Nr 48 z 26 listopada 2014

5 lutego 1946 r. do Parczewa w województwie lubelskim wtargnęli partyzanci z oddziału WiN Leona Taraszkiewicza „Jastrzębia” i na kilka godzin opanowali prawie całe miasteczko. W trakcie akcji rozstrzelano trzech Żydów z komunistycznej bojówki tzw. Ochrony Miasta, a w obronie posterunku MO zginął polski milicjant. Wydarzenie to szybko zyskało miano jednego z najgłośniejszych antysemickich „pogromów” w Polsce, dokonanego przez „bandytów” z antykomunistycznego podziemia Mit o pogromie, stworzony przez środowiska żydowskie, został skwapliwie podchwycony przez historiografię PRL, której szczególnie zależało na wykreowaniu czarnej legendy dowodzącego akcją „Jastrzębia” i jego brata Edwarda Taraszkiewicza „Żelaznego”. W III Rzeczypospolitej mit ten był nadal podtrzymywany...
Krzysztof Szewczyk
250 lat temu, 25 listopada 1764 roku, miała miejsce koronacja króla Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Stanisław Antoni Poniatowski, od tej pory już jako król Stanisław August, rozpoczynał panowanie, które trwało dokładnie 31 lat, do 25 listopada 1795 r. Wybór obu dat nie był dziełem przypadku, to dzień imienin Katarzyny II. Data koronacji była wyrazem wdzięczności młodego króla wobec carycy 31 lat później król, podpisując akt abdykacji, legitymizował III rozbiór Polski. Te dwie daty stanowią klamrę spinającą jeden z największych dramatów w naszej historii. A miało być tak dobrze Stanisław August przez lata był nazywany zdrajcą i grabarzem niepodległości I Rzeczypospolitej. Czy słusznie? Sama Katarzyna mówiła, że jest to „człowiek odpowiedni”, mając na myśli, rzecz jasna, uległość...
Ryszard Czarnecki
To jedyny kraj, który nie przegrał Arabskiej Wiosny. W Egipcie zakończyła się ona krwawym powrotem do władzy armii – co i tak wydaje się lepsze niż rządy fundamentalistów. W Libii – kraju etnicznie i religijnie podzielonym – zapanował chaos i utrzymanie tego państwa w dotychczasowym kształcie wydaje się wątpliwe Syria pochłonięta jest walkami wszystkich ze wszystkimi i ofensywą tzw. Państwa Islamskiego. Tylko Tunezja potrafiła przejść przez polityczne turbulencje ostatnich lat suchą stopą. Tu zwyciężała demokracja: islamiści wygrali demokratyczne wybory, a potem je przegrali i oddali władzę – zupełnie inaczej niż w Kairze. Inaczej niż gdzie indziej. Polscy postkomuniści i tunezyjscy postreżymowcy Dlaczego o tym piszę? Dlaczego uważam, że warto zajmować się problemami narodu...
Katarzyna Gójska-Hejke
Zdjęcia urn wyborczych zrobionych ze śmietników są najbardziej wymownym symbolem tych wyborów. A może nawet więcej – są symbolem stanu państwa i troski ludzi piastujących urzędy o jakość i godność tego państwa. Bo przecież takie śmietnikowe urny przepasane biało-czerwoną flagą czy udekorowane godłem przygotowywali dzisiejsi ludzie władz lokalnych. Ktoś może machnąć ręką – co tam urny wobec tego, co wyprawiano podczas „zliczania” głosów. Sęk w tym, iż te osobliwe pojemniki na głosy obywateli to wizualizacja myśli władzy o obywatelach i ich woli. Powyborcza rzeczywistość w pełni to potwierdza. Po raz kolejny mamy bowiem do czynienia z sytuacją, w której najbardziej atakowane są wartości stanowiące filary demokratycznego państwa prawa – uczciwość, poszanowanie woli obywateli, dbałość o...
