Nr 43 z 26 października 2011

Jacek P. Laskowski
Przebrani za postacie A barwna, szalona legenda międzywojnia, Wieniawa? Jak można było zrobić z niego coś takiego? Coś, w czym wystąpić by mógł dowolnie wybrany ktoś? Nie trzeba było do tego aktora obdarzonego takim temperamentem jak Linda! No tak, ale Wieniawa choć trochę podobny do siebie rozsadziłby ten ulizany na modłę trzeciej Erpe scenariusz, zmuszałby do napisania go całkiem inaczej. Po ułańsku. Po niepodległościowemu. Tradycyjnie po polsku. A tak się, widać, stać nie miało. Nie to było temu filmowi pisane. Pewnie że nie jest tak, iż nie ma tu na czym oka i ucha zaczepić. Może się komuś mniej czy bardziej podobać śpiewogrająca Natasza Urbańska, ale w sumie wychodzi ona z tego, co jej zadano, wdzięcznym, tanecznym krokiem. Na przeładowanie filmu scenkami kabaretowymi i...
Nawrócenie Państwo Gajewscy w wyniku różnych trudnych wydarzeń powoli zaczęli się nawracać. Wzięli ślub kościelny, pojechali na rekolekcje, wstąpili do wspólnoty. Później rozpoczęli studia teologiczne w Warszawie w Prymasowskim Instytucie Życia Wewnętrznego. Wtedy już chcieli poznać Boga i odrobić stracone lata. Gdy przyjechali do stolicy, nie mieli gdzie zanocować i przez przypadek trafili do domu sióstr urszulanek. Siostry przyjęły nieznanych ludzi z ulicy, dały do spania materace. W 1996 r. pan Janusz po raz kolejny stracił pracę, nie mieli z czego żyć. Zaprzyjaźnione siostry pomogły mu znaleźć pracę. Do zapracowanego taty na wakacje przyjechała cała rodzina. Wypadek 2 sierpnia 1996 r. Daniel kosił trawę u sióstr w ogrodzie. Gdy chciał odłączyć przedłużacz, poraził go prąd....
Teresa Stylińska
Wybory prezydenckie odbędą się pod koniec kwietnia 2012 r. Gdyby odbywały się dzisiaj, kandydat socjalistów bez trudu pokonałby urzędującego prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego, i to w obu turach. W drugiej, decydującej, wygrałby stosunkiem głosów 60:40. Sarkozy jest niepopularny, a sytuacja kryzysu stwarza socjalistom dobry grunt do epatowania lewicowymi hasłami. Jedno euro plus deklaracja Francois Hollande z pewnością nie zostałby kandydatem, gdyby afera wywołana przez nowojorską pokojówkę nie przekreśliła szans Dominique’a Strauss-Kahna. Ten doświadczony polityk do czasu skandalu kierował Międzynarodowym Funduszem Walutowym, uchodził za kandydata murowanego. W PS, podzielonej – jak żadna inna francuska partia – na zwalczające się frakcje, nikt spośród partyjnych rywali nie byłby w...
Antoni Rybczyński
„Negocjacje się skończyły i możemy powiedzieć, że się załamały” – oświadczył gruziński wiceminister spraw zagranicznych Sergi Kapanadze, dodając, że „Gruzja nie może wyrazić zgody na wejście Rosji do WTO, dopóki Moskwa nie zmieni stanowiska w kwestii handlu z okupowanymi terytoriami”. Władze w Tbilisi uzależniają akceptację przystąpienia Rosji do WTO od zgody Moskwy na utworzenie gruzińskich posterunków celnych na granicy Rosji z Abchazją i Osetią Południową. Gruzja niezmiennie uważa te dwie zbuntowane republiki za swoje prowincje. Ich niepodległość uznała jedynie Rosja, a za nią Wenezuela, Nikaragua i Nauru. W rzeczywistości są to tereny okupowane przez wojska rosyjskie. Gruzińsko-rosyjskie negocjacje w kwestii członkostwa Rosji w WTO zostały wznowione w marcu i były prowadzone przy...
Petar Petrović
Bośnia w stanie stagnacji Eksperci zwracają uwagę na brak postępów w rozwoju demokracji i rządów prawa, na nieefektywną administrację i struktury rządowe. Gigantyczne bezrobocie (ok. 45 proc.), niskie zarobki (średnia płaca netto ok. 400 euro) i wycofanie się wielu zagranicznych inwestorów powodują, że dążenia nacjonalistyczne i separatystyczne są wciąż wyjątkowo silne. Powszechna korupcja i brak perspektyw dla młodego pokolenia dopełniają szarą rzeczywistość tego kraju. Politycy nie mają efektywnego pomysłu na zmianę stanu rzeczy, wprost przeciwnie, ich spory prowadzą do atrofii systemu politycznego. Chociaż wybory parlamentarne odbyły się 3 października 2010 r., to dopiero 17 marca br. zwycięskiemu ugrupowaniu Socjaldemokratycznej Partii Bośni i Hercegowiny (SDP) udało się...
