Nr 45 z 7 listopada 2012

Antoni Łepkowski
Jestem przede wszystkim cywilistą, zatem powinno mnie być stać na nieco więcej niż tylko wskazanie słabych punktów cudzej propozycji legislacyjnej. Zwłaszcza w sprawie, w której moja opinia o łagodności zarówno samego prawa, jak i jego stosowania, w wyjątkowy sposób zgodna jest z właściwą naszym środowiskom prawicowym tendencjom do rygoryzmu prawnego. Rozumiem przez to potrzebę nieustannego podwyższania kar w sprawach rozpatrywanych według kodeksu karnego. Wśród nich spraw dotyczących pijanych kierowców. Akurat w tej mam poglądy skrajne. Od lat obserwuję bowiem, że na większość ludzi fakt zajęcia miejsca za kierownicą samochodu działa jak dziwny narkotyk. Moi znajomi, nawet ci, którzy na co dzień prezentują postawy łagodne, w roli kierowcy stają się niespodziewanie agresywni. Gdyby...
Robert Tekieli
Wysoka wygrana Tuska w ostatnich wyborach zaskoczyła jego konkurentów w PO i ich biznesowo-medialne zaplecze. Podobnie środowisko prezydenta Komorowskiego liczyło na korzystną zmianę układu sił. W podskórnej walce o władzę uczestniczy również Waldemar Pawlak, reprezentant grup interesów, które okradają nas każdorazowo, gdy przekręcamy w domu gazowy kurek. Do tego merytoryczna ofensywa PiS. O zamiarach PiS wiadomo było od miesięcy. Trzeba więc było pokazać Jarosława Kaczyńskiego „zionącego nienawiścią”. – Jedźcie zatem, chłopcy, przebadajcie wrak na okoliczność obecności cząsteczek wysokoenergetycznych. Może wam się aparatura rozkalibruje. Zamawiam artykuł w „Codziennej”, nie, nie, lepiej w „Rzeczpospolitej”, że na szczątkach tupolewa są ślady trotylu. Potem powiecie, że tak, ale nie,...
Tomasz Terlikowski
Ile było prawdy w tej opowieści? Niewiele. Dziewczyna rzeczywiście miała czternaście lat i była w ciąży. Cała reszta była fałszem. Nikt jej nie zgwałcił. Ciąża była efektem romansu nastolatki z kolegą z klasy. Aborcji nie przeprowadzono, bo najpierw nie było zgody ojca dziewczyny, a później jej samej. I wreszcie, jedynym zaangażowanym w sprawę duchownym był ks. Krzysztof Podstawka, którego dziewczyna sama poprosiła o pomoc. Episkopat wypowiedział się dopiero tydzień po zabiciu dziecka. Wszystkie te fakty zostały ujawnione jeszcze w trakcie trwania sprawy. Z Joanną Najfeld napisaliśmy na ten temat książkę „Agata. Anatomia manipulacji” i wydawało się, że manipulacje udało się przezwyciężyć. Nic bardziej błędnego. Federacja Kobiet i Planowania Rodziny, a także matka Agaty, udały się do...
Krystyna Grzybowska
Partnerstwo dla kartofli i kapusty Takie przekonanie utrwaliło się w głowach wielu obywateli i wielu polityków. Jeżeli doszło do zamachu, to przecież nie sposób podejrzewać o to Polaków, demokratów i katolików oraz patriotów. A Rosja nas nienawidzi, zamierza na nas napaść i ustawiła rakietę Iskander (chyba jedyną, jaką posiada) na granicy z Polską. Poza tym ciągle nas prześladuje, a to horrendalnymi cenami za gaz, na które ochoczo przystał wicepremier Pawlak, a to blokowaniem eksportu polskiej kapusty i kartofli oraz kurczaków. Oni nie lubią polskiej opozycji i będą robić wszystko, żeby ją zniszczyć. Bo bruździ. Co innego Tusk i jego rząd oraz prezydent z Ruskiej Budy. Przyjaźń do Kremla tryska z ich czupryn i łysin, uprawiają partnerstwo i wszystko inne, co można określić jako...
Filip Rdesiński
KONKURS OFF 34. Przegląd Piosenki Aktorskiej zbliża się dużymi krokami. W jego ramach już po raz ósmy odbędzie się pokaz nurtu offowego. Organizatorzy, aby uatrakcyjnić imprezę, ogłosili konkurs dla młodych twórców. Reżyserzy i performerzy mogą do 23 listopada na stronie www.ppa.wroclaw.pl wypełnić specjalny formularz zgłoszeniowy i przesłać autorski scenariusz przedstawienia utrzymanego w formule imprezy. Dla najciekawszych propozycji przewidziano 10 tys. zł wsparcia na realizację przedstawienia i możliwość pokazania go w ramach Przeglądu Piosenki Aktorskiej. Młodzi artyści – do piór! GRA O NIEPODLEGŁOŚĆ 11 listopada, w Święto Niepodległości, Muzeum Historii Polski organizuje VII edycję gry miejskiej „Przystanek Niepodległość”. Tegoroczna impreza nosi tytuł „Warszawa przed...
