Nr 48 z 30 listopada 2011

Tomasz Mysłek
CDU opowiedziała się za traktatowym umożliwieniem dobrowolnego wyjścia ze strefy euro kraju „niezdolnego do spełnienia finansowych wymagań UE”. Chadecy postulują też: wprowadzenie we wszystkich eurokrajach granicy dozwolonego długu państwa, a także umieszczenie w traktatach UE zasad dotychczasowego Paktu Stabilności i Wzrostu, za którego łamanie groziłaby odpowiedzialność danego państwa przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości. W związku z rosnącą w Niemczech falą krytyki coraz bardziej niedemokratycznego charakteru władz UE chadecy opowiedzieli się za bezpośrednimi wyborami szefa Komisji Europejskiej. Kongres CDU wyraził też stanowczy sprzeciw wobec brukselskich planów emitowania wspólnych obligacji państw strefy euro. Wezwał do utrzymania niezależności Europejskiego Banku...
Krzysztof Głowacki
Pod skrzydła Rosji? Blisko 20 tys. Serbów z Kosowa chce się ubiegać o rosyjskie obywatelstwo. Niebawem do Belgradu udaje się Władimir Putin. Chiny nagradzają 9 grudnia Władimir Putin odbierze chińską Pokojową Nagrodę Konfucjusza. Wyróżnienie przyznano za sprzeciw rosyjskiego premiera wobec nalotów NATO na Libię. Nowy gazociąg Podczas niedawnego spotkania prezydenci Turkmenistanu i Pakistanu potwierdzili udział swoich państw w projekcie gazociągu TAPI (Turkmenistan–Afganistan–Pakistan–Indie). Strata Zmarł Jurij Kariakin, czołowy ideolog pieriestrojki i współtwórca Memoriału – organizacji pozarządowej broniącej praw człowieka i dokumentującej zbrodnie komunistyczne. Dobry interes Po raz pierwszy w historii Rosja wzięła udział w obradach Wspólnoty...
Jacek Laskowski
Koniec lewackich rządów Lewicy nie uratowały nawet desperackie chwyty wyborcze niepopularnego premiera, który, by nie pogrążać partii, już dawno zapowiedział odejście z polityki. W lipcu zrezygnował z trwania do końca kadencji (pierwotnie upływającej w marcu 2012 r.) i rozpisał przyspieszone wybory, licząc, że chwilowa poprawa nastrojów w lecie zmniejszy rozmiary porażki. Termin głosowania nieprzypadkowo wybrał na 20 listopada, dzień śmierci gen. Francisco Franco, próbując odgrzać strach przed jego dziedzictwem. W trakcie kampanii bezustannie starał się odwrócić uwagę opinii publicznej od tematu kryzysu gospodarczego i przenieść dyskusję na spory obyczajowe, czego prawica unikała jak ognia. Wszystkie te zagrywki okazały się daremne. Koniec rządów Zapatero przyjęto z ulgą nawet w...
Antoni Rybczyński
Złośliwie skomentował to najbardziej znany opozycyjny bloger Rosji Aleksandr Nawalny: „Kiedy rozległy się gwizdy, nawet jeden mięsień nie drgnął na twarzy Putina. To botoks”. Było to nawiązanie do spekulacji, że Putin przeszedł ostatnio operację plastyczną. Gdy później telewizja państwowa powtarzała kadry z gratulacjami od premiera, buczenie i gwizdy wyciszono, nakładając na nie inne odgłosy z trybun. Początkowo władze udawały, że nie ma sprawy. Rozgłos medialny okazał się jednak tak duży, że wreszcie, po dwóch dniach, odezwał się rzecznik premiera. Dmitrij Pieskow szczegółowo tłumaczył, że ludzie w hali gwizdali nie na Putina, ale na Amerykanina, który przegrał walkę. „Po prostu zbieg okoliczności. Kiedy premier wchodził na ring, Monson akurat opuszczał halę, żegnany gwizdami...
Antoni Rybczyński
Wojna dziełem Rosji i Putina Niektórzy dziennikarze twierdzili dotąd, że winą za rozpoczęcie wojennych działań w Osetii Płd. Rice obciążała prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego. „To skandal! Pomysł, że mogłam obwiniać Gruzinów, całkowicie nie odpowiada rzeczywistości” – powiedziała Rice w niedawnym wywiadzie dla „The Weekly Standard”. „Rzeczywiście, byliśmy zaniepokojeni tym, że Rosjanie sprowokują gruzińskiego prezydenta Micheila Saakaszwilego, i że on pozwoli im się sprowokować. Ale Gruzini w żadnym wypadku nie są winni i myślę, że to jasno wynika z tekstu” – powiedziała Rice. Szefowa dyplomacji Busha zapewnia, że wina leży po drugiej stronie: „Rosjanie chcieli tej wojny... Robili wszystko, co się da, starając się sprowokować Gruzinów. Ostrzał gruzińskich miast przez...
