Nr 49 z 7 grudnia 2011

Paweł Paliwoda
Liberalna lewica prowadzi konsekwentną wojnę cywilizacyjną na wszystkich polach. Jednym z najważniejszych jest edukacja. Mimo masowych protestów państwo polskie postanowiło już od najmłodszych lat wyrywać dzieci spod kontroli rodziców. Stąd wdrażany w życie pomysł, aby do szkół posyłać już sześciolatki, a obowiązkowemu wychowaniu przedszkolnemu poddać pięciolatki. Tymczasem m.in. przykład Finlandii dowodzi, że siedem lat to optymalny wiek rozpoczęcia nauczania (w UE Finowie są na przedostatnim miejscu pod względem wychowania przedszkolnego). Młodzi Finowie brylują na międzynarodowych sprawdzianach i konkursach. Można podać setki przykładów z RFN, Wielkiej Brytanii czy Skandynawii, gdzie już w przedszkolach maluchy są indoktrynowane w szokujący sposób. Całkowita eliminacja religii i...
Maciej Pawlak
Rygory bez korzyści i tandem Merkozy Kanclerz zapowiedziała, że na szczyt w Brukseli Niemcy jadą, aby przeforsować zmiany traktatów UE. Takie zmiany, które pozwolą uniknąć dotychczasowego podziału na państwa eurolandu i te spoza strefy euro. Merkel przed wyjazdem na szczyt zapowiedziała, że jeśli nie uda się zmienić traktatu, trzeba rozważyć koncepcję zawierania umów międzyrządowych o zaostrzeniu dyscypliny budżetowej w Europie. Podkreślała przy tym „konieczność obrony niezależności Europejskiego Banku Centralnego”, nie precyzując jednak, przed jakimi zagrożeniami. Prezydent Sarkozy i kanclerz Merkel zwykle tworzyli zgrany tandem w sprawach ratowania gospodarki unijnej, który brytyjskie media nazwały „Merkozy”. Ale w ostatnich dniach doszło w tandemie do poważnych rozbieżności. W...
Teresa Wójcik
Rygory bez korzyści i tandem Merkozy Kanclerz zapowiedziała, że na szczyt w Brukseli Niemcy jadą, aby przeforsować zmiany traktatów UE. Takie zmiany, które pozwolą uniknąć dotychczasowego podziału na państwa eurolandu i te spoza strefy euro. Merkel przed wyjazdem na szczyt zapowiedziała, że jeśli nie uda się zmienić traktatu, trzeba rozważyć koncepcję zawierania umów międzyrządowych o zaostrzeniu dyscypliny budżetowej w Europie. Podkreślała przy tym „konieczność obrony niezależności Europejskiego Banku Centralnego”, nie precyzując jednak, przed jakimi zagrożeniami. Prezydent Sarkozy i kanclerz Merkel zwykle tworzyli zgrany tandem w sprawach ratowania gospodarki unijnej, który brytyjskie media nazwały „Merkozy”. Ale w ostatnich dniach doszło w tandemie do poważnych rozbieżności. W...
Teresa Wójcik
Czy klęska wspólnej waluty jest rzeczywiście możliwa i bliska? Wchodzimy w samonakręcającą się spiralę kryzysu. Propozycje ratowania euro i całego obszaru wspólnej waluty mają charakter krótkoterminowy. Politycy ograniczają się do doraźnych działań, które mają zapobiec bankructwu Grecji, Włoch, Hiszpanii, Portugalii. A raczej – odwlec w czasie to bankructwo. Polega to na udzielaniu dłużnikom kolejnego kredytu, aby spłacali wcześniejsze kredyty. Tymczasem na te kolejne kredyty brakuje środków i trzeba drukować puste pieniądze. Bo nie ma takich realnych środków, jakie są konieczne dla ratowania Włoch – zadłużenie tego kraju to prawie 2 bln euro. Jedynym wyjściem byłoby przyjęcie programu, który w krótkim okresie – powiedzmy do dwóch lat – byłby programem trudnym, ale w dalszej...