Jan Pospieszalski
Kiedy przed wyborami w programie TVP pokazałem mapki z 2010 r. z zaznaczonym na czerwono województwem mazowieckim z powodu ogromnej liczby głosów uznanych za nieważne i zapytałem sędziego Stefana Jana Jaworskiego, czy dla PKW nie jest to problemem, odparł, że owszem, to problem, ale wyborców.  Gdy dopytywałem, czy PKW zadała sobie pytanie, dlaczego tutaj jest 30 proc. nieważnych głosów, skoro w sąsiednim województwie liczba ta nie przekracza 2 proc., przewodniczący stwierdził, że to pytanie raczej do socjologów. Gdy nie dając za wygraną, zasugerowałem, że podczas liczenia kart łatwo unieważnić głos, dodając drugi krzyżyk, sędzia się ożywił. Zaprzeczył, że chodzi o podwójne skreślenia, bo podobno statystycznie najwięcej nieważnych głosów to puste karty. Nie odniósł się jednak ani do...
Ryszard Czarnecki
Widziałem ostatnio oryginalną mapę świata. Poszczególne kontynenty oznaczone były trzema kółeczkami. Umieszczono je w porządku pionowym. Przy owych kółkach liczby od 1 do 3. W kółkach zaś... nazwy głównych problemów, przed którymi stoją państwa danego kontynentu Doprawdy, pasjonująca mapa globu. A zamieścił go „Newsweek”. Oczywiście ten amerykański. Tenże tygodnik wychodzący w USA poluje na wyzwania i problemy, przed którymi stoi świat. Ten „Newsweek”, który wychodzi w Polsce, poluje na PiS i Kaczyńskiego. Ten pierwszy bywa ciekawy. Ten drugi jest najzwyczajniej w świecie nudny. Ów przewodnik po współczesnych „plagach egipskich” różni się w zależności od kontynentu. U nas, „w rodzinnej Europie”, na Starym Kontynencie, problemem nr 1 jest „wzrost gospodarczy”. Wyzwanie nr 2 to „...
Robert Tekieli
Bez Majdanu nie będzie Polski. Jeśli reakcją patriotycznej opozycji na sfałszowanie wyborów samorządowych ma być tylko demonstracja 13 grudnia, to trzeba wyjeżdżać z kraju PiS jest w pułapce legalizmu. I musi wybrać. Jeśli będzie JEDYNIE partią systemową, nigdy już nie zdobędzie władzy przy pomocy wyborczej kartki; choćby głosowało nań nawet 60 proc. uprawnionych. Przeprowadzono zamach stanu. Odrzucono wyborczy fundament demokracji. PKW szkoliła się w kraju, gdzie fałszuje się wybory, do Polski przyjeżdżał uczyć sędziów wyborczy „Czarodziej Kremla”. Wiceprzewodniczącym PKW nadal jest były major Stanisław Kosmal, który w stanie wojennym skazywał za rozpowszechnianie ulotek „mogących budzić niepokój społeczny”. W Elblągu mamy urny bez plomb; w Lublinie ginie po wyjęciu z urn tyle kart...
Tomasz Terlikowski
Słuszną linię ma nasza władza. Nie można przecież pozwolić, żeby banda nieodpowiedzialnych dziennikarzy psuła dobre samopoczucie prezydentowi, premierowi i starszym państwu z PKW Tak, tak, nie ma wątpliwości, że to absolutny skandal, iż dziennikarze – reporter Telewizji Republika i fotoreporter PAP, a także ludzie z mediów niezależnych chcieli obsługiwać wydarzenie, które zajmowało Polaków. Nie można też dopuścić do tego, by bezczelni pismacy kontrolowali działania policji czy – broń Boże – nagrywali jej działania wobec ludzi protestujących w PKW. Tak zwyczajnie być nie może. Władza nie może pozwolić, by dziennikarze panoszyli się na ulicach, zadawali niewygodne pytania czy tym bardziej dokumentowali wydarzenia. A nie może na to pozwolić, bo mogłoby się okazać, że nie było demolowania...
Marcin Wolski
Książkę zamyka się z pewnym uczuciem ulgi – są ludzie w Ameryce, którzy doskonale wiedzą, co się naprawdę dzieje w naszym regionie świata Rok temu z ogromnym żalem przyjąłem śmierć Toma Clancy, twórcy znakomitych powieści sensacyjnych, rozpoczętych słynnym „Polowaniem na Czerwony Październik”. Opłakiwałem też jego bohaterów, z Jackiem Ryanem na czele, kreowanym zazwyczaj przez  Harrisona Forda agentem CIA, który został prezydentem USA. Książki te na tle ogromu lewackich i poprawnych politycznie bredni stanowiły ostoję rozsądku, realizmu i kultu takich cnót jak honor czy patriotyzm. Nową powieść – „Zwierzchnika” – przyjąłem z niedowierzaniem i pewnym niepokojem, obawiając się, czy nie stanie się z Clancym tak jak z Ludlumem, którego twórczość pośmiertna zaczyna dorównywać tej za...
