Nr 49 z 6 grudnia 2017

Tomasz Sakiewicz
W Internecie czy w mediach społecznościowych widać wyraźnie kampanię dyskredytacji Jarosława Kaczyńskiego podważającą jego zdolność do rządzenia krajem. Kampania bardzo mocno jest animowana przez wrogie rządzącemu obozowi media, ale powielana jest też przez część tych prawicowych, wspieranych zresztą przez kilku prezesów spółek skarbu państwa. Jaki jest główny cel tej kampanii? Przekonanie, że Kaczyński nie nadaje się na premiera, bo wyborcy mniej go lubią niż innych polityków. Oczywiście jest jasne, że po takiej akcji może być mniej lubiany. To samospełniające się proroctwo. Bardziej długofalowym celem jest izolacja prezesa PiS i oddanie realnej władzy różnym grupom interesu. Tworzą się one wokół obozu rządzącego, podobnie jak parę lat temu pojawiały się wokół PO. Problem w tym, że...
Piotr Lisiewicz
Po mojej notce o Dudaczewskim sprzed tygodnia rozpętała się burza. Prezydencki minister Paweł Mucha dawał odpór rubryce „Zyziu na koniu Hyziu” w ulubionej stacji prezydenta i jego współpracowników, czyli TVN 24. Portale Lisa i Michnika nie kryły oburzenia. Aż sam zacząłem czytać własny tekst, by sprawdzić, czy nie przywaliłem Dudaczewskiemu za ostro. I wtedy przyszedł mi w sukurs niezawodny Roman Giertych, który napisał na twitterze: „Na miejscu PAD za chamski atak Gazety Polskiej pozwałbym o zadośćuczynienie na dobry cel”. No i było pozamiatane. Z prezydentem postanowił solidaryzować się człowiek, który przyznał się, że za poprzednich rządów PiS był „Konradem Wallenrodem” w pisowskim obozie. Po naszej stronie rozległ się w tym momencie jęk: to jest jeszcze gorzej, niż Lisiewicz pisze?!...
Piotr Lisiewicz
Aleksander Dugin, ideolog Kremla, mówił nam wprost: jakąś tam Polskę będziemy musieli zaakceptować, ale sytuacja geopolityczna jest taka, że na wasze mocarstwowe mrzonki (czytaj: marzenia o Polsce niepodległej, niebędącej protektoratem), nie ma miejsca. Jeśli na wiosnę, w chwili ogłoszenia przez Polskę raportu o Smoleńsku, premierem będzie brat prezydenta Lecha Kaczyńskiego, na dodatek wyrastający – w sojuszu z Ameryką Donalda Trumpa – na jednego z liderów zdrowych sił w Europie, może być to bardzo mocny symbol, że Polska odrodziła się naprawdę. Polityka nie jest sztuką cieszenia się z bieżących zwycięstw, nawet jeśli są okazałe. Kto stoi w miejscu, przegrywa. Wygrywa ten, kto potrafi sobie postawić cele ambitne, trudne, ale możliwe do osiągnięcia. I konsekwentnie, dobierając...
Grzegorz Wierzchołowski
Guy Verhofstadt, znany z ataków na Polskę za rzekome łamanie demokracji, jeszcze do niedawna pobierał pieniądze od belgijskiej spółki Exmar, robiącej interesy z Gazpromem. Ale Exmar – jak ustaliła „Gazeta Polska” – ma także w najbliższym czasie podpisać kontrakt z Iranem, który uważany jest za jednego ze sponsorów światowego terroryzmu. „Na ulicach Warszawy odbył się 60-tysięczny marsz faszystów. Neonazistów, białych suprematystów. Nie mówię tu o Charlottesville w USA, mówię o tym, co działo się w Warszawie, stolicy Polski. Marsz ten miał miejsce 300 km od obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. To nie powinno nigdy wydarzyć się w Europie” – grzmiał niedawno w Parlamencie Europejskim Guy Verhofstadt. Przewodniczący grupy liberalnej w europarlamencie jest jednym z najzacieklejszych...
Nigdy nie byłem zwolennikiem budowania tragikomicznych hagiografii „naszych” i „waszych” z PRL-u. Dlatego też historia o dzielnym prokuratorze Stanisławie Piotrowiczu, który z narażeniem życia ratował opozycjonistów, trochę mnie mierzi, trochę śmieszy. Nie kupuję tej bajeczki, chociaż przyjmuję do wiadomości, że Piotrowicz jak na prokuratora stanu wojennego zachował się w miarę przyzwoicie. Niemniej uczciwość intelektualna i moralna nie pozwalają tego fragmentu życiorysu posła Piotrowicza zaliczyć do udanych. Każdy, kto chce być uczciwy wobec siebie i innych, musi się umieć zmierzyć ze swoimi słabościami. Piszę te słowa z pozycji człowieka, który z głupoty i niewiedzy przez co najmniej pięć lat powielał wszystkie brednie propagandowe za Michnikiem i TVN. Swoich durnych tekstów nigdy z...
Jacek Liziniewicz
Najlepszy ekonomista w kraju Ryszard Petru nie jest już szefem Nowoczesnej z kropką na początku. Jak się okazało, pozostawił po sobie długi. Około 2,5 mln zł, które trzeba oddać, już na wstępie spędzają sen z powiek Katarzyny Lubnauer, nowej liderki formacji. To zabawne, bo nowy szeryf chce, aby ludzie z klasy średniej, którzy z założenia posługują się Internetem i umieją czytać ze zrozumieniem, swoje nadzieje lokowali w partii niepotrafiącej przypilnować dokumentów. No ale przecież nikt konsekwencji nie wymaga. Bardziej ciekawe jest, jaki pomysł na wyjście z tarapatów finansowych Nowoczesnej przedstawi Ryszard Petru. Jak ujawniła Joanna Scheuring-Wielgus, ponoć Pierwszy Nowoczesny do partii „przynosił pieniądze”. Na pierwszy rzut oka przypomina to czasy, kiedy złoci chłopcy z KLD...