Filip Rdesiński
Ze wspomnieniem tym łączy się w Poznaniu także pewna smaczna tradycja. W 1891 r. proboszcz parafii św. Marcina w Poznaniu, ks. Jan Lewicki, poprosił zgromadzonych wiernych, aby – podobnie jak patron parafii – zrobili coś dla ludzi potrzebujących. Cukiernik Józef Melzer zaproponował, aby powrócić do starej tradycji wypieku smakołyków, które kupowaliby bogatsi mieszczanie, a biedniejsi otrzymywali za darmo. Smakołykiem tym był charakterystyczny rogal z ciasta półfrancuskiego z nadzieniem z białego maku. Od 1901 r. nad wypiekiem rogala sprawowało pieczę Stowarzyszenie Cukierników. Tak narodziła się w Poznaniu tradycja wypieku na 11 listopada rogala świętomarcińskiego. Dziś poznaniacy zjadają około 250 ton tego dość drogiego ciastka. Nie każdy jednak ma prawo je wypiekać. Potrzebny jest do...
Maciej Parowski
Światy bliższej i dalszej przyszłości kreowane są na ekranie skromnymi środkami. Fruwające pojazdy, wieżowce nocą, para dziwnych kształtów na niebie. Ważniejsza jest absurdalna akcja niezostawiająca czasu na refleksję. Joe zabija, pije kawę i szlifuje swoją francuszczyznę w rozmowie z kelnerką w drugstorze obok pola kukurydzy, a nocą zapuszcza podniecające krople do oczu i czeka, aż dziewczyna Suzi (Parabo) odprawi ostatniego klienta. Tak parę razy, byśmy poczuli okrucieństwo jego zajęcia, podłość kolegów w czarnych płaszczach, marność świata, który prosperuje, mordując ofiary gangów z przyszłości. Drugie, starsze ja, które Joe niechcący oszczędzi, jest dlań zagrożeniem i szansą. Także dla widza – zawsze ciekawszy będzie los buntownika niż oprawcy. Tylko jeden z nich zna przyszłość,...
Marcin Wolski
Oczywiście średnio inteligentny szpitalnik poradzi sobie z szyframi i kluczami. Afera Funduszu Budowy Gospodarki zbyt przypomina sławetną historię FOZZ, nazywanego matką wszystkich afer. A jeśli jedyny skazany w aferze nazywa się Okrzemek, aluzja robi się zupełnie czytelna. Oprócz żywej, choć przewidywalnej akcji, koncentrującej się wokół samotnego poszukiwacza prawdy, jego perypetii zawodowych i osobistych, książka stanowi retrospektywę naszej najnowszej historii, ukazuje początki fortun, mafia splata się tu ze służbą bezpieczeństwa, a swoje macki wtykają ościenne wywiady czy międzynarodowi terroryści. Znajdziemy tam kulisy koncesji prywatnych stacji telewizyjnych i mechanizmy funkcjonowania opiniotwórczych mediów. W pamięci odżywają rożne tajemnicze zgony – od inspektora Michała...
Krystyna Grzybowska
Wojny, komunizm, zniszczyły wszelkie posiadane przez obywateli własności. A czego nie zniszczyły wojny, odebrali komuniści. Nie ma czego dziedziczyć po przodkach. W sądach toczą się między spadkobiercami walki o kilka hektarów i rozpadający się dom, właściwie o nic. Inaczej jest na Zachodzie, nawet w Niemczech, gdzie alianci poza dwoma wielkimi miastami koncentrowali się na bombardowaniu centrów przemysłowych, nie niszczyli domów, posiadłości i nie podpalali wiosek. Ludzie coś posiadają, coś, co gromadzili oni, ich ojcowie i dziadowie. Co można spieniężyć. Nasi młodzi ludzie muszą ograniczyć się do kredytów, bo nie każdy ma rodziców z dużymi hektarami. Większość ma rodziców bez zasobów. Skromnych emerytów. Nasza niedojrzałość, nie tylko młodego pokolenia, ale całego społeczeństwa...
Maciej Pawlak
300 mld bez silnego teamu O „silnym teamie” nie wspominał już podczas swojego drugiego exposé premier Tusk. Wciąż jednak nawiązywał do owych 300 mld: – „Jestem przekonany, że te polskie ambicje dotyczące wskazanej ponad rok temu przez nas kwoty, jaka umożliwi utrzymanie wzrostu i tempa rozwoju w Polsce, że ten plan jest realny. Chociaż trudny”. Premierowi wtórowała szefowa resortu rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska. Wyliczała, na co miałoby pójść owe 300 mld zł w latach 2014–2020: m.in. na inwestycje transportowe (koleje i transport miejski, ale także dokończenie sieci dróg ekspresowych), projekty związane z ochroną środowiska i efektywnością energetyczną, działania wspierające innowacyjność gospodarki czy przedsięwzięcia realizowane przez samorządy. Prawdopodobne cięcia...
