Nr 44 z 29 października 2014

Nie ma potrzeby przypominać przebiegu zmian, których dokonały Chiny w gospodarce podczas ostatniego ćwierćwiecza. Z kraju Trzeciego Świata stały się państwem o największym eksporcie i o największych rezerwach finansowych. Chiński model rozwoju, mimo iż są widoczne jego koszty społeczne i błędy w inwestycjach, budzi podziw ekonomistów, bo zmienił pozycję tego kraju w świecie. Krytykowana jest czasem budowa gospodarki rynkowej bez demokracji. Mamy bowiem w Chinach rodzaj kapitalizmu państwowego, rynku pod silną kontrolą władzy jednej partii, a władza buduje system polityczno-gospodarczy podobny do Włoch Mussoliniego Zmiany, jakie dokonały się w Chinach, to sukces niespotykany w dziejach świata. Na naszych oczach, stając się w 2009 r. największym eksporterem na świecie, wyprzedziły w tej...
Katarzyna Gójska-Hejke
Mieli rosnąć w siłę i zdominować całą scenę polityczną. My z kolei mieliśmy gorzko pożałować swojego zaangażowania, bo to ono miało stać się źródłem ich sukcesu. Mowa o banderowcach i o wyborach na Ukrainie, które oni właśnie przegrali. Ale po kolei. Nie ma wątpliwości, że bieg zdarzeń potoczył się dokładnie odwrotnie, niż wieszczyli zwolennicy oddania Kijowa Rosji. Wyniki wyborów wskazują, że na skutek silnego zbliżenia z Polską, bardzo emocjonalnego, ale przez to zapewne silniej oddziałującego, z gry politycznej wypadli niemal wszyscy, którzy z haseł antypolskich uczynili jądro swojego działania. Wsparcie, jakiego Polska i Polacy udzielili Ukraińcom, doprowadziło także do wydarzenia bez precedensu w najnowszej historii naszego wschodniego sąsiada – do parlamentu nie weszła partia...
Jan Pospieszalski
Patrząc na spotkania organizowane przez środowiska patriotyczne (często przez kluby „Gazety Polskiej”), widać, że przynajmniej ich uczestnicy nie dają się nabrać na rządową propagandę w najistotniejszych kwestiach – od tragedii smoleńskiej, poprzez aferę taśmową czy ocenę siedmioletnich rządów PO–PSL. Powszechna jest  świadomość, że warunkiem poprawy sytuacji jest zmiana władzy. Jeśli poważnie traktować sondaże, podobna postawa charakteryzuje co najmniej jedną trzecią Polaków. Skąd zatem, trzy tygodnie przed wyborami samorządowymi, taka atmosfera letargu? Największa partia opozycyjna przekonująca wyborców, że idzie po władzę, w tej kampani wypada defensywnie. Kandydaci na listach do samorządów sprawiają wrażenie, jakby byli z łapanki, a w kilku miastach PiS zrezygnowało z walki o...
Ryszard Czarnecki
Czy nie warto w końcu zrobić kilku filmów o naszych rodakach – więźniach niemieckich czy sowieckich obozów śmierci? Nie chce mi się pisać o Sawickich i Sikorskich, bo oni tworzą tę część historii Polski, która jest tylko kłopotem i powodem do wstydu. Wolę dziś napisać o ludziach prawdziwych, którzy tworzyli rzeczywiste dzieje naszej ojczyzny, płacąc za to wielką cenę i nigdy nie wypinając piersi po medale. Właśnie przeglądam opowieści byłych więźniów obozów koncentracyjnych. Oczywiście chodzi o niemieckie obozy – niech nikt nie śmie mieć tu innych skojarzeń. Wszyscy więźniowie to młodzi Polacy, którzy w czasie zakończenia II wojny światowej mieli od kilku do dwudziestu kilku lat.  Trochę o nich zapomnieliśmy, w ramach bezsensownego dzielenia polskich ofiar na te z ręki Sowietów i...