Maciej Parowski
„Mapy gwiazd” to film okrutny, Cronenberg innych nie kręci. Pisałem tu o jego „Niebezpiecznej metodzie” (2011 r.), traktującej o narodzinach freudyzmu. A w 2012 r. o „Cosmopolis”, przerażającej wizji bankowego potentata, osobnika dotkniętego obłędem, w którym przeglądało się szaleństwo świata. Najnowszy obraz pokazuje przewrotnie paskudny stan ducha gwiazd Hollywood, stąd tytuł. Chodzi o obyczaje głośnych postaci w Los Angeles. W mieście zjawia się Agata, dziewczyna z bliznami po oparzeniach (Wasikowska). Wysiada z taksówki, której kierowcą jest Jerome Fontany (Pattison), mężczyzna oczywiście chce zostać aktorem. Wszyscy tu o tym marzą. Dziewczyna jest podpalaczką i psychopatką po leczeniu w psychiatryku. Zatrudnia się jako pomoc domowa u podstarzałej gwiazdy Havany (Moore). Aktorka...
Ryszard Kapuściński
Ponad 500 członków klubów „GP” kandydowało w wyborach samorządowych. Znakomita część z nich odniosła olbrzymi sukces i zdobyła mandaty do rad powiatów, rad miasta, sejmików czy na stanowiska burmistrzów. To duży sukces ludzi, którzy identyfikując się z podstawowymi wartościami etycznymi i moralnymi, pracowali dla swoich małych ojczyzn i starali się rozwiązywać najważniejsze problemy nurtujące ich najbliższe otoczenie. Niezwykle aktywni, czasami byli jedynymi, którym się chce coś zrobić. To ludzie, którzy krok po kroku, często walcząc z wieloma przeciwnościami, od podstaw budowali społeczeństwo obywatelskie. Ci, którzy oddali na nich swój głos, docenili ich zaangażowanie i ich pracę. To cieszy i pozwala z optymizmem spojrzeć na zbliżające się wybory prezydenckie i parlamentarne. Jest...
Wojciech Mucha
Tysiące zniczy, cisza za poległych i kwiaty w alei Bohaterów Niebiańskiej Sotni. Kijów uczcił w piątek rocznicę wybuchu protestów na Majdanie. Ukraińcy są pełni obaw, lecz także nadziei. Ich kraj w ciągu roku zmienił się całkowicie. Politycznie, mentalnie, ale niestety i terytorialnie. A końca walki nie widać Reporterzy „Gazety Polskiej” kilkanaście razy w ciągu ostatniego roku wizytowali Kijów. Tak było również w ubiegły piątek i sobotę, kiedy ukraińska stolica uczciła wybuch protestów na Majdanie. To właśnie 21 listopada 2013 r. na plac w centrum miasta wyszła grupa studentów. Protestowali oni przeciwko decyzji ówczesnego prezydenta Wiktora Janukowycza, który zadecydował o zerwaniu rozmów na temat członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej. Brutalnie rozpędzony wiec młodych ludzi stał...
Tomasz Mysłek
Brytyjskie ostrzeżenie Szef brytyjskiej dyplomacji Philip Hammond ostrzegł, że Wielka Brytania zrezygnuje z dalszych negocjacji z Unią Europejską, jeśli postulowana przez jego rząd reforma unijnej polityki imigracyjnej zostanie w Brukseli zignorowana. Minister stwierdził, że wyjście Wielkiej Brytanii z UE staje się coraz bardziej realne, a brytyjskie społeczeństwo w referendum w roku 2017 prawdopodobnie zagłosuje za rezygnacją z członkostwa kraju w UE, jeśli nie nastąpią w niej znaczące reformy. Za migracją pracowników Największa w Wielkiej Brytanii organizacja pracodawców – Konfederacja Brytyjskiego Przemysłu (CBI), reprezentująca prawie 200 tys. firm, popiera migrację pracowników na Wyspy Brytyjskie – pomimo planów rządu zmierzających do jej znacznego ograniczenia. 63 proc. firm –...