Magdalena Michalska
Dr Csizmadia w rozmowie z „Gazetą Polską” powiedział, że to, iż Polska zdołała w 1918 r. odzyskać swój niepodległy byt państwowy, stanowi wzór do naśladowania, podobnie jak każda walka o wolność. – Tym bardziej że obecna sytuacja w Unii Europejskiej pokazuje, jak trudno dziś uchronić niepodległość przed presją finansową Zachodu. Dowodzą tego ataki UE wymierzone w suwerenność państw członkowskich z południa Europy, które ze szczególną gwałtownością są skierowane przeciwko Węgrom – stwierdził. – Państwa Europy Środkowo-Wschodniej powinny wykazać się w tej sytuacji solidarnością, bo tylko wspólnymi siłami zdołamy przeforsować koncepcję Europy równorzędnych narodów. Idea równouprawnienia europejskich narodów jest dla nas świętością – dodał. Csizmadia zaznaczył, że szczególne miejsce w...
Joanna Lichocka
Kompromitacja na miarę WRON-y Konferencje naukowe poświęcone wynikom niezależnych badań okoliczności katastrofy smoleńskiej, mimo skrupulatnych prób przykrywania ich i pomijania ich ustaleń przez główne telewizje informacyjne, przebiły się do świadomości Polaków na tyle, by wzbudzić kolejną falę strachu w postkomunistycznym establishmencie medialno-rządowym. Hipoteza o dwóch eksplozjach, poparta skrupulatnymi wyliczeniami, odczytami systemu TAWS czy analizą możliwych przyczyn odkształceń części samolotu, jest na tyle udokumentowana, że nie na żarty przeraża ludzi powielających dotychczas rosyjską wersję wydarzeń. Wiadomo już ponad wszelką wątpliwość (i polska opinia publiczna wie o tym dobrze), że stan faktyczny wydarzeń był inny niż ten opisany przez komisję Millera i rosyjski MAK....
Tomasz Mysłek
Referendum w Szkocji Premier Wielkiej Brytanii David Cameron i szef autonomicznego rządu Szkocji Alex Salmond uzgodnili szczegóły dot. referendum o niepodległości Szkocji, wyznaczonego na 2014 r. Umowa przewiduje, że szkoccy wyborcy odpowiedzą na pytanie, czy chcą niepodległości Szkocji, czy też utrzymania obecnej autonomii. Dokładne brzmienie pytania sformułuje szkocki parlament. Najnowszy sondaż brytyjskiego ośrodka YouGov wskazuje, że secesję popiera 28 proc., a pozostanie Szkocji w unii z Anglią, Walią i Irlandią Północną 53 proc. Szkotów. Ograniczyć napływ imigrantów z Bałkanów Ministrowie spraw wewnętrznych Francji, Niemiec, Austrii, Luksemburga, Belgii i Holandii w liście do Komisji Europejskiej wyrazili zaniepokojenie rosnącą liczbą imigrantów z krajów Bałkanów Zachodnich...
Krzysztof Głowacki
Gaz dla Nord Streamu Gazprom rozpoczął wydobycie gazu z arktycznego złoża Bowanienkowskoje. W przyszłości surowiec, którego zasoby oceniono na blisko 5 mld m sześc., ma zasilić rurociąg Nord Stream. Błękitne paliwo popłynie gazociągami Bowanienkowo–Uchta i Uchta–Torżok. Afront winnego Władimir Putin odłożył wizytę w Indiach. Zmiana planów jest spowodowana ochłodzeniem relacji bilateralnych między Moskwą a New Delhi. Rząd indyjski odebrał koncesję rosyjskiej spółce telekomunikacyjnej AFK Sistiema. Hindusi nie są również zadowoleni z dotychczasowej współpracy wojskowo-energetycznej. Czystki w Gruzji? Zwycięzca niedawnych wyborów parlamentarnych w Gruzji, miliarder Bidzina Iwaniszwili chce rozliczyć swoich poprzedników. Partia Gruzińskie Marzenie planuje powołać komisję...