Jacek Laskowski
Pomysł zorganizowania globalnego „dnia gniewu” był spektakularny. Stał się tematem mediów z całego świata, a głos w jego sprawie zabierali czołowi finansiści i politycy. Jeśli jednak chodzi o realną frekwencję, protesty były znacznie mniej udane, niż wynikałoby to z nadanego im rozgłosu. Najwięcej uczestników zgromadziły w kilku państwach europejskich, gdzie panuje najgłębsza recesja. W Portugalii demonstrowało kilkanaście tysięcy ludzi, we Włoszech 100–200 tys., w Hiszpanii pół miliona. Już jednak w bankrutującej Grecji, którą manifestacje wstrząsają od początku roku, tym razem na ulice wyszło tylko 5 tys. ludzi, a w przeżywającym falę strajków Izraelu – 1,5 tys. W liczniejszych demonstracjach w Nowym Jorku, Los Angeles, Brukseli i Londynie uczestniczyło po ok. 5 tys. ludzi, w całych...
Antoni Rybczyński
Przedterminowe wybory 17 września wygrała rosyjska partia Centrum Zgody (Saskaņas Centrs), ale to dwie łotewskie partie decydowały o kształcie koalicji. Partia byłego prezydenta Valdisa Zatlersa z góry wykluczyła rozmowy z „oligarchicznym” ZZS. Pozostawały więc do wyboru wrogie sobie Saskana i narodowo-konserwatywny Sojusz Narodowy. ZRP skłaniała się ku Rosjanom, zaś Vienotiba premiera Dombrovskisa – ku narodowcom. Po trzech tygodniach trudnych rozmów wybór padł na tych ostatnich. 10 października trzy łotewskie ugrupowania centroprawicowe zawarły porozumienie, niwecząc nadzieje Rosjan na przełamanie – po raz pierwszy po 1991 r. – ich izolacji. I gdy wydawało się, że wszystko już jasne, w przeddzień inauguracji Saeimy sześciu deputowanych wyszło z partii Zatlersa – koalicja straciła...
Krzysztof Głowacki
W Stanach Zjednoczonych nie mają wątpliwości – władze w Teheranie o wszystkim wiedziały. – Ten spisek został wymyślony, sponsorowany i kierowany z Iranu. Jest to rażące złamanie amerykańskiego i międzynarodowego prawa – stwierdził Eric Holder. Czy prokurator generalny ma rację? Wiele wskazuje na to, że tak. Po pierwsze, Quds bezpośrednio podlegają wielkiemu ajatollahowi Alemu Chamenei. Po drugie, Irańczycy nie mają czystych rąk. W 1980 r. teherańscy agenci zamordowali amerykańskiego przedstawiciela irańskiej diaspory antyislamskiej. W 1992 r. na celownik wzięto Niemcy i mieszkających tam czterech irańskich opozycjonistów. W tym samym czasie podłożono bombę pod ambasadę Izraela w Buenos Aires, w wyniku czego zginęło 29 osób. Dwa lata później w Argentynie zamordowano 85 Izraelczyków....
Teresa Wójcik
W Łodzi wygrała PO, w Łódzkiem – PiS Łódzkie to trzy okręgi wyborcze: nr 9 miasto Łódź, nr 10 Piotrków Trybunalski, nr 11 Sieradz. W Łodzi wybierano dziesięciu posłów. Najwięcej, bo pięciu, ma PO, lokomotywą listy był Krzysztof Kwiatkowski, który dostał 68 814 głosów. Z PiS wybrano trzech posłów. Po jednym mandacie zdobyły RP i SLD. Na okręg piotrkowski przypada dziewięciu posłów, w tym czterech z PiS. Lidera i lokomotywę listy, posła poprzedniej kadencji, Antoniego Macierewicza poparło 41 871 wyborców. Na jedynkę listy PO, Elżbietę Radziszewską, głosowało 19 269 (!) osób. Platforma w Piotrkowskiem zdobyła dwa mandaty. Po jednym PSL, SLD i RP. W okręgu sieradzkim wybrano 12 posłów. W tym pięciu z PiS, cztery mandaty przypadły PO, po jednym mandacie mają PSL, RP i SLD. W siedmiu...