Olga Alehno
Granice Sojuszu Północnoatlantyckiego są czerwoną linią. To powiedziały Stany Zjednoczone, to powiedzieliśmy my. Zupełnie upraszczając, jeżeli nasze granice zostaną naruszone, będziemy strzelać – z Artisem Pabriksem, łotewskim politykiem, szefem MSZ Łotwy (2004–2007), wicepremierem (2010–2011), ministrem obrony narodowej (2010–2014) oraz europosłem, rozmawia Olga Alehno Podczas naszej poprzedniej rozmowy, w marcu br., stwierdził Pan, że temperatura w regionie wciąż rośnie. Wtedy ocenił Pan, że wzrosła do 50–70 stopni – z 30 stopni w roku ubiegłym. Minęło ponad pół roku od naszej rozmowy. Jak dziś ocenia Pan stan zagrożenia w regionie?        Zagrożenia się nie zmieniły. Wciąż widzimy napięcie na wschodzie Ukrainy. Również Krym w dużej mierze pozostaje...
Antoni Rybczyński
Saudowie i Obama niszczą swoich wrogów niską ceną ropy. Pierwsi Iran, drugi Rosję. A Władimir Putin nie dość, że zaliczył chyba najgorszy międzynarodowy szczyt w swojej karierze, to jeszcze przyznał, jak bardzo boi się rewolucji w Rosji Już raz Ameryka to zrobiła. Konkretnie Ronald Reagan, który dogadał się z Arabią Saudyjską. Wygląda na to, że jednak prawdą jest to, o czym spekulowano już od kilku miesięcy. Od momentu, gdy Rosja anektowała Krym, niemal natychmiast cena ropy zaczęła konsekwentnie spadać. Naftowa broń Tym razem, w porównaniu z latami 80. XX w., siła naftowej broni jest jeszcze większa, bo z możliwościami Saudów łączy się łupkowy boom Amerykanów. Obecne zalewanie rynku ropą i spadek jej cen służy politycznie zarówno Waszyngtonowi, jak i Rijadowi. Thomas Friedman w „The...
Tomasz Łysiak
W 1861 r. Delegację Miejską rozwiązano po czterdziestu dniach, a 8 kwietnia moskiewskie roty piechoty zaczęły strzelać do bezbronnego tłumu. Teraz wystarczą mainstreamowi media plujące jadem. Seans nienawiści, jaki rozegrał się po słusznym żądaniu ogłoszenia ponownych wyborów, przekroczył zwykłą normę. Jednocześnie usiłowano wmówić ludziom, że prawda sama przez się jakoś wypłynie z internetowej otchłani, mamiąc Polaków „ręcznym liczeniem głosów”, gdy tymczasem nic nie liczono, lecz jedynie sprawdzano… protokoły Na skutek strzałów oddanych przez rosyjskie wojsko 27 lutego 1861 r. padło na Krakowskim Przedmieściu pięciu mieszkańców Warszawy, znanych później jako „pięciu poległych”. Oburzeni warszawiacy szybko się zorganizowali, żeby odważnie rzucić władzy prosto w twarz, co myślą o takim...
Joanna Lichocka
Co robić? Wziąć udział w II turze wyborów, złożyć protesty w sądach okręgowych, popierać projekty ustaw zmieniające ordynację wyborczą i skracające kadencję sejmików wojewódzkich na wszystkie możliwe sposoby: petycje, podpisy, demonstracje. Jeśli PO–PSL nie ulegnie obywatelskiej presji, pozostają demonstracje – z dr Barbarą Fedyszak-Radziejowską rozmawia Joanna Lichocka Jak Pani ocenia to, co stało się w związku z wyborami samorządowymi? Z czym mamy do czynienia? Rozmawiamy w trakcie wciąż trwającej kampanii wyborczej, kilka dni przed drugą turą, w której wybierzemy prezydentów wielu dużych miast. To oznacza, że kandydaci wciąż walczą, a wyborcy za kilka dni zadecydują, komu powierzą zarządzanie swoimi miastami, w tym także stolicą Polski. Jeśli pozostaniemy w domu, niesieni emocjami...