Krzysztof Zielke
Powstrzymywanie Chin Do tego jednak wciąż daleko. USA jak na razie kontrolują szlaki transportowe, którymi dostarcza się większość surowców niezbędnych do funkcjonowania chińskiej gospodarki. Amerykańska flota monitoruje sytuację  m.in. w cieśninie Malakka (blisko Singapuru), przez którą przepływa 90 proc. ropy naftowej importowanej przez Chiny. Podobnie dzieje się z innymi kluczowymi cieśninami w różnych regionach świata. Ten nadzór jest warunkiem panowania Amerykanów na morzach i ich globalnej hegemonii. Dlatego takie poruszenie w USA wywołał raport jednego z think-tanków, że władze w Pekinie, przy pomocy olbrzymiej liczby rakiet balistycznych krótkiego i średniego zasięgu, mogą zamknąć Amerykanom dostęp do szlaków morskich wokół Chin. W odpowiedzi na te zagrożenia prezydent...
Tomasz Pompowski
Sandy – demaskator Brak mediów, które bezwzględnie opisywałyby działania lokalnych i federalnych polityków, wskazując na ich oczywiste zaniedbania, a często bezmyślność (np. przepisy uzależniające ścięcie spróchniałego drzewa zagrażającego bezpieczeństwu gospodarstwa domowego od widzimisię biurokraty), dawał się we znaki w dniach poprzedzających nadejście huraganu Sandy. Wyborcy, zamiast na ekranach telewizyjnych i pierwszych stronach dzienników zobaczyć twarze i nazwiska nieodpowiedzialnych lokalnych senatorów, członków rad miejskich czy kongresmenów, nieprzerwanie oglądali Sandy na mapach satelitarnych. Stracona została bezpowrotnie szansa, by uczciwie przedstawić zasługi owych polityków. W przeważającej większości media, służebne wobec rządu, prowadziły musztrę obywateli, testując...
Dokumenty prawdy Nazistowskie SS i sowieckie NKWD współpracowały ze sobą jednak znacznie wcześniej. W posowieckich archiwach odnaleziono dokumenty datowane na 1937 r., zawierające listy z nazwiskami niemieckich Żydów i komunistów, których Sowieci typowali do przekazania nazistom. Pokazuje je światu autor dokumentalnego filmu „Soviet Story”. Rosja do dnia dzisiejszego zaprzecza, że jakakolwiek współpraca służb obu państw została uzgodniona pisemnie. Jednak z wykradzionego z Archiwum Prezydenckiego w Moskwie dokumentu, datowanego na 3 listopada 1938 r., wynika jasno coś wprost przeciwnego. Reinhard Heydrich, ówczesny szef niemieckiej Sicherheitsdienst SD (Służby Bezpieczeństwa), a nieco późniejszy szef Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy, pisał w liście do Moskwy: „Wraz z tym...
Piotr Ferenc-Chudy
Dokumenty prawdy Nazistowskie SS i sowieckie NKWD współpracowały ze sobą jednak znacznie wcześniej. W posowieckich archiwach odnaleziono dokumenty datowane na 1937 r., zawierające listy z nazwiskami niemieckich Żydów i komunistów, których Sowieci typowali do przekazania nazistom. Pokazuje je światu autor dokumentalnego filmu „Soviet Story”. Rosja do dnia dzisiejszego zaprzecza, że jakakolwiek współpraca służb obu państw została uzgodniona pisemnie. Jednak z wykradzionego z Archiwum Prezydenckiego w Moskwie dokumentu, datowanego na 3 listopada 1938 r., wynika jasno coś wprost przeciwnego. Reinhard Heydrich, ówczesny szef niemieckiej Sicherheitsdienst SD (Służby Bezpieczeństwa), a nieco późniejszy szef Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy, pisał w liście do Moskwy: „Wraz z tym...
Polska: Domagamy się Norymbergi dla komunistów W odpowiedzi na decyzję Rosjan Sejm RP 22 marca 2005 r. podjął uchwałę, w której m.in. stwierdził: „Oczekujemy od narodu rosyjskiego i władz Federacji Rosyjskiej ostatecznego uznania ludobójczego charakteru mordu na polskich jeńcach, tak jak to zdefiniowano podczas procesów w Norymberdze. Oczekujemy też wyjaśnienia wszystkich okoliczności tej zbrodni, a zwłaszcza wskazania miejsca pochowania ogromnej grupy zamordowanych jeńców, których grobów do dziś nie udało się odnaleźć”. Podobne stanowisko zajmował w tej sprawie prezydent Lech Kaczyński, który w swoim ostatnim wystąpieniu, skierowanym do rodzin katyńskich, powiedział: „Tej zbrodni ludobójstwa dokonano z woli Stalina, na rozkaz najwyższych władz Związku Sowieckiego. Sojusz III Rzeszy...