Dorota Kania
KGHM, Staropolanka, LOT, Lasy Państwowe, PGE, spółki zbrojeniowe, PKP – to tylko niewielki fragment planów sprzedaży państwowych spółek w czasie rządów PO–PSL. Nie udało się ich sprzedać, w przeciwieństwie do CIECH-u czy „Rzeczpospolitej”. Jak ustaliła „Gazeta Polska”, śledztwa dotyczące wyprzedaży narodowego majątku znalazły się pod nadzorem Prokuratury Krajowej. Za rządów koalicji PO–PSL na masową skalę wyprzedawane były rodzime przedsiębiorstwa. Z protokołów posiedzeń Rady Ministrów, do których dotarła „Gazeta Polska”, wyłania się obraz gigantycznej grabieży majątku narodowego. Najwięcej transakcji miało miejsce w czasie, gdy premierem był Donald Tusk – sprzedawano wszystko, co było możliwe. Doszło nawet do tego, że prywatyzacja przebiegała z naruszeniem prawa. Teraz...
Tadeusz Płużański
Henryk Glapiński „Klinga”, kapitan Wojska Polskiego, Narodowej Organizacji Wojskowej, Armii Krajowej , a od marca 1946 r. komendant powiatu Radomsko Konspiracyjnego Wojska Polskiego, to wyklęty przez komunistów Żołnierz Niezłomny, adiutant słynnego Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca”. Odpowiadał za działania zbrojne o charakterze specjalnym. Przeprowadził m.in. atak na posterunki MO w Silniczce i Kobielach Wielkich, zdobywając na czerwonym okupancie kilkadziesiąt sztuk broni. W nocy z 19 na 20 kwietnia 1946 r. oddział Glapińskiego brał udział w akcji na Radomsko. Co prawda nie udało mu się zdobyć siedziby komunistycznych PPR i UB, ale polscy żołnierze zrealizowali główny cel: zdobyli miejscowy areszt i uwolnili 57 okrutnie męczonych niepodległościowców. Potem stoczyli zwycięską bitwę z...
Wojciech Mucha
„W tej sprawie już nie chodzi tylko o norki, lecz o sposób działania, który wydawało się, że minął razem z latami dziewięćdziesiątymi. Straszenie, kupowanie przychylności i nowa forma: zmasowany atak hejterów” – tak Paweł Bobołowicz, kijowski korespondent Radia Wnet, skomentował słowa, jakie rzucił do mnie jeden z przedstawicieli branży hodowców zwierząt futerkowych, którego pytałem o kwestie dotyczące działalności jego fermy. Futrzasty bonzo nie powiedział niby nic takiego. Spojrzał mi jedynie głęboko w oczy i spytał: „A co tam w Krakowie?”. Pytanie jak każde inne – powie ktoś. No tak, jednak kontekst i miejsce naszej rozmowy nijak nie wskazywały na to, że zejdzie ona na walory turystyczne grodu Kraka czy rozmowę o ewentualnych wspólnych znajomych. Rzecz działa się na Woronicza, po...
Piotr Nisztor
Przez lata dokumenty te pozostawały ukryte w tajnej kancelarii Instytutu Pamięci Narodowej. Dziś są już jawne. Nie wiadomo jednak, czy poznamy treść wszystkich zgromadzonych tam teczek. Służby specjalne domagają się, aby część z nich pozostała tajna. To był najbardziej tajny zbiór dokumentów znajdujący się w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej (IPN). Jego zawartość od lat rozpalała emocje dziennikarzy i historyków. Jednak 16 czerwca 2017 r. Zbiór Zastrzeżony („Z”) przestał formalnie istnieć. Wszystkie znajdujące tam dokumenty, wobec których szefowie służb nie wnieśli o nadanie im klauzul tajności, automatycznie stały się jawne. Duża część z ponad 21 tys. teczek (jednostek archiwalnych) została odtajniona już wcześniej. Służby wnioskują jednak, aby kilkaset z nich w dalszym ciągu...
Tomasz Sakiewicz
Józef Piłsudski – człowiek czynu, konspirator, wojskowy, naczelnik państwa, twórca polskiej niepodległości. Tak został zapamiętany przez Polaków. Jego najważniejszym dorobkiem dzisiaj jest jednak jasne zdefiniowanie istotnych dla naszego narodu tez polskiej racji stanu, które wyprowadził z tradycji i doświadczeń I Rzeczypospolitej, a okazały się ponadczasowe i służą kolejnym pokoleniom. Czym charakteryzuje się myśl piłsudczykowska, która tylko z braku politycznych warunków nie została zamieniona w szkołę? Jej cechy są zdumiewająco uniwersalne dla kolejnych pokoleń i uczą Polaków politycznej mądrości niezbędnej do trwania i rozwoju narodu. Odrodzenie tej myśli widoczne było w polityce obozu niepodległościowego m.in. rządu Jana Olszewskiego i prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Wywiera...