Antoni Rybczyński
Wyjście z układu o redukcji broni strategicznych (START). Natychmiastowe uruchomienie nowoczesnej potężnej stacji radarowej pod Kaliningradem. Wzmocnienie osłony obiektów strategicznych sił jądrowych. Unowocześnienie wchodzących do służby strategicznych pocisków balistycznych („do pokonywania tarczy antyrakietowej”). Opracowanie planów zniszczenia kluczowych elementów systemu antyrakietowego w Europie. Najmocniej jednak zabrzmiała groźba przesunięcia ku granicom NATO sił rakietowych. „Federacja Rosyjska rozmieści na zachodzie i południu kraju nowoczesne systemy uderzeniowe, pozwalające na niszczenie elementów tarczy antyrakietowej USA w Europie” – deklarował Miedwiediew. To m.in. baterie Iskanderów w obwodzie kaliningradzkim (pociski balistyczne na mobilnej platformie samochodowej o...
Jacek Laskowski
Również teraz źródła NATO podały, że jego lotnictwo odpowiedziało tylko na ostrzał z terytorium Pakistanu (nie precyzując, czy pochodził on z kierunku zniszczonej placówki). Przedstawiciele sojuszu wyrazili żal z powodu śmierci pograniczników. Także rząd USA złożył kondolencje i zapowiedział pełne zbadanie incydentu. Jednak przedstawiciele Islamabadu w najostrzejszych słowach potępili nalot, nazywając go niczym niesprowokowanym rozlewem krwi i olbrzymim naruszeniem suwerenności. Według Pakistańczyków atak nastąpił zupełnie niespodziewanie, w środku nocy, gdy większość żołnierzy spała, nie prowadząc żadnych działań w pobliżu granicy. Pełna oburzenia jest również pakistańska opinia publiczna. Wszystkie telewizje wielokrotnie pokazywały trumny zabitych wojskowych przykryte narodowymi...
Jacek Laskowski
Niezadowolenie z armii Poważne sygnały, że generałowie mogą nie chcieć tak łatwo oddać władzy, pojawiły się pod koniec października, gdy ujawnili oni plany nadzorowania przez siebie procesu uchwalania nowej konstytucji poprzez mianowanie większości członków komitetu konstytucyjnego. Przedstawili też pomysły bezterminowego zachowania nadzwyczajnych uprawnień armii i utajnienia budżetu wojskowego. O ile wybory parlamentarne już wcześniej zostały zaplanowane w trzech turach od listopada do stycznia, o tyle elekcja nowego prezydenta miałaby zostać odłożona aż do 2013 r. Pomysły te wywołały niezadowolenie wszystkich liczących się ugrupowań politycznych. 18 listopada dotychczas chętnie współpracujące z armią Bractwo Muzułmańskie po raz pierwszy od dawna zorganizowało w stolicy masowy...
Bettina Röhl
34-letnia Schröder jest członkiem CDU, od dwóch lat zasiada w rządzie, a od kilku miesięcy po raz pierwszy w życiu cieszy się macierzyństwem. Młoda mama odpowiada za sprawy niemieckich rodzin, seniorów, kobiet i młodzieży. Nie jest być może mistrzem retoryki, ale trudno jej zarzucić brak umiłowania wartości konserwatywnych i to w najlepszym, współczesnym wydaniu. Schröder ma radosne usposobienie, jest zdyscyplinowana i rzetelna. Poza tym twardo stąpa po ziemi i nad większością swoich kolegów po fachu góruje znajomością realiów. Media nie darzą jej uwielbieniem, dalece bowiem odbiega od ideału mainstreamowej maskotki. Również skrzydło pseudokonserwatystów, czyli prawicy płynącej z nurtem lewicowym nie zachwyca się panią minister. Resort Kristiny Schröder jest współodpowiedzialny za...
Andrzej Zybertowicz
Kondycję polskości obserwuję zarówno jako badacz, jak i uczestnik publicznej debaty, sporu politycznego, który toczy się we współczesnej Polsce. Ostatnio, od 7 września 2011 r. do 28 listopada, gdy piszę niniejszy tekst, odbyłem w Polsce, w różnych regionach kraju, ponad trzydzieści spotkań promujących moją najnowszą książkę „Pociąg do Polski. Polska do pociągu”. Bodaj czy nie większość uczestników tych spotkań – sporą część z nich organizowały kluby „Gazety Polskiej” – to właśnie „ludzie prości”. Ludzie z Polski prowincjonalnej, nawet jeśli usadowionej tylko kilkanaście kilometrów od wielkich miast. Ludzie o niewysokim, jeśli mierzyć formalnymi dokumentami, wykształceniu. Ludzie nierzadko skromnie ubrani, o spracowanych twarzach. Wreszcie ludzie często starzy. Ale zarazem ludzie, którzy...
Antoni Łepkowski
Pośród reakcji partii opozycyjnych i ich przywódców nie doczekałem się niestety głębszej refleksji. Jarosław Kaczyński nie przedstawił choćby szczegółowej i merytorycznej oceny tego, co Tusk w swoim exposé powiedział. Wystąpień lidera opozycji sztucznopenisowej i świńskoryjowej nie słucham ze względów etycznych i estetycznych, a wystąpienie kanclerza Millera było tak pełne charakterystycznych dlań kalamburków i bon mocików, że wydało mi się zupełnie puste. Brak mi było w recenzjach exposé tego, co stało się jego głównym rysem. Tusk zwracał się do opinii zagranicznej, a w tej mierze właściwie jedynie do „rynków finansowych”. Brak było w zapowiedziach rządowych jakiejkolwiek wizji rozwoju. Nie dowiedzieliśmy się, jak premier widzi przyszłość edukacji, służby zdrowia, polityki zagranicznej...