Jeżeli mamy odzyskać demokrację, trzeba zbudować masowy ruch kontroli wyborów. Będzie to element społeczeństwa obywatelskiego. System boi się aktywnych obywateli. Ale jeśli się zorganizujemy, to System przegra Spójrzmy na wydarzenia związane z przygotowaniem wyborów samorządowych 2014 r. – na to wszystko, co mogło mieć wpływ na „wyniki” wyborów ogłoszonych przez PKW. Nieudolny przetarg Pierwszy przetarg na zbudowanie systemu do obsługi wszystkich rodzajów wyborów ogłoszono w październiku 2013 r. Krajowa Izba Odwoławcza kazała go jednak unieważnić, ponieważ pojawiły się protesty i oskarżenia o jego ustawienie. Stracono pół roku i Krajowe Biuro Wyborcze zdecydowało o rozdzieleniu zamówienia na kilka modułów i ogłoszeniu przetargu na „moduł samorządowy”. Gdy przetarg rozstrzygnięto, na...
Prof. Zdzisław Krasnodębski
Nikt w najgorszych snach nie mógł przypuścić, że zdarzy się to, z czym mamy obecnie do czynienia. Liczba nieprawidłowości i nieważnych głosów, absurdalnie wysoki wynik PSL, rozbieżność między exit polls a podawanymi oficjalnie rezultatami, kompromitująca długość czasu liczenia głosów i niesprawność systemu informatycznego uczyniły z tych wyborów jedną wielką tragifarsę Tuż przed wyborami uczestniczyłem w spotkaniu ekspertów współpracujących z PiS. Dyskutowano o tym, czy w czasie poprzednich wyborów samorządowych mogło dojść do przypadków manipulacji wynikami oraz o tym, jak zapobiec ewentualnej powtórce takich praktyk. Uczestnicy byli podzieleni w ocenie sytuacji. Zaproszony z zewnątrz politolog przekonywał, że jego analizy prowadzą do wniosku, iż duża liczba nieważnych głosów w...
Artur Dmochowski
Jacek Majchrowski rządzi pod Wawelem od 2002 r. Obecny prezydent zadłużył miasto nie po to, by rozwiązać realne problemy, lecz aby wybudować łatwe do pokazania, efektownie wyglądające, ale niekoniecznie najbardziej mieszkańcom potrzebne obiekty Skumulowane zadłużenie Krakowa wynosi oficjalnie 2 mld zł, a suma ta nie zawiera szacowanego na 300 mln zł długu ukrytego w bilansach spółek miejskich. Nawet jednak bez tej kwoty jest to kolosalne obciążenie – 11 tys. zł na przeciętną rodzinę. Wprawdzie spadło ono nieco w roku wyborczym, jest to jednak efektem zabiegów księgowych, np. włączenia do budżetu miasta opłat za śmieci, dzięki czemu wpływa do niego ok. 150 mln zł. Zadłużenie samo w sobie nie jest jeszcze powodem do niepokoju – jeśli jest dobrze wykorzystane, może służyć rozwojowi...
Magdalena Piejko
To nie był dobry rok dla Rafała Dutkiewicza. Po 12 latach niepodzielnej władzy królestwo cieszącego się jeszcze niedawno ogromną popularnością prezydenta, nazywanego przez internautów „Królem Rafałem I”, zaczyna się sypać. Umowy zawierane przez wrocławski Ratusz znalazły się pod lupą NIK, prokuratury i CBA. Sprawa Baumana odkryła, że jego rzekoma prawicowość jest tylko PR-owym chwytem W październiku tego roku kontrola NIK wykazała nieprawidłowości dotyczące budowy wrocławskiego stadionu. W raporcie pokontrolnym stwierdzono, że w związku z budową obiektu fiskus stracił 11 mln zł. Wrocławski stadion stracił natomiast 19 mln zł na nierzetelnych kontraktach. Wykonawcy dostali wynagrodzenia za niepotrzebne roboty. Po kilku miesiącach okazało się, że sprawa stadionu to tylko czubek góry...