Rafał Kotomski
Sąsiadujące z regionem Brudzińskiego województwo lubuskie do bastionów PiS-u nie należy. W ostatnich wyborach nie było inaczej. Wynik 21,7 proc. pogorszył się w stosunku do tego sprzed czterech lat o niespełna 1 proc. Mandaty takie same – Marek Ast, Elżbieta Rafalska i Jerzy Materna. Niepokoić musi jednak wynik lidera listy, posła Marka Asta, szefa sejmowej Komisji Mniejszości Narodowych – dopiero trzeci w kolejności, z blisko 9 tys. głosów mniej niż w 2007 r. Wielkopolska: jedynka prawdę ci powie? Największym zaskoczeniem w Wielkopolsce był – czego nie odnotowujemy z satysfakcją – wynik prof. Andrzeja Waśki, byłego wiceszefa MEN. Okazało się, że znane nazwisko i dorobek naukowy to zbyt mało, gdy rywalami z listy są lokalni liderzy i poseł ze stolicy, który dobrze zapisał się dla...
Cały proceder dokładnie opisała „Rzeczpospolita” („Kamienicę wyłudzę”, 25 września 2002 r.) Urzędnicy w Katowicach ze zdumieniem przecierali oczy, kiedy nagle, po kilkudziesięciu latach odnajdywali się spadkobiercy dawnych właścicieli. Na podstawie cudem „ocalonych” dokumentów sąd przeprowadzał postępowanie spadkowe i atrakcyjna nieruchomość musiała zostać zwrócona. Szczęśliwi właściciele szybko ustanawiali pełnomocnika, który dbał o ich interesy. Mecenasi na usługach lewych spadkobierców Mafijny proceder nie byłby prawdopodobnie możliwy, gdyby nie pomoc prawników. Jednym z nich był mecenas Marek Barczyk. Opinia publiczna poznała go jako obrońcę niemal wszystkich zomowców, którzy zasiedli na ławie oskarżonych w procesie pacyfikacji kopalni „Wujek” i „Manifest Lipcowy”. Barczyk...
Piotr Gontarczyk
Po raz kolejny z funkcjonariuszami WSI zetknąłem się w czasie pracy w IPN, bodaj w 2006 r. Jednym z zadań, które wówczas realizowałem, była próba odtajnienia i udostępnienia naukowcom możliwie dużej liczby akt archiwalnych WSW (kontrwywiad) i Zarządu II Sztabu Generalnego WP (wywiad). Kilkakrotnie wysocy funkcjonariusze WSI przeprowadzali ze mną rozmowy, próbując odwieść mnie od realizacji poleceń przełożonych. Jeden z nich, bodaj zastępca szefa WSI ds. wywiadu, oficer w stopniu pułkownika, odwoływał się do patriotyzmu, interesów państwa i konieczności ochrony agentów, którzy – jak się wyraził – pracowali „dla Polski”. Byłem urzędnikiem państwowym, więc nie mogłem pozwolić sobie na wybuch śmiechu. Zgrzyt pojawił się później, kiedy rzeczonemu oficerowi pokazałem teczkę obcokrajowca, który...
Teresa Wójcik
Wysoki wzrost ekonomiczny Chin, Brazylii i Indii napędzał globalne ożywienie gospodarcze, ratując świat przed głęboką recesją. Rynki tych krajów, zaliczane do wschodzących, wciąż jeszcze uważa się za obszary zdrowej gospodarki, niedławionej wysokim długiem publicznym. Ale wszystko wskazuje, że złe długi dopadły także te cztery kraje (zwane często wspólnym mianem BRIC). A złe długi to kierunek na krach. Zadłużenie publiczne Chin jest znacznie wyższe, niż szacuje oficjalnie Pekin. Stwierdziła to agencja ratingowa Moody’s na podstawie analizy raportu chińskiego państwowego biura obrachunkowego (odpowiednik NIK). Okazuje się, że długi władz lokalnych oprócz oficjalnie podanej kwoty sięgającej 10,7 bln juanów (1,66 bln dol.), są większe o dalsze 3,5 bln...
Mateusz Matyszkowicz
Duch zjednoczenia 14 stycznia tego roku odbyło się specjalne spotkanie Naczelnej Rady Adwokackiej. Jak napisała „Rzeczpospolita”, wzięli w nim udział także biznesmeni: Zbigniew Niemczycki, Jan Kulczyk i Ryszard Krauze. Ale nie tylko. Gościem specjalnym był Krzysztof Kwiatkowski, minister sprawiedliwości. Gość dostał od adwokatów prezent: projekt nowelizacji kodeksu spółek handlowych. Jego szybkie procedowanie sprawiło, że sąd musiał umorzyć sprawę, jaka toczyła się przeciw Krauzemu. Tuż przed wyborami, latem tego roku, interes życia zrobił Zygmunt Solorz-Żak. Dotychczasowy magnat medialny został właścicielem Polkomtela. Transakcja opiewa na 18,1 mld zł i uchodzi za jedną z największych operacji finansowych w naszej części Europy w ostatnim czasie. Jest wyjątkowa ze względu na...
