzeczywiście – gdy nie będziemy zwracać zanadto uwagi na...
Kruchy placek podawany na ciepło lub zimno, a w środku wytrawne lub słodkie nadzienie. Tysiące kombinacji smakowych. Idealnie sprawdzi się jako danie główne, przekąska lub deser. Tarta to pomysł na wspaniałą ucztę nawet przy znikomych zapasach. Prosta i szybka w przygotowaniu nawet dla tych, którzy nie są mistrzami patelni. W czym tkwi sekret tego dania? W prostocie. Ciasta to tylko mąka, masło i jajka, szybko zagniatane i bezwzględnie schłodzone. Do tego nadzienie, którym może być właściwie wszystko – młode warzywa umyte i zblanszowane. Albo podduszone na oliwce, jak cebula, czosnek, cukinia, szpinak. Do tego świeże zioła. Dobrym pomysłem jest połączenie warzyw z kurczakiem, łososiem lub krewetkami. Dla wielu tarta i quiche (swojsko zwana „kisz”) to to samo. Tymczasem... Bazę tarty...
Wojciech Kamiński
Cierpiący na szpiczaka, czyli jednego z najgroźniejszych nowotworów krwi, oczekują wdrożenia innowacyjnych terapii. Szczególnie ważne jest to dla osób, u których wcześniejsze leczenie nie przyniosło efektu. – W wyniku polityki Ministerstwa Zdrowia, realizowanej szczególnie w ostatnich latach, coraz większe grupy pacjentów zostały zabezpieczone, natomiast w przypadku chorych na szpiczaka od 10 lat się nic nie dzieje. Tak nie może być, ci ludzie oczekują na możliwość leczenia innowacyjnymi lekami – mówi Anna Kupiecka z Fundacji Onkocafe. W Polsce ze szpiczakiem plazmocytowym walczy około 9,5 tys. osób. Każdego roku ten rodzaj raka rozpoznaje się u blisko 1,5 tys. pacjentów. Nowotwór atakuje zwykle osoby w starszym wieku. Są jednak i młodsi pacjenci. Szpiczak plazmocytowy jest...
Ferie to czas wyjazdów w góry, uprawiania różnych sportów zimowych, ale także wypoczynek i zabawa w miejscu zamieszkania. To równocześnie czas, kiedy szczególnie należy zadbać o bezpieczeństwo naszych podopiecznych. ROZMOWA Z MŁ. ASPIRANTEM ANTONIM RZECZKOWSKIM Z BIURA KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ KGP. Na co powinni zwrócić uwagę rodzice, którzy wybierają zorganizowany wypoczynek dla swoich dzieci? Przede wszystkim należy dokładnie zapoznać się z ofertą organizatora. Sprawdzić m.in. czy jest zarejestrowany w kuratorium oświaty. Taką informację znajdziemy na stronie www.wypoczynek.men.gov.pl. Dowiemy się, czy organizator jest wiarygodny, a jego działania kontrolowane przez kuratorium oświaty, straż pożarną oraz służby sanitarne. Warto również poczytać opinie w Internecie. Najlepiej wybierać...
Jazz to muzyka, która może się nigdy nie znudzić, a to dlatego, że za każdym razem ten sam utwór można zagrać inaczej. Jazz pozwala na dużą dawkę improwizacji. To sprawia, że nie tylko autor, ale również wykonawca może wzbogacić kompozycję, zmienić ją, zagrać szybciej, wolniej, z większą werwą lub nostalgicznie. Ileż w jazzie jest możliwości... Prawdopodobnie dlatego „kompozytorzy” z Hondy, gdy wymyślili wehikuł z innowacyjnie składaną tylną kanapą i zbiornikiem paliwa przeniesionym pod fotel pasażera, stwierdzili, że ich interpretacja samochodu zasługuje na nazwę „jazz”. Czy rzeczywiście? Jazz Hondy to miejski automobil o charakterze vana, w którym, owszem, zmieścimy nieco więcej klamotów niż do innych miejskich samochodów, lecz niczym innym rewolucyjnym nie zaskakuje. Muzyka o nazwie...