Andrzej Zybertowicz
Tak, trafili Państwo – chodzi o Unię. Ale dlaczego akurat Unia nie pasuje w tym zbiorze? Nie, wcale nie dlatego, że UE z samej swej istoty jest niesłuszna. Powód jest inny. Państwo narodowe, demokracja, samorząd i wolny rynek to instytucje społeczne, które kształtowały się przez wieki – w znacznej mierze metodą prób i błędów. Ewoluowały długo do form, które okazały się żywotne, i żywotność tę potwierdziły przez kolejne wieki funkcjonowania. Państwo narodowe, demokracja, samorząd i rynek to konstrukcje kulturowe, które wykazały swoją historyczną wartość jako złożone sposoby koordynowania działań zbiorowych. Ale z taką konstrukcją jak dzisiejsza Unia, a zwłaszcza jej strefa euro, jest inaczej. Nie powstała ona w efekcie rozciągniętej w czasie serii procesów dostosowawczych, procesów,...
Rafał Kotomski
Uciekaliście przed niebezpieczeństwem w Rosji, ale podążyło ono za wami na Zachód, do pozornie wolnego świata. Rzeczywiście, w Rosji mój mąż nie mógł czuć się bezpiecznie. Przesiedział dziewięć miesięcy w więzieniu. Cały rosyjski wymiar sprawiedliwości był przeciwko niemu. To straszne, bo on przecież niczego złego nie zrobił. Chciał tylko żyć jak wolny człowiek, a oni mu na to nie pozwolili. Dlatego zdecydował się na ucieczkę z ojczyzny. Miał też na myśli dobro moje i syna, bo dalsze przebywanie w Rosji zagrażało życiu całej naszej rodziny. Jakim człowiekiem był Aleksandr Litwinienko? Jakie wspomnienia o mężu są dziś dla Pani najważniejsze? Był absolutnie odpowiedzialnym, niezwykle miłym człowiekiem. Bardzo troszczył się o swoją rodzinę i byliśmy dla niego najważniejsi. Wiele...
Ryszard Czarnecki
To rzeczywiście nasz wielki, polski problem. Wiele środowisk w III Rzeczypospolitej nie myśli bowiem samodzielnie, nie formułuje własnych wizji, lecz świeci światłem odbitym. Jest, krótko mówiąc, pudłem rezonansowym Zachodu czy Wschodu. Powiedzmy wprost, politycy, komentatorzy czy różni łże-eksperci małpują bezkrytycznie, bez cienia własnej refleksji, różne pomysły i ideiki (nawet nie idee), które pojawiają się poza naszymi granicami. I dalej potem wyskakiwać z nimi jak Filip z konopi, jako niby swoimi. Taki happening zdarzył się ostatnio choćby w Berlinie. Wiemy, o co chodzi. Nie trzeba bywać w Japonii, aby wiedzieć, co to jest karaoke. W Europie również, także w Polsce, są lokale, gdzie każdy może wziąć mikrofon, puścić z playbacku piosenkę i pośpiewać, udając gwiazdę popu czy rocka...
Tomasz Terlikowski
Po deklaracji prezesa Kaczyńskiego na temat kary śmierci i milczącej zgodzie na nią polityków PiS, unieważnieniu musi ulec przyzwolenie, że będąc w opozycji, PiS nie zajmuje się zabijaniem nienarodzonych. Jeśli nie obawia się narażenia opinii publicznej z powodu kary śmierci, to musi podjąć także decyzję w sprawie aborcji. Albo otwarcie przyznać, że sprawa życia poczętego jest mu obojętna (przynajmniej jako partii) i nie zamierza się nią zajmować (to zaś oznacza dla wielu chrześcijan konieczność poszukania sobie nowej siły politycznej, którą będą popierać), albo złożyć równie twarde obietnice w sprawie obrony życia i jasno wytłumaczyć się, dlaczego w okresie, gdy PiS był u władzy, jego szefostwo rzucało kłody pod nogi osobom pragnącym zmiany konstytucji tak, by lepiej chroniła ona życie....
Jacek Kwieciński
Herman Cain niemal całkowicie przestał się liczyć. I to bynajmniej nie z powodu skandali seksualnych (choć ta nagonka może się skończyć nawet jego rezygnacją). Poczęto go lekceważyć, a to gorsze niż wytknięcie błędów. Powtarza, niczym katarynka, parę sloganów, czasem chwytliwych. To znużyło wielu, tak jak podobna, w nieco innym stylu, praktyka Michele Bachmann. W tej chwili poparcie dla niego skurczyło się do pary punktów procentowych. W jego come back, podobnie jak – niestety – Ricka Perry'ego, trudno wierzyć. Pozostali mają szanse na niezły wynik w paru pojedynczych stanach (o czym za chwilę). Prezydentura Rzadko kiedy debaty były w amerykańskich wyborach tak istotne jak obecnie. Przeprowadzono nawet wśród wyborców republikańskich sondaż pn. „Kto byłby najlepszym,...