Maciej Parowski
Ten film to szachy. Wielopolowe szachy. Grają instytucje i agenci. Swoi i tamci. Obok Brytyjczyków są kuzyni, Amerykanie. Każda strona najpewniej ma u tej drugiej własne wtyki. Sowiecki kret w brytyjskich szeregach musi zablokować próbę przejścia na brytyjską stronę sowieckiego agenta. Inaczej sam zginie. Anglicy próbują dotrzeć do chętnego zdrajcy z tamtej strony, jeden z nich odkrywa, że to piękna kobieta. Owszem, jest trochę seksu, ale nie ma happy endu. Nie można dopuścić do wycieku informacji, warto zbadać, jakimi kanałami jest przekazywana. Dlatego skłonni do zdrady nie wpadają od razu. Są pułapki, podchody, długie okresy przyczajenia i krwawe rozstrzygnięcie jak grom z jasnego nieba, zaraz znów przykryte następującą po nich szarością. Smailey (Odman), bohater paru powieści Le...
Marcin Wolski
Nie roszczę sobie przecież żadnych praw z tego tytułu, pomysły są bowiem z gatunku takich, na które może wpaść każdy fantasta. Rzecz polega na tym, jak powieść została napisana. A w „Dallas ’63” King powraca w wielkiej formie. I to niezależnie od tego, jak mogą się poczuć miłośnicy wszelkich teorii spiskowych, dowiadując się z ust bezpośredniego świadka tego samego, co orzekła Komisja Warrena, że Lee Oswald działał co prawda z komunistycznych pobudek, ale sam, na własny rachunek. Mamy więc w powieści znakomitą prozę, szybką pomimo 850 stron akcję, a przede wszystkim kapitalny i nostalgiczny obraz Ameryki, której nie ma – Ameryki Elvisa i rock and rolla, wszechobecnych papierosów, niezmodyfikowanej żywności, młodzieży sprzed rewolucji obyczajowej i rasowej segregacji – np. osobne toalety...
Tomasz Terlikowski
Mroczna strona duszy I chyba właśnie ta mroczność postrzegania świata, jego skomplikowanie jest tym, co odrzuca współczesnych chrześcijan od Bernanosa. On, inaczej niż Chesterton, nijak nie nadaje się na pocieszyciela, nie daje prostej nadziei jak Lewisowe „Opowieści z Narnii” i nie zbroi do walki jak apologetyka chrześcijańska obu panów. Próżno też szukać obrazu wielkiej wojny, którą można przecież odnieść także do starcia cywilizacji, jaką przeniknięty jest „Władca Pierścieni” Tolkiena. Zamiast tego Bernanos proponuje nam wielką wojnę z samym sobą, ze światem i szatanem. Wojnę, która toczy się w najgłębszych warstwach psychiki, i która wymaga wprawdzie wojowników, ale niekoniecznie w zbrojach, o wiele częściej we włosiennicach. Nie ma też w jego książkach prostych lekarstw. To, co...
Robert Tekieli
Tworzenia wirtualnej Polski ciąg dalszy. Waldemar Krzystek wyreżyserował właśnie swobodną impresję na temat stanu wojennego we Wrocławiu. Hollywoodzkie kalki. Herosi podziemia porywają tramwaj i demolując zomowskie suki jadą ku wolności. Ku wolności III RP dodajmy, bo z filmu zniknął na przykład charyzmatyczny kapłan, ks. Stanisław Orzechowski, który pierwszy odprawiał Msze święte w czasie strajków we wrocławskiej zajezdni tramwajowej. Ale za to jest Władek Frasyniuk. Identycznie idealny jak Wałęsa w filmie Wajdy. Jak napisałem w „Codziennej”: Wirtualny Wałęsa Andrzeja Wajdy nie potrzebuje Anny Walentynowicz, od której zaczęły się sierpniowe strajki. Wirtualny Frasyniuk nie potrzebuje księdza Orzechowskiego. Jednak w realu bez „Anny Solidarność” i Kościoła nie zaistnieliby. Tak samo...
Tomasz Terlikowski
Szwedzka badaczka wezwała w swoim tekście do przezwyciężenia modelu rodziny złożonej z maksymalnie dwójki rodziców. Taka rodzina może być wprawdzie dobra, tak jak dobra może być rodzina złożona z jednego rodzica, ale nie ma przecież najmniejszych dowodów na to, że rodzina złożona z trójki czy czwórki rodziców miałaby być dla dziecka gorsza. A nawet – w zgodzie z zasadą od przybytku głowa nie boli – lepsza. „Odstępstwa od zasady dwojga rodziców są dopuszczalne w większości ustawodawstw, ale wyłącznie jeśli chodzi o mniejszą liczbę, a nie o większą. Prawo akceptuje jednego rodzica zamiast dwóch, ale już nie trójkę czy więcej, zamiast dwójki. A przecież coraz więcej dzieci wychowuje się obecnie nie w zubożonych, ale we wzbogaconych rodzinach” – oznajmiła Cutas. Jak miałaby wyglądać taka „...