Robert Tekieli
Jeśli po operacji „Polacy to naziści, bo w jakimś lesie sześciu ubranych w niemieckie mundury z wypożyczalni podpaliło swastykę”, PiS ma w sondażach bezwzględną większość, a z Kukiz15 – większość konstytucyjną, to jeszcze kilka takich prowokacji i PiS będzie mógł zmienić konstytucję samodzielnie. Skutkiem tych operacji będzie jednak radykalne zniszczenie wizerunku Polski w oczach przeciętnego mieszkańca Zachodu. Rząd nie ma wyjścia, za duże pieniądze musi wynająć dużą i sprawną, globalną agencję PR i stanąć, jak równy z równym, w tej totalnej wojnie na fejki. Jak to się dziś robi? „Masz przepisywać prawdziwe newsy tak, aby ich wydźwięk był prorosyjski i antyukraiński. Ukraińską partyzantkę musisz nazywać faszystowskimi buntownikami. O separatystach nie wolno ci pisać jak o...
Marcin Wolski
Trudno mi nie podziwiać skwapliwości tylu rozsądnych ludzi, którzy rzucili się wysiadywać kukułcze jajo podrzucone przez przeciwników dobrej zmiany. Głupie wybryki grupki szczeniaków urosły nagle do rozmiarów co najmniej puczu monachijskiego. Zamiast packi użyto wobec muchy armaty. Ideologia faszystowska, a tym bardziej nazistowska, jest dla mnie czymś obrzydliwym, a świętowanie imienin faceta odpowiedzialnego za najstraszliwszą z wojen wyczerpuje wszelkie znamiona choroby psychicznej. W całej naszej historii na tle innych państw europejskich incydenty ksenofobiczne zdarzały się rzadko, były powszechnie potępiane, a jeśli nawet występowały, to przeważnie w łagodnej formie, jakże dalekiej od zoologicznego antysemityzmu Niemców czy skłonności do pogromów u Rosjan. Niepokoi mnie coś...
Tomasz Łysiak
Tak się zastanawiam, co trzeba mieć w głowie. Co trzeba wykonać na poziomie jakiejś analizy, logicznego powiązania faktów w rozumną całość, żeby będąc Polakiem, założyć na siebie mundur esesmana i obchodzić uroczyście urodziny Adolfa Hitlera? Wszędzie na świecie są ekstremalne grupy nazistów, ukrywających się pod auspicjami oficjalnie zarejestrowanych organizacji. Tyle że akurat w Polsce wyznawanie kultu Hitlera i jednoczesne strojenie się w piórka patrioty – to ekwilibrystyka znaczeniowa, której nie da się pojąć. „Sieg heil!” leży po drugiej stronie świata wartości od „Niech żyje Polska!”, bo Hitler – co dla każdego normalnego człowieka jest oczywistością – chciał, żeby Polska zginęła. Innymi słowy, jest to kompletnie niespójne. Z garstki idiotów, którzy w lesie zrobili nazistowski...
Katarzyna Gójska
Gdy zamykaliśmy ten numer tygodnika, los dwuosobowej ekipy wspinającej się na Nanga Parbat nie był znany. Wszystko wskazywało jednak na to, że nie będzie dobrze. Francuska była wyczerpana, ale zeszła kilkaset metrów niżej – na tej wysokości to znacząco zwiększa szanse na przeżycie. Polak pozostał w strefie śmierci. Rzeczpospolita powinna iść na ratunek każdemu swemu obywatelowi, bez względu na to, gdzie dopadły go kłopoty. To sprawa bezdyskusyjna. Tak samo uznali premier Morawiecki i minister Czaputowicz – budżet państwa sfinansował przelot helikopterów, placówka dyplomatyczna koordynowała akcję. Niezwykle heroicznie zareagowali himalaiści z bazy spod K2. Ruszyli na pomoc w najsilniejszym możliwym składzie, choć proces ich aklimatyzacji nie dobiegł jeszcze końca. Mimo grozy sytuacji,...
Michał Rachoń
Prawie dwa tygodnie temu rzecznik Sądu Najwyższego oznajmił zdumionej publiczności, iż „nieprawdą jest, że w Sądzie Najwyższym orzekają poufni informatorzy (agenci) aparatu bezpieczeństwa”. W kolejnych zdaniach pisma, które usta Sądu Najwyższego kierowały między innymi do premiera, czytamy: „W SN zasiadają wprawdzie sędziowie, którzy orzekali w czasie stanu wojennego, ale nieprawdą jest, że wydawali wówczas politycznie umotywowane wyroki”. Postanowiliśmy więc w redakcji Minęła20 zajrzeć na wokandy Sądu Najwyższego i sprawdzić, jak oświadczenie rzecznika ma się do rzeczywistości. Zabraliśmy kamerę na jedną z porannych rozpraw w Sądzie Najwyższym i od razu bingo! W trakcie pierwszej tego dnia rozprawy na siedmiu zasiadających za stołem sędziów trzech spełniało warunki, o których kilka...

Pages