5 grudnia 1867 r., w Zułowie na Wileńszczyźnie, przyszedł na świat Józef Klemens Piłsudski. Twórca Legionów, Wskrzesiciel Niepodległej Polski, Naczelnik Państwa. Dla niektórych był Dziadkiem, dla innych Komendantem, zaś dla całego państwa prawdziwym Mężem Opatrznościowym, który poprowadził Polaków ku Niepodległości. Dzisiaj, dumni i wzruszeni, możemy wspominać Józefa Piłsudskiego w wolnej Polsce. Zapraszamy do lektury specjalnego dodatku poświęconego postaci Marszałka. Patronem dodatku jest POCZTA POLSKA CZYTAJ TEŻ: Matka i serce syna. O wychowaniu Józefa Piłsudskiego w rodzinnym domu Milion kartek z życzeniami. Polacy piszą do Komendanta Marzenie o Polsce wolnej i pięknej. Józef Piłsudski – romantyk i realista Kobiety w życiu Józefa Piłsudskiego. „Jestem im niezmiernie...
Tomasz Łysiak
150. rocznica urodzin Marszałka Józefa Piłsudskiego to dobry pretekst do tego, by na różne sposoby przypominać postać Ziuka, Wiktora, Komendanta, Naczelnika, Dziadka, Marszałka. Jego życiorys jest tak przebogaty, że można by nim obdzielić kilku mężów stanu. Ale może warto też poświęcić więcej uwagi dzieciństwu Ziuka, wychowaniu, pierwszym latom życia w Zułowie, a potem w Wilnie, aż do zesłania na Syberię – czyli okresowi, w którym lwiątko dopiero wzrasta, choć już pokazuje cechy, które potem uczynią z niego prawdziwego Wskrzesiciela Państwa. „Urodziłem się na wsi, w szlacheckiej rodzinie, której członkowie zarówno z tytułu starożytności pochodzenia, jak i dzięki obszarowi posiadanej ziemi, należeli do rzędu tych, co niegdyś byli nazywani »benet nati e possesionati«” – pisał o swoim...
Piłsudski nie obchodził swych urodzin, natomiast tradycją stało się huczne świętowanie imienin Marszałka. Było to wręcz święto narodowe. Jednak, wraz z pogarszającym się zdrowiem, solenizant wolał wyjeżdżać ze stolicy, by przeczekać szaleństwo, które w tym dniu ogarniało cały kraj. W 1931 r. popłynął na Maderę, gdzie dogoniło go ponad milion kartek wysłanych przez Polaków. Nie po raz pierwszy Józef Piłsudski dostał takie ilości życzeń. Polacy wysyłali do niego kartki, gdy siedział uwięziony w Magdeburgu. Pisał o tym we wspomnieniach, internowany wraz z Marszałkiem, Kazimierz Sosnkowski: ,,… imieniny Piłsudskiego, w dniu 19 marca 1918, przyniosły wielką niespodziankę. Przybywały góry listów i kartek pocztowych z powinszowaniem, po części pocztówki z prześlicznymi barwnymi widokami,...
„Jestem człowiekiem realnym, biorę rzeczy tak, jak one są, a nie tak, jak chciałbym je widzieć”; „Mnie łatwo przychodziło stworzenie sobie czaru życia. Mogłem z duszy swojej wysnuć najniemożliwsze bajki i myśli, jedynie dlatego, że dusza łatwo pod tym względem pracowała” – dwie przeciwstawne wypowiedzi, przez jednego człowieka sformułowane. Tak mówił o sobie Józef Piłsudski – marzyciel i pragmatyk, idealista i realista, idealista w marzeniach i czasem wręcz cyniczny realista w działaniach. Danina krwi pokoleń Dla czterech generacji Polaków wolność i niepodległość Ojczyzny były marzeniem. W każdym z tych pokoleń trafiali się ludzie tak dalece oddani temu marzeniu, że aby przekuć je w rzeczywistość, gotowi byli na największe ofiary. Składając daninę krwi, nakładali na przyszłe...
Józef Piłsudski, ten niezwykle racjonalny polityk, działający w brutalnych realiach życia konspiracyjnego, a potem niepodległego państwa polskiego, kapitulował wobec kobiet, które kochał, podziwiał i z którymi współpracował. Kobiety towarzyszyły mu i wspierały go przez cały okres konspiracji, walki o niepodległą Polskę i wreszcie w czasach II Rzeczypospolitej. Wszystkie właściwie znajomości i związki późniejszego Marszałka z kobietami rodziły się w ogniu walki i łączyły z burzliwym życiem wojownika. Piłsudski pozwolił sobie nawet na taki zapis o kobietach: „Kobiety są najgorliwszymi propagatorkami mego imienia i wpływu, i jestem im niezmiernie wdzięczny za to, że tyle dobrego zrobiły przez swój bardzo ładny instynkt narodowy, który wykazały”. Przede wszystkim Matka...
Powinniśmy mieć więcej zaufania do Polaków, do ich racjonalności. Jeśli pan mówi, że zamiast 500 złotych mogłoby być 300, ale dłużej, to równie dobrze rodzice mogą sobie założyć, że te 200 złotych będą oszczędzać na przyszłość dziecka – mówi minister Elżbieta Rafalska. Pani Minister, mijają dwa lata rządów Zjednoczonej Prawicy. Pytanie podstawowe: czy są przewidywane jakieś zmiany w programie „Rodzina 500 plus”? W tej chwili nie, bo decyzje zostały wydane w październiku na najbliższy rok, czyli do końca września 2018, więc tu się nic nie może zmienić. Jednak dokonaliśmy oceny programu i już wprowadziliśmy zmiany usprawniające jego funkcjonowanie. A co konkretnie? Uszczelniamy system. Chcemy zbadać, na ile spowoduje to ustabilizowanie się liczby osób otrzymujących świadczenie...