Jacek Kwieciński
Krzyż przed sądem Zarządzona przez E. Kopacz „ekspertyza” w sprawie sejmowego krzyża, wysłuchiwanie, bo tak chciał Palikot, „opinii autorytetów” nt. symbolu nie tylko naszej religii, ale naszej tożsamości, polskości, to więcej niż skandal. Pewno to, co napiszę, jest zawstydzające, a nawet heretyckie, również narodowo – bo byłoby to czymś przygnębiająco okropnym – ale może przysłużyłoby się Polsce, gdyby krzyż ten zdjęto. Może b. wielu Polaków zrozumiałoby, że Hunowie czy też biesy Dostojewskiego współrządzą RP z przyzwoleniem Partii Przewodniej. I kim są „autoryteta”. Obraza Kisiela Nagrody Kisiela dla tow. Paradowskiej i ob. Jandy to obraza pamięci zmarłego. Dysponował on wspaniałym poczuciem humoru, ale wszystko ma granice. Nagrody miały być przeznaczone dla osób odrębnych,...
Rafał Ziemkiewicz
No cóż, to bez wątpienia zła wiadomość dla Donalda Tuska i jego rządu. Bo tylko nadzieją na rychły koniec świata tłumaczyć można pewność siebie, z jaką obiecał nam reformy w latach 2020–2040. Odnotujmy jednak łatwość, z jaką zupełnie wyssana z palca sensacja o końcu świata według Majów zagnieździła się we wszystkich światowych mediach, zmuszając szacowny Instytut do wydania przytoczonego oświadczenia., Propaganda wiążąca emisję dwutlenku węgla z naturalnym cyklem ochładzania się i ocieplania klimatu, wręcz propagandowa histeria, dzięki której wbrew zdrowemu rozsądkowi globalni cwaniacy od wielkiej polityki i jeszcze większego biznesu wyciskają dziś miliardy z poddanych medialnemu ogłupieniu społeczeństw – to jest dopiero numer, nad którym pokolenia naszych potomków będą z niedowierzaniem...
Ryszard Czarnecki
Wracając do zachodniej prasy: wszędzie mowa o stanie zapaści w strefie euro i o tym, że jej przyszłość jest wielką niewiadomą. U nas nad Wisłą, Odrą i Brdą nie ma żadnej debaty na ten temat, bo salon i łże-elity mają ważniejsze sprawy na głowie niż jakiś tam kryzys. Co tam drożyzna! Trzeba bronić prześladowanego Biedronia Roberta! Dajcie spokój z tym długiem publicznym! Zajmijmy się promocją Grodzkiej Anny (pana Ryszarda). Przykładów oderwania się salonu od narodu jest bez liku. Cóż, trawestując słowa piosenki Ryszarda Rynkowskiego: „To towarzystwo tak ma”… Jest jednak w ostatnich dniach jedna pocieszająca wiadomość. Bruksela pokazała wszystkim naiwnym lub głupawym politykom w Polsce, że nie szanuje tych, którzy wchodzą jej bez wazeliny. Tuż po exposé europrymusa Donalda Tuska, który...
Krystyna Grzybowska
Superpaństwo europejskie Panujący nam miłościwie w Brukseli przewodniczący Komisji Europejskiej Portugalczyk José Manuel Barroso wystąpił ostatnio z nienowym wcale pomysłem utworzenia superpaństwa europejskiego, co to będzie potęgą i zapewni poddanym wieczną szczęśliwość, o dobrobycie nie zapominając. I uratuje strefę euro. Portugalię też? Pytanie tylko, jak sobie darmozjad unijny, zaznaczający swoją obecność powtarzaniem haseł wymyślonych w Berlinie i Paryżu, wyobraża owo państwo, a przede wszystkim, na jakich zasadach miałaby oprzeć się przemiana wspólnoty wolnych, niezawisłych państw w socjalistyczny związek republik europejskich? Co z traktatami? A może już nie będą potrzebne – superpaństwem rządzić będą superelity, samorządnie i niezawiśle od wszelkich traktatów, które, jak się...
Wojciech Wencel
Niestety, Polacy po raz kolejny okazali się nieprzygotowani do odbioru zachodniej kultury. Nie dość, że potraktowali przybyszów jak intruzów, to jeszcze zakwestionowali całą działalność „Krytyki Politycznej”. Jak zauważyła Olga Tokarczuk, wyszły tu na jaw „polskie kompleksy wobec Niemców” oraz „małostkowa niechęć do każdego, kto zechce z zaangażowaniem poświęcić się społecznej działalności”. Podobne stanowisko zajęli inni postępowi artyści. W efekcie powstało aż sześć listów otwartych, broniących zdobyczy rewolucji kulturalnej przed zarzutami reakcyjnych publicystów. Do pism sygnowanych przez reprezentantów środowisk teatralnego czy sztuk wizualnych nie będę się odnosił, bo – mówiąc słowami Leszka z serialu „Daleko od szosy” – jak widzę taką sztukę, to trudno mi zachować kulturę....