Sabina Treffler
Dołączyłem do Klubu „Gazety Polskiej” im. Józefa Piłsudskiego w Gliwicach w 1994 r. Pozostali spotykali się wtedy już od kilku lat. Było nas 10–15 osób – mówi „Gazecie Polskiej” 94-letni Jan Goczał, najstarszy żyjący członek gliwickiego klubu „GP” w rozmowie z Sabiną Treffler Dlaczego wstąpił Pan właśnie do klubu „GP”? Przeszedłem na emeryturę w wieku 70 lat. Jednak nadal pozostawałem aktywny i chciałem coś robić. Poszedłem w 1994 r. na spotkanie istniejącego już wówczas od kilka lat klubu „Gazety Polskiej”. Raz lub nawet dwa razy w tygodniu 10–15 osób spotykało się w pokoiku na ul. Zwycięstwa (główna ulica miasta – przyp. red.). Przychodziliśmy zawsze w środy, tak jak teraz. Średnia wieku była dość wysoka, 60–70 lat. Jaki był charakter tamtych spotkań? Początkowo dyskusyjny....
Robert Tekieli
W większości przypadków droga do naprawdę niebezpiecznych duchowo praktyk zaczyna się od rzeczy, które wiele osób lekceważy „Rozumiem, kiedy pan protestuje przeciwko bioenergoterapii, zabobonom, jakimś praktykom szamańskim czy oszustwu wróżbiarstwa. Ale kiedy ostrzega pan przed andrzejkami czy Halloween, wydaje mi się to śmieszne”. Bardzo często spotykam się z takimi wypowiedziami wielu sympatycznych ludzi, często katolików. Zatem, co złego jest w Halloween? W dzisiejszej kulturze popularnej jest wiele niebezpiecznych ścieżek, które zaczynają się właściwie niewinnie. Ktoś uwierzy, że kasztany na ekranie komputera pochłaniają szkodliwe promieniowanie, potem uzna, że istnieje energia „chi”, o której mówią „specjaliści” feng shui, i zniszczy sobie życie, przyjmując inicjację w demoniczną...
Medialny pył po synodzie powoli opada. Teraz więc można zająć się tym, co rzeczywiście przyniósł Choć warto mieć świadomość ogromnych zagrożeń, jakie niosły ze sobą niektóre z postulatów Ojców Synodalnych (szczególnie tych niemieckojęzycznych), to jednocześnie trudno nie dostrzec, że spotkanie to przyniosło także pozytywne efekty. Jednym  z nich są uwagi na temat wielodzietności, które – po poprawkach naniesionych w grupach przez m.in. polskich hierarchów – znalazły się w nowym „Relatio”. Dokument ten ostrzega, choć niezupełnie wprost, przed mentalnością antykoncepcyjną i przypomina katolikom, że to nie unikanie potomstwa, ale jego przyjmowanie jest chrześcijańską normą. „Otwarcie na życie jest istotnym wymogiem miłości małżeńskiej” – podkreślają Ojcowie Synodu. Znaczenie tych...
Olga Doleśniak-Harczuk
Adolf Hitler był Włochem, uczestnikiem wojny trzydziestoletniej, jako pierwszy postawił nogę na Księżycu, swoich wrogów nazywał nazistami i za karę wysyłał do komór gazowych, kiedy sobie wypił, lubił pośpiewać, za jego rządów nie było w Niemczech terrorystów, rozwiązał problem bezrobocia, legalizując eutanazję, on sam żyje do dziś i cieszy się wielkim poważaniem wśród chadeków – takie m.in. odpowiedzi na pytanie: „Co słyszałeś o Hitlerze” padły w 1977 r. z ust niemieckich uczniów. W badaniu brało udział ponad 3 tys. młodych ludzi ze 110 szkół. Tak było 32 lata po wojnie. A jak jest dziś? […] W 2015 r. przypada 70. rocznica zakończenia II wojny światowej. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w stolicy Niemiec otworzy swoje podwoje Centrum Przeciw Wypędzeniom, a na Tiergarten dwa...