Olga Alehno
Nie jest żadną tajemnicą, że sowieckie, a następnie rosyjskie służby specjalne miały wyodrębnione oddziały specjalizujące się w rozpalaniu nienawiści w narodach. Tworzenie, a następnie pogłębianie podziałów, szczucie jednej grupy społecznej przeciwko innej – to wszystko są klasyczne działania wpisujące się w schemat sowiecki. Podburzanie biednych przeciwko bogatym, jedną grupę narodowościową przeciwko innej. Chciałoby się rzec: ale to już było. I faktycznie było. Posługując się tym mechanizmem, bolszewicy zdobyli władzę w Rosji. Dzisiejsze władze na Kremlu korzystają z ich spuścizny i metod. Wątpię, by w krajach byłego bloku sowieckiego, które są dziś częścią Unii Europejskiej, można było ingerować z taką mocą, jak to ma miejsce np. w Gruzji czy na Ukrainie. Jeżeli jednak Rosja...
Artur Dmochowski
Książka Joanny Lichockiej „Przebudzenie” opisuje niezwykłe zjawiska, jakie miały miejsce na Krakowskim Przedmieściu po katastrofie smoleńskiej, począwszy od spontanicznego układania kwiatów i zniczy 10 kwietnia, poprzez wielodniową żałobę i oczekiwanie setek tysięcy ludzi na oddanie hołdu parze prezydenckiej, po comiesięczne manifestacje upamiętniające ofiary katastrofy. W „Przebudzeniu”, podobnie jak we wcześniejszym filmie o tym samym tytule, opowiadają o swoich przeżyciach uczestnicy tych wydarzeń. Każdy z nich ma swoją własną i wyjątkową historię, ale w pewnym momencie splatają się one w jedną, wspólną. I tak właśnie powstaje wypełniona patriotyzmem i nadzieją ludzka rzeka, która od ponad dwóch lat wylewa się każdego 10 dnia miesiąca z katedry św. Jana i płynie Krakowskim...
Teresa Wójcik
Bezskuteczna odmowa konserwatora zabytków Z dokumentacji, do której dotarliśmy, wynika, że konserwator odmówił zgody na budowę meczetu, a wraz z nim centrum kultury muzułmańskiej. Ale odmowa konserwatora została unieważniona przez ministra kultury. Z przyczyn wyłącznie proceduralnych. Bo wydana została... po obowiązującym terminie. Co skwapliwie zaskarżył pełnomocnik Ahmadiyyi. Dlaczego decyzję wydano po terminie – w urzędzie konserwatora nie umieli nam wyjaśnić. Posesja przy ul. Dymnej 17, na której planowany jest meczet, należy do Stowarzyszenia Ahmadiyya. W 1991 r. zakupiło ono dom mieszkalny wolno stojący wraz z działką. Budynek został zaadaptowany na Dom Misyjny i nieduże pomieszczenia meczetu. Tam też mieści się siedziba Ahmadiyyi. Problem powstał w 2010 r., gdy Ahmadiyya...
Mateusz Matyszkowicz
Pewne staje się niepewne Ten sam dzień, dochodzi godz. 14. Prokuratura ogłasza to, co wiele mediów nazwało dementi. W istocie słowo „dementi” pasuje tylko do pierwszych zdań prokuratora Ireneusza Szeląga. Jego uzasadnienie jest tak naprawdę przyznaniem, że „Rzeczpospolita” mogła napisać prawdę i że prokuratorzy uzyskali materiał, który może potwierdzać obecność na pokładzie samolotu materiałów wybuchowych. W czasie tej samej konferencji dowiadujemy się jeszcze dwóch bulwersujących rzeczy. Po pierwsze, ów materiał nie jest teraz badany w Polsce, ale musiał pozostać w Rosji, tam będzie analizowany i wnioski zostaną przekazane Polsce w ramach pomocy prawnej. Można się tego spodziewać w ciągu sześciu miesięcy (sic!). Po drugie, wyniki sekcji potwierdziły, że ciało prezydenta Ryszarda...
Andrzej Waśko
Część aparatu dystansuje się Okazuje się więc, że prokuratura – przy wszystkich jej zaniechaniach i krętactwach – samodzielnie prowadzi jakieś działania kompletnie nieuzasadnione w świetle komunikatów MAK, raportu komisji Millera i stanowiska posłów PO przemawiających do narodu w TV. Tajemnicze spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z Andrzejem Seremetem to też chyba sygnał dla Tuska, że jakby co, to prokuratura może sobie przypomnieć, że jest niezależna. Prasa, i to ta kontrolowana przez zaprzyjaźnionych biznesmenów, też potrafi podać informacje kompromitujące zachowanie rządu po katastrofie. Oznacza to, że część aparatu władzy i medialnego mainstreamu zaczyna się dystansować od premiera. Ciekawe, jak zachowują się dziś wobec niego poszczególne polskie tajne służby? Chyba też niespecjalnie...