Maciej Pawlak
Osłabienie potencjału obronnego Tłumaczy on, dlaczego warto, by polski parlament nie zrezygnował z walki o utrzymanie SMW w Gdyni. Według Seligi upadek tej stoczni spowodowałby znaczące osłabienie naszego potencjału obronnego. Ponadto nie dałoby się odtworzyć SMW z chwilą, gdy rozpierzchłaby się jej wysoko wykwalifikowana załoga. Co ciekawe, zagrożenie utraty na przyszłość wysoko kwalifikowanej kadry stoczni dostrzega zresztą także MON, do tej pory dość biernie przyglądające się losom gdyńskiego zakładu. – Państwo w takim położeniu geograficznym jak Polska musi być stać na finansowanie inwestycji na rzecz obronności. Przecież nasz potencjał obronny przekłada się na naszą siłę w Europie – dodaje poseł. Jachty zamiast statków Przedstawiciele koalicji rządzącej zdają się nie...
Teresa Wójcik
Zastrzyk ożywiający gospodarkę Końcówka lat 90., amerykański przemysł gazowy w tych latach zamierał. Trzynaście lat później łupkowy boom w USA stał się żyłą złota dla firm paliwowo-energetycznych i ich otoczenia. Ten boom trwa niezależnie od spowolnienia gospodarki. ConocoPhillips (poszukujący gazu z łupków również w Polsce) zwiększył ostatnio czterokrotnie inwestycje w krajowe złoża łupkowe. „Tak mocno wierzymy w potencjał gazu łupkowego, że stanowi on teraz największą część naszych inwestycji” – stwierdził niedawno James J. Mulva, prezes ConocoPhillips. Także inne wielkie koncerny, m.in. Exxon Mobil, Chevron i Royal Dutch Shell pompują miliardy dolarów w amerykańskie projekty gazowe. Szykuje się transakcja o wartości 4,4 mld przejęcia koncernu wydobywczego Brigham Exploration przez...
Rafał Kotomski
Na razie to brzmi trochę jak nieosiągalne marzenie. Co się dzisiaj dzieje ze stocznią Porta Holding, którą Pan kierował? Praktycznie ta spółka nie istnieje. Stocznia Szczecińska Porta Holding w upadłości została tylko w rejestrach, a jej majątek został przejęty przez Skarb Państwa. Konkretnie Towarzystwo Finansowe „Silesia”, które moim zdaniem kompletnie nie wie, czym się zająć. Dzieje się tak w sytuacji, gdy cała nowoczesna Europa ma zajęcie dla stoczni i buduje statki. Czyli o recesji w branży stoczniowej nie możemy mówić? Na pewno nie jest prawdą, że branża przeżywa jakąś katastrofę. Mówiąc żartobliwie – morza nie powysychały. Jako stocznia zaczęliśmy swój żywot na początku lat 90. w sytuacji zupełnie niekomfortowej. Co w takim razie pozwoliło wam przetrwać?...
Paweł Paliwoda
„Socjalizm zaczyna się wraz z ateizmem” – twierdził Karol Marks. To samo mówi lub myśli o liberalizmie wielu współczesnych liberałów. Ken Jowitt, jeden z czołowych liberalnych politologów amerykańskich, twierdzi: „Można oczywiście nie lubić demokracji liberalnej. Ale nie można łudzić się, że da się ją zbudować bez zniszczenia tradycyjnej kultury”. Można dosadniej? Nawet subtelniejsi myśliciele o konserwatywnych skłonnościach zainfekowani są takim myśleniem. „Ni Boga, ni ojca” – napisał Alain Finkielkraut, charakteryzując docelowy model nowoczesnego społeczeństwa. Podobnie Paweł Śpiewak, który znalazł się nawet na sławetnej „liście Michnika” (obejmującej 50 osób, które Michnik ceni najmniej), pisał przed laty o „niechęci do tradycjonalizmu” jako o warunku rozkwitu Polski. A co dopiero...
Magdalena Michalska
Kotowski poczuł się urażony, pozwał więc Tomasza Pompowskiego i redaktora naczelnego „Polska The Times”, Pawła Fąfarę, z art. 212 § 2 kodeksu karnego. Na początku 2010 r., na wniosek Kotowskiego, aktem oskarżenia został objęty także ks. Isakowicz-Zaleski, ponieważ miał we wspomnianym wywiadzie sformułować tezę, że „Pietro” przy pomocy „Proroka” zbierał informacje, które mogły być przydatne do zorganizowania zamachu na życie papieża Jana Pawła II. W maju 2010 r. wątek Fąfary i Pompowskiego został wyłączony do odrębnego postępowania, a następnie umorzony. „Pietro” raz już przegrał Kotowski miał swoje pięć minut w mediach w związku z listem, który wystosował do „Rzeczpospolitej”. Bronił w nim abp. Józefa Kowalczyka. „Abp. Kowalczyka będę bronić z całych sił, nawet przed sądem, bo ja...
Józef Darski
Finlandia, podobnie jak Polska, Rumunia i państwa bałtyckie, była ofiarą Paktu Mołotow–Ribbentrop. Na mocy tajnych protokołów przypadła Sowietom. 28 września Stalin wymusił zgodę na stacjonowanie garnizonów sowieckich w Estonii, 5 października na Łotwie i 10 października na Litwie. Już od 1938 r. starał się uzyskać zgodę Finlandii na wprowadzenie wojsk sowieckich, ale Finowie jakoś nie chcieli być bronieni. Postanowił więc rozwiązać kwestię fińską. 5 października wystosował żądanie wydzierżawienia półwyspu Hankö, skąd można kontrolować Zatokę Fińską, oraz niezamarzającego portu Petsamo na Półwyspie Rybackim na Morzu Barentsa i wymiany terytorium – w zamian za lasy i pustkowia na wschodzie oddanie Sowietom Przesmyku Karelskiego, położonego między Zatoką Fińską a jeziorem Ładoga z miastem...