Magdalena Piejko
W 2008 r. zadłużenie Wrocławia sięgało 800 mln zł, teraz przekracza 3 mld zł. Alarmowa czerwona lampka powinna się już dawno zapalić – z Mirosławą Stachowiak-Różecką (PiS), kandydatką na prezydenta Wrocławia, rozmawia Magdalena Piejko Od czego Pani zacznie, jeżeli wygra II turę wyborów i zostanie prezydentem Wrocławia? Trzeba zacząć od bilansu, czyli finansowego audytu. Musimy wiedzieć, na czym stoimy, bo polityka utajnionych umów i rozliczeń stała się normą we wrocławskim urzędzie. Nawet czwarta władza, czyli dziennikarze, mimo korzystnych dla niej rozstrzygnięć w sądzie, nie ma wglądu w niektóre umowy zawierane przez Ratusz. I nie mówimy tu o umowie dla szwagra na druk wizytówek, tylko o wielomilionowych, niezyskownych porozumieniach. W 2008 r. zadłużenie Wrocławia sięgało 800 mln...
Dorota Kania
Nietrafione inwestycje, prokuratorskie śledztwo w związku z niejasnościami w oświadczeniach majątkowych i pasmo kompromitacji związanych m.in. z aferzystami z Amber Gold – to najbardziej wyraziste elementy, składające się na wizerunek obecnego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza (PO) 7 maja 2012 r. Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz ogłasza, że miasto przekazało 500 tys. zł na film Andrzeja Wajdy o Lechu Wałęsie i publicznie dziękuje obecnym na spotkaniu przedstawicielom Amber Gold za wkład finansowy w produkcję tego obrazu. – Czujecie ten moment, czujecie innowacyjność. Wałęsa też był innowacyjny dla swoich czasów. Bardzo wam dziękuję – mówi Adamowicz. Gdy prezydent Gdańska wypowiada te słowa, właścicielem spółki AG interesują się już służby specjalne i trwa prokuratorskie śledztwo w...
Magdalena Michalska
Mieszkańcy Gdańska widzą, że afery, którymi żyła cała Polska, dotyczące np. OLT Express czy Amber Gold, nie zostały rozliczone. Poza tym prokuratura cały czas sprawdza oświadczenia majątkowe Pawła Adamowicza i przeciąga się to w czasie – mówi poseł PiS Andrzej Jaworski, kandydat na prezydenta Gdańska, w rozmowie z Magdaleną Michalską Wiele wskazuje na to, że w Pana starciu z obecnym prezydentem Gdańska Pawłem Adamowiczem z PO zdecydują głosy tych, którzy w I turze poparli Ewę Lieder z lokalnego komitetu; uzyskała ona trzeci wynik. Jak chce ich Pan przekonać? Programy opozycyjnych kandydatów były ze sobą zgodne w wielu punktach. Wszyscy krytykowali poczynania obecnego prezydenta. Mam nadzieję na zbudowanie wielkiej koalicji zmian, którą poprą wszyscy, którzy mają dosyć arogancji...
Jacek Liziniewicz
Piotr Uszok rządził Katowicami przez 16 lat. Cieszył się wysokim poparciem, dlatego dla wszystkich szokiem okazała się decyzja, że nie będzie po raz czwarty ubiegać się o fotel prezydenta. Wspiera za to swojego zausznika Marcina Krupę, dotychczasowego wiceprezydenta Katowic. Co kryje się za decyzją największego z władców Śląska? Niektórzy uważają, że Katowice popadają w marazm. Młodzi ludzie zaczęli opuszczać miasto. Niekorzystna tendencja utrzymuje się od 2008 r. Ponadto w Katowicach zaczęło również wzrastać bezrobocie. Na koniec lipca wyniosło 5,5 proc. i było najwyższe od 2009 r., kiedy to wynosiło 2,5 proc. Ponadto wiele miast regionu zaczęło wyprzedzać Katowice i odbierać im stołeczny charakter. Dziś młodzi ludzie częściej wybierają pobliskie Gliwice.  Dane ekonomiczne,...
Jacek Liziniewicz
W ostatnim czasie nasi sąsiedzi, jak chociażby Gliwice, zaczynają konkurować z naszym miastem i aspirują do roli lidera regionu. Katowice muszą odzyskać blask i zacząć wyprzedzać konkurentów – mówi Andrzej Sośnierz, kandydat na prezydenta Katowic, w rozmowie z Jackiem Liziniewiczem „Lepiej, szybciej, na pewno” – w tych czterech słowach reklamuje Pan swój program dla Katowic. Co one wyrażają? Hasło nie jest przypadkowe i ma dwie warstwy. Po pierwsze, dotyczy inwestycji, które miasto realizuje wolniej, niż oczekiwaliby tego mieszkańcy. Nie ze wszystkich są oni do końca zadowoleni. Wiele się również obiecuje, a później nie dotrzymuje obietnic. Tak było w przypadku ciągle nieskończonej dyskusji o przebudowie katowickiego rynku oraz przy przebudowie ulic.   Czego chciałby Pan...