Polacy nigdy nie mieli serca do tworzenia dobrych służb specjalnych. W czasach II Rzeczpospolitej oficerowie regularnej armii często wzdragali się przed podawaniem ręki kolegom z wywiadu i kontrwywiadu. Działalność szpiegowska stała w jaskrawej sprzeczności z rycerskim etosem, który przewidywał jedynie otwartą walkę z przeciwnikiem. Te „szlacheckie” obciążenia ciągnęły się za nami aż do 1939 r. i straszliwej wpadki archiwum Oddziału II Sztabu Generalnego we wrześniu 1939 r. Po 1945 r. służby specjalne PRL zostały tak ukształtowane i wychowane, aby być w pełni uzależnione od służb Związku Sowieckiego. Służby Trzeciej RP to niekończąca się historia wpadek, korupcji i politycznych nadużyć. Warto się na tym skupić w kontekście wzrastającej presji szpiegowskiej, jaką – w tej chwili –...
Joanna Lichocka
Jako poseł z Wielkopolski, gdzie ferm norek jest najwięcej, spotkałam się z problemem z tym związanym. Z mieszkańcami, którzy są bezradni wobec bezwzględności ludzi tego biznesu lekceważących ich prawo do normalnej, spokojnej egzystencji. Bo w tej sprawie chodzi, owszem, o zatrzymanie barbarzyństwa wobec zwierząt, ale równie mocno o dziesiątki tysięcy ludzi, którym ten biznes zatruł – dosłownie – życie. Wojtek Mucha i Jacek Liziniewicz to nieliczni dziennikarze, którzy w sprawie hodowli norek amerykańskich chcą WIEDZIEĆ, jak jest i nie boją się głosić prawdy. Rozumieją, że ludzie tego biznesu są dobrze poukładani z poprzednią władzą – chroniły ich interesy i PO, i PSL. Teraz budują wpływy na prawicy, zwłaszcza tej „narodowej”. Mają dużo pieniędzy na PR i pomysły. Stworzyli „...
Jakub Augustyn Maciejewski
W poniedziałek 27 listopada Polskę obiegła wieść o zatrzymaniu w Moskwie historyka Uniwersytetu Jagiellońskiego dr. hab. Henryka Głębockiego. Sprawa miała miejsce trzy dni wcześniej, ale przez weekend nie przedostała się do mediów. W nocy z piątku na sobotę 24 listopada na Dworcu Leningradzkim w Moskwie policjanci zatrzymują polskiego historyka wracającego z konferencji naukowej w Petersburgu. Zaprowadzony na przesłuchanie do nieumundurowanych funkcjonariuszy Federalnej Służby Bezpieczeństwa dr hab. Głębocki otrzymuje nakaz opuszczenia Federacji Rosyjskiej w ciągu 4 dni od wystawienia wręczonego mu dokumentu. Problem polega na tym, że bumaga została wystawiona… 3 dni wcześniej. W wypadku pozostaniu w granicach kraju historykowi grozi deportacja – a więc wywiezienie w kajdankach przez...
Jerzy Targalski
W dawnych czasach, kiedy mężczyźni jeszcze się nie „wyeunuszyli”, gdy nadchodziło jakieś niebezpieczeństwo lub trzeba było bronić własnych decyzji czy poglądów, stawali z otwartą przyłbicą. Dziś chowają się i wysyłają kobiety, by tłumaczyły, czego ich podopieczni chcą. Nie ma co się temu dziwić, ponieważ żyjemy w społeczeństwie, którego członkowie pozamieniali się rolami. Feminizację przewidywała już Danuta Rinn. Prezydent zawetował ustawy sądowe, tłumacząc, że Pani Romaszewska mu powiedziała. Osoba niezwykle zasłużona, ale niesprawująca żadnej funkcji z wyboru. Teraz Pani Romaszewska najpierw stwierdziła, że „poprawki zgłoszone przez Prawo i Sprawiedliwość do prezydenckiego projektu ustawy o Sądzie Najwyższym są fatalne i nie do zaakceptowania”, a po kilku godzinach obiecała: „Powiem...
Dawid Wildstein
Jechałem autobusem linii jakiejś tam, gdzieś tam i kiedyś tam. Czytałem akurat „GPC”. Artykuł Piotra Lisiewicza – myślę, że to ważne dla tej historii. I nagle wszedł on. Sapał. Gdy stawiał kroki, autobus uginał się pod ciężarem jego nienawiści. Oczy płonęły mrokiem. Powietrze wokół niego zamieniało się w parę wodną. Czułem siarkę. Najpierw dotknął mnie jego cień. Potem poczułem drobinki potu spadające na moją gazetę. Nie, to jednak nie pot. To jad. Kropelki wypalały małe, idealnie okrągłe dziurki w papierze. „Zdradziłeś, ty Żydzie” – usłyszałem jego ochrypły głos. Spojrzałem w górę. Tak. Hartman. Ten Hartman. „Zdradziłeś, ty parchu!” – zawył niczym wilk. Potężnym uderzeniem łapy wyrzucił mnie z fotela. Potoczyłem się po podłodze autobusu. Spojrzałem na współpasażerów, szukając ratunku...