Ryszard Czarnecki
Jeśli Platforma porządzi jeszcze dwadzieścia parę miesięcy, to będzie można podsumować: było to „siedem lat chudych”. Wiadomo, że w polskim przypadku siedem lat tłustych ograniczyło się do niespełna dwóch i zakończył je rok, nomen omen, 2007... Skoro miałoby być siedem lat chudych, to pozwoliłem sobie wybrać siedem spektakularnie niespełnionych obietnic ekipy PO–PSL. Oczywiście, każdy czytelnik „Gazety Polskiej” mógłby w subiektywnym rankingu wybrać siedemdziesiąt siedem innych Pustych Obietnic. Ale ja wybrałem akurat te siedem. Tak, tak, wiem, jest z czego wybierać. Z 200 obietnic z exposé w 2007 r. Donald Tusk spełnił... kilkanaście, z 60 z exposé z 2011 r. spełnił kilka, ale akurat te, które uderzają w ludzi (choćby antyreforma antyemerytalna). Wiadoma sprawa – jak Tusk obieca...
Stanowisko wojskowej prokuratury w zakresie braku udziału polskich prokuratorów w czynnościach wykonywanych po katastrofie w Rosji, w tym w oględzinach i sekcjach zwłok ofiar, grudzień 2010 r.: prokuratorzy nie widzieli potrzeby udziału w sekcjach. Prokurator generalny Andrzej Seremet, wrzesień 2012 r.: prokuratorzy dotarli po wykonaniu sekcji przez Rosjan. Komunikat Naczelnej Prokuratury Wojskowej z 9 grudnia 2010 r.: „Polscy prokuratorzy wzięli udział w tych czynnościach procesowych, które z punktu widzenia interesu polskiego śledztwa były kluczowe. Analiza treści protokołów czynności procesowych z tego okresu, przeprowadzonych bez udziału polskich prokuratorów, (…) wskazuje, iż obecność polskich prokuratorów przy tych czynnościach nie była konieczna”. Andrzej Seremet w Sejmie RP...
Piotr Lisiewicz
Jak się dowiadujemy, pani Dominika wcale nie zawdzięcza wszystkiego swoim rodzicom. Jest bardzo samodzielna, studiowała sinologię i pojechała do Chin, gdzie żyła zupełnie jak normalny człowiek, wcale nie strzeżony przez służby. Do tego spała w warunkach spartańskich: „Jak mieszkałam w akademiku, spałam w metalowym łóżku na betonowej podłodze. Czasami przebiegł po niej wielki karaluch”. Pani Dominiko, a nie była to czasem pluskwa? Prorządowa telewizja zrelacjonowała, że doszło do przepychanek przy wejściu na Cmentarz Bródnowski. Jakiego gościa najlepiej zaprosić, by fakt ten skomentował? Psychologa! Jeden z tematów dyskusji: czy ludzie nie są sami sobie winni, że nagle 1 listopada zachciewa im się leźć w tym samym czasie w to samo miejsce? Postulat dywersyfikacji święta Wszystkich...
Dlaczego konsulaty są tak atrakcyjne Umknęła natomiast inna ciekawa informacja, którą podała PAP. Belgijski MSZ odwołał z Kopenhagi dyplomatę podejrzanego o szpiegowanie na rzecz służb specjalnych Rosji, a wcześniej ZSRS. Szczegółów podano niewiele. Konsul (mężczyzna w wieku 57 lat) miał utrzymywać od ponad 20 lat kontakty najpierw z wywiadem KGB, a następnie z jego następczynią, rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa (FSB). Belgijskie służby podejrzewają, że konsul rozpoczął współpracę z Sowietami pod koniec lat 80., gdy w Tokio skontaktowało się z nim KGB. W następnych latach był pracownikiem placówek w Lagos, Algierze, Lizbonie, Nowym Jorku, Delhi i wreszcie w Kopenhadze. W większości tych miast dyplomata kontaktował się z Rosjanami, którzy byli tam przejazdem. Informacje...
Wojciech Wencel
Sęk w tym, że wyrwani z własnego letargu i gotowi do współdziałania znaleźliśmy się w przestrzeni, która tylko w niewielkim stopniu przypomina jawę. To raczej wielopiętrowy, absurdalny koszmar, którego kolejne epizody nie mają żadnych konsekwencji. Rząd oskarżany o tuszowanie zbrodni nadal sprawuje władzę. Ciała poległych w Smoleńsku zostały zamienione, ale nikt nie ponosi za to odpowiedzialności. Niewygodni dla Rosjan świadkowie są znajdowani martwi? Prawdopodobnie zabili się z powodu nieszczęśliwej miłości. Detektory materiałów wybuchowych po bliższych oględzinach okazują się wykrywaczami dezodorantów. Podejrzewam, że gdyby podczas konferencji prasowej prokuratorowi wyrósł zielony róg na czole, też nikogo by to nie zdziwiło. W onirycznym świecie wszystko jest przecież możliwe....