Maciej Pawlak
Sprawa walki z pomysłami zagrażającymi bezpieczeństwu i suwerenności nie tylko Polski, ale i całej Europy, musi łączyć nie tylko polskich polityków, ale i wszystkich nas – Polaków. Nasz głos sprzeciwu wobec populistycznych haseł musi być wyraźnie słyszalny na forum UE. To głos za silną, niezależną Polską – za przyszłością nie tylko naszą, ale i przyszłych pokoleń. Szanowni Czytelnicy – apelujemy o oddawanie głosów i podtrzymywanie Płomienia Nadziei. Roześlijcie ten apel do swoich bliskich, przyjaciół i kolegów z pracy. Pokażmy Europie siłę naszego głosu.
Leszek Misiak
Po upublicznieniu przez zespół parlamentarny Antoniego Macierewicza wyników badań amerykańskich naukowców współpracujących z NASA, które udowodniły, że raporty Anodiny i Millera stawiają fałszywe tezy dotyczące przyczyn katastrofy, do uczonych nie zwrócili się z propozycją wywiadu dziennikarze z TVP, TVN, „Gazety Wyborczej”, „Wprost”, „Polityki”, „Przekroju”, „Newsweeka”, Polsatu… W głównych mediach zapanowała na ten temat cisza. Milczenie, które przysłużyło się kłamstwu. Jak powiedział „GP” prof. Kazimierz Nowaczyk z Uniwersytetu w Maryland, po publikacji wyników jego badań dowodzących, że na wysokości 15 m na polski samolot zadziałały dwa silne wstrząsy – co opisała „GP” – oprócz „Naszego Dziennika” i „Tygodnika Solidarność” nikt więcej do uczonego się nie zgłosił. W pierwszych...
Grzegorz Wierzchołowski
Po upublicznieniu przez zespół parlamentarny Antoniego Macierewicza wyników badań amerykańskich naukowców współpracujących z NASA, które udowodniły, że raporty Anodiny i Millera stawiają fałszywe tezy dotyczące przyczyn katastrofy, do uczonych nie zwrócili się z propozycją wywiadu dziennikarze z TVP, TVN, „Gazety Wyborczej”, „Wprost”, „Polityki”, „Przekroju”, „Newsweeka”, Polsatu… W głównych mediach zapanowała na ten temat cisza. Milczenie, które przysłużyło się kłamstwu. Jak powiedział „GP” prof. Kazimierz Nowaczyk z Uniwersytetu w Maryland, po publikacji wyników jego badań dowodzących, że na wysokości 15 m na polski samolot zadziałały dwa silne wstrząsy – co opisała „GP” – oprócz „Naszego Dziennika” i „Tygodnika Solidarność” nikt więcej do uczonego się nie zgłosił. W pierwszych...
Jacek Kwieciński
Wzorzec W „GP” z zeszłego tygodnia Grzegorz Górny wskazał, jak wielką pracę wykonał Viktor Orban przed zwycięstwem. Wezwanie obywateli do samoorganizacji i budowy wspólnot – społecznych, kulturalnych, charytatywnych, sportowych, religijnych, stworzenie Ruchu Kół Obywatelskich było (choć w końcu zadecydowała zapaść gospodarcza) dalekowzrocznym, znakomitym posunięciem. Umożliwiło też komunikowanie się ze społeczeństwem ponad mediami. To jest wzorzec. Nawet jeśli większość dzisiejszych Polaków, w odróżnieniu od Węgrów, podobnych wezwań by nie posłuchała. Wtedy trzeba zainicjować podobną akcję samemu. Nie zniechęcać się początkowymi trudnościami, niepowodzeniami. Działać. Zacząć działać. Nieco rad W „Rzeczpospolitej” z 19.10 Jarosław Kaczyński mówił m.in. o niektórych przyczynach...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Z kolei Bielecki miał numer 243. W obozie poznał Cylę Cybulską, polską Żydówkę z Łomży, która jako jedyna przeżyła z całej rodziny. Pokochał ją od pierwszego wejrzenia. Przyrzekł jej, że wydobędzie ją z obozu. 21 lipca 1944 r. w przebraniu esesmana (mundur zdobył jego przyjaciel) odebrał ją z pracy pod pozorem zaprowadzenia na przesłuchanie. W ten sposób oboje wyszli z terenu obozu. Przez wiele dni błąkali się po okolicy, aż wreszcie udało im się dotrzeć do zaprzyjaźnionej rodziny. Tam rozdzielili się, przyrzekając sobie, że spotkają się po zakończeniu wojny. Jerzy wstąpił do oddziału AK, a Cyla nadal się ukrywała. Gdy dotarły do niej fałszywe informacje o śmierci narzeczonego, wyemigrowała po zakończeniu wojny do USA. Oboje odnaleźli się dopiero po 39 latach. Na powitanie Jerzy wręczył...