Tomasz Terlikowski
Dopóki w Kościele będziemy się skupiać wyłącznie na celebrowaniu rad, narad, kolejnych duszpasterskich debat – tak długo nie będziemy się rozwijać. Dlaczego? Dlatego, że istotą rozwoju Kościoła jest wiara i świętość, a nie celebrowanie biurokracji. I choć zachwyt biurokratów nad tym, że powstają kolejne struktury biurokratyczne, nie powinien zaskakiwać, to już sytuacja, w której wysocy hierarchowie Kościoła uznają to zjawisko za „profetyczne”, nieco smuci. Mam świadomość, że sugestia, iż ktoś może uznawać rozwój biurokracji za zjawisko profetyczne, może się wydawać niewiarygodna, ale niestety taką opinię wygłosił podczas wykładu zatytułowanego „Sobór: Proroctwo, które jest kontynuowane z Papieżem Franciszkiem” watykański sekretarz stanu (czyli druga osoba w Watykanie), kard. Pietro...
Jan Pospieszalski
Prof. Zdzisław Krasnodębski w wywiadzie dla „GP” wspomina o nadziejach. jakie w Polakach pokładają katolicy Europy Zachodniej. Marsze pro-life organizowane we Francji, głośna obrona krzyża na pomniku Jana Pawła, podchwycona przez Irlandczyków publiczna modlitwa różańcowa na granicy wyspy – to wszystko pokazuje, że postawa polskich katolików jest obserwowana, a przykład inspirujący. Należy do tego dodać, że wetując na forum UE kandydaturę Tuska, Polska pokazała zdolność do oporu, nawet w pojedynkę, że w kwestiach zasad się nie ugniemy. Choć tamta batalia została przegrana, to już w Deklaracji w 60. rocznicę Traktatów Rzymskich naszej dyplomacji i premier Beacie Szydło udało się skutecznie zablokować słowa o „różnych prędkościach Unii” i wykreślić antychrześcijańskie genderowe zapisy. Do...
Wojciech Mucha
W Polsce trwa dyskusja wokół postulowanego przez Prawo i Sprawiedliwość zakazu hodowli zwierząt futerkowych. Gdyby dać wiarę jedynie hodowcom, to można by odnieść wrażenie, że są oni podporą polskiego rolnictwa. Gdy jednak przyjrzeć się bliżej, okazuje się, że krwawa branża poza doskonałym PR-em (godnym odrębnej analizy naukowej) i krociowymi zyskami hodowców nie niesie zbyt wielkiej wartości dodanej. Studium przypadku Historia fermy norek w wielkopolskiej wsi Kotowskie zaczyna się w październiku 2014 r. Wówczas to starosta ostrzeszowski udzielił pozwolenia na budowę „40 wiat inwentarskich do hodowli królików z infrastrukturą, płyty obornikowej i zbiornika na gnojowicę”. Inwestorem był zamieszkały w pobliskich Przygodzicach Przemysław G. Projekt zakładał, że na fermie znajdzie...
W niektórych litewskich wioskach 90 procent mieszkańców stanowią Polacy. Nie zapomnieli języka, pielęgnują narodowe wartości. Ale żyją w biedzie. Wdowy po polskich bohaterach często w ubóstwie. Dla nich przed czterema laty grupka entuzjastów ze Szczecina zorganizowała pomoc. Dziś w akcję zaangażowanych jest ponad tysiąc wolontariuszy, a do Wilna jedzie 20 ton paczek z żywnością. Wszystko zaczęło się od pielgrzymki z Suwałk do Wilna w wakacje 2014 r. Brała w niej udział grupa pielgrzymów ze Szczecina. Wśród nich Wojtek Woźniak, były opozycjonista – działacz FMW, a także Ruchu „Wolność i Pokój”, wielokrotnie zatrzymywany na 48 godzin przez SB, więziony za odmowę służby wojskowej w „ludowym” Wojsku Polskim. – Szliśmy wtedy przez biedne litewskie wsie – wspomina Wojtek. – Przy jednym z...
W miniony wtorek Korea Północna przeprowadziła test z użyciem swej być może najbardziej zaawansowanej broni. Rakieta ICBM, zdolna do przenoszenia ładunków pomiędzy kontynentami, wykonała lot na wysokości ponad 4 tys. km i spadła do Morza Japońskiego po 53 minutach lotu. Potencjalny zasięg tego typu rakiety ma umożliwić atak na całym terytorium USA i większości Europy. Według cytowanego przez „New York Times” naukowca Davida Wrighta tego typu pocisk może być zdolny do przebycia nawet 12 tys. kilometrów. Nie wiadomo jednak, czy Koreańczycy nie użyli specjalnie przygotowanego, lżejszego ładunku, co oznaczałoby, że faktyczny zasięg rakiety mógłby być dużo mniejszy. Widać jednak, że administracja Trumpa nie będzie miała łatwego zadania, chcąc na dobre unieszkodliwić państwo Kimów. Tym...
Antoni Rybczyński
Jednego bandytę zamienił drugi. Dla rokowań międzynarodowych wokół konfliktu w Donbasie nie zmienia to wiele. Ważniejszy jest tu wewnętrzny rosyjski aspekt. Swoje wpływy w „republikach ludowych” znacząco wzmocniła bowiem FSB, której człowiek przejął stery w Ługańsku. Wtorkowy poranek 21 listopada w Ługańsku jako żywo przypominał Krym z lutego–marca 2014 r. Zielone ludziki, czyli uzbrojeni po zęby ludzie w nieoznakowanym kamuflażu, obstawili „rządowe” budynki, przede wszystkim dawną siedzibę administracji obwodowej, którą rebelianci zmienili w siedzibę przywódcy tzw. Ługańskiej Republiki Ludowej, siedzibę „prokuratury” oraz siedzibę lokalnej telewizji. Pucz, na czele którego stanął zdymisjonowany dzień wcześniej „minister spraw wewnętrznych” Igor Kornet, okazał się bezkrwawy. Rządzący...