Historia pełna jest przypadków morderstw popełnianych przez mężczyzn. Tymczasem także przedstawicielkom płci pięknej zdarzało się niekiedy podnieść rękę z bronią na drugiego człowieka Zamachowcy są głośni, popularni, medialni. Któż nie słyszał o Alim Agcy, Klausie von Stauffenbergu czy Eligiuszu Niewiadomskim – zabójcy pierwszego prezydenta II RP? A kto dałby radę skomponować triadę zamachowczyń? Judyta i głowa w torbie na żywność Gdyby wódz asyryjski Holofernes znał maksymę Seneki Młodszego, miałby się na baczności, wpuszczając do swego namiotu powabną Judytę: „Piękna kobieta jest jak rzeka, w której toną mędrcy”. Lecz Asyryjczyk był tylko żołnierzem ogarniętym namiętnością, a feralnej nocy dodatkowo upojonym winem. Judyta miała więc ułatwione zadanie. Po odmówieniu modlitwy...
Marcin Wolski
Angela Merkel należy dziś do najbardziej wpływowych polityków świata. Rozmaite rankingi umieszczają ją pomiędzy Putinem a Obamą Dla polskich polityków obozu rządzącego stanowi absolutne guru, a większość Niemców uważa ją po prostu za „Mamuśkę”. Z drugiej strony, początki kariery pani kanclerz kryją sporo zagadek. Autorom „Pierwszego życia Angeli M.” Ralfowi Reuthowi i Guntherowi Lachmannowi udaje się odsłonić kilka z nich, ale przy okazji ujawniają kolejne znaki zapytania. Kwestia podstawowa – w jaki sposób niepozorna córka pastora, naukowiec związany z NRD-owską organizacją młodzieżową, rozkochana w języku i kulturze rosyjskiej, która jeszcze w dniu upadku muru udaje się do sauny zamiast na demonstrację, w ciągu roku wchodzi do ścisłej czołówki władz Zjednoczonych Niemiec, a po...
Maciej Parowski
„Bogowie” nie traktują tylko o Zbigniewie Relidze, pionierze polskich przeszczepów serca. Fakt, mamy tu fascynujący wizerunek lekarza (Kot), którego temperament i energia pokonują przeszkody, a ręce dokonują cudów. Ale też obraz środowiska medyków, portrety nauczycieli i poprzedników, z którymi filmowy Religa się spiera i współpracuje, robi im awantury, ale nie jest nieodwołalnie skłócony. Mamy i zespół wspierający Religę, bo uwiedziony jego zapałem, i solidarną z nim żonę (Czerwińska).  Rzecz dzieje się w ponurym PRL-u lat 80. Młody warszawski kardiolog po stażu w USA podejmuje pod nieobecność szefa kliniki operację zastawek. Szef (Englert) przyznaje mu rację, ale kiedy podczas następnego zabiegu Religa ponosi klęskę, wkracza komisja lekarska z nieznośnym ekspertem (Kotys). Czy...
Filip Rdesiński
SPOTKANIE \ Cenckiewicz o Kuklińskim Już 29 października o g. 18 w warszawskim klubie Hybrydy odbędzie się spotkanie autorskie ze Sławomirem Cenckiewiczem. Historyk będzie prezentował na nim swoją najnowszą książkę „Atomowy szpieg. Ryszard Kukliński i wojna wywiadów”. O książce z Cenckiewiczem dyskutować będą m.in. Cezary Gmyz, Rafał Dudkiewicz i Michał Rachoń.  PŁYTA \ The Mozart Album Ukazała się jedna z najlepszych tegorocznych produkcji płytowych w dziedzinie muzyki klasycznej „The Mozart Album”. Dzieła Mozarta, w tym koncerty fortepianowe C-moll K. 491 i G-dur K. 453 czy Rondo alla Turca zagrał mistrz fortepianu Lang Lang. Towarzyszyła mu grupa Wiedeńskich Filharmoników pod dyrekcją sławnego Nicolausa Harnoncourta.  WYSTAWA \ Zabytkowe witraże W Muzeum Narodowym...
Filip Rdesiński
Ta płyta była największą muzyczną niewiadomą jesieni. Dziś już wiemy, że nie będzie wielkim odkryciem i muzyczną bombą. Jest za to przyzwoity krążek, z dużą dawką emocji i gitarowego grania I w końcu jest! Pojawiła się. „Ruby Dress Skinny Dog”, płyta, dzięki której stara kapela Dawida Podsiadły Curly Heads będzie starała się przebić do muzycznego mainstreamu. Jej zapowiedź budziła wiele emocji. Krytycy spodziewali się krążka utrzymanego w stylu dotychczasowych solowych kompozycji Podsiadły. Byli też tacy, którzy sądzili, że będziemy mieli do czynienia z muzycznym trzęsieniem ziemi lub całkowitą klapą młodego zespołu. Żadne z tych przewidywań nie spełniło się. Klimat tej płyty jest zdecydowanie bardziej żywy i rockowy niż nostalgiczno melancholijne utwory Dawida z jego debiutanckiego...