Krystyna Grzybowska
Tak się dziś składa, że najlepsi felietoniści, ludzie ceniący wolność słowa i wolność wyrażania poglądów, są w mniejszości, bo nie podobają się władzy i jej medialnym poplecznikom. A tych jest zdecydowana większość. I wśród nich cała masa felietonistów, to znaczy tzw. felietonistów oraz felietonistów samozwańczych, choćby dlatego, że wypocina na cześć władzy nie może być felietonem, nawet jeśli stworzył ją dobry dziennikarz, bo felietonista idzie pod prąd. Tak jak to robił Maciej Rybiński. Iść pod prąd, to znaczy patrzeć władzy na ręce, zapobiegać jej demoralizacji. Nic dziwnego, że nasi laureaci zostali pominięci w newsach PAP-u, wielu gazet i czołowych telewizji. Czego nie wiem, tego nie ma – zasada, którą kierują się media i propaganda władzy. Ale to na próżno. Maciej Rybiński był...
Tomasz Terlikowski
Metoda na Kościół Strategia na kasę jest najskuteczniejszym sposobem zniechęcenia Polaków do Kościoła. Skandale (a niekiedy tylko skandaliki) związane z Komisją Majątkową mogą w Polsce odegrać, jeśli tylko będą odpowiednio rozgrywane, podobną rolę jak w Irlandii czy Stanach Zjednoczonych skandale seksualne. I to nie dlatego, że w Polsce tych ostatnich nie ma (choć niewątpliwie z przyczyn historycznych jest ich mniej niż w Irlandii), ale dlatego, że w Polsce kasa jest ważniejsza niż rozporek, budzi więcej wątpliwości, emocji. I dlatego media wrogie Kościołowi nieustannie wałkują problem kasy, jaką rzekomo mają mieć duchowni. Problem w tym, że to zwyczajnie nie jest prawda. Są oczywiście diecezje bogatsze, ale średnia kościelna w Polsce jest słaba. Wiele parafii, zwłaszcza na Dolnym...
Tomasz Terlikowski
Takich duchownych diecezjalnych, którzy opuszczają swoją macierzystą diecezję, by w nowym środowisku wypełniać swoje powołanie, nazywa się fideidonistami. Określenie to pochodzi od encykliki Piusa XII „Fidei donum” (dar wiary), w której papież przypomniał biskupom, że mają być odpowiedzialni nie tylko za zbawienie podległych sobie wiernych, ale wszystkich ludzi na ziemi. A to wymaga dzielenia się powołaniami. „Nie wystarczy troszczyć się, aby ludzie byli przychylnie usposobieni do tego zadania. Wymaga się znacznie więcej. Jest bowiem wiele diecezji, które z łaski Bożej mają tylu szafarzy świętych tajemnic, że byłoby to dla nich bez szkody, gdyby utraciły niektórych kapłanów. Do nich szczególnie kierujemy z serdecznym zatroskaniem to zdanie Ewangelii: »To, co zbywa, dajcie ubogim« (Łk 11,...
Robert Tekieli
Walka toczy się wewnątrz cywilizacji atlantyckiej, zachodniej. I jeśli wygra uniwersalizm protestu, sprzeciwu, buntu i kłamstwa, nasza cywilizacja zacznie zamierać. Jak wiele już nieistniejących cywilizacji, które zachorowały na wewnętrzne pęknięcie. Globalny rząd dusz: nowa etyka buntu, subkultura rewolucji kulturowej staje się narzędziem masowego zniewalania. Trzeba podjąć wyzwanie. Dziś w razem.tv mogę znów jak w „brulionie” czy „Ozonie” rozmawiać z najwybitniejszymi polskimi umysłami. Publikować ich przemyślenia. Profesor Staniszkis, doktor Fedyszak Radziejowska, profesor Tadeusz Guz, Rafał Ziemkiewicz, Bronisław Wildstein to tylko początek listy. Profesor Zybertowicz pięknie opisał naszą dzisiejszą sytuację. Kościół jako trwały, instytucjonalny kościec kontynentu polskości....