Ryszard Czarnecki
To Bruksela, a nie – wbrew obiegowym opiniom – Londyn jest stolicą europejskiego kraju o największej liczbie dni deszczowych w ciągu roku. Tutaj rzeczywiście, jak w piosence, ciągle pada. Podobno pogoda i deszcze skłaniają do depresji, a słońce do optymizmu. Gdyby rzeczywiście tak było, to należałoby przenieść „stolicę” Parlamentu Europejskiego z miasta, w którym piszę te słowa, do, na przykład, Rzymu. Skądinąd oficjalnie proponował to pewien polski europoseł paręnaście lat temu. Ale wtedy pana profesora nie słuchano ‒ teraz pomysł ten też nie ma żadnych szans na realizację. Aby bowiem zabrać czy to Strasburgowi, czy to Brukseli siedzibę KE – czytaj: źródło prestiżu i olbrzymich dochodów – trzeba by jednogłośnej zmiany Traktatu Europejskiego. A oczywiście ani Belgia, ani Francja nie są...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu. Czynnik ludzki Za awarie rosyjskich rakiet kosmicznych powinni odpowiadać duchowni, którzy święcą je przed lotem – uważa prawosławny teolog Andriej Kuriejew. Opinię tę wyraził z okazji nieudanej próby wyniesienia na orbitę rosyjskiego satelity meteorologicznego Meteor-M, który wpadł do oceanu wraz z rakietą nośną. Przed startem rakietę poświęcił bp Łukian. Niepowtarzalny zapach choinki Zadbał o niego emeryt z Jakucji, który upiększył wieś Nieriuktiajinsk-1 dwumetrowym drzewkiem z... krowiego łajna. Swoje dzieło udekorował bombkami i girlandami, a czubek ozdobił czerwoną gwiazdą. W oryginalnym materiale...
Olga Alehno
Jak silna jest polska islamofobia? Podobnie jak setki tysięcy jej rodaków, Anna Lachowska opuściła rodzimą Polskę niedługo po wstąpieniu jej kraju do Unii Europejskiej. Najpierw wybrała się do Irlandii, następnie do Czech, a później do Wielkiej Brytanii, gdzie spędziła dziesięć lat w Londynie. Właśnie tam przeszła duchową przemianę, porzucając chrześcijańskie wychowanie dla wiary, o której w jej ojczyźnie wiedziano niewiele. – Islam pokazał mi Boga, jakim go zawsze czułam, widziałam – powiedziała kobieta Al Jazeerze, opisując, jakie rozczarowanie wywołała ta decyzja u jej matki. (...) Krewni Lachowskiej nie są osamotnieni w negatywnej opinii na temat islamu, a skalę nastrojów antymuzułmańskich w tym kraju uwidocznił ostatni marsz w Dniu Niepodległości Polski (…). Chociaż wzrost...
Ponad 3 tys. żołnierzy oraz 600 jednostek sprzętu wojskowego wzięło udział w zakończonych w ubiegłym tygodniu strategicznych manewrach „Borsuk-17”, które pod kierownictwem 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej przeprowadzono na poligonach w Wędrzynie, Żaganiu i Świętoszowie. Głównymi ćwiczącymi na największych tegorocznych manewrach „Czarnej Dywizji”, jak nazywana jest 11. LDKPanc., byli żołnierze reprezentujący 17. Wielkopolską Brygadę Zmechanizowaną z Międzyrzecza, wspierani przez wojskowych z 34. Brygady Kawalerii Pancernej z Żagania i 23. Śląskiego Pułku Artylerii. Oprócz nich na „Borsuku” pojawili się także żołnierze z 12. Bazy Bezzałogowych Statków Powietrznych, 1. Brygady Lotnictwa, 1. i 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego oraz 5. Pułku Chemicznego. Łącznie ponad 3 tys....
Maciej Pawlak
Rozstrzygnięcie przetargu na budowę tunelu łączącego wyspy, na których leży Świnoujście, rozbudowa gazoportu i zapowiedź dalszych prac nad budową tras S3, S6 i S11 to inwestycje ważne w skali całego kraju. O wadze tych planów decyduje znaczenie Świnoujścia, będącego częścią jednego z trzech naszych głównych portów morskich (Szczecin–Świnoujście), wyposażonego w terminal LNG, jak również całego woj. zachodniopomorskiego, z dostępem do dużej części naszej granicy morskiej oraz polsko-niemieckiej. Koniec przepraw promowych Świnoujście – nasze najbardziej na północny zachód wysunięte miasto – borykało się do tej pory z trudnymi warunkami komunikacyjnymi. Leży bowiem na kilkunastu wyspach, w tym dwóch największych: Wolinie i Uznamie. Z braku mostów pomiędzy nimi transport odbywa się za...
22 listopada w niniejszym periodyku ukazał się artykuł autorstwa ministra Mariana Banasia, szefa Krajowej Administracji Skarbowej (KAS). Czytając tekst Pana Ministra, można odnieść wrażenie, że stworzenie KAS i jej obecny sposób funkcjonowania to pasmo samych sukcesów, a przedsiębiorcy mają coraz większe zaufanie do tej instytucji. Zanim jednak będziemy poważnie rozważać zmianę kalendarza (lata liczone od dnia powołania KAS), warto spojrzeć na jej działania okiem nieco bardziej krytycznym. Samozadowolenie jest bowiem groźne – sugeruje, że jest dobrze i nie trzeba nic zmieniać, a taka konstatacja w przypadku KAS może być bardzo niebezpieczna. Widoczne jest, że ocena funkcjonowania KAS z perspektywy fotela jej szefa jest inna niż z perspektywy przedsiębiorcy, doradcy podatkowego czy...