Antoni Rybczyński
W tej sytuacji stanowisko po nim przejąć ma Anatolij Bibiłow, dotychczas minister ds. nadzwyczajnych. Jego zadaniem ma być utrzymanie status quo i ochrona interesów establishmentu. Otwarcie popiera go Rosja. Krótko przed II turą spotkał się z nim nawet Dmitrij Miedwiediew. Rywalem Bibiłowa w II turze była minister edukacji Ałła Dżiojewa. Przedstawiała się jako kandydat opozycji, obiecując walkę z korupcją i pomoc „politycznym więźniom”. Trzeba jednak podkreślić, że w stosunkach z Moskwą ona też nie zamierzała niczego zmieniać. Druga tura wyborów odbyła się 27 listopada. Na wniosek Bibułowa Sąd Najwyższy zwrócił się do Centralnej Komisji Wyborczej, żeby nie ujawniała wyników, dopóki nie rozpatrzone zostaną skargi na obóz Dżiojewej – jej ludzie mieli przekupywać i zastraszać wyborców...
Krystyna Grzybowska
Choć to nie jest regułą, to jednak historia lubi się powtarzać. Przed 30 laty prości ludzie, robotnicy polskich stoczni zastrajkowali w proteście przeciwko horrendalnym podwyżkom cen. Od tego się zaczęło, ale później domagano się wolności i powstania niezależnego związku zawodowego. Być może, gdyby do robotników nie dołączyli działacze ruchu podziemnego z kręgów inteligencji, strajki zostałyby zdławione, nie doszłoby do rozszerzenia listy postulatów, wśród których nie brak było akcentów patriotycznych. Protesty odbiły się szerokim echem na Zachodzie i zyskały poparcie przywódców państw, z prezydentem Ronaldem Reaganem na czele. Ruch robotniczy przekształcił się w narodowy zryw przeciwko sowieckiej hegemonii i zniewoleniu narodu. W roku 1989 odzyskaliśmy niepodległość. Warto o tym...
Jacek Laskowski
Cios w gospodarkę Uchwalone sankcje ekonomiczne objęły transakcje z syryjskim bankiem centralnym, wstrzymanie wymiany handlowej i inwestycji w Syrii, zamrożenie jej aktywów zagranicznych oraz zakaz podróży członków reżimu do państw arabskich. Niezwłocznie podobne embargo wprowadziła Turcja, która nie jest członkiem Ligi Arabskiej. Niektóre państwa poszły nawet dalej. Katar zawiesił połączenia lotnicze z Syrią (choć już pobliskie Zjednoczone Emiraty Arabskie odstąpiły od takiego kroku). Zaostrzenie własnych sankcji dotyczących współpracy z syryjskim przemysłem naftowym zapowiedziała Unia Europejska. Podjęte decyzje będą miały dotkliwe skutki dla rządu w Damaszku. Ponad połowa tamtejszego eksportu kierowana jest do krajów arabskich. Restrykcje dodatkowo pogorszą i tak trudną sytuację...
Antoni Rybczyński
Słabiutkie dowody Aresztowano ją na początku grudnia 2010 r. w związku z podejrzeniem o szpiegostwo. Zatuliweter przyznała się jedynie do 4-letniego romansu z Hancockiem. Zwolniono ją z aresztu w połowie grudnia 2010 r. za kaucją. Rosjance nie postawiono formalnych zarzutów, lecz władze brytyjskie postanowiły ją deportować do Rosji, utrzymując początkowo, że obecność Rosjanki w Wielkiej Brytanii nie sprzyja bezpieczeństwu narodowemu tego kraju. Później oznajmiono, że zastrzeżenia wobec niej dotyczą jedynie naruszenia norm prawa imigracyjnego. Brytyjskie MSW zaaprobowało nakaz deportacji, od której jednak Zatuliweter odwołała się, jako że miała legalną pracę. Rosjanka wystąpiła do specjalnej komisji o zablokowanie swej deportacji z Wielkiej Brytanii. Przesłuchania w jej sprawie były...