Rafał Ziemkiewicz
Oczywiście, to nie znaczy wcale, że – jak to się wydaje wiernym pretorianom – wszelka krytyka prezesa jest działalnością wrogą, i że patriotyzm dzisiejszy polega na zwieraniu szeregów i czekaniu, aż Warszawa sama z siebie zmieni się w Budapeszt. Ja o tym, że Jarosław Kaczyński, mówiąc najdelikatniej, źle prowadzi nasze sprawy, pisałem już dawno temu, wielokrotnie i bardzo konkretnie. Wtedy, gdy był odpowiedni czas, aby PiS – skoro już tak wyszło, że to on stał się jedynym wyrazicielem aspiracji konserwatywnej części polskiego społeczeństwa – wypracował ofertę mogącą przyciągnąć niepolitycznego wyborcę, oraz strukturę, pozwalającą mu przyjmować i twórczo rozwijać społeczną energię. Ta szansa została zmarnowana. Główną troską kierownictwa partii pozostało niszczenie u samego zarania...
Krystyna Grzybowska
Co tam rating... Ostatnio dwie światowe, liczące się, i to bardzo, agencje Standard and Poor's i Fitch obniżyły rating dla Włoch. Po Grecji Włochy są w chwili obecnej krajem największego ryzyka finansowego. Żebyśmy jednak nie popadli w skrajny pesymizm, we Włoszech jest wciąż fajnie i beztrosko. Okazuje się, że seks z premierem Silvio Berlusconim to wielka przyjemność – zapewniła pewna aktoreczka z Niemiec, bo, jak wyznała w mediach, „dzięki niemu poczułam się jak kobieta”. To sukces mego ulubionego premiera, ale jest też sukces barmana, a właściwie dwóch barmanów. Otóż dwaj panowie z Mediolanu zaparzyli najszybszą kawę na świecie. Zmarnowali 623 kilogramy kawy w ciągu tylko dwóch godzin. Na zaparzenie jednego espresso potrzebowali 6 sekund. Obawiam się, że nie dało się tego pić. Co...
Tomasz Skłodowski
Nietrafione billboardy Źle przyjęte zostały pierwsze billboardy z hasłem „Premier Jarosław Kaczyński”. Przypominał on wyborcom nieprawdziwe w istocie, lecz medialnie upowszechnione, stereotypy mówiące o złych rządach lidera PiS, atmosferze strachu, podsłuchach, niedemokratycznym wykorzystywaniu tajnych służb, wszędobylskim CBA itp. Zatem działał przeciwskutecznie do zamiarów, straszył niezdeklarowanych politycznie i słabo zorientowanych wyborców powrotem politycznego awanturnictwa, skandali i kreowanym przez nieprzychylne media wizerunkiem dyktatora. Zaprezentowane niedługo później hasło: „Polacy zasługują na więcej” było niefortunnie dobrane i sprzedane. Na billboardach pojawiało się obok nazwy partii, co w sumie oznaczało, że Polacy zasługują na więcej PiS-u. Sztabowcy odkryli tę...
Anita Gargas
Z przebiegu zdarzeń można wnioskować, że sztab PiS nie był także przygotowany na zastosowanie alternatywnego wariantu kampanii na wypadek sytuacji kryzysowej. I do końca realizował jedyny założony plan. Nie zauważył rozwijającej się, agresywnej propagandy Platformy. A gdy w końcu nastąpił moment krytyczny, sztab biernie przeszedł nad nim do porządku dziennego, uspokojony sondażami opinii publicznej. Po pierwsze: wizerunek prezesa W całym okresie kampanii zabrakło w domenie publicznej wywiadów i zdjęć, które przedstawiałyby Jarosława Kaczyńskiego jako silnego męża stanu, ale jednocześnie ciepłego człowieka. Zabrakło spotów pokazujących lidera PiS zarówno jako przywódcę w tłumie zwolenników, jak i rodzinnego mężczyznę, mającego swoje hobby – np. jazdę na rowerze. Tę lukę tylko w...
Andrzej Zybertowicz
Tymczasem, do diaska, nie trzeba czytać zachodnich podręczników z teorii polityki, by rozumieć, że polityka nie dzieje się w próżni, że to nie jest tylko przepychanka ludzi spoconych w pogoni za władzą. Że władza jest sprawowana w polu różnych, w tym dalekosiężnych interesów oraz że media komunikujące obywatelom (często tylko potencjalnym) przepychankowy obraz polityki same mają… No właśnie, co? To proste: interesy swoich właścicieli. Świat społeczny to gra, w której ludzie zazwyczaj zabiegają o swoje interesy. Jedni z nich mają znacznie większe niż inni umiejętności działań zespołowych, tworzą zatem skuteczne grupy interesów. Takimi grupami interesów są też firmy-podmioty otwarcie nastawione na zysk. Warunki osiągania zysku i jego skala w sporej mierze zależą od tego, co robią...