Coraz więcej polskich przedsiębiorców dostrzega w Afryce rynek zbytu dla swoich produktów lub usług. Chęć ekspansji gospodarczej tego regionu jest ogromna, ale nie będzie możliwa bez wsparcia organów państwowych. Afryka to kontynent o niespotykanie dużym potencjale rozwoju, a w szczególności dotyczy to regionu Afryki Subsaharyjskiej. Ten drugi pod względem wielkości kontynent na ziemi, zamieszkany jest dzisiaj przez 1,2 mld ludzi. W ostatnich latach większość państw z Czarnego Lądu notowała bardzo szybkie tempo wzrostu gospodarczego. Wiele krajów posiada bogate złoża surowców naturalnych, a środki pozyskane z ich wydobycia i sprzedaży są inwestowane głównie w rolnictwo oraz rozwój infrastruktury. – Afrykę poznaje się codziennie. Ten kontynent, tak różnorodny i zdywersyfikowany,...
Ryszard Kapuściński
W Ploërmel, pod pomnikiem św. Jana Pawła II , wśród setek Francuzów nie zabrakło przedstawicieli Polonii i paryskiego klubu „GP”. W Paryżu i Ploërmel odbyły się demonstracje w obronie pomnika św. Jana Pawła II. Warto przypomnieć, że francuska Rada Stanu, powołując się na ustawę z 1905 r. o rozdziale Kościoła i państwa, nakazała burmistrzowi miasta Ploërmel usunięcie krzyża wieńczącego monument Jana Pawła II. Sprawa toczyła się od 2015 r. z doniesienia dwóch (!) mieszkańców. W rezultacie dwóch lewaków narzuciło swoją wolę 10 tys. mieszkańców Ploërmel, którzy teraz razem z polonijnymi środowiskami patriotycznymi stanęli w obronie wartości chrześcijańskich, przeciwko władzom francuskim, którym nie przeszkadza niszczenie kościołów i symboli chrześcijaństwa. Pierwsza manifestacja odbyła się...
Grzegorz Broński
Przez lata byli zgodną rodziną. Do czasu... Arkadiusz zaczął bowiem posądzać Krzysztofa, że chce przejąć mieszkanie, które ich matka przepisała na niego. Emocje tak długo narastały, aż mężczyzna wpadł w szał. Dwie osoby zginęły zakatowane młotkiem, dwie inne ledwo uszły z życiem. Łazarz to dzielnica Poznania, która dawniej cieszyła się wyjątkowo złą sławą w stolicy Wielkopolski. Dzisiaj to jedynie miejska legenda. Jednak kilkanaście miesięcy temu doszło tam do makabrycznej zbrodni. Znowu. Teresa N. mieszkała przy ulicy Potockiej. Kobieta była już w podeszłym wieku i wymagała opieki dorosłych synów. Większość obowiązków początkowo spadła na Arkadiusza N., który nadal żył pod jednym dachem z matką. Podczas późniejszych przesłuchań w prokuraturze zapewniał, że relacje między nimi...
Jacek Lilpop
W Muzeum Narodowym w Warszawie do 21 stycznia trwa arcyciekawa wystawa poświęcona awangardzie II RP. Aranżerzy podkreślają, że prezentacje tego rodzaju organizowane są niezmiernie rzadko. Wystawa w Muzeum Narodowym pt. „Miejska rewolta. Awangarda w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie” nie tylko prezentuje wybór najcenniejszych prac na papierze – rysunków, grafik, fotogramów i fotomontaży – wykonanych przez artystów współtworzących środowiska awangardowe II Rzeczypospolitej. Ekspozycję uzupełnia zespół czasopism oraz książek zaprojektowanych przez wybitnych reprezentantów nowoczesnej typografii. Aranżerzy podkreślają, że prezentacje tego rodzaju organizowane są niezmiernie rzadko, co wynika z licznych ograniczeń konserwatorskich związanych z wrażliwością eksponatów na działanie...
Kupony od the Smiths Morrissey LOW IN HIGH SCHOOL Warner Music Brytyjski zespół The Smiths z Morrisseyem na czele, mimo iż istniał tylko pięć lat, uchodzi za jeden z ważniejszych w historii alternatywnego rocka. Do dzisiaj stanowi punkt odniesienia dla wielu współczesnych artystów. Morrissey od ponad dwóch dekad nagrywa płyty solowe, choć część z nich żyła w cieniu jego kontrowersyjnych wypowiedzi i zachowań. „Low in High School” to jedenasty album artysty. Muzycznie jest jednak niespójny, a w warstwie tekstowej banalny. Słuchając narzekań Morrisseya na media, trudno oprzeć się wrażeniu, że mimo upływu lat, wciąż odcina kupony od legendy The Smiths. Rodzinne Mazurki Kapela Maliszów WIEJSKI DŻEZ Unzipped Fly Records Ich „Mazurki Niepojęte” z 2015 r. zdobyły międzynarodowe...