Rafał Ziemkiewicz
Potem padło pytanie o sensacyjną informację „Rzeczpospolitej”. Pan Głowacki przybrał swoją ulubioną minę złajdaczałego zgrywusa i dalejże z tubylców szydzić. Że „tutaj” to „coś takiego ludzie mają”, że gdyby w Polskę uderzył taki huragan jak Sandy, to by mówili, że tam Putin, he, he, w środku siedzi i rękami macha albo co. Że „tutaj” to zaraz księgi narodu i pielgrzymstwa polskiego, mesjanizm i inne takie bzdury. Trotyl? On nie widzi żadnego powodu, dla którego ktoś miałby strącać tego tupolewa. Literat z prowadzącym pokiwali głowami z politowaniem nad polskim mesjanizmem i pozostawili nas w poczuciu wstydu, że tak nam daleko do Białego Człowieka. Kurt Vonnegut pisał w „Matce Nocy” o ludziach, których mózgi przypominają zegar, w którego trybach ktoś wypiłował niektóre zęby. Właściwie...
Dorota Kania
– Henryk Kostrzewa był typowym przedstawicielem młodego, powojennego pokolenia, które spotkał awans społeczny. W czasach stalinizmu skończył kurs prawniczy i trafił do wojskowego wymiaru sprawiedliwości. Jego najbardziej haniebną decyzją była odmowa pośmiertnego ułaskawienia w 1989 r. rtm. Witolda Pileckiego. Henryk Kostrzewa stwierdził wówczas, że w świetle prawa rtm. Pilecki był szpiegiem i to nie uległo zmianie – mówi nam dr hab. Krzysztof Szwagrzyk, historyk IPN, badacz okresu stalinizmu. Amerykańscy szpiedzy W 2009 r. do Dariusza Gabrela, dyrektora Głównej Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu, wpłynęło zawiadomienie Jacka Wygody, dyrektora Biura Lustracyjnego IPN. Dotyczyło ono podejrzenia popełnienia przestępstwa zbrodni komunistycznej na przełomie lat 1984/...
Dorota Kania
Znikające dowody W ubiegłym roku Rosjanie przekazali polskim śledczym dokumenty, w których dane pozostawały w sprzeczności do tego, co było we wcześniejszych ekspertyzach przekazanych nam przez stronę rosyjską. Chodzi m.in. o dokumentację techniczną związaną z rządowym tupolewem. To właśnie porównanie dokumentów, przekazanych nam etapami przez Rosjan, pokazało, że polska prokuratura nie otrzymała wszystkich dowodów dotyczących ekspertyz pirotechnicznych, na dodatek wyniki badań Rosjan budzą wiele wątpliwości. Z dokumentów wynika, że 12 i 13 kwietnia 2010 r. na miejsce katastrofy przyjechał P.A. Kremień, zastępca naczelnika Oddziału Ekspertyz Kryminalistycznych Departamentu Spraw Wewnętrznych Obwodu Smoleńskiego, oraz funkcjonariusz rosyjskiej milicji A.W. Misurkin, ekspert...
Piotr Lisiewicz
Niektórzy politycy PO uznali to za dowód, że to kontynuacja sytuacji, z którą mieliśmy do czynienia przy okazji afery Amber Gold. Miała być ona wynikiem konfliktu pomiędzy rosyjskim i niemieckim lobby w Polsce. Frakcja Schetyny stała się wówczas naturalnym sojusznikiem lobby rosyjskiego. Stąd jej zbliżenie z kancelarią Bronisława Komorowskiego. A niedawno dogadała się też ona ze „spółdzielnią” Cezarego Grabarczyka i Andrzeja Biernata. Jednodniowa radość sondażowa Poczucia ulgi wśród szeregowych posłów PO nie dało się zauważyć, gdy oglądali oni konferencję prasową prokuratury wojskowej, która zapewniała, że nie wykryto trotylu. A zapewnienie, że za pół roku będą wyniki ekspertyzy, która stwierdzi, czy wykryto materiał wybuchowy, przyjęto z obawami – ludzie tego nie kupią. Dopiero...
Artur Dmochowski
A śmierć członka załogi Jaka-40 chor. Remigiusza Musia? Ta tragedia w oczywisty sposób związana jest z możliwością dojścia do prawdy o tym, co zdarzyło się w Smoleńsku. Był on przecież jednym z kluczowych świadków. Przy okazji warto zwrócić uwagę, dlaczego jego relacja jest tak ważna. Otóż w jego zeznaniu, podobnie jak w świadectwie por. Artura Wosztyla, najważniejszy jest nie tyle sam fakt, że kontrolerzy na lotnisku Siewiernyj rankiem 10 kwietnia sprowadzali trzy samoloty do wysokości niezgodnej z regulaminem, a więc 50 m. Fundamentalne znaczenie ma to, że te zeznania zaprzeczają stenogramom z czarnej skrzynki Tu-154, które przekazali Rosjanie. W stenogramach jest przecież jednoznaczny zapis, mówiący o wysokości 100 m. Jest to zatem dowód wprost na to, że Rosjanie zmanipulowali...