Wojciech Wencel
Przełom października i listopada to błogosławiony czas, który dowodzi, że mimo presji mediów przetrwał w nas instynkt metafizyczny. Jak jest na Zachodzie – wiadomo. Kupa śmiechu i rekwizyty z tanich horrorów: trupie czaszki, maski zombie, gałki oczne na gumce plus wiaderko ketchupu imitującego krew. Chodząc po sklepach, trzeba uważać, żeby nie chwycił nas za nogę jakiś klejący wilkołak czy inny wampir na rzepy. W ramach obchodów Halloween właz do świata umarłych został zapchany tworzywami sztucznymi. Mieszkańcy Zachodu materializują śmierć, bo wydaje się im ona jakimś ostatecznym kataklizmem. Tylko w Polsce, zwłaszcza na początku listopada, cmentarze tętnią życiem, a płonące znicze, chryzantemy i świerkowe wieńce są kadzidłami, które wyrażają pokorę wobec Bożej tajemnicy. Były epoki,...
Antoni Łepkowski
W wyborczy wieczór 9 października okazało się, że nadal trzeba będzie zachowywać niezależność poprzez wykonywanie wszystkich poleceń dobrego pana z Kaszub i jego ludzi. Można już było odwołać to, co opublikowano wcześniej. Przypomnijmy, że KRP w enuncjacji z 18 października wyjawiła, iż łączenie mandatu posła na Sejm z funkcją prokuratora w stanie spoczynku jest sprzeczne z prawem. Tym, którzy nie pamiętają wcześniejszej uchwały z 22 września, autorstwa tego samego gremium, przypomnę, iż według stróżów prawa „Krajowa Rada Prokuratury ma świadomość, że w obowiązującym stanie prawnym prokurator, w tym prokurator w stanie spoczynku, ma prawo ubiegać się o mandat posła albo senatora. Wynika to jednoznacznie z przepisów art. 44 ust. 4 i art. 65a ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o...
Bettina Röhl
Wygląda na to, że syta, mieszczańska większość odchodzi do przeszłości. I to wcale nie na skutek skrętu w lewo. Wynik berlińskich wyborów był raczej sumą zauważalnych od dłuższego już czasu tendencji. Prądów, które we wrześniu z impetem przetasowały zastałą do niedawna scenę polityczną w Berlinie. Pragnienia Piratów Zamiast zlekceważyć wybory, czyli posłużyć się klasycznym narzędziem protestu, którym niezadowoleni wyborcy demonstrują swój stosunek do polityków, blisko 9 proc. berlińczyków poszło do urn i oddało swój głos na partię, która zadebiutowała w 2009 r. Ten partyjny debiut trwa w najlepsze do dziś. Piraci nie są bowiem partią w pojęciu tradycyjnym. Samozwańcza Partia Piatów nie jest niczym innym jak wspólnotą komputerowych maniaków. Piraci chcą bez prawnych przeszkód ściągać...
Ryszard Czarnecki
To powiedzonko, pełne uznania dla Węgrów i pogardy dla „Pepików” przypomniało mi się w ostatnich dniach, gdy w Brukseli rozmawialiśmy z premierem Republiki Czeskiej Petrem Necasem. Cóż, zazdroszczę ludziom znad Wełtawy takiego premiera. Facet twardo stąpa po ziemi. Gdy wspominał swoją pierwszą wizytę w Brukseli w latach 90., powiedział, iż wtedy zrozumiał, że Unia Europejska czym jak czym, ale na pewno nie kieruje się sprawiedliwością... Słowem: są tu równi i równiejsi, są tacy, którzy mają pod górkę i tacy, którym zawsze wiatr wieje w plecy. Oczywiście, euroslogany mówią co innego. Czeski premier (a tak na marginesie: to pierwszy katolik na tym stanowisku w dziejach tego państwa!) nie jest facetem, który się komukolwiek kłania. Nawet Frau Merkel czy Monsieur Sarkozy’emu. Gdy mówił o...