Maciej Pawlak
27 października oddano do użytku w Kłajpedzie (Litwa) pływający terminal do odbioru gazu płynnego (LNG). Inwestycja, obsługiwana przez norweską, państwową spółkę Statoil, ma docelowo przerabiać 4 mld m sześc. gazu rocznie. Pozwoli to zarówno w całości zaspokajać zapotrzebowanie Litwy na gaz, jak i wykorzystywać gazoport przez Łotwę i Estonię. A termin zakończenia budowy terminalu LNG w Świnoujściu? Jest wciąż odkładany… Władze Litwy twierdzą, że już sama perspektywa uruchomienia terminalu w Kłajpedzie poprawiła ich pozycję negocjacyjną w rozmowach z Gazpromem, którego dostawy gazu niemal w 100 proc. pokrywały zapotrzebowanie Wilna na to paliwo. Nowy kontrakt z rosyjskim koncernem miałby obowiązywać od 2016 r. Jak zaznaczył w niedawnym raporcie Instytut Jagielloński, terminal litewski...
Maciej Pawlak
Przy zadziwiającej bierności polskiego rządu kolejna branża po sadownikach strącana jest w gospodarczy niebyt. Rosyjskie embargo na wwóz do Rosji unijnych owoców i mięsa coraz boleśniej odczuwa 5 tys. polskich firm przewozowych. Przy braku reakcji polskiego Ministerstwa Infrastruktury są karani dodatkowo zmniejszeniem liczby zezwoleń na poruszanie się polskich tirów po Rosji i koniecznością wnoszenia przez nich horrendalnych opłat za przejazdy tranzytowe Na pytania „GP”, co zamierza zrobić Ministerstwo Infrastruktury, by zrekompensować skutki rosyjskich posunięć wobec polskich przewoźników drogowych, nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Ze strony ministerstwa dowiadujemy się tylko, że na ostatnim posiedzeniu unijnej Rady ds. Transportu w Luksemburgu polski reprezentant, wiceminister...
Hanna Shen
W Polsce pojawia się coraz więcej sklepów z orientalną żywnością, nie brakuje też produktów z Chin, Wietnamu czy Tajwanu na półkach w supermarketach. Jednak liczne skandale z zatrutą żywnością produkowaną przez firmy chińskie, tajwańskie, wietnamskie, a nawet japońskie powinny być dla nas ostrzeniem, że orientalne produkty konsumpcyjne mogą być groźne dla zdrowia Już w 2006 r. hongkoński naukowiec dr Tse-Yan Alexander Lee określił w internetowym czasopiśmie toksykologicznym żywność produkowaną w Chinach jako „jedzenie z piekła”. Nawet z informacji publikowanych oficjalnie w chińskiej prasie wynika, że żywność z Państwa Środka może być zagrożeniem dla zdrowia m.in. ze względu na wykorzystywanie przy jej produkcji rakotwórczych substancji. Najbardziej drastycznym przykładem jest...
W ostatnich tygodniach przez Europę przetoczyła się fala protestów. Niemieccy piloci linii lotniczych Lufthansa i Germanwings domagali się utrzymania dotychczasowych zasad przyznawania świadczeń emerytalnych, a ich francuscy koledzy z Air France sprzeciwiali się zwolnieniom i cięciom. W Portugalii stanęło metro, służba zdrowia zażądała podwyżek, a nauczyciele deklaracji, że rząd nie zamknie więcej szkół. Europa strajkuje na potęgę W trzeci weekend października ponownie protestowali też pracownicy niemieckich kolei, którzy na wiele godzin wstrzymali ruch pociągów towarowych, pasażerskich, dalekobieżnych i podmiejskich. Powód? Claus Weselsky, szef związku maszynistów GLD, zarzucił kierownictwu niemieckich kolei Deutsche Bahn brak chęci do porozumienia w kwestii podwyższenia pensji dla...