Antoni Rybczyński
Pyrwanow, który sam miał teczkę w Komitecie Bezpieczeństwa Państwowego (DS), odmówił zbiorowego odwołania ambasadorów-agentów i domagał się rozpatrywania każdej sprawy oddzielnie. A opozycyjni postkomuniści (Bułgarska Partia Socjalistyczna) i turecki Ruch na rzecz Praw i Swobód zaskarżyli przepisy do Trybunału Konstytucyjnego. Co trzeba podkreślić, nowe przepisy nie były wcale takie „okrutne” dla byłych donosicieli. Nie nakazywały zwolnienia z pracy w MSZ byłych etatowych pracowników i współpracowników DS, wywiadu i kontrwywiadu wojskowego. Dopuszczały ich pracę także za granicą, ale nie na najwyższych stanowiskach. Rządząca centroprawica przeforsowała zmiany w prawie po tym, gdy okazało się, że 40 proc. dyplomatów pracujących w MSZ w ciągu ostatnich 20 lat miało agenturalną przeszłość...
Marcin Wolski
Mimowolnie tworzyła się wspólnota telewidzów, a obrazy wpadały w pamięć na lata. Wszystko to wróciło przy lekturze książki Piotra Piotrowskiego „Kultowe seriale”. Autor jako fotografik poznawał wiele realizacji od zaplecza. Dziś przywołuje tamten świat, ujawnia kulisy i smakowite szczegóły. Serial serialowi nierówny. Dlatego zapewne nie poczytamy w książce o mało sympatycznej „Doktor Ewie” czy produkcyjnych „Dyrektorach”. Bardziej brakuje „Kolumbów” oraz „Polskich dróg”. Nadreprezentowane są seriale dla dzieci i młodzieży, ale trzeba przyznać, że i one były przykładem doskonałego rzemiosła. Serial, podobnie jak cały film polski tamtych lat, był dziełem profesjonalnym i solidnym – świetni reżyserzy, zawodowi scenarzyści, (często znakomici pisarze), utalentowani kompozytorzy, wreszcie...
Maciej Parowski
Na pierwszym planie kilku działaczy, którzy czują bliski koniec solidarnościowego święta. Najbardziej rozważny przypomina o związkowej kasie, którą trzeba ocalić. Najodważniejszy demaskuje na cmentarzu SB-ków, którzy profanują sowieckie groby, by móc oskarżać ekstremę solidarności. Mają rodziny, swoje sprawy, uczestniczą w zebraniach, szumią na ulicach, umawiają się z kobietami. Pomysł z bankiem nie od razu wydaje się racjonalny. Ale wrzenie narasta, a przesilenie tuż-tuż. Tłem jest tu dolny Śląsk, głównie Wrocław, region dzielny i mocno niesubordynowany. Sprawiała to wyrobiona przemysłowo i społecznie klasa robotnicza i klimat miasta, budowany przez ludzi i instytucje kultury. Stworzyli je przesiedleńcy z kresów, którzy napatrzyli się na bolszewickie zbrodnie i nie mieli złudzeń. Za...
Krystyna Grzybowska
Rosja przeżywa kryzys gospodarczy na niebywałą skalę. Zastosowano więc rodzaj politycznego wentyla, który ma załagodzić rosnące w społeczeństwie nastroje niezadowolenia z polityki władz. Jest bieda i to coraz większa, ale za to mamy demokrację. Do Dumy weszły właściwe partie, które, jeśli będą się stawiać, obwinimy o hamowanie rozwoju gospodarczego, modernizacji i roli Federacji Rosyjskiej w świecie. Nie ma obawy, wszystko pozostanie po staremu, to tylko zachodnim komentatorom i, nie wiedzieć czemu, polskim, którzy powinni znać się na kombinacjach politycznych Kremla, wydaje się, że autorytarna władza w Moskwie słabnie czy coś w tym guście. A zgodnie z kalkulacjami Kremla to dobre czy przynajmniej lepsze wrażenie wywołane wśród zachodnich elit pozwoli na rozwinięcie wpływów Rosji w...
Jacek Kwieciński
Sikorski – out! Sikorski zauważył, że największym zagrożeniem dla Polski nie jest to i to, i tamto. Zgadzam się. Największym zagrożeniem dla Polski jest minister Radosław Sikorski. Jego upadek byłby niewypowiedzianym błogosławieństwem dla naszego kraju. Teraz, gdy reżim określił pożądany przezeń cel Unii, wskazana byłaby debata nie na temat strefy euro, ale podmiotowości, niezawisłości, suwerenności Polski. PS A Sikorski, ulubieniec mediów (w szczególności „Gazety Wyborczej”), udaje wariata. Jego krytycy „mają fioła”, stwierdza. Już nawet w świetle tych skromnych notek można ocenić, jak trafna to konstatacja. No bo rzeczywiście Polska wobec Brukseli, jak stan Ohio wobec Waszyngtonu (a nawet mniej, bo Ohio ma np. własny budżet), to nic szczególnego, prawda? Rozłupywanie Nadal...