Bohdan Urbankowski
Słowacki do słowa Polska dodawał pytanie: ale jaka? – przypominając o długu szlachty wobec ludu i o tym, jaka w tym ludzie drzemie siła wciąż nieużywana dla Polski. Jakich mocy potrzeba, by stał się cud jedności? Stefan Żeromski po klęsce rewolucji liczył już tylko na cud nauki; w zakończeniu „Róży” ukazał działanie potężnej broni, która zabija wrogów, ale także szlachetnego bojowca. A Józef Piłsudski, który „nadpowietrzne” plany romantyków zaczął wcielać w życie – organizował bojówki i uczył Polaków zapomnianych komend wojskowych. Jego maksymą było: romantyzm celów – pozytywizm środków. Mówił i o wyścigu krwi, i o wyścigu pracy, i o wyścigu kultur – o walce na wszystkich frontach. Polska poetów Nim odpowiemy, co z testamentu poetów i z planów polityków udało się wcielić w życie...
Leszek Misiak
W opisie analizy amerykańskiej z 26 kwietnia 2012 r. czytamy, że użyto do badań dwóch próbek materiału zidentyfikowanego jako pas bezpieczeństwa (nadpalony z jednego końca) i część rękawa koszuli w kolorze białym. Test przeprowadzono przy użyciu zestawu odczynników EXPRAY® Mistral Security, Inc., opartego na opatentowanej w USA metodzie Magneto-Electrostatic Detection (MED) i stosowanego przy szybkim wykrywaniu, a także przy identyfikacji materiałów wybuchowych. Zestaw ten spełnia podstawowe wymogi stawiane tego typu detektorom na terenie Stanów Zjednoczonych. Oto fragment opisu przedstawiony przez prof. Nowaczyka: „Poziom czułości zestawu podany przez producenta wynosi 20 ng. Dno pojemnika zostało wytarte przy użyciu paska papieru przylepnego, dostarczonego przez producenta, który...
Grzegorz Wierzchołowski
W opisie analizy amerykańskiej z 26 kwietnia 2012 r. czytamy, że użyto do badań dwóch próbek materiału zidentyfikowanego jako pas bezpieczeństwa (nadpalony z jednego końca) i część rękawa koszuli w kolorze białym. Test przeprowadzono przy użyciu zestawu odczynników EXPRAY® Mistral Security, Inc., opartego na opatentowanej w USA metodzie Magneto-Electrostatic Detection (MED) i stosowanego przy szybkim wykrywaniu, a także przy identyfikacji materiałów wybuchowych. Zestaw ten spełnia podstawowe wymogi stawiane tego typu detektorom na terenie Stanów Zjednoczonych. Oto fragment opisu przedstawiony przez prof. Nowaczyka: „Poziom czułości zestawu podany przez producenta wynosi 20 ng. Dno pojemnika zostało wytarte przy użyciu paska papieru przylepnego, dostarczonego przez producenta, który...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Trzeba też zauważyć, że granica polsko-rosyjska sprzed 1793 r. de facto dzieli Ukrainę na dwie części. Powoduje tym samym, że pod względem świadomości historycznej, narodowej i politycznej w jednym państwie istnieją dwa różne społeczeństwa, które więcej już dzieli, niż łączy. Być może w nieodległej przyszłości będzie to linia takiego samego rozpadu, jaki dotknął na naszych oczach Czechosłowację i Jugosławię. W rozpad ten osobiście wątpię, bo jeżeli rosyjski niedźwiedź będzie chciał połknąć swojego zachodniego sąsiada, to w całości, choć sama Galicja, jako region na wskroś zaniedbany, może być mu do niczego niepotrzebna. Warto dodać, że wybory podzieliły także Cerkiew prawosławną. Duchowni uznający zwierzchnictwo patriarchy moskiewskiego Cyryla I popierali postkomunistów, a zwierzchnictwo...
Marcin Wolski
Jeśli dzięki zmasowanej histerii mediów żądających co najmniej delegalizacji PiS rząd zyskał trochę czasu, to nastroje społeczeństwa zmieniają się na różnych płaszczyznach, ale na wszystkich na niekorzyść władzy. Zdecydowana większość społeczeństwa nie wierzy w wyjaśnienie tragedii smoleńskiej, trzy czwarte chce komisji międzynarodowej. Ludzie zrozumieli, że nie ma najmniejszego powodu, by ufać słowom wielokrotnych kłamców, zapewniających o przekopaniu ziemi, zgodnej współpracy z Rosjanami, pełnej identyfikacji ciał, o przeprowadzonych sekcjach i testach... Można się pomylić w jednym przypadku, ale w czterech? To wygląda na metodę. Jednak najbardziej groteskowo brzmią zapewnienia o zabezpieczeniu próbek do badań na obecność środków pirotechnicznych. W Rosji. To jakby przechowywać...

Pages