Magdalena Michalska
Finansowanie nakładania „gumek” po pijanemu, płacenie z publicznych pieniędzy posłowi z własnej partii za wykład dla urzędników i niekończące się potyczki o tęczę na placu Zbawiciela – to zapamiętamy z rządów PO w Warszawie Wiosną 2014 r. Warszawą wstrząsnęła tzw. afera bemowska. Cała sprawa rozpoczęła się od odwołania wiceburmistrza Bemowa, a ten oskarżył ówczesnego wiceprezydenta Warszawy Jarosława Dąbrowskiego o naganne praktyki podczas pełnienia funkcji burmistrza dzielnicy. Wymienił zastraszanie, nepotyzm, podpisywanie fikcyjnych umów, przekazywanie osobom trzecim sprzętu elektronicznego kupionego za dzielnicowe pieniądze. Hanna Gronkiewicz-Waltz zarządziła kontrolę, która potwierdziła część oskarżeń. Sprawę nadal bada prokuratura. Dąbrowski podał się do dymisji jeszcze przed...
Magdalena Michalska
Moja prezydentura nie będzie władzą totalitarną, jak władza Hanny Gronkiewicz-Waltz, która traktuje Radę Warszawy jak maszynkę do głosowania i przepycha szkodliwe dla mieszkańców uchwały – mówi poseł PiS Jacek Sasin, kandydat na prezydenta Warszawy, w rozmowie z Magdaleną Michalską II tura będzie trudniejsza niż I? Każde wybory są trudne. Ci, którzy traktują je jak przyjemny spacerek, zazwyczaj kiepsko na tym wychodzą. Uważam, że taką pychą zgrzeszyła Hanna Gronkiewicz-Waltz, która przewidywała łatwą wygraną w I turze i się przeliczyła. Teraz również nie pójdzie jej łatwo. Hanna Gronkiewicz-Waltz to jedyna kandydatka, która twierdziła, że Warszawie potrzebna jest kontynuacja. Pozostali kandydaci, którzy odpadli w I turze, także głosowali za zmianami w stolicy, uważali, że...
Piotr Lisiewicz
Jest takie zdjęcie z powstania poznańskiego w czerwcu 1956 r. Dzieci trzymają transparent przypominający szkolną tablicę z napisem „Precz z Ruską Demokracją”. Mówią nam dziś, że podpalamy Polskę. Nie, podpalamy śmietnik, który został tu po komunie. Syf, przez który miliony młodych emigrują. To jego postępujące gnicie spowodowało, że teraz Polacy zostali pozbawieni tego, o co walczyły pokolenia: demokracji. Prawdziwej, a nie ruskiej To, że PSL zdobyło tak nieprawdopodobnie dużo głosów, nie powinno nas zaskakiwać. Przecież prowadzili krótką, ale dla każdego zrozumiałą kampanię wyborczą. Wystarczyło nazwać rolników frajerami i masowo ruszyli oni do urn, by na PSL głosować. Proste i logiczne. Brawo PSL! – to jeden z powyborczych dowcipów krążących w internecie. Polacy zawsze przed chamówą...
Dorota Kania
Podczas protestu 20 listopada br. w siedzibie Państwowej Komisji Wyborczej policja zatrzymała dziennikarzy związanych z niezależnymi mediami, którzy relacjonowali przebieg manifestacji. Niektórzy zostali poddani badaniom psychiatrycznym, co ostro skrytykował Kongres Mediów Niezależnych, przypominając, że jest to metoda reżimów totalitarnych Do aresztu trafili: Jan Pawlicki, dziennikarz TV Republika, Tomasz Gzell, fotoreporter Polskiej Agencji Prasowej, Ewa Stankiewicz, współzałożycielka TV Republika, Grzegorz Braun, reżyser, Hanna Dobrowolska z portalu Solidarni 2010 i Witold Zieliński z NiepoprawneRadio.pl. Kilkanaście godzin po ich zatrzymaniu okazało się, że policję wezwał Konrad Komornicki, dyrektor Biura Ochrony Kancelarii Prezydenta RP, które mieści się w tym samym budynku co...