Rafał Ziemkiewicz
Redaktor Wroński potępił w „Wyborczej” wspomnianą już Młodzież Wszechpolską za to, że nie chce zaprosić na przyszłoroczny marsz prezydenta Komorowskiego. Potępienie swe wyraził w typowej dla tych łamów formie szyderstwa, przy czym, żeby szyderstwo brzmiało naprawdę jadowicie, redaktor Wroński zasugerował kpiarsko, żeby może MW zaczęła blokować manifestację z udziałem prezydenta, ha, ha. Jeśli ktoś zachował odrobinę rozumu, musi wyciągnąć z tego logiczny wniosek, że czołowy publicysta „Wyborczej” uznaje blokowanie legalnej manifestacji za rzecz naganną, wręcz żałosną – zupełnie nie zauważając, iż to właśnie jego gazeta od dwóch lat urządza wielomiesięczne, histeryczne kampanie na rzecz blokowania niepodległościowej manifestacji, posługując się przy tym pomówieniami i snując paranoiczne...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Głównym zadaniem peerelowskiej siatki szpiegowskiej w Wiecznym Mieście było rozpracowywanie tamtejszego polskiego środowiska, składającego się głównie z emigrantów politycznych i księży katolickich, tłumnie przybywających w tym czasie z Polski. Ci ostatni studiowali na licznych uczelniach kościelnych i pracowali w kongregacjach watykańskich i generalatach zakonnych. Na ich temat agentura zbierała najróżniejsze informacje, które niejednokrotnie służyły do werbowania tajnych współpracowników i kontaktów informacyjnych oraz do nękania osób o poglądach antykomunistycznych. Klasyczny przypadek owego nękania opisałem w swojej książce „Księża wobec bezpieki”. Dotyczył on duchownego archidiecezji krakowskiej, opatrzonego kryptonimem „Aniene”, którego szantażowano z powodów obyczajowych. Na...
Wojciech Wencel
Wśród entuzjastów nowej strategii polskich władz znaleźli się nie tylko autorzy kroczący w awangardzie postępu, ale i tzw. niezależni publicyści. „Nie uciekniemy od faktu, że Niemcy są największym, najsilniejszym, najbogatszym, najbardziej pracowitym i kulturalnym narodem europejskim. Albo Polska włączy się w próbę stworzenia znośnych ram dla niemieckiej potęgi i przy tej okazji coś dla siebie uzyska, albo ustawi się na pozycji wiecznej ofiary, przeciwnika i na tym straci” – tłumaczył Alfa. „W dalszej perspektywie korzystny jest dla nas tylko jeden wybór, choć może nas niemało kosztować w krótkim okresie – wstąpienie do Europy „niemieckiej” z rządem gospodarczym, wspólną polityką fiskalną, może nawet jedną armią” – precyzował Beta. „Najkrótsza droga do Zachodu wiedzie właśnie przez Niemcy...
Marcin Wolski
Terapia, i to końska, powinna skierować się tam, gdzie są naprawdę rezerwy, gdzie wycieka najwięcej pieniędzy, socjal dla emigrantów – miliardy euro dla bezproduktywnej tłuszczy, która nas w końcu zaleje, zabawy z poprawianiem klimatu, które przypominają próbę ogrzania jeziora grzałką do herbaty, dopłaty dla rolników za nicnierobienie, wreszcie daniny na bezproduktywną administrację brukselską... Logika nakazuje, by zamiast topić pieniądze w państwach bankrutach: Grecji, Portugalii itp. pozwolić im zbankrutować i powrócić do walut narodowych Jednymi stratnymi być może będą banki, bo dla nas otworzy się perspektywa supertanich wczasów pod oliwkami. Jeśli tego się nie robi, a przeciwnie, stawia na odwrotną tendencję, możliwości są dwie: albo rządzi Unia, stado fanatycznych głupców,...
Antoni Łepkowski
Jedną z często stosowanych wobec lidera opozycji i jego stronnictwa metod jest wmawianie wszystkim czytelnikom, słuchaczom oraz widzom, zależy na jakim polu wojują mediowi salonowcy, że Kaczyński i PiS nie mają nic do powiedzenia na żaden temat, nie prezentują żadnych propozycji, brak im intelektualnego wsparcia. Nie ma znaczenia afiliowanie przy głównej partii opozycyjnej dwu poważnych instytucji badawczych w sytuacji, gdy partie rządzące nie dysponują żadnymi o podobnie poważnej skali. Wedle prorządowych mediów PiS to banda matołków, z których część można zaliczyć do – tak miło określonej przez „Profesora” Bartoszewskiego – gromady dyplomatołków. Taktyka przedstawiania opozycji niepodległościowej jak zgrai niedouków i prostaków, niemających niczego do zaproponowania, musi jednak ustąpić...