Marcin Wolski
Czy fantastyka stanie się kiedyś składnikiem literatury z górnej półki? Nadziei na ostateczny awans SF nie traci mój sąsiad z łamów „GP”, Maciej Parowski, autor kolejnego zbioru tekstów „Kukułka na koniu trojańskim”. Maciej – pisarz, redaktor i demiurg polskiej fantastyki jest zarazem twórcą jej mitologii. Zręcznie wymyśla nowe fale, kategoryzuje nurty, lansuje młodych autorów, a czasami (mam wrażenie) za nich pisze. Bez dwóch zdań, na przełomie lat 70. i 80. fantastyka i powstała w 1982 r. „Fantastyka” odegrały w naszej kulturze rolę wiodącą. Ubierając w atrakcyjny kostium nasz świat nieprzedstawiony, zrazu zapowiadała kryzys systemu, później zaś rozpaczliwie szukała wyjścia. Fantastyka socjologizująca próbowała zdefiniować świat, a de facto go zmienić. Jej wielka era kończy się w...
Maciej Parowski
Rok temu pisałem o „Lobsterze”; „Kieł” greckiego reżysera tylko oglądałem, ale podobnie jak najnowsze „Zabicie świętego jelenia”, to filmy tej samej rasy. Lanthimos podgląda w nich ludzkie kukiełki w labiryntach absurdu i chorej wyobraźni. „Kieł” to dziwaczna edukacja młodych ludzi, których ojciec odgradza w prywatnej willi od zewnętrznego świata. W „Lobsterze” szatański hotel sprawdza gotowość pensjonariuszy do związku z drugą płcią. W razie niefartu zamienia ich w zwierzęta. „Zabicie świętego jelenia” to swoista przypowieść czy test lojalności, solidarności. Rodzinę wziętego chirurga neurologa dopadają różne nieszczęścia. Ich sprawcą jest niechlujny, zdemoralizowany nastolatek, regularnie spotykający się z ojcem rodziny. Zrazu myślimy o nim jako o nieślubnym, zepsutym niedostatkiem...
Święta miłości kochanej ojczyzny, Czują cię tylko umysły poczciwe! „Połowę kraju zżera nienawiść. Nienawiść zrodzona z kompleksów, braku perspektyw, niedouczenia, nienawiść polska, katolicka” (Krystyna Janda, aktorka). „Jest to kraj, z którego trzeba uciekać – i to nie dlatego, że się komuś grunt pali pod nogami czy że nie ma co żreć. Z tego kraju trzeba uciekać, bo wstyd, bo życie tu nie ma sensu” (Krystian Lupa, reżyser). Dla ciebie zjadłe smakują trucizny, Dla ciebie więzy, pęta niezelżywe! „Polska jest takim śmierdzącym starzyzną, patriarchalnym garniturem. Męskość w starym wydaniu macho. Albo szacun, albo w ryja” (Manuela Gretkowska, pisarka). „Mówię o takim zaprzaństwie, o narodzie gnuśnym, nacjonalistycznym i antysemickim. O lenistwie, brudzie, wewnętrznym niechlujstwie,...
I ty możesz zostać artystą sztuka Jak przetłumaczyć słowo „stoję” na kolor? Czy da się opowiedzieć o porządkach w szafie za pomocą plam, linii i kresek? To tylko niektóre zadania, jakie przygotowała dla czytelników Aleksandra Cieślak w świetnej „Książce do zrobienia”, która u każdego wyzwoli kreatywność. Doskonała pozycja dla zakompleksionych nastolatków, którym wydaje się, że nie mają żadnych talentów. Ta książka z pewnością doda im odwagi, a przy okazji zaciekawi sztuką czy literaturą, bo wypełniona jest po brzegi fascynującymi ciekawostkami ze świata kultury. Najważniejsza jest rodzina film Jeśli jeszcze nie wybrali się Państwo ze swoimi pociechami na animację „Coco”, myśląc, że to kolejna produkcja o kościotrupach, Halloween i niepotrzebnym straszeniu dzieci, to od razu powiem,...
Jan Przemyłski
Na dnie jeziora Wan, największego w Turcji, odkryto ruiny starożytnej twierdzy. Według naukowców zabudowania liczą blisko 3000 lat i są pozostałością cywilizacji ludu Urartu, zamieszkującego granice dzisiejszej Turcji, Armenii i Iranu. Słone jezioro Wan jest największym i zarazem najgłębszym jeziorem w Turcji. Jego wymiary to 120 km na 80 km, a odległość między powierzchnią tafli wody i dna wynosi nawet 451 m. Mieszkańcy aglomeracji powstałej wokół zbiornika od stuleci opowiadali historię o ukrytym w jego głębinach, zaginionym mieście. Miejsce to miało nawet swojego legendarnego potwora, który ochraniał osadę przed wrogami. Kilka tygodni temu grupa naukowców z Uniwersytetu Van Yuzuncu Yil postanowiła posłuchać plotek i przebadała południowo-wschodnią część jeziora. To, co odkryli,...
DODATEK SPECJALNY [CSR] Dobroczynność nie tylko od święta. Rozmowa z ks. Kazimierzem Kurkiem SDB Dialog Bartosza Kramka. Newsy CSR z kraju i ze świata Młodzi muzycy wspólnie z mistrzami; Sieć przekazuje pojazdy na rzecz Caritas; Ciemne oblicze koncernu. Ochrona zdrowia to misja CSR w prywatnych sieciach opieki zdrowotnej (Lux Med, Novartis, Adamed, Diaverum). Pomoc nie zna granic Pracownicy Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej podpisali pierwsze umowy zapewniające pomoc uchodźcom syryjskim w Libanie. Zagraniczne sieci handlowe Pomoc dla potrzebujących przed Bożym Narodzeniem (Auchan, Biedronka, Carrefour, Kaufland, Lidl, Tesco) _______________________________________________________ Dlaczego właśnie w okresie bezpośrednio przed świętami Bożego...

Pages