Robert Tekieli
Są portale, telewizje, miesięczniki żywiące się miejskimi mitami o ludziach znikających w czarnej Wołdze, o śladach yeti, o potworze z Loch Ness. Są redakcje i wydawnictwa żyjące z naszych lęków. Wciskające kit np. o Ludziach W Czerni wymazujących pamięć świadkom spotkań z UFO... No dobrze, ale o czym to ja chciałem naprawdę napisać... Aha. W rozpoczynającym się dziś cyklu reportaży zatytułowanym „Piekło na ziemi, niebo obok nas” opisywać będziemy wydarzenia nadprzyrodzone, ale prawdziwe. Cud to chwilowe zawieszenie praw natury. Stwierdzić to mogą naukowcy. I tak właśnie działają sądy kościelne, stwierdzające, czy jakieś wydarzenie jest cudem czy złudzeniem. Korzystają z pomocy naukowców. Bo, by zostać świętym, trzeba być przyczyną cudu. Tylko o takich zdarzeniach będziemy pisać....
Marcin Wolski
Autorka nie ukrywa, że nie było jej łatwo. W środowisku Rodzin Katyńskich zetknęła się z niezrozumiałym dla niej murem niechęci, pokrywającym wzajemne podziały, zawiści... Równie trudne były rozmowy z rodzinami, często trzeba było roku, aby pozyskać zaufanie, dotrzeć do wspomnień głęboko ukrytych w pamięci rodzinnej. Bożena Mamontowicz-Łojek to synowa Leopolda Łojka, wojskowego lekarza, żona jednego ze znakomitszych historyków polskich – Jerzego Łojka, działaczka Rodzin Katyńskich, wierna tradycjom niepodległościowym i prolustracyjnym tego środowiska. Miałem przyjemność poznać ją, przygotowując rocznicowy materiał do „Gazety Polskiej”, umówiliśmy się na kolejne spotkanie... Katarzyna Piskorska była córką Tomasza Piskorskiego, niedoszłego wojewody poznańskiego, który 1 września 1939 r....
Maciej Parowski
Panek ma więcej i mniej szczęścia. Nie wojuje z cenzurą, ale pracuje dla widza, który nie oczekuje już od kina powagi, tylko jeszcze więcej tego, co go rozbawiło poprzednio. Tymczasem historia Jakuba Franka (Łukaszewicz), nowego żydowskiego Mesjasza (1726–1791), który się ochrzcił, czynił cuda, pociągnął z sobą wielu wiernych, był więźniem na Jasnej Górze, brylował w Niemczech i Wiedniu – nie da się uchwycić w prostym kinie gatunków. Panek w dodatku komplikuje – samego Franka w filmie mało, a jego świat poznajemy przez pryzmat przygód i dążeń niejakiego Golińskiego (Chyra), byłego ucznia Franka, któremu tenże odebrał żonę. Goliński-odstępca, na którego polują inni członkowie sekty, pisze więc do Wiednia donosy na Franka. Idzie ich tropem zawzięty policjant (Bonaszewski), który ma wrażenie...
Piotr Lisiewicz
„Dzień dobry, ja dzwonię z Liceum Ogólnokształcącego numer osiem imienia Adama Mickiewicza. Ja chciałem zgłosić, że Janusz Palikot znajduje się pod szkołą” – takie nagranie odsłuchałem na swojej poczcie głosowej w czasie kampanii wyborczej. Licealista ów potraktował mnie jak pogotowie antypalikotowe. Jest pożar, dzwonimy po Straż Pożarną. Ktoś się połamał – do Pogotowia Ratunkowego. Pojawia się w Poznaniu Palikot – po Lisiewicza. Za brak reakcji przepraszam, byłem na drugim końcu Polski. Coś czuję, że nasze antypalikotowe happeningi – m.in. przyjazd po wymienionego szambiarką – mogą stać się teraz inspiracją dla różnych grup w Polsce. Zachęcam do odszukania ich na YouTube. Czy ja dobrze usłyszałem, że ta manifestacja w Warszawie to był Marsz Otłuszczonych? – zapytał mnie jeden z mniej...
Joanna Lichocka
Turbina jest Polsce potrzebna Najczęściej wysiłki te z oczywistych powodów pozostają nieznane opinii publicznej – skuteczne ukrywanie głupstw, jakie wypowiada głowa państwa, polega właśnie na tym, że mamy o nich nie wiedzieć i ich nie słyszeć. Praca ta – wydawałoby się – nie powinna być jakimś niesłychanie trudnym zadaniem, biorąc pod uwagę aktywność zaprzyjaźnionych mediów, posłusznych wskazaniom budowania pozytywnego wizerunku prezydenta. Jednak poczynania Bronisława Komorowskiego są tego rodzaju, że to nie wystarcza, by ukryć jego wpadki. Bo na przykład nie bardzo się to tuszowanie udaje, gdy relacja z wystąpienia prezydenta jest na żywo, i wtedy święty Boże nie pomoże – prezydent stoi i mówi, i nic potoku jego słów nie jest w stanie powstrzymać. Pozostaje czekać i nasłuchiwać. Jak...

Pages