Antoni Rybczyński
Moskwa nie zmienia kursu konfrontacji z Zachodem. Wysuwa teraz pozornie kompromisowe propozycje tylko po to, by zdjęto z niej sankcje. Śmierć szefa Total to ciężki cios dla tych starań Tuż przed północą 20 października z moskiewskiego lotniska Wnukowo startował służbowy odrzutowiec szefa francuskiego koncernu energetycznego Total. Na pokładzie były cztery osoby, w tym prezes firmy Christophe de Margerie. Tuż po oderwaniu się od ziemi pędzący z prędkością 250 km/h Falcon zaczepił o przejeżdżający przez pas startowy pług śnieżny – wynika z późniejszych ustaleń MAK. Maszyna rozbiła się, nikt nie przeżył. Kierowcy pługa nic się nie stało. Wielka strata dla Kremla Władimir Putin w telegramie kondolencyjnym do François Hollande’a nazwał szefa Total „prawdziwym przyjacielem Rosji”....
Tomasz Mysłek
Sprzeciw wobec South Stream Szef słowackiego operatora gazowego Eustream Tomáš Mareček zażądał od władz UE niedopuszczenia do zbudowania rosyjskiego Gazociągu Południowego. Wyraził pogląd, iż zgoda władz Unii na budowę tego gazociągu będzie oznaczać, że Bruksela nie popiera prozachodnich dążeń Ukrainy i nie uważa jej za zaufane państwo tranzytu gazu. Ponadto Gazociąg Południowy przyniesie Ukrainie wielkie straty finansowe za mniejszy tranzyt rosyjskiego gazu i zmniejszy wartość jej gazowych aktywów – stwierdził Mareček. Podkreślił, że budowa tego gazociągu obniży też znacznie energetyczne bezpieczeństwo Europy. Przygotowania do likwidacji banków Komisja Europejska przyjęła zasady obliczania obowiązkowych składek banków do krajowych funduszy na „restrukturyzację i uporządkowaną...
Wojciech Mucha
Od Majdanu, przez strefę działań antyterrorystycznych, wojnę z Rosją, aż do niedzielnych wyborów parlamentarnych. Te ostatnie są na Ukrainie spektakularnym sukcesem szeregowych uczestników „rewolucji godności”.  – Ktoś, kto wynosił na rękach trupy swoich braci i patrzył w oczy śmierci, nie sprzeda Ukrainy nawet za milion dolarów – mówią członkowie Frontu Ludowego, partii, która zajmując drugie miejsce tuż po bloku Petra Poroszenki, odniosła w niedzielę ogromny sukces Autobus z warszawskiego Dworca Wschodniego jedzie do Lwowa dziesięć godzin. Pociąg do Kijowa kolejne osiem. Busik-marszrutka to już „tylko” trzy godziny i po ponad dobie podróży z przesiadkami jestem w Czerkasach. To 250-tysięczne miasto w centralnej Ukrainie, stolica obwodu czerkaskiego. Na pierwszy, drugi i kolejny...
Tomasz Łysiak
W piekielnej wizji warszawskiej Woli sięgamy jakichś zenitów ludzkiej wyobraźni. Dziewczynka wepchnięta w płomienie. Ojciec, który rzuca się na Niemca z gołymi rękami i ginie. Kobieta chwytająca za twarz niemieckiego oficera, która prosi: „Nie zabijaj już więcej, zobacz, co zrobiłeś”, a on blednie, słania się, prawie mdleje. Chłopiec wyrzucony z okna i lecący w dół z klapami od munduru niemieckiego wyrwanymi zaciśniętymi w rozpaczy rączkami. Dzieci skulone w kucki pod ścianami budynków. Ogień i dym. Wódka. Jesionka we krwi. Pomidor w dłoni Wiesia. Czwórka dzieci ze szpitala Karola i Marii. Idą przez puste ulice, przez morze płomieni, pośród gruzu i szkła, trzymając się za ręce „Któżby te bóle i te rany krwawe / malować umiał dobranymi słowy, / co teraz oczy me ujrzały łzawe! / Nie...