Joanna Lichocka
Prof. Krasnodębski to ważny autorytet obozu niepodległościowego, jego diagnozy są często celne. W historii Polski zawsze, niestety, było tak, że część naszych rodaków wolała wybrać wygodne życie i dorabianie się niż walkę lub chociaż dbałość o wolność całego narodu czy niepodległość Państwa Polskiego. W gruncie rzeczy w naszych dziejach zawsze były te dwa nurty: jeden, którego twórcy myśleli jak działać, a gdy trzeba – bić się pro publico bono i w myśl hasła Deo et Patria, i drugi, zilustrowany przez XVI-wiecznego poetę Szymona Szymonowica znaną frazą: „Niech na całym świecie wojna, byle polska wieś zaciszna, byle polska wieś spokojna”. Ten „nurt sielankowy” jest w Polsce trwały. Dziennikarz w „Weselu” Wyspiańskiego, a więc już w XX w., powtarza te słowa Szymonowica nieprzypadkowo, niczym...
Bettina Röhl
Początki ekopartii były chaotyczne i szemrane – wystarczy przypomnieć sobie pełną agresji przeszłość długoletniego przywódcy partii Joschki Fischera. Dziś zieloni dysponują imponującą siecią kontaktów w aparacie urzędniczym, w sądownictwie, na uniwersytetach, na odcinku kultury i mediów. Trzeba więc przyznać, że przeszli długą i różnorodną drogę. Dziś są na szczycie. Od początku swojej historii zieloni dążą do wszystkiego i niczego jednocześnie. Czynią to w sposób radykalny, zajadły, ale zawsze barwnie opakowany. Znajdziemy tam zarówno idee Mao, jak i Stalina, turbokapitalizm i fundamentalizm ekologiczny, szczyptę małej ojczyzny, trochę kosmopolitycznej nuty, gdzieniegdzie ascezę przeplecioną ekoluksusem. Zieloni są partią bardzo teutońską, ale nie zamykają się na przybyszów z...
Aleksander Ścios
Rosyjski oficjalnym językiem UE? Po śmierci Lecha Kaczyńskiego nie ma dziś w Europie polityka zdolnego do równie dogłębnej i odważnej oceny rzeczywistości. To Landsbergis był autorem stwierdzenia, że „Lech Kaczyński stanowił przeszkodę dla planów współpracy z Rosją za wszelką cenę” i zauważył, że nikt w Europie nie postawi pytania: czy tragedia smoleńska była działaniem celowym, zamachem – w obawie przed narażeniem dobrych stosunków z Rosją. – Gdyby to okazało się prawdą – konkludował Landsbergis – pojawia się następne straszne pytanie – co robić? Nie ma odpowiedzi. Zerwać stosunki? Wszyscy się boją, nikt więc tego pytania nie zada. Od 10 kwietnia 2010 r. na tym lęku Rosja buduje swoją pozycję i poszerza obszar wpływów, przy czym proces ten bardziej przypomina wrogie działania...
Marcin Wolski
Nie nastąpiło to od razu – kolejne fazy „ostatecznego rozwiązania” poprzedzała trwająca blisko wiek akcja propagandowa. Celowała w niej Rosja, ale Prusy nie pozostawały daleko w tyle. Trzeba było wmówić światu, a przy okazji Polakom, że sami nie potrafimy sobą rządzić, że nie ma wyjścia z zaklętego kręgu naszych kompleksów narodowych, z ciemnoty i zacofania. Przez 300 lat słyszeliśmy, że albo jesteśmy „chorym człowiekiem Europy”, albo w najlepszym razie „państwem sezonowym”, stałym zarzewiem konfliktów – z informacją na zewnątrz: „Spokój panuje w Warszawie” i wewnątrz: „Żadnych marzeń, panowie!”. To przeciw nam stworzono Święte Przymierze i dopiero kłótnia w rodzinie, czyli Wielka Wojna, dała nam szansę ponownego wybicia się na niepodległość. Przy różnych narodowych mankamentach nie...