Jacek Liziniewicz
Głosowanie przez „mieszkańców”, którzy nie wiedzą, z jakiej są ulicy, karty do głosowania w prywatnych domach, wydawanie kart wypełnionych, zero głosów na ludzi, na których głosowali nasi czytelnicy – to tylko początek długiej listy nieprawidłowości wyborczych. Bez wątpienia były to najgorzej przeprowadzone wybory w historii najnowszej. Skala fałszerstw była tak ogromna, że opozycja żąda powtórki głosowania – Mamy do czynienia z najgorszą sytuacją z możliwych, gdy każda stawiana hipoteza jest prawidłowa. Nie mamy potwierdzenia, że ktoś świadomie sfałszował wybory, lecz także nie możemy odpowiedzieć z przekonaniem, że w tych wyborach wszystko było w porządku. To niszczące dla demokracji – mówi nam prof. Rafał Chwedoruk z Uniwersytetu Warszawskiego. Dziś nikt nie umie...
Piotr Lisiewicz
Debata Hanny Gronkiewicz-Waltz i Jacka Sasina, kandydatów na prezydenta Warszawy, nie będzie miała żadnego znaczenia dla ostatecznego wyniku wyborów. Prezydentem Warszawy zostanie Janusz Piechociński. Fakt, że nie kandyduje, nie ma kompletnie żadnego znaczenia. „III Rzeczpospolita imienia pułkownika Arona Pałkina” – z wnioskiem o nadanie takiej nazwy naszemu państwu wystąpić ma na najbliższym posiedzeniu sejmu klub PSL. Partia Piechocińskiego po wzmocnieniu się w samorządach domagać ma się też, by nazwiskiem Pałkina nazwać m.in. ulice Krakowskie Przedmieście w Warszawie, Długi Targ w Gdańsku, Święty Marcin w Poznaniu oraz Piotrkowską w Łodzi. Dlaczego? Pułkownik Aron Pałkin, naczelnik z sowieckiego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego nadzorował fachowo sławne referendum z 1946 r....
Marcin Wolski
Od dziecka miałem ogromny podziw dla iluzjonistów. Dawałem się nabierać na rozmaite sztuczki i nigdy nie udało mi się dowiedzieć, jak to się robi. Artyści chronili dobrze swoich tajemnic. Mniej więcej tak dobrze jak Państwowa Komisja Wyborcza po szkoleniach w Moskwie. Dlatego dziś, choć z grubsza wiemy, co zrobiono, próba ustalenia, jak to zrobiono, czy przeprowadzenia w tej sprawie śledztwa wygląda beznadziejnie. Władza będzie bronić dostępu do worków z głosami równie skutecznie jak Rosjanie wraku tupolewa. Pozostają jedynie własne szare komórki, jak mawiał Herkules Poirot, i obejrzenie sprawy od drugiej strony – od widocznego kontekstu. Sytuacja wyjściowa jest taka: spada na łeb, na szyję poparcie PO, rośnie PiS-u. Pierwszy wyłom w paśmie siedmioletnich zwycięstw mógłby uruchomić...
Tomasz Sakiewicz
W chwili, gdy ukazuje się ten komentarz, zostaną już tylko dwa dni na złożenie protestów do sądów w sprawie ważności wyborów. Wszystko, co działo się wokół głosowania do sejmików, zasługuje na protest. Fatalny kodeks wyborczy skrócił do minimum czas potrzebny na przygotowanie wniosków. Nie zmienia to jednak faktu, że takie protesty trzeba składać. Zauważone nieprawidłowości, szczególnie zmiany w protokołach, brak podpisów, rozbieżności w ilości oddanych głosów, a nawet mylący spot PKW z książeczką do głosowania – wszystko należy zgłaszać do sądów. Ta władza nie jest w stanie przeprowadzić demokratycznych wyborów. System wyborczy stał się ważnym elementem pilnowania Polaków, by nie wyłamali się z ram wyznaczonych przez ościenne mocarstwa. Prawdopodobnie poważne fałszerstwa zdarzyły się...