Polska od dłuższego czasu nie jest już zapraszana do rozmów w sprawie Ukrainy. Być może nie chcą tego Rosjanie, ale ten warunek jest przyjmowany jako coś oczywistego zarówno w Berlinie, Paryżu, jak i Kijowie. Polska przestała być potrzebna, a rządząca ekipa Platformy traktuje to tak, jakby siła wyższa decydowała o pozycji naszego kraju w najbardziej żywotnych dla nas kwestiach międzynarodowych 2 stycznia 2006 r. Lech Kaczyński wezwał nas na naradę. Potwierdzone raporty donosiły, że Gazprom przykręca gazową śrubę, ograniczając dostawy dla Ukrainy i Polski. W Europie nikt sobie nie zdawał sprawy, że Kreml uruchomił gazowy szantaż, aby wymusić na pomarańczowej ekipie w Kijowie oczekiwane zachowania. Polska nie była tym razem celem ataku, ale łatwo można było sobie wyobrazić, co się stanie...
Joanna Lichocka
Zanik więzi między krajami naszego regionu to w ogromnej mierze „zasługa” polityki Donalda Tuska i rządów PO. Odegrali dokładnie taką rolę, jaką napisał dla nich Władimir Putin. Ze względu na swoją dramatyczną głupotę i zacietrzewienie polityczne wpisali się w scenariusz Kremla dla Europy Środkowej i Wschodniej – mówi prof. Andrzej Nowak Czy Radosław Sikorski zadenuncjował Donalda Tuska?  Przede wszystkim zadenuncjował samego siebie. Trudno ocenić jego słowa, stosując kategorie człowieka zdrowego na umyśle. Pana marszałka najwyraźniej poniosło, gdy wspomniał wizytę premiera Donalda Tuska w Moskwie na początku 2008 roku. Przypomnieć trzeba, że minister Sikorski włożył dużo trudu, by ją przygotować. To było efektowne zwieńczenie radykalnego zwrotu, jakiego dokonała polityka polska...
Szpiegostwo rosyjskie jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski. Od kilkunastu lat, gdy trwa proces odbudowy sowieckiego imperium w nowym wcieleniu, stopień tego zagrożenia systematycznie wzrasta. Zaklinanie rzeczywistości, którego postacią najbardziej karkołomną jest przekonywanie o demokratyzacji Rosji, nic nie zmieni. Fakty są bezsporne, mówi o tym cała zachodnia wspólnota kontrwywiadowcza: trwa ofensywa rosyjskiego wywiadu Najpierw spytajmy o standard informowania społeczeństwa o zagrożeniu szpiegowskim. Jeżeli mamy do czynienia z sytuacją poważnego zagrożenia bezpieczeństwa państwa, to w dojrzałej demokracji obywatel jest informowany przez rząd o faktach.  Czy rząd gra zagrożeniem? W Warszawie w środę zatrzymano dwóch szpiegów. Czy to, co zaprezentował rząd, wypełnia...
Jacek Liziniewicz
Tego nie spodziewał się nikt w Europie. Ewa Kopacz nie dość, że nie zablokowała ratyfikacji pakietu klimatycznego, to podjęła się jeszcze praktycznie niewykonalnego zadania ograniczenia emisji gazów cieplarnianych o 40 proc., doprowadzenia do udziału odnawialnych źródeł energii w gospodarce na poziomie 27 proc. i zmniejszenia energochłonności Polski o 27 proc. – To zniszczy polską gospodarkę – mówi nam prof. Jan Szyszko, były minister środowiska Premier Ewa Kopacz po ostatnim posiedzeniu Rady Europejskiej była w szampańskim nastroju. Podpisany w Brukseli pakiet klimatyczno-energetyczny ogłosiła ogromnym sukcesem. – Nie będzie dodatkowych obciążeń dla Polski w związku z nowymi ramami polityki energetyczno-klimatycznej UE – stwierdziła w Brukseli polska premier. To nie przekonuje jednak...