Andrzej Nowak
Kiedy na stół wjechały paluszki Lajkonik, a pierwsze pragnienie zaspokoiliśmy dobrze destylowaną wodą z zapasów Gospodyni naszej, temat rozmowy – wcale oczywisty – podała Baronowa. – Słyszeliście Państwo, że obserwatorium astronomiczne w piwnicy Uniwersytetu Bydgosko-Bromberskiego odebrało właśnie pierwszy intelligibilny sygnał z kosmosu najodleglejszego? Otóż, okazuje się, kosmos mówi Sikorskim! – Tak, tak – wtrąciła Radczyni. Niezależnie ten sam sygnał z kosmosu odczytały anteny naszej Telewizji Najczulszej (w skrócie: TVN). Nie ma już wątpliwości. Przemówienie ministra Sikorskiego w Berlinie ma rezonans kosmiczny. Nareszcie coś nam się udało. Znów o nas głośno. Koniec z zaściankiem! Traktory zdobędą wiosnę! Pardon, zagalopowałam się nieco – zdyszana przypływem entuzjazmu Radczyni...
Krzysztof Szczerski
Teoria podległości Tymi czterema elementami są: mentalność bazująca na kompleksie, wizja świata oparta na zasadzie dychotomii centrum–peryferie, słabość potencjału gospodarczego wsparta przekonaniem o trwałości własnej biedy oraz deterministyczna koncepcja dziejów. Polityka podległa jest zawsze dziełem elity politycznej i wynika z jej kondycji moralno-intelektualnej. Do prowadzenia takiej polityki potrzebne jest posiadanie przez tak ukształtowaną pseudoelitę władzy formalnej w państwie. Oczywiście, polityka podległa nie miałaby szans zaistnienia w praktyce, gdyby nie istniał potencjalny lub rzeczywisty odbiorca tej polityki, czyli podmiot zewnętrzny gotowy do przejęcia „opieki” nad państwem podległym, rozciągnięcia nad nim, oczywiście „dla jego dobra”, swoistej władzy...
Piotr Lisiewicz
Ruskie popychadło osobiście zabrało głos przed 13 grudnia: „Niech mnie zabiją, przynajmniej będzie ładny pogrzeb”. Co do tego, że będzie ładny, wątpliwości być nie może. Jak śliczne nań przyjdą buźki, młode pokolenie może przekonać się, oglądając w internecie zdjęcia z wystaw „Twarze bezpieki”. Sami twarzowcy. „Malemen” napstryka sobie fotek na okładki na parę lat. Sprawę Anita Gargas kontra Gruby Rycho alias Najlepszy Płatnik prowadzi sędzia Agnieszka Matlak, znana jako „sędzia rozgrzana”. A to dzięki Bronisławowi Komorowskiemu, który wyraził się o niej: „Sędzia jeszcze jest rozgrzany, załatwimy sprawę szybko”. Wcześniej Matlak, uzasadniając wyrok w sprawie Stanisława Remuszki, stwierdziła, że „negatywne treści na temat Adama Michnika, redaktora naczelnego »Gazety Wyborczej«, oraz...
Teresa Wójcik
Nierzetelna argumentacja Według raportu Gazpromu, technologia stosowana przy poszukiwaniu i wydobyciu gazu z łupków (szczelinowanie hydrauliczne) „powoduje zanieczyszczenia powierzchni ziemi oraz skażenia podziemnych wód substancjami chemicznymi, które konieczne są przy tej technologii”. Gazprom powołał się na Francję, która w maju br. wprowadziła bezwzględne moratorium na poszukiwania i wydobycie gazu z łupków. Francuskie władze uznały, że technologia szczelinowania hydraulicznego musi być zakazana, jako wysoce szkodliwa dla środowiska naturalnego. Rosjanie pominęli wszystkie inne opracowania, prowadzące do zupełnie przeciwnych wniosków. Jak raport amerykańskiej rządowej Agencji Ochrony Środowiska oraz raport komisji brytyjskiej Izby Gmin (z czerwca br.), które dowodzą, że...
Piotr Lisiewicz
Nahajka dla władzy Rok 2009. Przed poznańskim sądem staje kombatant Bohdan Zaremba, uczestnik powstania w Czerwcu 1956. Powód: przyszedł na spontaniczny protest przeciw rosyjskiej napaści na Gruzję. Zarzut policji: udział w nielegalnym zgromadzeniu. Pani sędzia z Poznania sprawdza, z jakim to gagatkiem ma do czynienia. Pyta, czy był już karany. „Tak, karą śmierci” – słyszy. Jako 9-latek z całą rodziną skazany był na śmierć przez doraźne sądownictwo – trojkę NKWD. Michał Stróżyk, dziennikarz „Gazety Polskiej”, pobity przez strażników miejskich na Krakowskim Przedmieściu spędził w szpitalu w kołnierzu ortopedycznym pięć dni. Filipa Rdesińskiego, organizatora manifestacji z 9 kwietnia 2011 r. pod ambasadą rosyjską policyjni tajniacy wygarnęli z tramwaju, by postawić mu zarzut...