Anita Gargas
Początki katastrofy, czyli Kaczmarek unieważnia 29 listopada 2001 r. minister skarbu Wiesław Kaczmarek ma podjąć ważką decyzję. Kieruje resortem od 10 dni. Proces prywatyzacji STOEN-u rozpoczął się przed wyborami, jeszcze za rządów AWS, który wystawił do sprzedaży 25 proc. akcji spółki. Siedmiu inwestorów złożyło swoje oferty. Tak się złożyło, że ledwo Kaczmarek rozgościł się w swoim gabinecie, doszło do przecieku największej tajemnicy negocjacji: w jednej z gazet opublikowano ceny oferowane za akcje STOEN-u przez poszczególnych inwestorów. Świeżo upieczony minister podejmuje decyzję: wydaje polecenie o unieważnieniu procesu prywatyzacji. Trzy tygodnie później Rada Ministrów przyjmuje Strategię Gospodarczą Rządu SLD–PSL–UP, w której ustalono, że państwo zachowa kontrolę nad...
Leszek Misiak
Generał nie wiedział, kto leci… Szef BOR, zdaniem naszych informatorów – byłych wysokich oficerów BOR – złamał ustawę o BOR z 16 marca 2001 r. (tekst jedn. Dz. U. z 2004 r. nr 163 z późn. zm.), która zobowiązywała jego oraz podległych mu funkcjonariuszy do zapewnienia bezpieczeństwa delegacji prezydenta RP 10 kwietnia 2010 r. w Rosji. Tymczasem szef BOR powiedział publicznie dziesięć dni po tragedii, że… nie wiedział, kto leci tym samolotem. Gdy samolot z prezydentem Lechem Kaczyńskim rozbijał się w Smoleńsku, na lotnisku nie było żadnego funkcjonariusza BOR. Ci funkcjonariusze, którzy mieli zabezpieczać delegację Lecha Kaczyńskiego na miejscu w Katyniu, nie mieli nawet przy sobie broni. Także eksperci komisji ówczesnego szefa MSWiA Jerzego Millera stwierdzili w lipcu br., że na...
Grzegorz Wierzchołowski
Generał nie wiedział, kto leci… Szef BOR, zdaniem naszych informatorów – byłych wysokich oficerów BOR – złamał ustawę o BOR z 16 marca 2001 r. (tekst jedn. Dz. U. z 2004 r. nr 163 z późn. zm.), która zobowiązywała jego oraz podległych mu funkcjonariuszy do zapewnienia bezpieczeństwa delegacji prezydenta RP 10 kwietnia 2010 r. w Rosji. Tymczasem szef BOR powiedział publicznie dziesięć dni po tragedii, że… nie wiedział, kto leci tym samolotem. Gdy samolot z prezydentem Lechem Kaczyńskim rozbijał się w Smoleńsku, na lotnisku nie było żadnego funkcjonariusza BOR. Ci funkcjonariusze, którzy mieli zabezpieczać delegację Lecha Kaczyńskiego na miejscu w Katyniu, nie mieli nawet przy sobie broni. Także eksperci komisji ówczesnego szefa MSWiA Jerzego Millera stwierdzili w lipcu br., że na...
Henryk Kocój
Jak bardzo Polacy się pomylili, pokazały następne miesiące. Habsburskie jarzmo Jest faktem powszechnie znanym, że powstanie polskie zostało podjęte pod względem politycznym w porze jak najbardziej niewłaściwej, bo w chwili, kiedy mocarstwa europejskie, zwłaszcza zachodnie, zajęte były ważną dla nich kwestią belgijską, kiedy monarchia lipcowa we Francji, jeszcze nieutwierdzona, potrzebowała pokoju i kiedy Austria, przestraszona rewolucyjnym ruchem we Włoszech, najmniej była skłonna do mieszania się w wewnętrzne sprawy Rosji, którą uważała za główny filar legitymizmu, za stróża porządku europejskiego i za najdogodniejszą dla siebie aliantkę. Z natury rzeczy wynikało więc, że wszystkie trzy państwa rozbiorowe były wobec powstania polskiego związane wspólnotą interesów i żadne z nich...
Witold Waszczykowski
Zaplanowany kryzys? Stworzenie europejskiego pieniądza bez jasnego podporządkowania politycznemu centrum zapowiadało, że kiedyś takiego suwerena europejskiego – ośrodek decyzyjny mający prawo ustalać politykę monetarną i fiskalną – trzeba będzie powołać. Z perspektywy lat można mniemać, że brak politycznego suwerena czuwającego nad walutą europejską nie był aktem zaniedbania. Kilkanaście lat temu nie było w Europie klimatu do podjęcia decyzji o powierzeniu Berlinowi i Paryżowi politycznej władzy nad Unią Europejską. Dziś wydaje się, że sytuacja gospodarcza Europy wymusza taki właśnie kierunek. Kryzysowa sytuacja skłania do debaty nad kondycją Europy i naszą rolą na kontynencie. W tej debacie zaczynają pojawiać się fałszywe tony. Z jednej strony słyszymy europejski żargon, że jedynym...