Ryszard Czarnecki
Nie wiem, jaki jest ulubiony film nowego ministra spraw zagranicznych Grzegorza Schetyny, ale nie zdziwiłbym się – mówiąc metaforycznie – gdyby był to amerykański obraz „Wystarczy być” z 1979 r. Ta opowieść o człowieku, który po prostu jest i dzięki temu robi zawrotną karierę polityczną, pasuje do sytuacji nowego szefa MSZ, który dziedziczy spadek po starym szefie-awanturniku Sikorski szedł od awantury do awantury, od prowokacji do prowokacji, od przecieku do podsłuchów. Na tym tle minister Schetyna nawet nic nie robiąc (zapewne coś robi, ale póki co skrzętnie ukrywa to przed opinią publiczną), wypada przyzwoicie. Nie dlatego, że Schetyna przypomina Ahmeta Davutoğlu, byłego szefa MSZ Turcji, obecnie premiera, który przyszedł do rządu Erdoğana z bardzo określoną wizją roli Turcji (a...
Magdalena Michalska
Według oficjalnych danych, ponad około 12 proc. Polaków nie ma pracy. Wielu z nich to osoby po 50. roku życia, praktycznie bez szans na znalezienie zatrudnienia. Ci, którzy pracę mają, boją się jej utraty tak bardzo, że godzą się na wykorzystywanie przez pracodawców. Wyzysk ułatwia rząd, umożliwiając płacenie nadgodzin za pracę w soboty, zamiast oddawania wolnego dnia w tygodniu Jest wtorek, środek dnia. Pani Hanna spaceruje po parku. Nie jest to jednak długo wyczekiwany urlop, na którym można się zrelaksować, zregenerować siły przed nowymi wyzwaniami. Dla pani Hanny takie spacery w czasie, gdy ulice są prawie puste, bo ludzie w pracy, to smutna codzienność. Od trzech lat jest bezrobotna i raczej już tak pozostanie, bo skończyła 50 lat. – Zastanawiam się, po co ja właściwie żyję....
Dorota Kania
Rosyjski dziennikarz Leonid Swiridow przyjaźni się z czołowymi polskimi politykami – m.in. Leszkiem Millerem, Aleksandrem Kwaśniewskim i Józefem Oleksym. Zna także Adama Michnika i Andrzeja Rozenka. Kilka dni temu polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, na wniosek Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, cofnęło Swiridowowi akredytację. Także Czechy uznały go za osobę niepożądaną – w 2006 r. czeskie służby nie przedłużyły mu akredytacji Leonid Swiridow od 2003 r. był w Polsce korespondentem rosyjskiej rządowej agencji Ria Nowosti. Po jedenastu latach działalności polskie władze uznały go za osobę niepożądaną. Informację o tym pierwsza podała telewizja Russia Today – według niej Swiridow został telefonicznie wezwany do ministerstwa, gdzie wręczono mu dokument informujący o wycofaniu...
Radosław Sikorski chciał być Sekretarzem Generalnym NATO, a kiedy nie wyszło – szefem europejskiej dyplomacji. Przegrał nie tylko owe międzynarodowe gry, stracił też stanowisko szefa polskiego MSZ. Frustracja zaowocowała publicznym wyznaniem, iż Putin proponował Tuskowi rozbiór Ukrainy. Zapewne prawdziwym, lecz także bardzo przydatnym z rosyjskiego punktu widzenia Po ogłoszeniu owej sensacyjnej informacji marszałek sejmu zaczął wycofywać się i tłumaczyć, że zawiodła go pamięć, bo w Moskwie nie było spotkania dwustronnego Tusk–Putin. – Na drugiej zwołanej konferencji widać było autentyczne przerażenie na jego twarzy – mówi polityk znający Sikorskiego od bardzo wielu lat. – Sikorski powinien przestać być marszałkiem, bo okazał się...
Piotr Lisiewicz
Radosław Sikorski chciał być Sekretarzem Generalnym NATO, a kiedy nie wyszło – szefem europejskiej dyplomacji. Przegrał nie tylko owe międzynarodowe gry, stracił też stanowisko szefa polskiego MSZ. Frustracja zaowocowała publicznym wyznaniem, iż Putin proponował Tuskowi rozbiór Ukrainy. Zapewne prawdziwym, lecz także bardzo przydatnym z rosyjskiego punktu widzenia Po ogłoszeniu owej sensacyjnej informacji marszałek sejmu zaczął wycofywać się i tłumaczyć, że zawiodła go pamięć, bo w Moskwie nie było spotkania dwustronnego Tusk–Putin. – Na drugiej zwołanej konferencji widać było autentyczne przerażenie na jego twarzy – mówi polityk znający Sikorskiego od bardzo wielu lat. – Sikorski powinien przestać być marszałkiem, bo okazał się...