Dorota Kania
Patron Wałęsa Kariera Gromosława Czempińskiego w UOP zaczęła się wraz z narodzinami III RP. Najpierw był zastępcą szefa Zarządu Wywiadu UOP, a w listopadzie 1993 r., w rządzie Waldemara Pawlaka, został szefem Urzędu Ochrony Państwa. „Mimo zaprzeczeń ministra Andrzeja Milczanowskiego powszechnie uważa się, że obie rezygnacje wymusił prezydent [chodzi o dymisje szefa UOP Jerzego Koniecznego i wiceministra MSW Krzysztofa Żabińskiego – przyp. red.]. Na tych zmianach skorzysta zapewne prezydent. Na miejsce Koniecznego wchodzi bowiem płk Gromosław Czempiński, od ponad 20 lat w wywiadzie, profesjonalista bez żadnego zaplecza politycznego. Prawdopodobnie będzie on mniej wrażliwy na ingerencje Belwederu w bieżącą pracę UOP. Podobne oczekiwania wiązane są z drugim zawodowcem wywiadu, płk....
Katarzyna Pawlak
Patron Wałęsa Kariera Gromosława Czempińskiego w UOP zaczęła się wraz z narodzinami III RP. Najpierw był zastępcą szefa Zarządu Wywiadu UOP, a w listopadzie 1993 r., w rządzie Waldemara Pawlaka, został szefem Urzędu Ochrony Państwa. „Mimo zaprzeczeń ministra Andrzeja Milczanowskiego powszechnie uważa się, że obie rezygnacje wymusił prezydent [chodzi o dymisje szefa UOP Jerzego Koniecznego i wiceministra MSW Krzysztofa Żabińskiego – przyp. red.]. Na tych zmianach skorzysta zapewne prezydent. Na miejsce Koniecznego wchodzi bowiem płk Gromosław Czempiński, od ponad 20 lat w wywiadzie, profesjonalista bez żadnego zaplecza politycznego. Prawdopodobnie będzie on mniej wrażliwy na ingerencje Belwederu w bieżącą pracę UOP. Podobne oczekiwania wiązane są z drugim zawodowcem wywiadu, płk....
Leszek Misiak
Czarna skrzynka wraca do Rosji Już następnego dnia po wzajemnej wymianie komplementów Andrzej Seremet ujawnił, że rejestrator lotu ATM, tzw. trzecia polska czarna skrzynka, został przetransportowany do... Rosji. Było to o tyle bulwersujące, że rejestrator ATM był oprócz komputera pokładowego (który został zbadany w USA) jedynym ważnym i wiarygodnym oryginalnym dowodem, którym dysponowała strona polska. Tymczasem Rosjanie, wbrew zapewnieniom Seremeta o „doskonałej współpracy”, od samego początku utrudniali śledztwo, posuwając się nieraz do niszczenia i fałszowania materiału dowodowego. Zabezpieczone przez służby rosyjskie rejestratory lotu wciąż znajdują się w Rosji, podobnie jak wrak Tu-154 oraz kilka innych niezmiernie istotnych dowodów, jak choćby broń funkcjonariuszy BOR, którzy...
Grzegorz Wierzchołowski
Czarna skrzynka wraca do Rosji Już następnego dnia po wzajemnej wymianie komplementów Andrzej Seremet ujawnił, że rejestrator lotu ATM, tzw. trzecia polska czarna skrzynka, został przetransportowany do... Rosji. Było to o tyle bulwersujące, że rejestrator ATM był oprócz komputera pokładowego (który został zbadany w USA) jedynym ważnym i wiarygodnym oryginalnym dowodem, którym dysponowała strona polska. Tymczasem Rosjanie, wbrew zapewnieniom Seremeta o „doskonałej współpracy”, od samego początku utrudniali śledztwo, posuwając się nieraz do niszczenia i fałszowania materiału dowodowego. Zabezpieczone przez służby rosyjskie rejestratory lotu wciąż znajdują się w Rosji, podobnie jak wrak Tu-154 oraz kilka innych niezmiernie istotnych dowodów, jak choćby broń funkcjonariuszy BOR, którzy...