Człowiek Rakowskiego W okresie PRL piastował szereg wysokich stanowisk – w tym prezesa Polskiej Agencji Prasowej (1971–1986), przewodniczącego Radiokomitetu (1986–1989). Przez dwie kadencje pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Aktywnie działał w Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, m.in. trzykrotnie został wybrany na zastępcę członka Komitetu Centralnego PZPR, uczestniczył w pracach wielu ciał partyjnych (m.in. Komisji Propagandy). Był też członkiem Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce. A w latach 1989–1991 pełnił funkcję ambasadora w Danii. Jego prezesurę w TVP i PR Służba Bezpieczeństwa oceniała nie najlepiej. W SB zastąpienie Roszkowskiego przez Jerzego Urbana [rzecznika rządu, który był symbolem kłamliwej propagandy...
Katarzyna Pawlak
Spółdzielnia lobbystów Według prokuratorów, do korupcyjnego procederu z udziałem Czempińskiego i pozostałych zatrzymanych doszło w latach 1998–2004. Chodziło o branie łapówek i pranie pieniędzy przy prywatyzacjach STOENU i LOT-u. W aferze mieli brać udział także inni wysocy urzędnicy państwowi: Andrzej Piechocki – wówczas doradca w Ministerstwie Skarbu – oraz Piotr D., od 2003 r. wiceprezes ds. handlowych PLL LOT (Czempiński był tam członkiem Rady Nadzorczej). W czasie swojej prezesury Piechocki lobbował m.in. na rzecz zakupu dla LOT amerykańskiego boeinga. – Okres rządu Millera to czas wzmożonej współpracy z Amerykanami – mówi zastrzegający anonimowość były funkcjonariusz ABW. – Lobby amerykańskie było bardzo silne, a Piotr D. działał na jego rzecz – dodaje nasz informator. Jednak...
Przemysław Harczuk
Spółdzielnia lobbystów Według prokuratorów, do korupcyjnego procederu z udziałem Czempińskiego i pozostałych zatrzymanych doszło w latach 1998–2004. Chodziło o branie łapówek i pranie pieniędzy przy prywatyzacjach STOENU i LOT-u. W aferze mieli brać udział także inni wysocy urzędnicy państwowi: Andrzej Piechocki – wówczas doradca w Ministerstwie Skarbu – oraz Piotr D., od 2003 r. wiceprezes ds. handlowych PLL LOT (Czempiński był tam członkiem Rady Nadzorczej). W czasie swojej prezesury Piechocki lobbował m.in. na rzecz zakupu dla LOT amerykańskiego boeinga. – Okres rządu Millera to czas wzmożonej współpracy z Amerykanami – mówi zastrzegający anonimowość były funkcjonariusz ABW. – Lobby amerykańskie było bardzo silne, a Piotr D. działał na jego rzecz – dodaje nasz informator. Jednak...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Po II wojnie światowej ojcowie jezuici zostali, tak jak większość wiernych świeckich, wypędzeni z miasta. Zabrali oni ze sobą ów obraz, który po różnych perypetiach trafił do kolegium jezuickiego przy al. Pracy we Wrocławiu, gdzie do dziś cieszy się kultem. Z kolei sama świątynia została zamknięta i przekształcona w magazyn książek pozostałych po Bibliotece Ossolineum, której zasoby nigdy nie zostały zwrócone stronie polskiej. Od lat konserwatorzy alarmują, że ten bezcenny zabytek jest w bardzo złym stanie. Niezabezpieczony dach spowodował, że woda deszczowa zalała część fresków i malowideł. Po 1991 r. o kościół starali się prawosławni z Patriarchatu Moskiewskiego, którzy chcieli tutaj utworzyć swoją katedrę. Pozwolenia jednak nie dostali. Z kolei ojcowie bazylianie, którym samorząd...
Marcin Wolski
1. W żadnym wypadku nie należało boksować się z PiS-em, a szczególnie z jego liderem. Jeśli różnić się, to ładnie i merytorycznie – nielojalność zawsze pachnie brzydko. Dlatego wypadało prezentować się jako pisory-soft, życzliwi wobec potencjalnych koalicji, otwarci, a zarazem mocno nawiązujący do spuścizny św. pamięci Prezydenta nie tylko nazwą. Jedynym celem ataku winno być PO, a rząd Tuska punktowany, testowany, piętnowany dzień w dzień, tydzień w tydzień, konsekwentnie, choć bez zapiekłości. Dodajmy – to mocne atakowanie PO dało głosy RPP, a jego brak zaszkodził SLD, odprawiającemu antykaczystowskie egzekwie nad Blidą! 2. Należało otworzyć się na wszelkie inicjatywy oddolne, przyjmować chętnych, stać się masową alternatywą dla biurokratycznych „starych partii”, dać ludziom bawić...
Piotr Lisiewicz
Przypomniałem sobie, jak w czasie afery Orlenu opisywałem karierę Jana Kulczyka. Jeden polityków, niegdyś z pierwszych stron gazet, powiedział mi wówczas: kłopoty Kulczyka zaczęły się od momentu, w którym jego głównym doradcą przestał być Gromosław Czempiński, a została nim jego małżonka Grażyna. Ciekawe, kto tym razem był głównym doradcą Donalda Tuska? Sławomir Petelicki, były ochroniarz z Hybryd, ze stalowym wzrokiem występuje w reklamówce programu Discovery „Żołnierz doskonały”, a Gromosław Czempiński pałęta się po aresztach – spodziewał się ktoś takiego scenariusza? Z reklamówki dowiadujemy się, że żołnierz doskonały „może liczyć tylko na siebie”. Brak wniosku o areszt dla Czempińskiego oraz szybka wpłata kaucji wskazuje, że Gromosław żołnierzem doskonałym nie jest. Swoją drogą...