Piotr Lisiewicz
Szokujące zachowanie strażników miejskich ze Szczecinka, którzy gazowali mężczyznę, chcąc na nim wymusić zeznania, sprowokowały pytania, czy straże nie powinny zostać zlikwidowane. Podobne fakty przestają dziwić, gdy przyjrzymy się życiorysom ich dowódców. Komendant warszawskiej straży zaczynał karierę w BOR za Jaruzelskiego, poznański w ZOMO, a zamojski w MO Komendant szczecineckiej straży Grzegorz Grondys pytany przez „Fakt” o bandyckie zachowanie podwładnych odpowiedział: „Był to doskonały czas przed wyborami, aby taką sytuację wywołać. Na pewno to zostało sprowokowane”. Komendant ze Szczecinka kandyduje z PO W prorządowych mediach próżno szukać informacji, że komendant jest aktualnie… kandydatem Platformy Obywatelskiej do Rady Powiatu. „Praca z młodzieżą i dla młodzieży w celu...
Piotr Lisiewicz
W jednym z odcinków serialu „Czterdziestolatek” pojawia się pies teścia Stefana Karwowskiego o imieniu „Ugryź”. Inżynier woła go po imieniu, przez co zostaje oskarżony o szczucie psem innego mężczyzny. Ta scenka przypomniała mi się, gdy przeczytałem tytuł tekstu Wojciecha Czuchnowskiego „Tydzień w szczujniach”. Szczujnie w języku „Gazety Wyborczej” to media niegrzecznie krytykujące establishment. Niestety, trzy dni później nawet „GW” musiała skrytykować głupoty wygadywane przez Radosława Sikorskiego. Do krytyki którego odniósł się Stefan Niesiołowski: „Mamy do czynienia z nagonką, niezrozumiałą furią. Są dziennikarze, którzy uwielbiają niszczyć PO. Są wyjątkowo obrzydliwi. To dziennikarska szczujnia”. Tak oto Czuchnowski z pogromcy szczujni stał się obrzydliwym przedstawicielem jednej z...
Marcin Wolski
Można na różne sposoby interpretować powody, dla których Sikorski opowiedział o „niemoralnej propozycji Putina” w sprawie rozbioru Ukrainy. Być może tak poniosła go hucpa i pragnienie wysunięcia się na front „najodważniejszych rusofobów”. Jednak jego świadoma niedyskrecja zadziałała jak bumerang, godząc w niego jako ministra spraw zagranicznych, a jeszcze bardziej w premiera, który w tej sprawie czujnie nabrał wody w usta. Sam Radek zrozumiał to poniewczasie, zaczął kręcić, mataczyć, wycofywać się i zasłaniać niepamięcią jak podrzędny aferzysta na ławie oskarżonych, na której póki co posadził się sam. Pragnąc podkreślić imperialistyczne ciągoty Putina, skądinąd doskonale znane, zapomniał o jego rozmówcach. Był rok 2008. Wkrótce potem nastąpiła agresja na Gruzję, rok później pamiętne...
Tomasz Sakiewicz
Bardzo dużo uwagi poświęciłem przewidywaniom na temat nadchodzącego kryzysu Rosja–USA. Każdy, kto czytał moje teksty, lecz także artykuły wielu znanych autorów „Gazety Polskiej”, wiedział, że taki konflikt musiał nadejść i że jego siłą sprawczą, wbrew stosunkowi sił, będzie Rosja. Moskwa musiała zareagować na zmianę polityki gospodarczej USA, które z importera ropy i gazu powoli stają się eksporterem. Jednocześnie USA musiały zacząć szukać rynku zbytu dla taniejącej produkcji, a mogła nim być tylko Europa, jako największa i najlepiej szukająca współpracy z USA. To zaczęło powoli otwierać Stany Zjednoczone na wschód naszego kontynentu. Najpierw próbowały dogadać się z Rosją. Na nasze szczęście taki mariaż okazał się niemożliwy. Pozostał do zrealizowania scenariusz nieco skromniejszy:...