Józef Darski
Unia niemiecka Niestety, sprawdziły się przewidywania eurosceptyków, że po okresie przejściowym Unia Europejska będzie zdominowana przez Niemcy. Temu mają służyć zapowiedziane zmiany, z którymi jesteśmy oswajani za pomocą balonów próbnych wypuszczanych przez funkcjonariuszy agitpropu. W imię ratowania euro mamy zgodzić się na wszystko, co wymyślono w Berlinie. Wprowadzenie kontroli polityki finansowej przez rząd niemiecki wymusi kolejne kroki w postaci polityki gospodarczej uzgadnianej już z ministerstwami w Berlinie, a nie z Brukselą. Ostatecznie okaże się, że rządy protektoratów mogą decydować jedynie w drugorzędnych sprawach krajowych. Takie dążenia muszą jednak spowodować konflikt z biurokracją brukselską, gdyż nikt nie rezygnuje dobrowolnie z władzy, a na jej wykupienie Niemcom...
Joanna Lichocka
Tusk zaadaptowany To Tusk opowiadał przed 2005 r. o potrzebie lustracji, walki z korupcją i pobrzękiwał szabelką wobec salonu. Potem jednak uniemożliwił powstanie koalicji PO–PiS i zablokował zmiany w Polsce, które mogły doprowadzić do nadwątlenia wpływów i zakresu władzy postkomunistycznego układu rządzącego Polską po okrągłym stole. To wtedy ostatecznie „przestawiono wajchę” z popierania skompromitowanego aferami SLD (czego słabnące sygnały było jeszcze widać w 2005 r., choć sprawa zablokowania kandydowania Włodzimierza Cimoszewicza na prezydenta powinna tę formację pozbyć złudzeń) na zainwestowanie w dającą znacznie większe możliwości Platformę Obywatelską, która odtąd, za zasłoną tradycji solidarnościowych, stała się partią postkomunistycznego establishmentu. Okładki pism, takich...
Rafał Kotomski
– Kiedy okazało się, że mniejszości niemieckiej nie ma w koalicji rządzącej Urzędem Marszałkowskim, poszła szybka reprymenda z Warszawy. Nie zdziwiłbym się, gdyby u Tuska interweniowała sama kanclerz Merkel – opowiada jeden z polityków opolskiej prawicy. – To zabieganie o pozycję swojej mniejszości zasadniczo różni niemiecki rząd od polskiego. Nasi politycy nawet nie chcą przyznać, że w Niemczech istnieje polska mniejszość, nie mówiąc już o wsparciu dla starań o jej prawa – przyznaje Krzysztof Rak, publicysta i wykładowca UKSW, autor książki o sytuacji mniejszości polskiej za naszą zachodnią granicą. Zdaniem Raka, wyraźne są też działania władz niemieckich na podzielenie i zatomizowanie środowiska polskich imigrantów. Rząd w Warszawie nie tylko sprzyja niemieckiej mniejszości, ale też...
Dorota Kania
Rodzinna tradycja „Urodzony tuż po wojnie – 12 października 1945 r. chłopak ukończył w 1970 r. studia Wyższej Szkołę Ekonomicznej w Poznaniu. Wtedy zwróciły na niego uwagę służby” – napisał ostatnio „Newsweek”, przedstawiając sylwetkę generała Czempińskiego w związku z aferą łapówkarską. Ta historia jest powtórzona za innymi mediami: błyskotliwy student złowiony przez służby i skierowany do szkoły peerelowskiego wywiadu, który jest przedstawiany jako „elita służb”. W rzeczywistości historia wstąpienia Gromosława Czempińskiego do Służby Bezpieczeństwa, a później wywiadu, jest banalnie prozaiczna. Jego ojciec Mieczysław Czempiński, działacz PPR, a później PZPR, zgłosił się na ochotnika do Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Jak podkreślali przełożeni – wybitny pracownik...
Leszek Misiak
Ostatnie sekundy lotu Badania ekspertów podważają oficjalną wersję katastrofy mówiącą, że Tu-154 zaczepił o brzozę, stracił w wyniku tego zderzenia fragment lewego skrzydła, po czym obrócił się o 180 st. i spadł na ziemię. Z analizy danych pochodzących z systemu TAWS i komputera pokładowego (wysokości samolotu w ustalonych momentach i położeniach geograficznych) oraz parametrów lotu zamieszczonych w raportach MAK i w raporcie komisji Millera (przeciążenia i kąty określające stopień przechylenia i pochylenia samolotu) wynika, że: 1. Kontakt samolotu z brzozą przy bliższej radiolatarni i z brzozą, która miała odciąć fragment skrzydła, w ogóle nie miał miejsca. Tu-154 przeleciał bowiem ok. 14 m nad tymi drzewami. „Są to rachunki dokonane przez naukowców z Polski, wielokrotnie...

Pages